Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

HodowcaKrokodyli

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    511
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

HodowcaKrokodyli last won the day on June 21

HodowcaKrokodyli had the most liked content!

Community Reputation

981 Świetna

7 Followers

About HodowcaKrokodyli

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

9163 profile views
  1. 🤣 Ja nie mogę. 🤣 Czy opierasz swoją "ekspercką" opinię na podstawie stosunków z seks lalką z Allegro, której zakup kiedyś rozważałeś? Bo na podstawie stosunków z żywą kobietą to na pewno nie, to jest jasne. Dlaczego wypowiadasz się na temat na którym się nie znasz?
  2. Czy mówisz o dzisiejszym banie dla @ViolentDesires? Kto Ci naopowiadał takich bzdur? To wyglądało zupełnie inaczej: 1. Jeden z użytkowników forum, płci męskiej, próbował ostatnio popełnić samobójstwo, na szczęście bez powodzenia. Nie będę pisał o kogo chodzi i proszę, aby osoby wiedzące nie pisały tego. 2. Użytkownik @prod1gybmx szydził na czacie z tej próby samobójczej, nazywając to "selekcją naturalną". 3. @ViolentDesires zobaczyła to i oburzyła się, pojechała po @prod1gybmx, nazywając go "śmieciem", za co dostała kilkudniowego bana. Czyli nie, nie dostała bana za to, że pogardza ludzkim, męskim życiem - odwrotnie, dostała bana w związku z tym, że oburzyło ją szydzenie z próby samobójczej dokonanej przez faceta, na co bardzo ostro zareagowała.
  3. To co piszesz to od strony merytorycznej szambo, kał. Nie wstyd Ci tak bredzić? Masz świadomość tego, że Twoje bredzenie może przeczytać ktoś również nie mający o tym pojęcia i potraktować na poważnie? I będą Cię postrzegać jako bankomat, frajera z kasą. Gratulacje. One będą miały na koncie doświadczenia i ruchanie się z ogarniętymi, cwanymi kolesiami. Takich których niektórzy nazywają "Alfa" czy "Badboyami". Będą z nimi porównywać, a na ich tle będziesz wypadał na ofermę i frajera, podręcznikowego beciaka-bankomata. Super sprawa. Napisałeś coś o "męskiej godności"? 🤣 Goście Twojego pokroju nie rozumieją, na jakich frajerów wypadają w oczach kobiet, właśnie przez takie porównywanie z "ogarniętymi" byłymi. Oczywiście jeżeli mówimy o atrakcyjnych kobietach, które zwracają na siebie uwagę "Alfa". Wiesz jak fajnie jest sypiać z kobietą, która jest bardzo atrakcyjna i mogłaby z palcem w dupie mieć kogoś jednocześnie dużo przystojniejszego i bogatszego, ale woli Ciebie? Gdy widzisz jak odnosi się z chłodem, lekką pogardą do startujących do niej, przystojniejszych i bogatszych facetów, a do Ciebie odnosi się z widoczną życzliwością, szacunkiem, wręcz uwielbieniem? Moim zdaniem nie wiesz jak to jest, bo gdybyś wiedział, to nie wypisywałbyś takich bredni. Wiele kobiet z wypiekami na policzkach poszłoby do łóżka z swoimi idolami - muzykami. RedPillowe głupki, beciaki nie mające pojęcia o kobietach, tudzież pozbawione zdolności logicznego myślenia, myślą że w tym chodzi o sławę czy kasę. Nie, nie chodzi. Ci muzycy mają sławę i kasę, ale nie to jest sednem sprawy. Bardzo bogaty i znany w całym kraju czy na całym świecie polityk czy biznesmen nie będzie dla nich tak samo pociągający, niejedną dziewczynę bardziej pociąga średniej klasy muzyk, który trafia do niej ze swoim imagem i przekazem. Facet z tylko kasą i sławą może zostać potraktowany jako bankomat i "skok na kasę", podczas gdy fanka da swojemu idolowi-muzykowi dupy bezinteresownie i jeszcze będzie uważała to za zaszczyt dla niej. Dobre uwodzenie działa na podobnych, irracjonalnych mechanizmach. Jeżeli ktoś myśli, że kobiety są jedynie "kalkulatorami" obliczającymi SMV w postaci wyglądu i kasy, to jest debilem. Chyba że wychodzi - wtedy ryje psychikę w bardzo pozytywny sposób. Dokładnie. Dokładnie. On się gówno zna, ale się wymądrza, bredzi - mając gdzieś to, że może komuś zaszkodzić. Tak. A jeżeli mówimy o atrakcyjnych kobietach, to one będą go porównywać z "Alfa" którzy bzykali je wcześniej. Powiem od innej strony - wielu ludzi z PUA z całego świata zauważyło, że czasami wychodzą akcje, które "nie powinny się udać", bo przecież kobieta może mieć kogoś lepszego. Tak, ja znam wiele takich przypadków. BTW W ramach rzetelności powiem, że niestety znam wiele "PUA porażek", gdy ludzie działali, ale im to nie wychodziło. To niestety nie jest tak, że działanie jest gwarancją sukcesów. 