Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Vstorm

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    669
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vstorm

  1. @AndrogenicznaOdpowiedz na jedno moje pytanie. Co ty robisz tutaj na tym forum? Pytam z ciekawości.
  2. Napisałbym za co kochałem kobiety. Ale powiem tak, nie jestem już białym rycerzem. A świat to nie tylko słońce i tęcza. A w miłość kobiety do mężczyzny, nigdy nie uwierzę. Napisałbym za co kochałem kiedyś kobiety, mnie kiedyś wystarczyła sama obecność, wystarczy, że by była i ogólnie za tą dobrą kobiecość. Niestety, albo i stety odkryłem to forum i czerpałem garściami wiedzę od chłopaków jak i założyciela. Zresztą mówicie o zakochaniu, o haju hormonalnym. O zwykłej chemii w mózgu, dla przeciętnego białego rycerza jest to niekiedy zabójcza chemia. Tyle w temacie.
  3. Chodziło mi to, że nawet jak wy piszecie tutaj o swoich partnerach, to ja i tak nie zmienię zdania, że wy kobiety nie macie uczuć wyższych do mężczyzny. Wy zawsze kochacie za coś. A to "coś" to jest kierowanie się biologicznym mechanizmem i schematami, które tutaj same napisałyście jak na tacy. Nie potrzebuję żadnego dopełnienia, w postaci kobiety, ani żeby jakaś coś we mnie doceniała. Ja swoją wartość znam. Zresztą coraz mniej czasu spędzam na forum, bo nie mam na to czasu, idę już od jakiegoś czasu swoją drogą. Kompletnie straciłem zainteresowanie związkami. I żyje mi się dużo lżej.
  4. Ja bym coś napisał. Ale jak przeczytałem niektóre wypowiedzi pań, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Himalajki się kurde znalazły. @Androgeniczna Jestem bardzo ciekawy co będzie jak wam obojgu się haj hormonalny skończy. Mimo wszystko, życzę wam jak najlepiej. Jak wy ładnie to wszystko ubieracie w słowa. Może to i prawda, tylko dlaczego z odległości wyczuwam tutaj czysty biologiczny mechanizm pod nazwą "przedłużenie gatunku". Za dużo o was wiem, niczym mnie tutaj, ani w życiu za bardzo nie zaskoczycie. Nie mam bladego pojęcia, dlaczego niektórzy uważają się tutaj za przerywów. Sam łącze cechy alfy i bety*, tylko, że ja zamiast do związków, wykorzystuje je do osiągania swoich prywatnych celów. Poprzez ciężką pracę nad sobą i ciężkie życie zahartował mi się bardzo charakter. I jakoś nie widzę sensu, aby obdarzyć tym jaką kobietę. Bo po co? Po poznaniu jak to wszystko działa i jak wy dziewczyny działacie i czym się kierujecie, po prostu zacząłem iść własną ścieżką. Czyli MGTOW. Pozbyłem się już tego gniewu do kobiet, bo po co? To tylko mnie niszczyło. A nawet was polubiłem. Dlaczego łącze cechy alfy i bety? Bo przed przyjściem na forum byłem betą. Nie widziałem w sobie diamentu, który teraz cały czas szlifuję. Wraz ze wzrostem, czyli pracą nad sobą, zacząłem zdobywać coraz więcej cech alfa. A pasję, zainteresowania, poczucie humoru, a mam je duże, mogę dzielić z przyjaciółmi. Albo też nie muszę, bo również lubię być sam. Duży wpływ na te pozywtywne cehcy miało wpływ moje życie. Przeżyłem gorsze rzeczy, niż rozstania z dziewczyną. A do tych co nazywają siebie przerywami: Także drogie panie, na mnie wasze wypowiedzi nie działają. Odkryłem, że to ja sam sobie mogę dodać skrzydeł, albo je uciąć. Sam jestem źródłem swojego szczęścia. A kobieta tego nigdy mi nie da. Czy jak by się trafiła jakaś wartościowa dziewczyna to czy dałbym jej szansę? Może tak, może nie. Bo to teraz ja daję szansę, a nie kobieta mi.
