Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Sitriel

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    422
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

313 Świetna

About Sitriel

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

1864 profile views
  1. To pewnie prowokacja, żeby zbić Cię z tropu, a może zaczniesz się dopytywać w stylu ,,o co Ci chodzi, jakie nękanie" Zwyczajnie zero kontaktu, nawet służbowego jeżeli już to tylko przy świadkach, no i uważaj na miejsca w jakich przebywasz, żeby Cię nie dopadła sam na sam(jak już ktoś wspomniał). To może być próba wyprowadzenia Ciebie z równowagi, aby Ciebie poniosło i w przypływie chwili badź emocji coś jej odpowiedział podniesionym głosem. Przykra sprawa, współczuję, uważaj i zagryzaj język choćby nie wiem co, nie daj się sprowokować, a w newralgicznych momentach, zawsze miej ikonkę dyktafonu na pulpicie telefonu. Zawsze możesz ją wcisnąć zanim otworzysz usta. Pokazać, że się boisz też nie możesz, tylko obojętność i na groźby i na nią, albo jej minie z czasem albo to jakaś psychopatka.
  2. Właśnie dlatego rząd dwoi się i troi aby liczba narodzin wzrosła, przekupując matki. Może i ona trochę wzrośnie i wpłynie na decyzję o posiadaniu drugiego max trzeciego dziecka w związku małżeńskim lub u patologii kolejnego. Jednak dla młodych kobiet wkraczających w życie nie sądzę aby 500+ wypłacane przy drugim dziecku zastąpiło zabezpieczenie w postaci wykształcenia i pracy. Dziewczyny obecnie starają się być niezależne, żeby im nikt kołków na głowie nie ciosał, a to nie sprzyja rodzeniu dzieci. Mężczyźni krzyczą, że kiedyś facet utrzymywał dom i miał w domu pokorną żonę, a teraz chcą pokorną żonę ale równoznacznie nie chcą jej siedzącej w domu, ponieważ nie tak łatwo jest zarobić na utrzymanie rodziny samemu, a kobiety nie chcą być utrzymankami i znosić ciosania. Chyba że milionerów, ale tamci nie mają już takich dylematów z kobietami Trzeba trochę lat przeżyć żeby zrozumieć że bez współpracy z obu stron rodziny nie będzie. Jeżeli kobieta ma urodzić, mężczyzna musi ją wspomóc, a jednocześnie zrozumieć że to wspieranie to nic innego jak wyrównanie rachunku że ktoś się poświęcił i zrezygnował w młodości z czegoś =(dobra praca, bo aby taką mieć nie można wypaść z rynku, lub nawet kontynuacji wykształcenia) aby urodzić i nie przeszkadzać a nawet wspomóc rozwijaniu się męża. Jednak po kilku latach można usłyszeć jesteś nierobem i kobiety nie podejmują wyzwania, wolę same pracować lub upolować bogacza, bo jak już cierpieć to za miliony Kwestia co kto ceni w życiu i jak się dogada. Dwie strony nie mają łatwo. Faceci chcą zabezpieczenia, kobiety również. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, do zakładania rodziny też.
  3. Ten syn ma prawie 18lat a że ojciec umarł to mu nie wyczaruje drugiego. Wzorce męskie ma. @IgorWilk nic złego w FF, tylko że ja nie chcę tak żyć. Znam wartość rodziny i to jest dla mnie priorytetem.
  4. @tytuschrypusNie mówię o testamencie, bo my planowaliśmy oboje żyć i uznaliśmy że musi być współwłasności -właśnie ze względu na dziedziczenie. Gdyby mąż nie miał nic, odziedziczyłby połowę po mnie, a drugą syn. Uznaliśmy że lepiej jak jest po równo i w razie czego syn dostanie ćwiartkę, więc zabezpieczyliśmy się na ewentualność ożenku syna, żeby miał zawsze plecy i gdzie wrócić. Dla tego uważam że indywidualnie pod siebie trzeba dobierać decyzje, a nie lecieć schematem intercyzy.
  5. W gruncie rzeczy to kwestia doborze dobranych partnerów, a że w dzisiejszej dobie jest to coraz trudniejsze i są przytym niemałe komplikacje jest argumentem niepodważalnym. Ludzie też mają teraz znacznie więcej niż jeszcze 18lat temu. Jednak ja nie wyobrażam sobie sytuacji w której mój mąż nie miałbył praw do mojego domu (zamieszkaliśmy w moim domu) aby ktoś inny przejął pracę naszych rąk. Nikt się nie zajmie dzieckiem i nie zatroszczy o jego przyszłość jak ojciec, żadna siostra, babcia i inne ciotki. Los zdecydował że mąż umarł pierwszy, jednak uważaliśmy że wszystko powinno być bezwzględnie nasze. Gdybym ja umarła pierwsza, mąż miałby wszystko