Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Animavilis

Użytkownik
  • Zawartość

    209
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

131 Świetna

O Animavilis

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Animavilis

    CRM - co znacie, polecacie?

    @Mnemonic Jeszcze mam takie techniczne pytanie. Jak z instalacją takiego systemu ERP. robić to na dysku lokalnym, czy na jakimś serwerze(pewnie bezpieczeniej)? No i jakie wymagania sprzetowe brac pod uwage przy kupnie kompa/serwera?
  2. Animavilis

    Wywala płyn chłodniczy po ostygnięciu

    Jezeli to problem z gazem to Ci pomoze.
  3. Animavilis

    Wywala płyn chłodniczy po ostygnięciu

    To bardziej problem z reduktorem. Wtryski nie maja nic wspolnego z ukladem chlodzenia,natomiast reduktor jest wymiennikiem, mianowicie goracy plyn chlodniczy (jakby to nie zbrzmialo) ma ogrzewac gaz. Jezeli wewnatrz reduktor stracil szczelnosc, to cisnienie gazu moze przechodzic w uklad chlodzenia. Lovato to inaczej instalka, czyli modul sterujacy. Ja mam reduktor Gold, ktory jest dobrym reduktorem, ale z powodu wady konstrukcyjnej sie rozszczelnia. Wiem ze taka przupadlosc maja rowniez inne reduktory. Napisz do Tryszawego, gosc na prawde ma leb.
  4. Animavilis

    Wywala płyn chłodniczy po ostygnięciu

    Jaka masz instalacje i jaki osprzęt? @DOHC poruszył coś co faktycznie się zdarza, mianowicie pompowanie ciśnienia gazu w układ chłodzenia. Osobiście miałem taki przypadek, z tym że nie było jeszce tak źle żeby mi płyn wywalało. Zaloguj się na lpg-forum i znajdź gościa z nikiem Tryszawy.
  5. Animavilis

    "Przebranżowienie się".

    Interesowałeś się pracą jako aktuariusz?
  6. Animavilis

    Złodziejka

    Strata soboty na zakupy w warunkach niesprzyjających owym, to Twój wybór. Ja też nie mam czasu, ale zakupy w weekend to dla mnie masakra, ale co kto lubi. Wracając do tematu, to że coś obstawiasz to nie znaczy że tak się stanie. Możliwych scenariuszy jest wiele. Po za tym kradzieżą nazwałbym sytuację gdy ktoś wyciąga Ci okulary z kieszeni. Fakt że zostawiłeś je w przebieralni, to Twoje zaniedbanie. Właśnie między inmymi z tego powodu nie robię zakupów wtedy, kiedy nie mogę ich zrobić spokojnie. Zalecam mniej agresji i arogancji.
  7. Animavilis

    Złodziejka

    Po pierwsze, to kto normalny chodzi w weekend do, jak Ty to nazwałeś, "galerii". Po drugie, może informacja o pozostawionych okularach jeszcze nie doleciała do kasy, a nawet jeżeli, to może dziewczyna w natłoku bydła nie skojarzyła tematu.
  8. Animavilis

    Biznes cz. 2 - ludzie

    Bardzo ciekawy temat, @brudny_pies @Mosze Red może podrzucicie jeszcze parę tytułów lub autorów, które warto przyswoić? Treści odnoszace się do biznesu są wartościowe, ale również związane z tematem, relacji, odwagi, zarządzania, itp. Chodzi mi o pozycję z konkretną wiedzą i przykładami, najchętniej w formie jaką przedstawił @Mosze Red.
  9. Animavilis

    W124

    To i ja się wypowiem. Fajny W124 według mnie jak najbardziej może być na pierwszy samochód. Każdy samochód się psuje, te nowe również. Co najwazniejsze jest to auto mechaniczne, sam się nauczysz dłubać i liźniesz podstawy mechaniki. Nowe samochody generują wieksze koszty serwisowe, bo obsługują je wymieniacze, Auta są trudniejsze w diagnostyce (dla kiepskiego mechaniora). W przyapdku starych Merców (zresztą nie tylko) wiel można stwierdzić, na węch, zapach, słuch, bez użycia testera. Po za tym komfort i prezencja (np. Sportline) zdecydowanie nie ustępuje nowym autom. Tak apropo przebiegów. Bańkę to one robią przy byle jakim serwisie, ja miałem takiego z 1.5 mln, a mruczał zajebiście.
  10. Witam, Od dłuższego czasu coś dziwnego się ze mna dzieje, mianowicie wieczorem najchętniej mi się śpi, nawet dobrego filmu nie jestem w stanie obejrzeć. Ok 21 chodzę jak zombi. Ogólnie popołudniem po 17 czuję solidne zmęczenie. Nie wiem czy to jakieś przesilenie wiosenne, kwestia odżywiania a może przemęczenie. Normalne to raczej nie jest. Ktoś doradzi gdzie szukać przyczyny?
  11. Animavilis

    Jak wypromować się w pracy ?