1. Badoo/Tinder - nie zajmuję się tym, ale zgadzam się z Tobą. Chora sprawa. 2. Grupy tematyczne - moim zdaniem robisz coś źle, to nie powinno być trudne. 3. Dyskoteki - są dobre jeżeli ktoś je ogarnia, jeżeli nie, to są pułapką. 4. Praca - łatwo jest sobie narobić kwasu. 5. Kluby sportowe - dobra sprawa, moim zdaniem kwas jest mniej poważny niż w przypadku pracy. Dziwi mnie, że nie wymieniłeś ulicy i centrów handlowych. To może być dla wielu ludzi trudne, ale ma potężne zalety - kobieta często jest sama, w razie czego można od razu pójść na randkę do pobliskiej kawiarni i można robić to przy okazji, spontanicznie, np. wracając z pracy, jadąc na zakupy, etc. Zamiast szukać kobiet, można zagadywać do tego, co się akurat nawinie.
  4. Nie dziwię Ci się, moim zdaniem to jest słaba i nudna książka, a także mało wiarygodna. To, że niektórzy ludzie uważają coś takiego za świetną pozycję, to moim zdaniem jest masakra. Nie mówię, że jest tragiczna, ale jest słaba. BTW Ja podejrzewam, że Tomassi kłamie odnośnie swoich "rock star" lat 20-tych, tak aby dodać sobie wiarygodności i autorytetu w oczach odbiorców. Czytając go mam wrażenie, że to jest ktoś, kto nigdy nie miał dużego powodzenia z kobietami, tylko ktoś kto ma duże doświadczenie w dyskutowaniu i teoretyzowaniu o tym w internecie. Mogę się mylić, ale mam takie wrażenie, a mam duże doświadczenie w kontaktach z ludźmi z obu tych kategorii. Tego typu poglądy są typowe dla debili, którzy mają ogromne doświadczenie w dyskutowaniu i teoretyzowaniu w internecie, a małe praktyczne doświadczenie z kobietami. Osoby z dużym doświadczeniem praktycznym wiedzą, że bardziej opłaca się sprawiać wrażenie, że w razie czego jest się otwartym na monogamię - przynajmniej na początku. Porada Tomassiego jest szkodliwa i podejrzewam, że on nie zdaje sobie z tego sprawy, bo brakuje mu doświadczenia praktycznego. Ja podejrzewam, że on nie ma doświadczenia praktycznego i po prostu nie wie ile czasu zazwyczaj zajmują takie sprawy. Ale to nie jest problem z punktu widzenia jego popularności - jego czytelnicy też tego nie wiedzą, więc łykają to jak pelikany. Biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa, to wątpię, aby Tomassi miał z tym doświadczenie praktyczne. Moim zdaniem gość sobie teoretyzuje i ma gdzieś to, że jacyś biedni debile traktują go na poważnie. To wygląda na typowy marsz po trupach do celu, po kasę i/lub napompowanie ego - co jest niestety rzeczą nagminną u wszelkiej maści "guru". BTW Nie chodzi o to, że tak się nie da, bo da się. Ale osobom które tak potrafią, ta książka i tak nie jest do niczego potrzebna. Dokładnie. Dokładnie. Za to ilu Beta po przeczytaniu tej książki poczuło, że przeczytaniu tych wielkich "mądrości" są teraz znawcami kobiecej natury i są teraz lepsi, mądrzejsi od przeciętnego faceta? Moim zdaniem ta książka tak naprawdę "sprzedaje" boost do poczucia własnej wartości biednych beciaków. Moim zdaniem to jest sedno sprawy. Zresztą tak jak i w przypadku większości innych "guru". Tak. Tak. Ja dosłownie rechotałem z tego z kolegami, gdy dla jaja opowiedziałem im o poglądach Red Pill. Oczywiście od początku opowiadałem im o tym w klimacie "śmiania się z cudzego wodogłowia". Chodzi mi między innymi o tego kolegę, który gdy wpadłem do niego z niezapowiedzianą wizytą, zaproponował mi bzykanie na dwa baty laski 8/10, która akurat u niego była. Ja brzydziłem się widoku cudzego penisa, więc do dwóch batów nie doszło, ale kolega zaproponował mi pójście z nią do pokoiku we dwójkę, z czego oportunistycznie skorzystałem. W jego życiu jest taki klimat, że dla niego to jest normalne, że czasami bzyka się z kolegami na dwa baty. Teraz posuwa bajkową 9-10 i się zastanawiam czy nie wysondować, czy jest możliwość "wproszenia się". 