  5. @Tomko Po pierwsze. Będę sobie pisał co chciał i ile będę chciał. Po drugie. I tak na forum poruszane są prawie cały czas te same tematy. Tym się właśnie różnimy. Ja tylko piszę, jak zachowuje się kobieta i co kieruje tymi schematami. A to, że masz jeszcze różowe klapki na oczach i pukniesz sobie raz na jakiś czas panne, bo działają instynkty, to takie moje posty wydają się tym twoim systemem wyparcia i strachu. To, że coś widać, nie oznacza, że jest tym samym o czym ty myślisz. Generalnie to mam gdzieś, co ty widzisz w moich postach. Strach i wyparcie przed kobietami? Zamiast strachu jest rozsądek. Od kiedy bycie i zdecydowanie się pozostaniem wolnym człowiekiem jest systemem wyparcia? No w sumie, to można to nazwać wyparciem, kobiet z mojego życia. Tak jak wyżej, na samym początku postu. Ja tylko pokazuje innym, szczególnie białym rycerzom, że można dobrze żyć, w spokoju bez kobiety. I będę się na ten temat udzielał tyle ile będę chciał. I co mi zrobisz? Właśnie widać, jaki ze mnie biały rycerz..... Strzeliłeś sobie w kolano. Nawet nie będę pisał przykładów z swojego życia, bo nie mam zamiaru się tobie tłumaczyć.
  6. @TomkoWiem dokładnie co masz na myśli i dlaczego taki tekst napisałeś. Nie chce mi się robić dużego off topu i rzucając się mięsem z ukrytym białym rycerzem, odpowiem tylko na to co napisałeś. Nie wiem czy śmierdzą, ostatnio one mnie w ogóle nie obchodzą. Czy o siebie dbają, czy nie. Ich to jest już problem nie mój.
  7. Ja to sobie uświadomiłem, zanim jeszcze zacząłem pracować nad sobą. Za betę się nie uważam. Kiedy poznałem jak kobiety działają, co nimi kieruje i dlaczego tak postępują to już dawno olałem robienie czegoś dla kobiet. Przestało mi imponować i łechtać moje ego jak jakaś to docenia, ja swoją wartość znam i nie potrzebuję do tego kobiety, aby to potwierdzała. A im bardziej one na mnie patrzą poprzez polepszanie swojego SMV tym bardziej, ja od nich nic nie chce. Nie jestem zwierzęciem, nie kieruję się swoimi prymitywnymi instynktami. Tak w zasadzie to kobiety oprócz tego, że mają mało do powiedzenia i trzeba zniżać się do poziomów ich "zainteresowań" (np. netfilx, podróże, imprezy) To one ogólnie nie mają nic dla mnie do zaoferowania. Oprócz ciała, a że przestałem myśleć penisem to, kobieca uroda przestała mi tak imponować jak kiedyś. Na siłownie zacząłem chodzić już z wiedzą z forum i RP. Więc nie zacząłem ćwiczyć po to, aby podobać się kobietom. Bardzo mi się to spodobało, szczególnie, że widzę efekty. A mam dość krótki staż. Na treningi przeznaczam około 9-12 godzin tygodniowo.
  8. Może i zmyślony, ale zobacz, jakie reakcje i komentarze wywołał. Pokazuje on jasno, że mężczyźni otwierają oczy. Ja tam jak czytam takie artykuły, to zawsze patrzę na komentarze i z tego wyciągam wnioski. A wniosek jest jeden: Powoli zaczyna pękać różowa bańka w której żyją kobiety. Same na siebie to ściągnęły. Nawet na naszym forum coraz więcej rejestruje się użytkowników. Na chwilę obecną jest prawie 500 gości. Dwa dni temu było 800 to o czymś świadczy. Kamień już dawno pociągnął za sobą lawinę.
  9. Co ty pieprzysz za głupoty. Jest to jeden z trigerów to zwalenia sobie konia. Przez takie coś, człowiek jest w stanie ciągłego podniecenia. To nie pomaga, a przedłuża odwyk.
  10. Czytam tam komentarze. Zobaczcie co się dzieje, jak mężczyźni zaczynają widzieć co się dzieje. ps. Nawet wczoraj jak byłem na sylwestrze, to część chłopaków też zaczyna coś świtać jeżeli chodzi o sprawy damsko-męskie. Czysta wiedza z red pilla.
