Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Vstorm

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    623
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

621 Świetna

1 Follower

About Vstorm

  • Rank
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1579 profile views
  1. Jak czytam takie wypowiedzi kobiet to zaraz na myśl przychodzi mi laska, która uderzyła w ścianę i skończyła się adoracja mężczyzn, czy po zdradach chce wrócić do misia, bo jej było dobrze. Jako, że to właśnie kobiety źle znoszą samotność i jest im ciężej, budzą się wtedy z ręką w nocniku. Same na siebie to ściągnęły. Teraz mają równość, większe przywileje to niech pokażą jakie są silne i niezależne. Niech wykorzystają te przysłowiowe pięć minut. Tylko bez nas mężczyzn. Po co się mamy wtrącać? Nigdy nie uwierzę w takie słowa kobiety do mojej osoby. No i ile to miałby trwać. Rok? Trzy lata? Dopóki jest haj hormonalny to wszystko jest. OK. Co one by o sobie nie pisały i chwaliły i przepraszały nas to i tak w to nie uwierzę. Ja już dawno zamknąłem serce dla kobiet. Bo to tylko jest haj hormonalny i chęć przedłużenia gatunku wpisana w podświadomość nic po za tym. A to, że kobietom jest ciężej jak są same, to cóż, ich problem. Nie potrzebuję od nich czułości, rozumienia, bliskości. Bo po co mi to? I jaka jest cena za to. A to niby ja jestem niepełny? Te całe uzupełnienie czy tam dopełnienie to przez ile trwa? Jak to czytam to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Fakt one pod tym względem są inne, mają inną psychikę i inne spojrzenie na świat. Tylko że jeżeli chodzi o mnie. Ja mam swój własny świat, jestem takim samotnym wilkiem, który chodzi własnymi drogami. I nie potrzebuję wpraszać kogoś do swojego prywatnego świata i nie czuję potrzeby, aby dowiadywać się, co kobieta o tym sądzi, czy jakby to ona zrobiła. Po za tym one mają tak płytkie myślenie, które zawsze sprowadza się do jednego. Są schematyczne tylko każda postępuje trochę inaczej.
  2. U mnie już 24 dzień. Na pewno jest większa pewność siebie. Lepiej mi się pracuje i ćwiczy na siłowni. Ale wiem, że będzie jeszcze lepiej, to dopiero początek. Czy dziewczyny na mnie zwracają uwagę? Nie wiem. Bo na to nie patrzę. Moim celem w no fapie, nie jest współżycie z kobietami. Ten punkt nie ma kompletnie dla mnie znaczenia. Co innego chcę osiągnąć poprzez no fap. Jeżeli chodzi o flat line. Jedynie lekkie wahania nastroju, Ale dwa tygodnie temu była jazda. Od normalnego samopoczucia do wielkiego przygnębienia.
  3. U mnie pomaga motywacja. A im dłużej jestem, to tym bardziej nie chcę zaczynać od początku.
  4. Moc w słabości się doskonali.
  5. U mnie od ostatniego wpisu jest już 19 dzień. Mi się nie chce zaczynać znowu od nowa i przechodzić to samo. U mnie jeden mały orgazm, nawet bez oglądania porno resetuje wszystko. Dopiero po kilku próbach i z prowadzonym dzienniczkiem to zauważyłem.
  6. @DakotaTak czytam twoje posty, a szczególnie ten jeden co dotyczył dziewczyny, która narzekała na brak współżycia w 2 letnim związku. I powiem krótko, takiego słodzenia i rażącej oślepiającym światłem zbroi dawno nie widziałem, w tym cudzie zwanym rezerwatem.
  7. Przypomniał mi się ten temat: I dlaczego znowu ten "bardzo ważny" temat jest na głównej?
  8. Kto to musi ten niech sobie niańczy. Ja nie mam takiego zamiaru. Co do rezerwatu. Bardzo rzadko się tam udzielam, bo każdy temat rozciąga się na x stron. W którym są gównoburze, ukryci biali rycerze. To widać powiewnie, w kim siedzi biały rycerz, a w kim nie. A po za tym, argumentowanie z tymi kobietami jest jak warka z wiatrakami. Do nich nic nie dociera. Rezerwat z jednej strony pomaga, bo właśnie widać jak zachowują się kobiety i co robią z argumentami. Klasyczny Red Pill. One są inne, odwracania kota ogonem. Wbijanie w poczucie winy i manipulacja słowne. Jeżeli chodzi o istnienie rezerwatu, dla mnie jest obojętne. Jedyne do czego się doczepię to jak wchodzę na forum to zaraz na głównej w popularnie aktualnie, pojawia się temat z rezerwatu, często na x stron. A jakoś nie mam ochoty, tego czytać. Z wyżej wymienionych powodów. Jakby dało się wyłączyć, żeby tematy od pań nie pojawiały się na głównej to bym się bardzo cieszył.
  9. @nesqNic wielkiego nie odkryłeś. Po prostu pozwoliłeś wyczerpać energię z negatywnych emocji najzwyczajniej w świecie pozwoliłeś tym uczuciom się uwolnić. Nie tłumiłeś, nie projektowałeś, a po prostu odpuściłeś opór przed ich uwolnieniem.