    Owszem, Każdy ma swój sposób i swój cel. jak wcześniej pisałem, wszystko zalezy od tego co się chce osiągnąć. Partię szachów mozna rozgrywac na różne sposoby kierując się różnymi intencjami. Zdecydowanie mam inne kryteria. Dla mnie to własnie jest włażenie w tyłek przy jednoczesnym braku czegokolwiek wartościowego do zaoferowania. Jest to sztuczne i myślę że każdy przeciętny szef coś takiego wyczuje. Stwierdzam że chyba jednak nie zrozumiałem tematu. Jeżeli komuś zalezy na zdobyciu poparcia, promocji na wyższe stanowiska + podwyżki, to uważam, że taka postawa nie jest najlepsza. W Panasonicu pracowałem krótko, bo ok. 6 miesięcy. Sytuacja w Panasonicu nie dotyczyła tylko prezesa, ale równiez moich przełożonych, a konkretnie jeden gostek (pracował 8 lat, jedno stanowisko nademną), oraz dwie kobiety (kolejno dwa i trzy stanowiska nademną). Gostek, który był nademną po dwóch miesiącach zaczął mnie tępić, natomiast szefowa (środkowa) podczas wspólnego wyjazdu służbowego, opowiedziała jakie zmiany zaszły w firmie i w dziale od momentu kiedy przyszedłem do firmy, odniosła się również do mojego poprzednika na tym stanowisku, który pracował tam 15 lat. Korzyści oczywiście były takie, że po miesiącu dostałem podwyżkę, szefowa również starała się z własnej inicjatywy polepszyć warunki formalne mojego zatrudnienia (próbowała, gdyż jej się nie udało, gdyż polityka kadrowa Panasonica była dość dziwna i zawiła). Odnosnie prezesa, to mieliśmy luźne pogawędki przy różnych spotkaniach okolicznościowo zawodowych. Widziałem, że sprawia mu frajde rozmowa ze mną, co prawda od niego bezpośrednio nie zdażyłem uzyskac konkretnych korzyści, bo odszedłem z firmy po 6 miesiącach, ale gdybym został dłużej, to jestem pewien, byłoby dobrze. Gostek który był moim bezpośrednim przełożonym, był typem nadskakiwacza, przychodził pierwszy, wychodził ostatni, zdecydowanie żył firmą, angażował się, tyle że to było jakieś takie nijakie. Nie powiem, miał wiedze o firmie bardzo dużą, na prawdę był człowiekiem który wszystko wiedział i wszystko mógł załatwić, na pozór wszystko Ok, ale ujmę to tak, to był po prostu dobry pracownik, bez wartości dodanej, bardzo poprawny politycznie. Wyżej postawione przełożone również krytycznie się do tego odnosiły. Zrobiły sobie widowisko z naszych relacji, a bardziej jego, bo ja nie byłem świadomy co się dzieje, ponieważ moja praca była związana z ciągłą nieobecnością w biurze. Inna sytuacja, dotyczy obecnej firmy, po ok 4 miesiącach awansowałem odrazu o 2 stanowiska ( jako jedyny od początku firmy), po ok. miesiącu po tym awansie w firmie córce zaproponowano mi stanowisko Dyrektora, którego nie przyjąłem. Dodam, że mój przełożony pewnego dnia przysiadł się do mnie przy obiedzie i zaczał zagadywać na różne tematy, w między czasie naszej rozmowy stwierdził, że od początku prubuje mnie rozgryźć i nie mu się to nie udaje, nie wie czy moja postawa i zachowanie wynika z tego że jestem osoba skromną i stonowaną, czy to bardziej wyniosłość. A ja faktycznie lubię zjeść obiad w spokoju sam, i unikam wiekszych grup, nie przesiąduje na plotach i nie chichram się z byle czego, generalnie mało uczestnicze w "firmowym zyciu". O tyle mi to zaimponowało, że Szef jest Bardzo przenikliwym człowiekiem. A faktycznie mam usposobienie introwertyczne (: i nie jestem typem nadętego buca. O aktualnej sytuacji w tej firmie wspomniałem Ci podczas naszej rozmowy. To taki wycinek z mojego życia zawodowego. Z obserwacji moich znajomych wiem, że jeżeli ktoś jest typem wiernego, lojalnego zapierdalacza, to jednak przeważnie takim zostanie, szefowie lubią mieć kogoś od czarnej roboty. Natomiast jeżeli jesteś typem, który ma potencjał, szeroki światopogląd, jakąś taką naturalność, to jesteś w stanie wypłynąć na szerokie wody. Lidera można szybko rozpoznać, taki ktoś nie musi się podlizywać, zagadywać o dupie marynie, z kimś takim zawsze ludzie się liczą. Zresztą to jest tak samo jak z kobietami, jak jesteś alfa, sam sobie wytyczasz ścieżkę życia, to jesteś kimś ciekawym z potencjałem, a jak jesteś sztuczny pozujesz na kogoś kim nie jesteś, to zaraz to wypływa. Ludzie myślą że interesując sie firmą w której pracuja i podporządkowując swoje zycie tej firmie, zyskają poklask szefostwa i uznanie w zamian za poświecenie. Mądry szef czy własciciel wie że zycie nie składa się z zapierdalania i wie że głupota jest zabieranie roboty do domu i ciągłe zycie firma w której się pracuje. Dużo mógłbym powiedzieć na temat moich obserwacji, ale nie chcę zaśmiecac, po drugie byłoby dość długie do czytania. No i nie wiem któ odwiedza forum, mam nadzieję ze nie odkryłem się za bardzo.
  12. Animavilis

    Jak wypromować się w pracy ?