🤣 Teraz wyobraź sobie, że dzielę się z nim "mądrościami" mówiącymi, że jest hipergamia, trzeba być chadem, kobiety są złe, a mężczyzna ma przerąbane i jest ofiarą. 🤣 BTW On jest 6-7/10, na pewno nie jest 8. Tak. 1. Dają im poczucie, że są "znawcami" kobiet i w pewnym sensie są nie gorsi, ale lepsi od przeciętnej. 2. To zmienia odbiór z "nie masz kobiet, bo jesteś indywidualnie cienki", na "nie masz kobiet, bo są złe czasy i świat jest niesprawiedliwy, to nie twoja wina". Tak. Miedzy innymi zawiera to element chamskiego spłaszczenia różnorodnej rzeczywistości do dogmatycznej, doktrynerskiej wizji, która ignoruje wszystko co do niej nie pasuje. Moim zdaniem tu nie chodzi o żadną mityczną równowagę w przyrodzie. Po prostu ludzie którym się nie powodzi w życiu szukają pokrzepienia emocjonalnego i możliwości zwalenia winy na kogoś innego. Ja jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem najpierw do PUA (pomimo jego dużych wad), a potem na naturali, a nie na Red Pill. W przeciwnym wypadku pewnie straciłbym na tym bardzo dużo. Tak, szczególnie na temat kobiet i uwodzenia. Ludzie uwielbiają się wymądrzać na ten temat, nie mając o tym pojęcia. Mi zajmowanie się uwodzeniem uzmysłowiło, jakimi bredzącymi ignorantami jest bardzo wielu ludzi. Ja często unikam rozmów na te tematy z normalnymi ludźmi, bo wiem że na ponad 90% usłyszę jakieś brednie.
  5. Bredzisz od rzeczy. Ty chyba masz toksyczną potrzebę wymądrzania się i wygadywania bredni na różne tematy.
  6. + Tak, niektórzy faceci na forum lubią jeździć po kobietach za samą płeć. Niby mają jakiś powód, ale to jest tylko pretekst, facetów nie atakują tak samo zajadle. BTW Niezłe jest też zarzucanie kobietom "kobiecych manipulacji" czy "kobiecego braku logiki", gdy odpyskowują na powyższe. Jedna sprawa, że ideologia Red Pill sprzyja niechęci do kobiet. Druga sprawa, że z racji swojego charakteru, Red Pill przyciąga do siebie najczęściej facetów którym nie wychodzi z kobietami. Jeżeli komuś kobiety kojarzą się głównie z odrzuceniem czy złym traktowaniem, to łatwo o niechęć do nich. Brutalna prawda jest taka, że Red Pill przyciąga wielu frustratów i wykolejeńców. Dla mnie osobiście to jest jedna ze spraw obniżających moje zaufanie i sympatię do władz forum. Ewidentnie napisałeś o realnym problemie, ban za to jest czymś skandalicznym. Nie "paradoksalnie" - tak naprawdę to jest całkowicie logiczne. Wielu facetów na forum ma zabarwienie Red Pillowe, z czego część wykazuje często spotykany w Red Pill ból dupy i jad względem kobiet. U kobiet na forum tego nie ma, więc statystycznie wypadają lepiej. Super, że to forum istnieje, bo dzięki temu jest miejsce, gdzie mogą się wygadać nieszczęśliwi, skrzywdzeni faceci. Dowiedzieć się, że nie są jedyni i że mainstreamowa wizja szczęśliwej miłości i małżeństwa to toksyczne kłamstwo. Są tutaj wolni od propagandy i docinków ze strony nie tylko kobiet, ale i białorycerzy. Niestety skutkiem ubocznym takiej charakterystyki forum jest obecność ponadprzeciętnie dużej ilości frustratów z bólem dupy i niechęcią do kobiet. Nieszczęśliwy, skrzywdzony przez kobiety facet jest ofiarą i należy mu współczuć/pomóc, ale to nie znaczy, że jest wzorem obiektywności i zdrowia emocjonalnego - raczej dokładnie odwrotnie.
