Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Champion

Użytkownik
  • Ilość treści

    144
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

166 Świetna

O Champion

  • Ranga
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

544 wyświetleń profilu
  1. Jak to się nie starają? Przecież muszą dbać o siebie, chodzić na zakupy, siłownie, do fryzjera, kosmetyczki. Zakręcić dupą, żeby przywabić samca... A udawanie miłej, mało konfliktowej i niezaborczej aż do ślubu i trochę po? Myślisz, że łatwo jest nosić maskę przez taki czas? To nie jest takie proste...
  2. Zalanie formy = upadłość finansowa
  3. @PUNK Bardziej chodziło o to, żeby w domu po prostu skupić się na np relacji z rodziną czy znajomymi/hobby i po prostu nie być cały czas myślami w pracy, tylko skupiać się na tym co się dzieje w domu, czy wokół Ciebie, co nie znaczy, że trzeba zapierdalać po 16 godz dziennie bez chwili wytchnienia. Odpoczynek też jest ważny i jest jest ten napis LOW POWER, to dajesz tryb oszczędzania energii i lecisz w kimę,
  4. Champion

    Wasze preferencje wobec pań.

    2-3kg nadwagi jak się zgrabnie gdzieś po tyłku i boczkach rozejdzie to jest sztos Bardziej mnie w sumie kręci coś takiego, niż wyrzeźbiona, chuda laska z siłowni.
  5. Bardzo ciężko to osiągnąć, ale jeśli już to jedynym sposobem jest dawanie z siebie 100% w pracy i dawanie siebie 100% w relacjach z rodziną, znajomymi. Ludzie osiągają sukces w jednej strefie życia, a zaniedbują inną, z jednego prostego powodu. W pracy myślą o rodzinie i sprawach osobistych, a w domu o pracy, lub są tak pochłonięci pracą, że przynoszą ją do domu i nie mają czasu na budowanie relacji z bliskimi. Po prostu nie jesteśmy, że tak powiem obecni "tu i teraz" tylko jak jesteśmy w domu to np myślimy o problemach w pracy i odwrotnie. Dlatego jedynym sposobem na osiągnięcie takiego balansu i sukcesu życiowego jest skupianie się na tym, co się robi tu i teraz, czyli jeżeli jesteś w pracy to skupiasz się na tym i dajesz z siebie wszystko. Wracasz do domu, to poświęcasz czas rodzinie, znajomym/hobby, i zapominasz o pracy, poświęcasz się relacją z innymi. Wszystko to jest kwestią samodyscypliny tak naprawdę. Edit: Jeszcze istotną sprawą jest to, że ludzie drenują swoją energie życiową problemami, które sami sobie tworzą w głowie i czasami nie potrzebnie zbyt dużo analizują zamiast po prostu działać. Myślimy o najgorszych rzeczach, które mogą się wydarzyć, a które się w istocie później nie dzieją. W skrócie: żeby osiągnąć taki życiowy sukces trzeba oczyścić umysł i odrzucić matrixa.
  6. Champion

    Brak profesjonalizmu

    Odniosę się do tego w pewien prosty, aczkolwiek bardzo trafny sposób. Ludzie bogaci kupują czas. Ludzie biedni go sprzedają. Prosta analogia: Masz firmę i potrzebujesz jeszcze kogoś dodatkowo np do pozyskiwania klientów. Zatrudniasz dodatkowego pracownika, który to robi za powiedzmy od 2 do 5 tyś zł/msc, przez np 6-8 godz dziennie. Ten pracownik wygeneruje znacznie większy przychód dla firmy, niż on sam zarabia. Jeśli jesteś cwany, to kupujesz czas, który on poświęca na pracę dla Ciebie. Drugą stroną medalu jest oczywiście to, że firma nie inwestuje w pracownika i on nie chce się rozwijać. Odwali swoje 8 godzin, w domu piwo przed tv i laga na wszystko Problem w sumie leży w ludziach, że ci, którzy nie chcą się rozwijać itd, a takich jest właśnie większość, będą właśnie mieli gdzieś profesjonalne podejście do klienta. Jeżeli ktoś zaś chce się w swoim fachu stać naprawdę liderem, ma wyznaczony cel i będzie na to naprawdę zapierdalał i się kształcił, doskonalił. to on odniesie rynkowy sukces. Takich jest niewiele. Jeszcze inną sprawą jest to, że właśnie przez to pogłębiają się dysproporcje społeczne i dysproporcje w zarobkach. Pracownicy otrzymują za mały procent od wartości wygenerowanej dla firmy. Spójrzcie, gdzie jesteśmy jeśli chodzi o rozpiętość w dochodach (współczynnik Giniego) dlatego pracownicy mają wywalone. Sam do niedawna pracowałem w firmie, gdzie niektórzy zarabiali 2,5 tyś/msc, pracując po 12h z dojazdami, a prezes prawie się łapie na listę 100 i zapierdala Porsche 911 turbo S
  7. Champion

