Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Sinduriel

Samice
  • Content Count

    67
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Dobra

About Sinduriel

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak zrobię, następnym razem pogadam z nim szczerze czy faktycznie mu to przeszkadza oczywiście bez pretensji. Ale nawet jeśli odpowie, że nie to i tak wezmę się za ćwiczenia ( te zwykłe i te na dole ;)), dietę, zresztą już się za to wzięłam. Tak btw już 1 kg przez tydzień zleciało w dół Więc jeszcze zostało 2 do zrzucenia. A odnośnie tego drugiego problemu to mam nadzieję, że w ogóle da się coś z tym zrobic bez jakichś zabiegów bo takich wolałabym narazie uniknąć szczególnie, że mogą się przydać bardziej, kiedy będę w przyszłości np. po porodzie. Może przejmuję się tym za bardzo, może niektóre kobiety by to olały, ale z drugiej strony myślę, że to chyba dobrze bo chciałabym być zawsze idealną kochanką dla niego. Zresztą wy faceci to chyba rozumiecie bo z tego co zauważyłam tez lubicie sprawdzać się w łóżku, wielu kobietom też zależy żeby być atrakcyjne przez cały czas, także w łóżku. Co do rozmów w czasie seksu to myślę, że ich nie nadużywam bo po pierwsze dotyczą one tylko seksu, a nie np. ,że przypomniało mi się nagle, że trzeba pomalować sufit(wiem to byłoby przegiecie :P) i są sporadyczne, tzn. czasem ja albo on coś powiemy odnośnie tego jak jest nam dobrze, albo zmiany pozycji itd.
  2. Też wydaje mi się, że to co powiedział było chamskie, tylko pytanie dlaczego tak zrobił? Albo tak mu się palnęło w chwili szczerości, albo to ja mu nie odpowiadam, co byłoby w sumie jeszcze bardziej przykre.... Niby potem mówił, że było "zajebiście" i takie tam, ale jednak jego słowa utkwiły mi w pamięci...
  3. Właśnie Wiem, że może to trochę zmienia postać rzeczy jednak i tak świadczy o tym, że chyba juz go tak nie pociagam, jakoś wzięłam to do siebie, choć pewnie z drugiej strony nakłoni mnie to do pewnych zmian
  4. Ja mam inne zdanie na ten temat i uważam, że i tak przegiął pomimo, że sama rozpoczęłam ten temat, a przede wszystkim nie powinien tak mówić w trakcie seksu. To tak samo jakbyś powiedział do dziewczyny " dużego mam prawda, kochanie?",a ona by odpowiedziała " no kiedyś był większy jak się poznalismy". Nie wiem czy zrobił to specjalnie czy nie, ale miłe to nie było szczególnie w takiej chwili bo prawdę mówiąc wtedy całkiem odechciało mi się seksu, co jest uważam normalne
  5. No dobra, opiszę tą sytuację dokładniej skoro już tak piszę o tym otwarcie bo w sumie to trochę wyrwane z kontekstu- może to troche rozjaśni sytuację, choc też uważam, że było to chamskie zachowanie. Powiedział tak w trakcie seksu, nie po nim, bo pierwsza miałam orgazm i powiedziałam mu, że teraz pewnie jestem po nim ciaśniejsza, a on wtedy z usmiechem powiedział " jak się poznaliśmy to byłaś troszkę węższa, teraz sie troche rozluźniłaś". Niby nie powiedział tego w formie wyrzutu, ale z uśmiechem, choc i tak mi sie zrobilo przykro
  6. Tak, zawszę ważę sie rano na pusty żołądek, więc to że przytyłam jest akurat pewne. Tzn. sama waga nie jest dla mnie jakimś powodem do rozpaczy bo chudnę raczej łatwo, jednak martwi mnie jego zachowanie teraz po spotkaniu, odpisanie mi na drugi dzień- kiedy był zachwycony spotkaniem pisał pierwszy, albo dzwonił, a jak ja pierwsza sie odezwałam to odpisywał raczej szybko. No i już wcześniej mieliśmy pewne problemy seksualne, więc może uznał, ze go nie pociagam po tym wszystkim... Nie wiem. Choć niby po seksie mówił, że było zajebiście, ale może tylko ot tak, a myslał sobie co innego. Wcześniej, o ile pamietacie z moich poprzednich tematów miał inne problemy seksualne np. takie, że za szybko dochodził, choć wtedy akurat chwalił moje ciało. A teraz dla odmiany niby seks był ok, ale te jego komentarze dały mi do myślenia i być może mniej mu się teraz podobam. Martwie się, ze to wszystko razem przyniesie taki efekt, że on uzna, że jednak już to nie jest to co kiedys i go nie kręcę. Bo słyszałam podobne historie u koleżanek. No i wcześniej co spotkanie powtarzał, że jestem piękna, a teraz nic...