  7. Zgadzam się, że należy się rozwijać. Natomiast moim zdaniem Red Pill uczy zbyt pesymistycznej postawy. Ja i wielu znajomych mieliśmy kobiety, których patrząc na SMV i rzekomą hipergamię, "nie mieliśmy prawa" mieć. To tyczy się także związków.
  8. Dodajmy jeszcze, że @Analconda: 1. Wkładał sobie do ust banana i/lub ogórka i sprawdzał, na ile centymetrów wchodzi. Co moim zdaniem jest dość nietypowym zachowaniem jak na faceta. 2. Ma w domu dildo. Co byłoby ok, gdyby używał go do zabawiania się z kobietami. Tylko on nie sypia z kobietami. W takim razie do czego jest mu potrzebne dildo? BTW Czy tylko mnie denerwuje jego animowany, migający avatar? Mnie kłuje w oczy, a w dodatku moim zdaniem forum wygląda przez to tandetnie. Dokładnie. Ja kiedyś, w latach studenckich, gdy byłem nieszczęśliwie zakochany, to trafiłem na PUA - które nie było idealne, ale miało pewne zalety, ostatecznie bardzo dużo na tym zyskałem. W tej chwili mając 40 lat, mam dwie bardzo ładne (moim zdaniem 8/10) dziewczyny młodsze o 12 lat. Jedną oficjalną, drugą "mniej oficjalną". Myślałem już dawno o tym, co by się stało, gdybym zamiast na PUA trafił na Red Pill/Black Pill. Jestem 100% pewien, że bardzo mocno by mi to zaszkodziło. Tak jak napisałeś - uznałbym, że nie mam szans i bym nie próbował. I nigdy bym się nie dowiedział, jak wiele można zyskać na próbowaniu, jeżeli się je dopracuje. Nigdy bym nie przeszedł przez ten początkowy bolesny etap przełamywanie nieśmiałości, bo uznałbym, że to nie ma sensu. Dzisiaj byłbym pewnie jakimś zgorzkniałym frustratem. Jestem 100% pewien, że Red Pill/Black PIll szkodzi wielu młodym, niedoświadczonym facetom, w powyższy sposób. Oni ulegają indoktrynacji i potem przekazują to dalej. Tak jak napisałeś, "ten rak będzie się rozprzestrzeniał". Red Pill/Black Pill przekazuje perspektywę "przegranych" facetów - czym może zarazić także tych facetów, którzy mają na tyle dobry wygląd, aby mieć sukcesy z kobietami, ale nigdy tego nie zaznają, bo toksyczna propaganda Red Pill/Black Pill zablokuje tę możliwość.
  9. @ViolentDesires Świetny post. Oczywiście. To jest forum o zabarwieniu Red Pillowym, a Red Pill to ideologia, która trafia głównie do sfrustrowanych, zakompleksionych facetów, którzy nie maja powodzenia u kobiet. Ta ideologia rezonuje z ich życiowymi doświadczeniami bycia odrzucanym czy ignorowanym, poczuciem porażki i upokorzenia ze strony płci przeciwnej. BTW Red Pill ma zalety, bo informuje o rzeczach, w sprawie których mainstream społeczeństwa uprawia propagandę "białorycerską", która idealizuje kobiety, małżeństwo i miłość romantyczną. Chodzi takie o takie rzeczy, jak stopień w jakim wiele kobiet leci na pieniądze czy wygląd, kwestię przedmiotowego traktowania i wykorzystywania mężczyzn przez kobiety, niekorzystność małżeństwa dla mężczyzny, etc etc. Tylko niestety, Red Pill ma własne skrzywienie - ponieważ tworzą go głównie "przegrani" faceci, to przez przekaz Red Pill ma właśnie taki charakter, to jest "narracja przegranych". To jest zasadniczo to, o czym Ty napisałaś - w sensie tego uogólniania perspektywy "słabych" facetów na wszystkich mężczyzn. Dokładnie. To jest żałosne - "słabi" faceci nieudolnie próbujący pozować na "silnych". Tego jest mnóstwo na forum i ja nigdy nie wiem - na co ci ludzie liczą? Czy w swojej