Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Sinduriel

Samice
  • Content Count

    55
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutralna

About Sinduriel

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Napisałam mu co u niego i że mam nadzieje, ze sie ie gniewa. Na co on, że nie gniewa się, ale był troche zawiedziony i napisal ,ze teraz o da znac czy spotkamy sie w tym umowionym dniu. Odpisalam mu i zyczylam milego dnia, na co juz nic nie napisal... Pewnie nadal ma do mnie jakas urazę Trochę rozumiem bo juz się nieraz zetknęłam z fałszywymi koleżankami
  2. A nie uważasz, że to "drobna" przesada o czym piszesz? Owszem partner jest bardzo ważny i zycie osobiste, ale czy Ty rezygnowałbyś z absolutnie wszystkich swoich planów dla partnerki? I to doradziłbyś kumplowi " weź się uspokój, sprawy służbowe są mniej ważne, ona jest najważniejsza, ona się obrazi jeśli nie pojedziesz więc zastanów się czy praca jest ważniejsza czy dziewczyna"? Albo powiedziałbyś kumplom " stary sorry, ale spotkanie z naszą paczką musi odejść na dalszy plan pomimo, że dawno się nie widzieliśmy, ale moje kobieta się obrazi jak pójdę"
  3. A tu nie zupełnie mam takie samo zdanie jak Ty. Bo o ile wizyta u mamy może odejść czasem na dalszy plan, to rezygnacja ze swoich ważnych spraw dla faceta jest już moim zdaniem przesadą i zbytnim poświęcaniem siebie dla niego. To wg mnie dobrze, kiedy kobieta ma swoje życie opórcz faceta bo inaczej kiedy tego faceta zabraknie będzie sie czuła nieszczęsliwa. A nawet w szczęsliwym związku nie ma gwarancji, że facet kiedyś nie odejdzie, albo się zmieni na gorsze. Uważam, że nawet zakochana kobieta nie powinna rezygnować dla niego ze swoich przyjaciół, pracy, czy pasji. Bo inaczej może zostac z niczym Tak samo zresztą facet dla kobiety. Jak facet umawia się np. na ważny trening przed zawodami, to czy zrezygnuje z niego dla randki? Ale rozumiem go,że może byc zły, czy zawiedziony bo: - po pierwsze mógł poczuc się zniechęciony, że tak rzadko się widuemy, a ja znowu przekładam spotkanie, - mogłam pokomplikowac mu plany na ten dzien, - mógł poczuć, że coś kręcę- szczególnie, że kręci się w okół mnie pewien koleś ostatnio, którego ja nie chce, ale tak jest. Nie mniej jednak uważam, że mój powód był ważny, tylko jakoś źle to wszytsko wyszło
  4. O tydzień bo tak jak pisałam nie spotykamy sie codziennie dlatego, że dzieli nas 200 km, a w poniedziałek i wtorek on ma wolne więc zaproponowałam ten dzien Chociaż cenię moje koleżanki i nie podejrzewam żeby życzyły mi źle (choć na takie tez trafiałam w zyciu), to fakt, że czasami ich rady się nie sprawdzają Może nie myślą tak jak faceci po prostu, mają inny tok myślenia. Dlatego w sprawach damsko- męskich wolę pytać o radę facetów
  5. Musiałam i nie. Teoretycznie byłam na urlopie, ale szef mnie prosił żebym przyjechała z tymi dokumentami, mogłam teoretycznie powiedzieć, że to niemożliwe, ale miałabym u niego kreche
  6. Musiałam po prostu zawieźć pewne dokumenty do firmy, pomimo, że miałam urlop. Na upartego miałabym zrobić to innego dnia, ale wolałam tego nie odkładać żeby nie mieć jakichś problemów. Tak przeprosiłam
  7. czyli poniekąd byś się obraził, choć byś tego starał się nie pokazywać wprost Ale w sumie to trochę do rozumiem. Pewnie też nie pokazał tego wprost, ale ma do mnie jakiś żal, nie sądzę żeby chciał urwać kontakt, ale może się trochę zniechecił... Poza tym on nie zawsze powie wprost jak go coś boli bo taki jest. Choć ostatnio powiedział wprost, że był "zawiedziony i trochę zły". A pytam o to bo chciałam do niego jeszcze raz ( po tym odmówieniu spotkania) zadzwonić albo napisać i powiedzieć coś w stylu, że szkoda, ze się nie spotkaliśmy chociaż też chciałam i mam nadzieje, że się nie gniewa i nadrobimy to już niedługo a koleżanki mi to odradziły, że wtedy będę się przed nim płaszczyć, a nic złego nie zrobiłam- Myslicie, ze to załagodzi sprawę?