z synem, niedopuszczalne dla mnie jest aby ktoś inny miał dostać jakiegokolwiek prawa do mojego skromnego majątku,o który przez 10lat dbaliśmy wspólnie. Tylko że ja akurat nie mam wątpliwości co do wybranego partnera, jeżeli jeszcze kiedyś uda mi się zbudować ognisko domowe to na pewno będzie to taki z którym chcę się ze starzeć. Nie zniżę się do żadnej relacji FF , a majętnego pana to ja nie potrzebuje łapać, w gruncie rzeczy o wszystkie swoje potrzeby i syna umiem zadbać sama, parcia nie mam na związek, więc jak znam życie to zestarzeje się sama. Przed wami życie, więc się dalej kłóćcie o intercyzę i co ona wnosi, daje i oznacza. Mnie nikt nie przekona, że zaprzeczanie własnym interesom jest naturalne i poprawne, to tylko kwestia co jest dla konkretnej pary lepsze i taką decyzję trzeba podjąć.
  6. @tytuschrypus Ty mi nie tłumacz jak mam żyć, bo ja doskonale wiem W małżeństwie przeżyłam 10lat, w moim domu na mojej działce, do której mąż miał współwłasność. Pobieraliśmy się jak gówniarze i niewyobrażam sobie abyś do czegoś doszli i coś osiągnęli, gdy każdy się licytował co wniósł. Siedzielibyśmy przy starych oknach i sztachetach w płocie, bo ani on ani ja palcem w nie swoim byśmy nie tknęli.
  7. Logiczne, bo to jest w Twoim interesie, normalny odruch. Pijackie i patologiczne rodziny są wszędzie nie tylko na wschodzie. Z racji, że znam metropolie swojego miejsca na ziemi nie zamieniłabym na nic.
  8. A Ty byłeś kiedyś na ścianie wschodniej? Nie sądzę Oczywiście że czasem intercyzy chronią interes rodziny, to są kwestie indywidualnego doboru i ustaleń. Mowa jest o pierwszym odruchu, że gul skoczy i to wcale nie dlatego że kobieta jest podła, wyrachowana lub roszczeniowa, jest zwyczajnie myśląca. Każdy kto zaprzecza własnemu interesowi i mu szkodzi jest albo głupi albo wyrachowany na pokaz. Tylko ja mam ciągle wrażenie, że jest tylko jedna strona medalu i jeden schemat. Wasze kobiety to: oszustki i wykorzystywaczki musicie chronić się przed nami. Wasze córki już nie, je natomiast trzeba chronić przed facetami (czyli analogicznie, przed wami) bo to oni mogą działać na ich szkodę, zysku im nie dadzą. Czyli w każdej opcji chronicie własne interesy nawet poglądami - logiczne, dlamnie tak! Jeżeli tak myśli kobieta, to już NIE! -według was, wtedy jest obłudna i liczy tylko na kasę. Złotego środka nie ma, można tylko znaleźć kompromis, jeżeli się chce i ludziom na sobie zależy. Dla mnie fałszywy jest ten kto zaprzecza własnym interesom i swojej osobie.
  9. To tam samo jak Ci kobieta powie, nie będzie zawsze sex, to też Ci gul skoczy, jak będziesz normalnym facetem. Dopiero potem zrozumiesz no tak, bo przecież ma okres, ma porody i inne takie okresy w życiu. Jednak w pierwszym odruchu pomyślisz, będzie kupczyć dupą. Dalej nie rozumiecie różnicy, że jak dwoje będzie chciało to się dogada. W życiu aby coś zbudować i osiągnąć potrzebna jest zgoda, niezgoda tylko rujnuje. A silny facet to nie taki ci ciągle stawia na swoim i cięgle we wszystkim upiera się na aby było pod jego modłę (co z taki robić i jak żyć?) tylko taki co wie kiedy, wtedy wzbudza szacunek a jeżeli zawsze i nieadekwatnie to sytuacji to tylko pogardę.
  10. Czyli odwrócone rolę, cechy które przypisujecie kobietom, wasze córki nie mają, tylko ich chłopaki
  11. Dokładnie i wcale mnie nie dziwi wasze stanowisko, ponieważ będąc facetem myślałbym tak samo, ale jestem kobietą i mówię z własnej perspektywy. Pierwszy odruch właśnie podyktowany strachem przed nieznanym, a potem jeżeli dwojgu ludziom zależy to się dogadają Tak jak bym się bała kobiet, które na pytanie o test na ojcostwo nie będą urażone. Pierwszy odruch kobiety niezdradzającej to zawiedzenie, jak on tak mógł o mnie pomyśleć, oczywiscie z różnym stopniem nasilenia krzyk, wisk a masz zrobię to... ale jesteś taki i taki niewdzięcznik! Krzyk z zaprzeczenie i wisk + szantaż, coś jest na rzeczy. Pewność siebie, tak zróbmy - wyrachowanie: jest pewna że to jej a Ty potem za to zapłacisz, wypomni Ci przy każdej okazji