głupocie myślą, że nikt nie zauważy, bo nie zdają sobie sprawy z własnej niekompetencji, braków w wiedzy o pewnych rzeczach? Czy też ich to nie interesuje i w jakimś szale, amoku idą w zaparte - jak pijany, obrzygany menel, który będzie się awanturował do upadłego, bo wszystko mu jedno? To jest tragedia. Ja kiedyś usłyszałem na forum, że będąc 6-7/10 z wyglądu, nie mogłem mieć kobiet 8/10, które miałem w życiu. To jest podobno "niemożliwe", bo jest hipergamia i takie kobiety mogą mieć tylko "chady". Ostatnio usłyszałem mniej więcej to samo - od osobnika dziwnie sfiksowanego na męskiej urodzie i "chadach", którego doświadczenie seksualne ogranicza się o ile mi wiadomo do przespania się z prostytutką. Gość nigdy nie spał z normalną kobiety, to znaczy nie-prostytutką, ale czuje się kompetentny oceniać, z kobietami o jakiej urodzie mogę sypiać. Ciebie często atakuje @DuchAnalityk - użytkownik który: 1. Pisał na czacie, że rozważa zakup seks lalki. 2. Uważa, że większość studentów nie ma szans u studentek i sypia z prostytutkami. 3. Uważa, że jakość seksu zależy od wyglądu. To wszystko świadczy o frustracji i braku doświadczenia z kobietami/seksem, ale on pomimo tego czuje się kompetentny wymądrzać się na takie tematy. Moim zdaniem on kompensuje brak sukcesów i upokorzenia w realnym świecie, poprzez ucieczkę w świat swojej wyobraźni, w której jest rzekomo "ekspertem" czy "analitykiem" kobiet. Nie zna się na tych sprawach, ale ma potrzebę czucia, że się zna, więc to sobie wmawia. Ludzi z tego typu postawami, choć nie aż tak jaskrawymi, jest niestety na forum więcej. Takie osoby wypowiadają się na tematy, na których się nie znają - co oczywiście oznacza wygadywanie bzdur. Robią to chyba dlatego, żeby poczuć choć przez chwilę, że coś znaczą, że coś sobą reprezentują w tej dziedzinie życia. Tak. Nie tylko @bernevek, ale też wielu innych facetów na forum, to tak naprawdę męski odpowiednik feministek. Ogólnie kręgi Red Pill mają wiele wspólnego z feministkami, pomimo bycia rzekomo ich przeciwieństwem. Obie grupy budują zbiorową martyrologię wokół "krzywdy grupowej", ignorując to, że tak naprawdę najważniejsze są kwestie indywidualne, a nie grupowe. Są "wygrani" i "przegrani" mężczyźni, tak samo jak są "wygrane" i "przegrane" kobiety. Moim zdaniem przez uczynienie swoich porażek "krzywdą grupową", obie grupy, Red Pillowcy i feministki, zdejmują z siebie poczucie osobistej porażki. To już nie jest "ja jestem do niczego" - to jest "to jest ich wina! a ja jestem szlachetną i godną szacunku ofiarą złych kobiet/mężczyzn". BTW Ja współczuję osobom "przegranym", mało atrakcyjnym i/lub z problemami emocjonalnymi, psychicznymi, seksualnymi. Ale rozciąganie ich perspektywy na całość danej płci to manipulacja i oszustwo. Dokładnie, jeżeli ktoś mówi coś takiego, to już wiadomo, że z nim/nią jest coś nie tak. Dla wielu "przegranych" osób, inteligencja to swoisty "fetysz kompensacyjny". W zewnętrznej, obiektywnej rzeczywistości są przegrani, więc szukają wewnętrznej, subiektywnej kompensacji. Stąd biorą się te postawy " te głupie i puste kobiety mnie nie doceniają, a ja jestem taki inteligentny, chlip, chlip". Lub wersja agresywna "ona jest ładna, a więc głupia". Często facet wcale nie jest jakoś nadzwyczaj inteligentny i/lub ta ładna dziewczyna wcale