  11. Vstorm

    Brak seksu w związku

    Jakiej wiary jest Twoja kobieta?
  12. A czym się przejmujecie? Kto przegrał? Ja mam na to tak wyjebane, że mnie przestało już to całkowicie ruszać. Jak już wcześniej zauważyliście. Przetrwają jednostki. A Wy już jesteście tymi jednostkami. Czym się martwicie? Przegrają jedynie biali rycerze. Ale to ich problem, nie nasz. Kto będzie miał trochę rozumu, to trafi tutaj, czy inne tego typu materiały. Już jest ruch oporu, powstaje mnóstwo materiałów na necie o takiej tematyce jak tutaj na forum. Zaczyna to wszystko wyrastać jak grzyby po deszczu. Coraz więcej mężczyzn na necie promuje skończenie z pornosami. Dużo mężczyzn chce się rozwijać i stawać się lepszą wersją siebie. I wśród moich znajomych zauważyłem, że zaczynają powoli dostrzegać to co się dzieje. Przecież jakiś czas temu nie było nawet tego forum. Wiadomo, ze jak się wchodzi na portale społecznościowe, to tam aż zionie blue piłem. Także nie dziwię się, że pojawiają się takie tematy. Nas nie już garstka. Ja tam kobietom nie przeszkadzam. Mają teraz swoje pięć minut. Jedynie co możemy robić, to pomagać innym mężczyzną tutaj. Kropla zaczęła drążyć skałę, pierwszy kamień pociągną już za sobą lawinę. Zajmijmy się sobą i naszymi sprawami. Po prostu nie przeszkadzajmy paniom w noszeniu różowych okularów. Mimo 24 lat, to żałuję że trafiłem tutaj tak późno. Gdybym trafił tutaj dużo wcześniej. To by mi się już wcześniej lepiej żyło.
  13. Dlatego 40k to takie minimum za E60. Powtórka z rozgrywki? Chłopie naucz się czytać z zrozumieniem po raz drugi: Bo Francuzy elektroniki już nie mają. Po za tym, dlaczego lagunę okrzyknięto królową lawet? Porównujesz samochody premium, to jakichś tanich kompaktów. Ja złego słowa na BMW nie powiem. Nie zauważyłem w tych samochodach jakichś kłopotów z elektroniką. Fakt czym nowsze samochody tym bardziej robione są dla serwisów. Ale generalnie mają większą trwałość od innych samochodów jak są zadbane. Mówisz o czynności wykonywanej raz na dość długi czas. Jak właściciel leje słaby olej i nie wymienia go na czas. To nie dziwota, że są potem problemy z rozrządem. A przypominam, że jeżeli jest tam łańcuch rozrządu, a nie pasek. To interwał wymiany jest dłuższy niż na pasku. BMW ma to do siebie, że można wybrać różne opcje wyposażenia. Nie koniecznie z xdrive. No właśnie. Jak się dba tak się ma. Po za tym, nie mówię, że BMW jest cud miód i orzeszki. Ja tylko uważam, że są lepsze od francuskich samochodów. Jak zresztą też większość niemieckich i japońskich samochodów. Pojedź na tor, zacznij wykorzystywać potencjał samochodu to wtedy się dowiesz.
  14. @LSDCzytać ze zrozumieniem nie umiesz? Porównujesz francuskie samochody do niemieckich..... Jeździłem wieloma samochodami i jeżeli chodzi o osiągi, właściwości jezdne to najgorzej wypada francuska motoryzacja. Już nie wspomnę o mechanice. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak łatwo i szybko jest zdemontować taką skrzynie biegów w bawarskiej piątce. Czy inne podzespoły. A we francuzie. Jak się nie pourywają koszyczki od sanek to już mały sukces. Nie ma nic bardziej upierdliwego, niż naprawa samochodów na F. ps. Jeździłeś kiedyś BMW? Miałeś styczność z mechaniką i serwisem?
  15. Bo nie mają głębszych uczuć, refleksji nad sobą, pędzą za swoim prymitywnym instynktem, który karze wybrać najlepszego samca. Jak pasożyt dosłownie. Przez co większość z nich przez to będzie usychać w samotności. Kobiety są zawsze kiedy coś posiadasz. Jak nie masz nic, to mało która się Tobą zainteresuje. Chyba, że laska uderza w ścianę przed 30. A tak pokrótce, to one "kochają" Ciebie tylko na określonych warunkach.