    @Król Jarosław I Zdecydowanie mamy inne spojrzenie. W mojej ocenie lizanie dupy z natury jest poniżające.
  13. Animavilis

    Jak wypromować się w pracy ?

    @Król Jarosław I No to nie rozumiem w takim razie. Odniosłem wrażenie że @TheFlorator chciał przepis na kariere bez lizania dupy. Osobiście nie zgadzam się, że zeby kontrolowac to najpierw trzeba służyć.
  14. Animavilis

    Jak wypromować się w pracy ?

    @and Da się, ale trzeba nie być mentalnym podwładnym i niewolnikiem, a do szefa podchodzić jak do równego sobie. Po za tym wysoka kultura osobista i nie bać się własnych poglądów, ale jedynie nalyżycie je przedstawiać i argumentować. W ten sposób "zakumplowałem się" z prezesem Panasonica i co najciekawsze najczęściej rozmawialismy na tematy nie bezpośrednio związane z firmą. Ludzie biznesu (pewnie nie tylko, ale odnoszę się do tematu) z prawdziwego zdarzenia mają bardzo dobrze rozwiniętą spostrzegawczość, szybko wyłapują niuanse i drugie dno zaistniałej sytuacji. Za chwilę okazało się że stałem się konkurencją dla gościa, który od 8 lat działał w systemie jaki opisał @Król Jarosław I. Nie miałem świadomości jak jestem odbierany przez wyższe kierownictwo Panasonica, i dopiero moja szefowa kobieta - ekspertka od mowy ciała i komunikacji pozawerbalnej w półprywatnej rozmowie przedstawiła mi mój profil psychologiczny i wizerunek mojej osoby począwszy od omówienia rozmowy kwalifikacyjnej. Moja postawa była odruchowa, zachowywałem się naturalnie bez spiny, ale to wynika też z mojego charakteru, gdyż zwyczajnie nie uznaję relacji typu szef-podwładny na poziomie mentalno-emocjonalnym, a jedynie kompetencyjnym.
  15. Animavilis

    Jak wypromować się w pracy ?

    No tak, ale to zależy co chcesz osiągnąć. Taką postawę ja nazywam "pies pasterza". Działa loklanie w wąskim kręgu, przeważnie w okolicy swojego przełożonego, przy tej strategii rzadko kiedy wypłyniesz na szersze wody. Co więcej, sprowadzasz na siebie więcej pracy i obowiązków. W tym przypadku odniósłbym się do tego co kiedyś napisał @Mosze Red na temat zarządzania ludźmi, w jednym z cyklów "Red uczy i bawi". Przy takim podejściu rozwiązujesz małe problemy, przeważnie mało istotne, których normalnie nikt by nie zauważył, lub rozwiązujesz problemy związane ze swoim stanowiskiem pracy, lub niewiele od niego odbiegające. Jest to zwykłe eskalowanie czegoś mało istotnego. Mam u siebie w pracy kilka takich osób co w ten sposób postępują, i oprócz tego że zyskali ciepłą posadkę i w miarę jako taką "nietykalność" ( choć myślę że to za duże pojęcie) to nic po za tym nie zyskali. Chąc wypłynąć na szersze wody, potrzebna jest inna strategia, wnikanie w inną sferę zagadnień, tu jak już powiedziałem głównie polityka. Trzeba też pamiętać, że w obu przypadkach, ściągasz na siebie mniejszą lub większą odpowiedzialność, więcej pracy i nie koniecznie więcej przywilejów (szczególnie w przypadku podejścia o którym powiedział @Król Jarosław I). To co pisze podpieram swoimi obserwacjami, oraz własnymi testami w skali mikro. (Jak się zdzwonimy moge szerzej przedstawić problematykę (: ) To ma swoją nazwę - Efekt Krugera Dunninga. Uważam że oczywiście w jakimś stopniu można to wypracować, ale napewno ma na to kolosalny wpływ osobowość, odporność na stres, kompleksy ( pozycja w społeczeństwie), podłoże motywacyjne (zarżnięcie kredytem ponad stan, chęć zaimponowania w środowisku, Parcie na szkło wszelkim kosztem), wpływ środowiska (znajmi korpo szczury), i również możliwości (uważam że czym bardziej zawężone możliwości, to dana osoba nie widząc w sobie innych możliwości zawodowo-rozwojowych brnie w jednym kierunku), programowanie społeczne i pewnie wiele innych. Nawiasem mówiąc też mam z tym problem (: Ps. Rozważasz powrót do korpo? (:
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.