nie jest głupa. W tym tak naprawdę nie chodzi o to, na ile ktoś jest inteligentny, tylko o kompensację swoich słabości lub obniżenie wartości drugiej osoby, która jest w czymś lepsza. To samo tyczy się analogicznej kompensacji w kontekście wartościowych cech charakteru. "Podłe kobiety nie doceniają mojego złotego serca, chlip chlip". Lub wersja agresywna "ona jest ładna, ale pusta, nie ma wartościowego charakteru". Także tutaj nie chodzi o żaden charakter, tylko kompensację. Ty jesteś bardzo inteligentna, ale atakujących Cię "samczyków" z bólem dupy tak naprawdę nie interesuje Twoja inteligencja. Oni chcą się przyczepić, obniżyć słownie Twoją wartość, a inteligencja jest typowym "fetyszem kompensacyjnym". Spojrzałem wczoraj na posty @bernevek i obraz jaki się wyłonił jest bardzo "przegrany". Nie czytałem wszystkiego, przejrzałem tylko kilka wczesnych postów, a od wczoraj mogło mi się coś pomylić, ale zapamiętałem taki obraz: 1. Gość ma 170 cm wzrostu. 2. Rok temu, w wieku około 26 lat, był prawiczkiem. 3. Ma nerwicę. 4. Ma problemy ze wzwodem. To jest smutne, ja mu współczuję i robię się trochę przygnębiony od myślenia o tym. Ale jednocześnie moim zdaniem to jest chore, że taka osoba wypowiada się w taki sposób i zarzuca Ci pisanie nieprawdy. Co on może wiedzieć o kobietach, szczególnie tych z wyższej półki? Napisał "Naprawdę atrakcyjna kobieta leje na męskie fora jak to. Bo ma na tyle rozbudowane życie prywatne, że ma w PUPIE obcych ludzi z którymi ją nic nie łączy." - to jest charakterystyczne dla tego typu ludzi sprowadzanie bardzo atrakcyjnych kobiet do jednego typu osoby. Tacy ludzie wypowiadają się na podstawie swojego ignoranckiego wyobrażenia, które jest jedno, a nie na podstawie znajomości wielu bardzo atrakcyjnych kobiet, których jest wiele. @ViolentDesires W porównaniu z tego typu ludźmi, Ty jesteś jak istota nadprzyrodzona, jak kosmitka z odległej galaktyki. Jak przybysz z Europy wśród Murzynów z Afryki żyjących w chatach z patyków. Moim zdaniem ani Ty, ani ja tak naprawdę nie rozumiemy, jak wielki Czarnobyl oni mają w swoich głowach, jak wielki jest ich ból dupy. Gorsi ludzie chętnie rozszarpaliby lepszych, gdyby mogli zrobić to bezkarnie. Na forum mogą się bezkarnie czepiać, więc to robią. Rozmawianie z nimi nie ma sensu, bo nimi cały czas kierują i będą kierować złe intencje. Dokładnie. Jasne. Ja sam mam wysokie oczekiwania. Jasne. Tak samo mężczyzna, który przyzwoicie wygląda, ma inteligencję i dobrą psychikę, nie wojuje z kobietami i nie żywi do nich urazy, bo ma z nimi dobre stosunki. Bredzisz od rzeczy. Nie masz pojęcia kim jest @ViolentDesires Gdybyś miał uczciwe wątpliwości, a nie incelski ból dupy, to pisałbyś w tonie wątpliwości i podejrzeń, a nie fałszywej pewności swojej opinii. Jesteś toksycznym teoretykiem, który wmawia sobie, że jest nieomylnym ekspertem od kobiet, podczas gdy w rzeczywistości kompletnie się na tym nie znasz. Żyjesz w świecie wyobraźni, w narcystycznej fantazji bycia "nieomylnym ekspertem od kobiet". Bzdura kompletna, nie masz najmniejszego pojęcia o takich osobach i ich problemach. A ja się spotkałem z ocenianiem wśród znajomych i to także wzajemnym damsko-męskim. Tylko do tego potrzebne jest luźne towarzystwo, a nie nerdowsko-incelskie. Widać, że kompletnie nie znasz się na kobietach.