  16. Właśnie o to mi chodziło. Tak naprawdę jeżeli człowiek walczy sam ze sobą, próbuje być lepszą wersją siebie, czy walczy z jakimś uzależnieniem. To jednym z najgorszych wrogów i próba samego siebie jest właśnie nuda i dużo wolnego czasu. I też nie koniecznie. Ile razy się słyszy co rodzicie potrafią zrobić swoim małym dzieciom. A ktoś powiedział, że świat jest sprawiedliwy? Faktem jest to, że mężczyzna może pokochać kobietę bezwarunkowo. Nie każdy jest do tego zdolny, ale generalnie to właśnie mężczyzna jest bardziej do tego zdolny. U kobiet jeszcze się z czymś takim nie spotkałem. I mówię to o samym sobie teraz. Czyli wybaczać błędy, akceptować taką jaką jest. I jest bardziej skłonny do poświęceń dla niej. Obecnie moje serce, uczucia, które mógłbym obdarować kobietę są po prostu schowane do zamrażalki. Bo nie potrzebuję kogoś kto kocha mnie za zaradność, siłę jakiej mógłbym jej dać, czy tam inne kobiece zachcianki. Ja swoją wartość znam, wiem do czego jestem zdolny. I nie potrzebuję nikogo, komu się to podoba. Czy też, żeby jakaś to zauważyła i to doceniła. Po co mi to?
  17. To normalne, w odróżnieniu od kobiet, masz coś takiego jak głębsze uczucia. Tylko mężczyzna może pokochać kobietę bezwarunkowo i wybaczać błędy. Sam widzisz po swoim związku. To, że za psem tęsknisz to się nie dziwię. Przecież to najwierniejszy (dosłownie) przyjaciel człowieka. Który potrafi cieszyć się, bo ktoś przy nim jest i za to potrafi bronić człowieka, za nic. Im szybciej wypełnisz sobie czas. Tym szybciej zapomnisz.
  18. Bardziej chodziło mi, o to że lepiej zaczynam akceptować takie jakie są. Ale spokojnie nie mam zamiaru się z żadną wiązać. To co według ciebie? Mam je nienawidzić? Traktuje je bardziej jak człowieka, a nie jak obiekt seksualny. No i lepiej zaczynam dostrzegać piękno kobiet. Jak nie miałem koncentracji, zapominałem gdzie co położyłem, zamyślałem się to jak miało to przełożyć się na produktywność? Po tym czasie zauważyłem znaczną poprawę i większą efektywność. A, że im szybciej i więcej coś zarobię w mojej pracy tym więcej zarabiam. Teraz logiczne? Raz coś zaczynam czuć raz nie, czasem to trwa kilka dni. Szczególnie zaczynam coś czuć po treningu dużych grup mięśniowych. Po za tym im więcej dni przybywa to coraz bardziej podobają mi się kobiety. Raz się takie coś utrzymywało przez kilka dni, a później albo przeszło, albo się przyzwyczaiłem. U mnie jest dokładnie na odwrót, właśnie bardziej skupiam się na pracy. Nie mam zamiaru żyć w celibacie, ja chce się wyleczyć z porno. Tylko tyle. Nikt nie musi mi wierzyć. A tak po za tym to nie chce mi się już w tym temacie z wami dyskutować. Powiedziałem już swoje. Ja tam swoje wiem i nie zamierzam zmieniać zdania.