  8. Wiadomo, że też by mi się to nie spodobało, ale nie robiłabym mu o to afery wprost, On niby też nie robił i obracał nawet tą sytuację w żart ( że za karę da mi lanie itd), ale choć ostatnio mieliśmy kontakt codziennie, to teraz jakoś milczy, pewnie nie był zadowolony z tego odwołanego spotkania, szczególnie, ze widujemy się rzadko
  9. Jeśli kobieta z którą się spotykacie przełożyła spotkanie w tym samym dniu? Sytuacja wygląda tak, że widujemy się rzadko bo dzieli nas odległość. Ostatnio też przekładałam spotkanie, ale spotkaliśmy się 2 dni później i było ono udane. Teraz też przełożyłam na tydzień później - bo wtedy mógł przyjechać- i niby nie był rozgniewany, żartował,że da mi lanie w takim razie, ale jednocześnie od tego czasu się trochę zdystansował i teraz się nie odzywa - czasem bywa, ze nie mamy kontaktu codziennie. Ostatnio kiedy przełożyłam spotkanie sam przyznał, ze był troche zawiedziony. A wy bylibyście? Przełożyłam je z dość ważnej- slużbowej, przyczyny
  10. Wolę krócej, choć mimo wszystko podoba mi się seks z nim i jest mi z nim dobrze. Ale nie podoba mi się to, że traktuje to właśnie jak jakieś zawody żeby wypaść jak najlepiej. Widzę też, że jest bardzo napalony, ale z drugiej strony za duzo jest w nim spiny żeby wszystko sie udało... Odezwałam się do niego i narazie nie odpisał, a nie chcę dzisiaj dzwonić bo jest u rodziny na grillu... Nie chciałabym żeby nasz związek ucierpiał przez taką pierdołę można powiedzieć, ale słyszałam o tym, że niektórzy faceci bardzo biorą do siebie takie rzeczy Nie jest juz dzieciakiem bo jest ode mnie dość sporo starszy, ale jednak spina żeby wypaść dobrze w nim jest. I zazwyczaj wychodziło dobrze z małymi wpadkami jak czasem zaniemógł lub skończył wcześniej i wtedy sie delikatnie oddalał ode mnie... No a teraz dopiero co do siebie wrócilismy i już coś poszło nie tak... niby mała rzecz, a dla niego jak ktoś to ujął "rysa na męskości" Tak właśnie zrobię... Teraz przeszliśmy niemal od razu do namietnego seksu i skończyło się jak skonczyło
  11. No właśnie tego sie obawiam, że teraz się nakręci i będzie tak dalej... Ale póki co to wcześniej raczej tak nie miał i nasz seks był bardzo długi ( czasem aż za długi dla mnie), nawet mówił, że tak lubi bo to nie sztuka szybko skończyć. A teraz po takiej przerwie bylismy na siebie maga napaleni, więc tak się stało, mam nadzieję, że jednak wyluzuje i nie weźmie tego zbytnio do siebie...