  10. @DuchAnalityk, masz osobowość podobną do osobowości Archa i to oczywiste, że będziesz się zapierał, oburzał, rzucał kłamstwami i obelgami. Najprawdopodobniej obaj z Archem macie zaburzenie narcystyczne i kompensujecie niskie poczucie własnej wartości, wynikające z braku powodzenia i doświadczenia z kobietami, przez wmawianie sobie samym, że jesteście "znawcami" tego tematu. Macie patologiczną potrzebę wymądrzania się na temat, na którym się nie znacie - najprawdopodobniej dokładnie dlatego, że ten temat wywołuje u was bolesne poczucie niższości, które próbujecie "leczyć" narcyzmem i pozą intelektualnej wielkości. Jasne, że będziesz się zapierał, bo przecież ten narcyzm masz nie bez powodu, a dlatego, ze nie potrafisz sobie poradzić z bolesnym poczuciem własnej niższości - więc masz silną motywację, aby nadal trwać w tym narcyzmie i bronić fikcyjnego świata, który zbudowałeś w swojej wyobraźni. Niczego złośliwie nie urywałem, tam nie ma nic specjalnego: Napisałeś "ja się zastanawiam nad kupnem seks lalki poważnie". Jak byś się teraz nie wykręcał, to jest faktem, że napisałeś, że "POWAŻNIE" zastanawiasz się nad kupnem seks lalki. BTW W sumie to dobrze, że się głupio wykręcasz - dzięki temu widać jeszcze wyraźniej, jakiego typu człowiekiem jesteś. Żeby napisać, że praktyczne doświadczenie w danej dziedzinie jest "nic nie warte", to już naprawdę trzeba mieć ostro nie po kolei w głowie. Sam potwierdzasz to, co ci zarzucam - jesteś oderwanym od rzeczywistości, toksycznym teoretykiem. Jeżeli chodzi o naukowców i badania, to psychologia nie jest taką samą nauką, jak np. fizyka czy chemia. W psychologii jest wiele różnych teorii, a psycholodzy często wysuwają wnioski oparte na wątłych podstawach. Ty mówisz o naukowcach i badaniach, a tak naprawdę o tym też nie masz pojęcia. Nie rozumiesz, jak funkcjonuje psychologia jako nauka i jakie są jej ograniczenia, problemy. W tym wątku zostałeś ładnie zjechany za swoją niewiedzę w kontekście nauki: https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/31174-dlaczego-psychologia-ewolucyjna-to-nie-ostateczna-odpowied%C5%BA-na-wszystko/ Tak naprawdę nie tylko nie masz praktycznego doświadczenia, ale od strony nauki też niewiele rozumiesz. Jeżeli ktoś kupuje seks lalkę, to dużo mówi o jego życiu seksualnym, a raczej jego braku. Wymądrzasz się na temat kobiet i wygłaszasz chore, oderwane od rzeczywistości poglądy, a dziewczyny sobie nie potrafisz znaleźć. W realu z kobietami jesteś zerem, a na forum odgrywasz narcystyczny, mitomański roleplay na "znawcę" tematu. W swoim narcyzmie nie interesuje cię to, że możesz zaszkodzić komuś niedoświadczonemu. BTW Przypomnę: według twoich słów, normą wśród studentów jest to, że nie mają oni szans u studentek, więc chodzą na prostytutki. Moim każdy kto studiował lub zna jakichkolwiek studentów wie, że to jest bzdura. Bo mnóstwo studentów ma dziewczyny-studentki. A ci którzy nie mają, wcale niekoniecznie chodzą na prostytutki. Czy pisząc o tym, nie pisałeś tak naprawdę o sobie samym, uogólniając to w swojej chorej wyobraźni na ogół studentów? Pisanie o pomyśle zakupu seks lalki, dziwne wyobrażenie o tym, jak to niby wśród studentów normą jest chodzenie na prostytutki (zapewne projekcja samego siebie na innych) - to się łączy w jedną całość. Masz też "wspaniałe" poglądy na temat seksu, które wyglądają tak, jakbyś nigdy nie spał z normalną kobietą (nie-prostytutką): "Jeśli nie dostaje orgazmu po seksie z tobą, to znaczy, że nie podobasz się jej fizycznie, jeśli nie jest na nic chora i seks jest dostatecznie dynamiczny to żadnego innego wytłumaczenia nie ma, po prostu nie jesteś dla niej atrakcyjny fizycznie." Osoby z większym doświadczeniem seksualnym wiedzą, że to tak nie działa, a na orgazmy duży wpływ ma nie tylko psychika kobiety, ale też jakość seksu - to na ile facet jest dobry w łóżku. Czasami facet mniej atrakcyjny daje orgazmy, a bardziej atrakcyjny nie daje orgazmów tej samej kobiecie. Widać po twoich postach, że w realnym życiu jesteś zerem jeżeli chodzi o kobiety i seks. Co nie przeszkadza ci robić na forum mitomańskiego roleplaya na "znawcę" i "analityka" kobiet. Osoby doświadczone to może drażnić, ale komuś niedoświadczonemu możesz zaszkodzić, jeżeli potraktuje na poważnie twój narcystyczno-fapiarski bełkot. Moim zdaniem wielką porażką tego forum jest to, że nie zostałeś zbanowany za wypisywanie bzdur, które nie tylko obniżają poziom merytoryczny forum, ale też mogą zaszkodzić komuś początkującemu. Na forum może wejść jakiś prawiczek, spojrzeć na twoje blogi i pomyśleć, że jeżeli piszesz tam artykuły, to pewnie wiesz co mówisz - i może przez to realnie ucierpieć,.