  7. Tu nawet nie chodzi o ilość jedzenia, ale o jego jakość. Do tej pory gotowałam dość zdrowe obiady, ale przez ten ostatni miesiąc szczerze mówiąc jadłam trochę byle co i tak spokojnie można przybrać 3 kg przez miesiąc
  8. haha są to pewne sposoby i ich spóbuję np. tych ćwiczeń mięśni Kegla, ale to nie takie proste jak się wydaje,,, Trochę się tym zaskoczyłam bo ja czułam taką samą satysfakcję z seksu...Ale widocznie takie jest jego odczucie. Kiedy się poznaliśmy i ważyłam 48 kg, to z kolei żartował, że przydałoby mi się pójść kilka razy do Mc Donalda. Później ważyłam 50 kg, to się mną zachwycał, że jestem piękna i mam piękne ciało. A teraz widocznie już mu się mniej podobam, ale w sumie to sama widzę, że np. cellulit zaczyna się pojawiać Już nie pamietam, ale mieliśmy rózne kryzysy, więc możliwe, że coś takiego kiedyś pisałam Pewnie, że coś z tym zrobię bo zalezy mi na tym żeby być pociagająca, a przede wszystkim zacznę o diety - już zaczęłam, jednak martwie się tym, że może on myśli, że zaczynam się zapuszczać na dobre i myśli może, że nie mam takiego zamiaru... Mogłam powiedzieć mu w sumie, że też planuje zacząć ćwiczyć,albo że zrobie coś z tym, że stałam się "tam" luźniejsza, jednak tego nie zrobilam bo uznałam, że opowiadanie mu o swoich kompleksach jeszcze bardziej osłabi moją atrakcyjność w jego oczach, w końcu kobieta, która ciągle narzeka, że jest gruba jeszcze bardziej by go w tym utwierdziła A może jednak zrobiłam błąd i powinnam była mu od razu powiedzieć, że zamierzam coś z tym zrobić? Narazie nie będę próbować żadnych vaginoplastyk- choć przemyslę i to w ostatecznosci, ale zacznę od ćwiczeń i ciała i tam na dole też
  9. Sama nie wiem bo on czasami coś sugeruje, nie zawsze mówi wprost... Może chcial mnie tym zmotywowac do ćwiczen? Mam nadzieję, że nie wzrocil duzej uwagi na ten cellulit, który sie pojawił bo starałam się nie eksponowac tak bardzo pupy, jednak mógł zauważyć... No i to, że przytyłam na udach. Może nie ma tego złego bo będzie to dla mnie motywacją do schudnięcia, jednak po naszym ostatnim spotkaniu widzę mniejszy kontakt z jego strony np. napisałam do niego pierwsza po spotkaniu, a on odpisał ale dzien później.. Tak się zdarzało, ale po mniej udanych spotkaniach, kiedy coś sie zepsulo miedzy nami Może to moje przeczulenie na tym punkcie wzięło się z tego, że wcześniej miałam toksycznego partnera, który non-stop mnie krytykował np. że wystają mi obojczyki i takie tam, choć wtedy nie mialam cellulitu ani nic podobnego i jego znajomi i koledzy nawet mówili mu, że ma ładną dziewczyną, podobałam sie też innym, ale po tych doświadczeniach może jestem trochę przeczulona No ja też uważam, że to było dość chamskie, ale nie skomentowałam tego...Po prostu poźniej atmosfera byla średnia bo mnie zastanowił ten komentarz, więc siłą rzeczy nie byłam w najlepszym nastroju
  10. Tak obiektywnie uważam, ze zawsze byłam szczupła i zadbana. I dbam o siebie nadal. Z tym, że pojawił się pewien problem i martwie się czy jeszcze w ogóle pociagam mojego faceta Z powodu jego wyjazdu za granicę nie widzielismy się cały miesiąc. Przed jego wyjazdem wszystko było ok. Jednak w tym czasie przytyłam troche ( a dokładnie 3 kilo). Wg BMI wage mam prawidłową, jednak widzę, że niestety moje przytycie jest na niekorzyść bo pojawił mi się lekki cellulit na pupie i udach. Wcześniej ćwiczyłam, ale teraz miałam troche więcej obowiązków w pracy, jadałam byle co na szybko i tak sie stało... Mam 158 cm wzrostu, wcześniej ważyłam 50 kg, a teraz 53. No i jak moj facet zawsze zachwyca się moim ciałem, tak tym razem nie było o tym ani słowa, starałam sie nie eksponować zbytnio mojej pupy dopóki nie schudnę, jednak niezupełnie przy spontaniscznym seksie jest to możliwe. I po seksie on powiedział ( o sobie), że musi schudnąć bo ostatnio widzi, że robi sie okrągły, wiec planuje jakieś ćwiczenia bo zapala mu sie już żółta lampka. Szczerze to nie wiem, czy nie była to delikatna sugestia żebym ja też zaczęła ćwiczyć? Do tego powiedział mi w czasie seksu, że nie jestem juz (wiadomo gdzie) tak wąska jak kiedyś... Co mnie zabolało, ale nie drążyłam później tematu... Niestety na ta druga rzecz zbytnio nie mam wpływu, a że mam tylko jego za partnera i nie miałam