  19. @MesserNic dodać nic ująć. Ja od siebie coś jeszcze napiszę. Zmagam się z tym problemem od jakiegoś roku. Obecnie jestem na 44 dniu bez pornosów i masturbacji. Zauważyłem już bardzo duże zmiany. Jest większa pewność siebie, ludzie mnie bardziej szanują, poprawiają mi się zarobki w pracy. I co ważniejsze, zaczynam kochać kobiety takimi jakie są. Większa kreatywność i lepiej mi się myśli. Pornografia zniszczyła moją seksualność, którą teraz odbudowuję. Brak mgły mózgu i zaczynam się cieszyć z małych rzeczy. Wyostrzył mi się dowcip. Co jeszcze ciekawszego, kiedyś widząc mężczyznę szerszego w barkach ode mnie, czułem nie wiem... jakiś strach, większy respekt do nich. Teraz jest jakby na odwrót. Nie boję się. Zacząłem wyrażać lepiej swoje zdanie i mówię to co mi się nie podoba. Nie mam też strachu przed podejściem do kobiet. Widzę w nich człowieka, a nie obiekt seksualny. Jeżeli chodzi o erekcję. Zniknęły kompleksy z powodu przyrodzenia. I nie wiem jak to możliwe, ale penis stał się po prostu większy. Co prawda nie sprawdzam jaki by był podczas podniecenia. Bo to jest już o krok do upadku. Wszystko tam na dole się powiększyło. Jądra, penis... Na chwilę obecną nie czuję libido, ale to dopiero 44 dzień. Coś tam zaczyna powoli budzić. Bardzo szybko buduje mi się też masa mięśniowa. Jest też dużo energii. Łatwiej jest mi mówić samemu sobie nie. (to chyba dzięki temu, że kora przed czołowa się regeneruje) Jeżeli chodzi o ból jąder. Obecnie takiego już nie odczuwam. Ale... mam niekiedy takie wahania nastroju. No normalnie zjazdy, jak nie wiem. Jest to normalny etap. I wszystko jest na dobrej drodze, bo regenerują się receptory dopaminowe w mózgu. Mam zajebistą motywację. Po prostu nie chcę tego stracić, co sobie wypracowałem poprzez ten odwyk. Nie chcę zaczynać wszystkiego od nowa. Jest niekiedy bardzo ciężko. Ale kurde nie poddam się. Chcę sobie poprawić jakość życia, a porno mi to zabrało. Zabrało mi szczęście, radość z życia. U mnie jeden mały bład, jeden orgazm. Resetuje wszystko. Skąd wiem? Bo prowadzę dzienniczek i tam dokładnie opisuje co u mnie zachodziło, jak się czuje. Nawet jak obejrzał bym jeden film porno, to nie spowoduje to tak ogromnego spustoszenia jak jeden orgazm. Obecnie nie czuję chęci na masturbacje, ani na porno. Ale to jest nałóg podstępny. Mózg zawsze będzie szukał wymówek i nawet pod koniec leczenia, kiedy wszystko wydaje się, że już po wszystkim. Wtedy najłatwiej o wpadkę. Moje rady: 1. Rozpoznać wroga. Jak wiemy informacja jest najpotężniejszą bronią. Także trzeba trzeba się mocno do edukować na temat tego nałogu. A materiałów jest mnóstwo na necie. 2. Założyć sobie dzienniczek i pisać regularnie. Spisywać każdy dzień. 3. Mieć silną motywację. 4. Największym wrogiem jest nuda. Wtedy najłatwiej o wpadkę. 5. Zastąpić fapanie czymś pożytecznym. W moim przypadku jest to regularny trening na siłowni. 6. Nigdy się nie poddawać i stale próbować. ps. Zaczynam też czuć taką ulgę. Taki spokój i opanowanie.
  20. Nie kupuj nigdy francuskich samochodów. Kupuj coś niemieckiego, japońskiego, czy właśnie takie szwedzkie volvo. Aut na F generalnie się wystrzegaj.
  21. A ja nie znoszę tańczyć. Jakie to jest dla mnie nie męskie i głupie... Zamiast kręcić dupą na parkiecie lepiej pójść na jakieś SW. A to daje duuuużo więcej, niż jakiś głupi taniec, z osobnikami, które nie mają nic do zaoferowania. Masz szacunek do samego siebie? Bo chyba nie. Wybacz, ale śmiać mi się chce z takich mężczyzn. Nigdy nie zrozumiem jak można, swoje ciężko zarobione pieniądze inwestować tylko po to, aby iść i wyrwać jakiegoś szona. Brak szacunku i godności dla samego siebie.
  22. Jak kiedyś trafisz na hardego białego rycerza, to dostaniesz od niego taki wpierdol, że skończą ci się chęci na wyzwania, a pewność siebie zostanie zniszczona. Nigdy nie popierałem i nie będę popierał takich zachowań jakie przejawia @Crunchips_here.
  23. To one mają uczucia? Hmmm a ja myślałem, że kłębek emocji i schematów.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.