  11. Tutaj widać, jaki syf masz w głowie. Bo ty uznajesz obraz z książek za rzeczywisty świat. Jesteś toksycznym teoretykiem, który nie ma pojęcia o realnym świecie i żyje w świecie własnej wyobraźni, ukształtowanej na podstawie książek, a nie praktycznego doświadczenia. BTW Są różne książki, w których są różne teorie. Wypisujesz na forum groteskowe bzdury, po których widać, że jesteś oderwany od rzeczywistości. Przypomnę jedną z twoich bzdur: według twoich słów, normą wśród studentów jest to, że nie mają oni szans u studentek, więc chodzą na prostytutki. Moim każdy kto studiował lub zna jakichkolwiek studentów wie, że to jest bzdura. Bo mnóstwo studentów ma dziewczyny-studentki. A ci którzy nie mają, wcale niekoniecznie chodzą na prostytutki. Czy pisząc o tym, nie pisałeś tak naprawdę o sobie samym, uogólniając to w swojej chorej wyobraźni na ogół studentów? Wypisujesz na forum bzdury i zdajesz mieć gdzieś to, że zaśmiecasz forum, obniżasz jego wartość merytoryczną, a także to, że jeżeli na twoje bzdury natrafi ktoś naiwny i niedoświadczony, to może mu to zaszkodzić. Tak naprawdę jesteś kimś w rodzaju Archa - masz potrzebę wymądrzania się, a to, że kompletnie się na tym nie znasz, nie ma dla ciebie żadnego znaczenia. Podejrzewam, że masz zaburzenie narcystyczne i "leczysz" zakompleksienie, skrajnie niskie poczucie własnej wartości, przez przyjmowanie pozy jakiegoś "znawcy" czy "eksperta". Moim zdaniem ty potrzebujesz tego wymądrzania się, to jest twoja "emocjonalna masturbacja", dzięki której czujesz się kimś, a nie nikim. Taki mitomański roleplay na "znawcę" od kobiet. Znowu to samo - ty przekładasz książkową teorię nad praktykę i realny świat. Moje "śmieszne" poglądy są oparte o praktyczne doświadczenie, o realny świat. W tym także w oparciu o realne, fizycznie obserwowalne, wyczuwalne dotykiem wyniki. Tak się składa, że jeżeli chodzi o praktyczną znajomość uwodzenia i kobiet, to mam bardzo wysokie kompetencje i jestem tu na forum jedną z najbardziej kompetentnych, jeżeli nie najbardziej kompetentną osobą. To przekłada się również na doświadczenie w seksie. Jest trafione, bo obaj nie znacie się na tych sprawach i nie powinniście zabierać głosu w wątku o seksie. BTW Przypomnę, jak w lipcu pisałeś, że rozważasz zakup seks lalki: Niezłym jesteś "ekspertem" od kobiet i seksu.
  12. Jak dla mnie wielką porażką tego forum jest to, że "eksperci" tacy jak @Analconda i @DuchAnalityk mogą wypowiadać się w poważnych tematach.
  13. Skąd to "wiesz"? Ja jestem w związku z moim zdaniem 8/10, czyli trochę niżej od 9/10, ale też bardzo dobrze. Mam też luźną relację z drugą 8/10. W obu przypadkach jestem bardzo dobrze traktowany i jest to kompletnie bezstresowe. Mam znajomych, którzy są w związkach z 9/10 i mają to samo. Nie mówię, że każda relacja z 8-9 tak wygląda, bo to zależy i od laski, i od faceta, ale to się jak najbardziej zdarza. BTW Moim zdaniem laski 8-9 są często fajniejsze i bardziej, a nie mniej normalne, bo mają w sobie mniej kompleksów, lęków i frustracji. W internecie jest mnóstwo ludzi, którzy opowiadają na temat takich lasek chore rzeczy, a chyba nigdy żadnej nie mieli. Mówię tu w szczególności o wielu "ekspertach" Red Pillowych i PUA. Ja czasami widziałem, ale nie zawsze i nawet nie często. Wbrew mu, co niektórzy ludzie mówią na ten temat. Tak, to nie najładniejsze laski są najbardziej nadęte.
  14. Jaki może być kontekst do "ja się zastanawiam nad kupnem seks laski poważnie" ? Nawet ofertę konkretną oglądałeś. Ewidentnie kłamałeś pisząc "Nigdy nie napisałem, żadnej z tych rzeczy.", bo pisałeś. Kłamstwo ma krótkie, incelskie nóżki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.