  12. No widzisz, dla Ciebie to by nie był problem, ale dla niego jest. Nie chciałabym żeby zaczął teraz czuć jakąś presje żeby wypaść jak najlepiej, czy stres... Chyba po prostu tak jak radzicie napiszę mu dzisiaj, że jego pieszczoty bardzo mnie kręciły i zaproponuję mu spotkanie, ale nie będę tez drążyc tematu
  13. Próbowałam zrobić, ale dość szybko się poddałam bo znam juz go trochę i wiedziałam, że zaraz po seksie nastętpny raczej nie wyjdzie Raczej starałam sie go namówić żebyśmy trochę odpoczęli, a kiedy nie dawał za wygraną do trochę się popieslilismy, jednak tak jak podejrzewałam już nie bylo ciagu dalszego bo zreszta dziwne by było gdyby mu tak od razu stanął jak to on chciał zaraz po seksie
  14. Chyba trochę nadinterpretujesz moje wypowiedzi Odezwę się do niego, jednak problem uważam nie jest wcale taki błahy bo z tego co wiem, niektórzy faceci są przeczuleni na tym punkcie żeby dobrze wypaść w łóżku, a szczególnie on... Choć niepotrzebnie bo ja wcale nie mam takich wymagań żeby seks trwał niewiadomo jak długo, ale on ambicjonalnie tak. Czy ma zadatki na pantoflarza, to bym nie powiedziała, ale przy tym ma pewną obsesję żeby dobrze wypaść w seksie, choć widze, ze samemu też mu to sprawia przyjemność, zresztą o czym świadczył chociażby też wczorajszy nieplanowany koniec, widocznie się tak tym nakręcił, że nie wytrzymał, ale mnie to wcale nie przeszkadza tak jak on to sobie wyobraża o czym mu powiedziałam i że dla nie było to wystarczająco długo
  15. Dawno tu już nie pisałam, ale znów potrzebuję waszej porady bo wy najlepiej mi popdpowiecie jak to widzicie z męskiego punktu widzenia,a w realu wstydzę się o to kogoś zapytać, oprócz przyjaciółki, która jednak jest kobietą, więc nie odpowie mi z męskiego punktu widzenia. Odkąd tu pisałam wszystko w moim związku układało się dobrze. Jednak później przeszliśmy kryzys i tak mieliśmy od siebie przerwę w związku, która trwała 2 miesiące. Po tej przerwie spotkaliśmy się i doszło do seksu, który jednak ( w odczuciu mojego partnera) chyba nie był zbyt udany. Jednak nie z mojej winy, bo ja od początku byłam rozpalona i ogólnie mnie samej seks się podobał. Jednak zdarzyło się coś nieprzewidzianego bo mój partner ( chyba z tęsknoty za mną ;)) skończył trochę za wcześnie, kiedy tego nie planował. Bardzo się tym przejął i chciał zaraz zaczynać kolejny seks, jednak już zaniemógł bo zbyt mało czasu minęło od porzedniego stosunku. Ja powtarzałam, że i tak bardzo mi się podobało i żebyśmy trochę odpoczęli, ale on próbował tego kolejnego seksu na siłę, z którego ostatecznie nic nie wyszło, tylko mnie wypieścił Dla mnie nie byl to problem, byłam wesoła i miła dla niego, ale widziałam, że się tym przejął Jak teraz powinnam się zachowac? Jakby nic się nie stało, czy odezwać się do niego teraz pierwsza? Wbrew pozorom problem nie jest taki błahy bo to było spotkanie po naszej " przerwie", więc chciałam żeby było udane, no ale to, że wcześniej skończył niż chciał nie zależało ode mnie, jednak tak jak pisałam mnie było dobrze i nie jest to dla mnie problem, ale dla niego pewnie tak Boje się, ze teraz przez ten seks znów się między nami coś popsuje bo sfera seksualna jest dla niego bardzo ważna i zawsze lubi się w niej sprawdzić.... Pomożecie?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.