  12. Widzisz, ja dotąd uważałam, że jak chłopak się ożeni to już będzie dopatrzony, zadbany i można spać spokojnie. Większość matek w moim regionie tak myśli i stara się aby dziecko rodzinę jednak miało. W zasadzie to nie znam żadnych rozwiedzionych ludzi bez przyczyny, przeważnie alkoholowej i to dzięki kobietom dzieci i domy są dopatrzone, bo facet nic nie wniósł w gospodarstwo domowe, jedynie je przepijał. W sumie to nie wiem co mam Ci powiedzieć, mam kłamać mówić pod publiczkę, zaprzeczać własnym interesom. Żaden ojciec nie wsadził by córki na minę zwaną intercyzą, pierwszy by krzyczał i nie pozwoliłby aby ktoś jego córkę rypał i nie zagwarantował, że jej po wszystkim nie zostawi, jak już się zestarzeje. Tak samo ja, nie pozwolę aby syn jakąś dziewczyne wykorzystywał, lub ona jego. Nie wiem na kogo trafi w życiu, a najbardziej to się boje obłudy i fałszu i zaprzeczania własnym interesom. A ja bym się bała na Twoim miejscu kobiet, która Ci powie: tylko Ty kochanie nic więcej Obedrze Cię bez skrupułów, gdy nie zdarzysz się zorientować, tak będziesz urobiony. Nie wierzę żeby kobiecie na słowo intercyza gul nie skoczy, nawet jeżeli kocha szczerze, to albo z żalu, zawiedzenia, szoku lub innej takiej pierwszej reakcji, z czasem po zapoznaniu się z warunkami może zrozumieć i się dogadać. Bała bym się tych bez reakcji, lub tych przeciwnych własnemu instynktowi i interesowi, albo są głupie albo wyrachowane na pokaz. Instynktu nie zagłuszysz, pierwsza reakcja to strach pt: bezpieczeństwo, zostawi mnie, nie jest pewny, coś kombinuje itd.
  13. Poto jest cywilny aby dwie strony były zabezpieczone, niestety nie ma złotego środka, ani mocy wróżbiarskich czy ktoś się nie okaże żmiją, bądź padalce. Ryzyko posiadania rodziny, boisz się to jej nie zakładaj. Założyłeś licz się z konsekwencjami. Z racji że jestem matką i chciałabym aby syn miał rodzinę zdaję sobie sprawę że może trawić na wiedźmę, ale co mam zrobić, zakazać mu? Mogę tylko uświadomić i naciskać aby się żenił jak będzie dziecko. Wtedy to już na sercu lżej w razie rozpadu że wszystko wcześniej czy później po ojcu dostanie wnuk, jego praca i wkład nie pójdzie na marne, tylko wyrodna żona będzie tym władać aż zdechnie.
  14. Tutaj nie koniecznie się zgodzę, oczywiście intercyzy mogą mieć przeróżną treść jednak mi by się lampka w głowie zapaliła, gdyby partner upierał się przy intercyzie, na zasadzie że to on może nie być pewny co będzie za 10lat i zostawia sobie furtkę ewakuacyjną. Zresztą nie sądzę aby to mnie jeszcze dotyczyło Mojego syna owszem, chciałabym aby się ożenił i ufam że wybierze rozsądnie. Nawet jak mu się nie uda to trudno, o ile będzie to matka mojego wnuka, to najwyżej wody w usta nabiore ale bluzgać nie będę. Mam w planach dożyć 90siątki (z racji żywotności kobiet w rodzinie) to odziedziczą po mojej śmierci. W wypadku rozwodu i tak będzie wszystko moje, chyba że pójdą na swoje a wtedy zawsze będzie miał gdzie wrócić a to co kupią i wybudują to na pół lub niech robią co chcą. Plecy mieć będzie zawsze. Nie wyobrażam też sobie takiej sytuacji że mógłby wykorzystywać i koczować na jakiejś dziewczynie, zabierając jej lata młodości i zostawić z ręką w nocniku.
  15. A moim zdaniem to ludziom przed wszystkim brak charakteru i pewności siebie, tu nie chodzi o dominację u panów i uległość u kobiet, a zwyczajnie o siłę w charakterze i we własne zasady i rozsądek. Trzeba wiedzieć kiedy trzeba się upierać a kiedy jest to bez znaczenia. Upierać się zawsze i przy wszystkimi lub ulegać ciągle i zawsze jest niepoważne, a na dłuższą metę komiczne. Charakter się liczy, aby wiedzieć kiedy i na co można, a nawet trzeba sobie pozwolić. @Bruxa moim zdaniem jesteś zagubiona i przybrałaś postać obronną ,, żeby Ci na głowę nikt nie wszedł". Nie masz rozeznania ani wytycznych kiedy i czym się kierować, nie czujesz tego, więc zawsze asekuracyjnie zachowujesz się tak samo czyli restrykcyjnie i destrukcyjnie wobec otoczenia, odczuwając złudne zadowolenie. Gdyby było prawdziwe nie miałabyś tego dylematu. Ps. Możesz mi powiedzieć coś niemiłego, ale wiesz gdzie ja to mam ,, Zawsze warto być człowiekiem, bo tak łatwo zejść na psy"
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.