ich wielu do tej pory, to raczej nie moja wina. Jako faceci myslę,że doradzicice mi najlepiej, czy to już koniec jego pożądania? Bo szczerze mówiąc jest to dla mnie bardzo ważne żeby sie mu podobać i być atrakcyjną, więc bardzo wzięłam to do siebie i się troszkę podłamałam- tak jak analogicznie może się czuć facet, kiedy mu seks nie wychodzi. Wezmę sie za siebie i schudnę, ale martwie sie, ze to juz koniec jego pożądania mnie... Wy byście się zniechecili gdybyście zauważyli, że wasza kobieta trochę przybrała na wadzę i jej ciało nie było takie jak wcześniej? NIby to tylko 3 kilo, ale u dość niskiej osoby robi już różnicę Mam nadzieję, że mi coś szczerze doradzicie bo w realu wstydziłabym się zapytac jakiegos kolege tak otwarcie o takie sprawy,a przyjaciółki nie odpowiedzą mi z punktu widzenia meżczyzny
  11. Bo nie wiem czy to ja przesadzam, że się irytuje takimi zachowaniami, czy on- mam nadzieję, że pomożecie mi obiektywnie ocenić Generalnie daję mu wiele wolności, nie kontroluję go, nie nalegam żeby rezygnował ze swojego hobby dla mnie itd. Jednak podobna sytuaja jak opiszę poniżej zdarza się juz nie pierwszy raz. Mielismy się umówić w piątek, jak zresztą oboje postanowiliśmy. Tego dnia dostaje od niego smsa, że wyjazd na zawody może mu się trochę przedłużyć i nie wie o której wróci godzinie i że jeśli będziemy się mieli spotkać to napisze do godz. 15, a jeśli się nie uda, to nie będzie pisał nic. O 16.30 wysłałam mu smsa, że jeśli będzie coś wiedział żeby napisał. I nie odezwał się już wcale. Napisał dopiero w sobotę późnym popołudniem tłumacząc się, ze i tak późno wrócił z zawodów, więc nasze spotkanie by nie wyszło, ale też że przeprasza bo troche głupio wyszło, a późno zajrzał do telefonu, za to w przyszłym tygodniu to nadrobimy przy najbliższej okazji. Waszym zdaniem coś kręci, czy już mu może nie zależy? A może to ja przesadzam? Napiszcie zupełnie obiektywnie bo ja sama nie potrafię. I żeby nie było nie oczekuje, że staniecie po mojej stronie w tej sytuacji, po prostu bądźcie obiektywni czy to ja sobie wkręcam, czy on jednak mnie olewa
  12. Napisałam mu co u niego i że mam nadzieje, ze sie ie gniewa. Na co on, że nie gniewa się, ale był troche zawiedziony i napisal ,ze teraz o da znac czy spotkamy sie w tym umowionym dniu. Odpisalam mu i zyczylam milego dnia, na co juz nic nie napisal... Pewnie nadal ma do mnie jakas urazę Trochę rozumiem bo juz się nieraz zetknęłam z fałszywymi koleżankami
  13. A nie uważasz, że to "drobna" przesada o czym piszesz? Owszem partner jest bardzo ważny i zycie osobiste, ale czy Ty rezygnowałbyś z absolutnie wszystkich swoich planów dla partnerki? I to doradziłbyś kumplowi " weź się uspokój, sprawy służbowe są mniej ważne, ona jest najważniejsza, ona się obrazi jeśli nie pojedziesz więc zastanów się czy praca jest ważniejsza czy dziewczyna"? Albo powiedziałbyś kumplom " stary sorry, ale spotkanie z naszą paczką musi odejść na dalszy plan pomimo, że dawno się nie widzieliśmy, ale moje kobieta się obrazi jak pójdę"
  14. A tu nie zupełnie mam takie samo zdanie jak Ty. Bo o ile wizyta u mamy może odejść czasem na dalszy plan, to rezygnacja ze swoich ważnych spraw dla faceta jest już moim zdaniem przesadą i zbytnim poświęcaniem siebie dla niego. To wg mnie dobrze, kiedy kobieta ma swoje życie opórcz faceta bo inaczej kiedy tego faceta zabraknie będzie sie czuła nieszczęsliwa. A nawet w szczęsliwym związku nie ma gwarancji, że facet kiedyś nie odejdzie, albo się zmieni na gorsze. Uważam, że nawet zakochana kobieta nie powinna rezygnować dla niego ze swoich przyjaciół, pracy, czy pasji. Bo inaczej może zostac z niczym Tak samo zresztą facet dla kobiety. Jak facet umawia się np. na ważny trening przed zawodami, to czy zrezygnuje z niego dla randki? Ale rozumiem go,że może byc zły, czy zawiedziony bo: - po pierwsze mógł poczuc się zniechęciony, że tak rzadko się widuemy, a ja znowu przekładam spotkanie, - mogłam pokomplikowac mu plany na ten dzien, - mógł poczuć, że coś kręcę- szczególnie, że kręci się w okół mnie pewien koleś ostatnio, którego ja nie chce, ale tak jest. Nie mniej jednak uważam, że mój powód był ważny, tylko jakoś źle to wszytsko wyszło
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.