  10. Zawsze można wspomóc wtedy jakąś fundację, schronisko dla zwierzaków. O idzie teraz zima, co by mi się stało jakbym miał dużo pieniędzy i kupił np. karmę dla zwierzaków. @PattonZ tymi atakami Januszy to masz rację. Ja tam olewam wtedy wszystko co do mnie mówią. Przedstawię sprytnie swoje argumenty i na tym temat się kończy. Akurat zawsze znajdę jakąś odpowiedź. Nawet jakby mnie wyzywali to po spływa to jak po kaczce. Zawsze im mówię, że wtedy to ludzie byli inni i było inaczej, za ich czasów. A oni później zawsze przechodzą, "za komuny to było lepiej" i temat się urywa. Trzeba też umieć rozpoznawać z jakim typem człowieka się wtedy rozmawia i dobrać słowa do jego poziomu. Właściwie to one bardzo boją się samotności. Kobiecie jest dużo ciężej, niż mężczyźnie. Z powodu natury. Bo facet dawno temu idąc na polowanie, wojny, bardzo długo nie wracał. Chcieliśmy odkrywać świat itp. Bo co jak co, to mężczyzna ma większe możliwości radzenia sobie z samotnością. Lepiej poradzi sobie z zdobyciem pożywienia i ma większą szansę na obronienie np. przed innym agresywnym mężczyzną, czy nawet drapieżnikiem.
  11. Mam tak od kilku lat i żadna krzywda mi się nie dzieje. W jakich latach to było? Wiem o tym doskonale. Może tak, może nie. Ja tam nie mam zamiaru tego sprawdzać. Nie potrzebne mi to. One dla mnie wszystkie mnie denerwują. I nie ma dla mnie wyjątków.
  12. Mam podobnie. Ja również nie chce zakładać rodziny. Po co mi to. Wszyscy wiemy jak wygląda obecnie rynek matrymonialny i znalezienie dziewczyny do LTR jest bardzo ciężkie, a i tak nigdy nie wiadomo jak to się może skończyć. W dodatku prawa i przywileje po stronie kobiety w razie problemów. Zresztą dla mnie to jest po prostu ograniczenie wolności. Kiedy jestem sam jestem odpowiedzialny tylko za siebie. Tak samo z czasem, mam go tylko dla siebie i nie muszę go poświęcać dziewczynie czy dziecku. Co do dzieci. Nie lubię małych dzieci odkąd pamiętam, męczy mnie przebywanie z nimi. Denerwuje mnie ich zachowanie i te głupie pytania. Jeżeli chodzi o mnie, to ja nie widzę kompletnie sensu w spłodzeniu przez zemnie dziecka. Za to widzę masę wydatków przez min. 25 lat, brak snu kiedy drze się w nocy. Później problemy jak będzie dorastało. A jak widzę dzisiejsze dzieci i nastolatków to jeszcze bardziej odechciewa mi się dzieci.... Jeszcze jakby było z kim mieć te dzieci. Może wydać się to dziwne, ale jakby wprowadzili podatek od wolnych ludzi. To ja to mógłbym nawet płacić jakby był mały oczywiście. W porównaniu ze straconym zdrowiem i alimentami.. A ja samemu świetnie daje radę. Ja tam lubię być samemu, co nie oznacza, że się cały czas siedzę w domu. Po za tym, zawsze jak miałem jakieś duże problemy, byłem z nimi samemu i dawałem radę. A szczęście zależy od nas samych. Bo kobieta może odejść, dzieci w końcu i tak wyjdą z rodzinnego domu. Także, zawsze trzeba liczyć wyłącznie na siebie.
  13. @Ragnar1777Jeżeli chodzi o flat line. To u mnie jest to też dziwne. Zawsze jak kiedyś miałem reset i zaczynałem od nowa to flat line, a raczej zły humor, kiepskie samopoczucie trwa u mnie jeden dzień. Zawsze jest tak po 10 dniach. Dalej nie nie pamiętam jak jest. Bo w ostatnim okresie miałem max 16 dni przerwy, a później był upadek. I zaczynałem na drugi dzień od nowa. A jeżeli chodzi o libido. Mam aktywne życie, nie mam pracy siedzącej. A po pracy idę na siłownie. Może was to dziwić, ale ja naprawdę się cieszę, że nie ma tego popędu. Bardziej to przeszkadza, niż pomaga. I tak szczerze, to jak nie ma libido w połączeniu z wiedzą z Red Pill, to kobiety naprawdę nie mają dla mnie nic do zaoferowania. Dzięki temu odwykowi, można dużo zrozumieć. Cieszę się, że zacząłem ten odwyk. Teraz mam 11 dzień. Tylko z tą różnicą, że wiem co było wcześniej u mnie wyzwalaczami. Odkryłem je i ten odwyk jest inny. No i też nie chce mi się znowu zaczynać od nowa. Zauważyłem u siebie, że jedna wpadka resetuje wszystko.
  14. To tak samo jak ja. Ja również nie robię tego dla kobiet. I mam w dupie czy mnie pragną czy nie. Co za głupoty. Jakoś ja nie odczuwam żadnego ciśnienia. Nie patrzę na kobiety jak na obiekty seksualne. Patrzyłem na nie jak na obiekty, ale wtedy U mnie wyniszczenie miało taki poziom, że jakbyś postawił nagą kobietę koło mnie, to nawet bym się nią spojrzał. Jak zacząłem no fap, to libido u mnie leży. Tylko o tyle jest to dziwne, że mam dużo energii. Nie ukrywam, że nawet to fajne jest. Bo nie mam tego ciśnienia na kobiety. Wiem, że to jest jeden z objawów flat line. Ale akurat to niskie libido, albo jego brak może u mnie trwać cały czas.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.