    Podziękowanie dla forum

    Tak to niestety jest. Na początku wszystko ładnie pięknie, więc leci ślub, wspólne mieszkanie (kredyt), dzieci itd. No a później, w zależności na ile mogą sobie panie pozwolić jest stopniowe gotowanie żaby, a jeśli (żaba) facet się pokapuje o co chodzi, to jest już ugotowany.
  8. Przecież obecna sytuacja temu sprzyja. Nie rozumiem w czym problem? Wszyscy szukają dziury w całym Proponuję, żeby chłopcy przed meczem zakładali prezerwatywy, żeby jeszcze nie daj boże do zapłodnienia na meczu nie doszło.
  9. Dokładnie, wypalenie. Depresje zwalczyłem, bo zmusiłem się do ostrego uprawiania sportu i lepszego odżywiania, w nowej pracy miałem ciągły kontakt z ludźmi, więc to też bardzo pomogło. Depresja i stagnacja życiowa nagle mi zaczęły tak przeszkadzać, że nabrałem takiej siły i chęci zrobienia czegoś nowego, zaryzykowania. Znalazłem zawód, w którym z czasem mogę zarobić dobre pieniądze i wiedziałem, że mam możliwość bycia w tym dobrym, skupiłem się na tym i zacząłem działać.
  10. Trzeba jeszcze uwzględnić programowanie religijne i "co ludzie powiedzą" Ale i tak najważniejszym czynnikiem w mojej opinii było to, że kobiety były zależne od mężczyzn i na ich utrzymaniu. Nie było alimentów, podziałów majątków itd. Czasy się diametralnie zmieniły.
  11. Champion

    Masakra w Nowej Zelandii (uwaga drastyczne, 18+)

    Jednak widać przewagę technologiczną. Stream na żywo. Nie jakieś darcie mordy jak pojebanym "allahu akbar"
  12. Champion

    Jak przekonać pracodawcę.... Pomocy!

    Już dwa razy pracodawcy mnie okantowali na kasę. Co prawda małe kwoty, ale gdy się upominałem to jakby to powiedzieć... no nie słyszeli, albo nie chcieli słuchać Wtedy po jakimś czasie po prostu wchodziłem do przełożonego i mówię, że się zwalniam. Jak się zaczynało zdziwienie i dopytywanie dlaczego, to zawsze od słowa do słowa, ze spokojnej rozmowy zaczynała się kurwa naprawdę niezła jazda. Jestem niesamowicie wyczulony na jakieś robienie mnie w chuja, tym bardziej przez pracodawcę na pieniądze. Raz jak zwyzywałem szefa właśnie o to, jak już odchodziłem, to ktoś mi później mówił, że nie mógł sobie dać rady i siedział roztrzęsiony Masz kurwo. Trzeba było mnie nie kantować. Podpisuje się pod tym obiema rękami i nogami. No i ze strony przełożonego padło "Wpisze Ci w papiery porzucenie pracy, nie znajdziesz sobie już roboty" ale jakoś się nie odważył Wiem, wiem. "Świat jest mały", "Nie pal za sobą mostów", "Nie powinno się tak robić" Tylko wiecie co? Pierdoli mnie to. Czułem po tym taką wolność, ulgę, siłę, szacunek do samego siebie. Kurwa. To jest to, a nie siedzenie 3 miechy jak zbity pies, gdy możesz już, być w innej, lepszej pracy.
  13. Liroy feat. Bonus RPK - Jebać pomówienia. "...Dziś na wiejskiej robimy rozpierdol, przejmujemy władze, dla niepokornych kurew czeka trybunał w Hadze..."
  14. W tym momencie straciłem resztki szacunku (którego i tak nie miałem) do instytucji małżeństwa. Będąc mocno naćpanym i po 0,5L wódki nie wymyślił bym czegoś takiego No i teraz pytanie: Na czyje zlecenie działa RPO i sąd wydając takie wyroki?
  15. Ja miałem taką sytuacje, że zarabiałem dobrze jak na polskie standardy. Później się zwolniłem z pracy, nie miałem pomysłu co chce dalej robić, dopadła mnie depresja, jakiś czas siedziałem w domu, a zaoszczędzona kasa stopniała. Moja dziewczyna i tak pomimo tego była ze mną, i nie wbijała mi szpilek o to. Do dzisiaj jest mimo, że nie jest jakoś zajebiście, ale już wiem mniej więcej co chce w życiu robić i zaczynam iść w tym kierunku. Także sam wywnioskowałem z tej sytuacji, że jest ze mną dla potencjalnych przyszłych zysków. Aktualnie mam i sumie miałem dobre perspektywy życiowe. Wniosek jest taki, że jak kobieta nie widzi szans na poprawę sytuacji za jakiś czas, lub całkiem godziwe życie w przyszłości to zacznie się jazda w waszym kierunku i szukanie nowej gałęzi. Cały czas kalkulują czy to np chwilowe problemy, czy jesteście na tyle zaradni (słowo klucz) by w dłuższej perspektywie zarabiać więcej niż teraz. Jeśli nie, to będzie poszukiwanie lepiej rokującego kolesia od was.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.