Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

HodowcaKrokodyli

Użytkownik
  • Ilość treści

    221
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

260 Świetna

1 obserwujący

O HodowcaKrokodyli

  • Ranga
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

1904 wyświetleń profilu
  1. HodowcaKrokodyli

    Jak sprawić żeby kobieta sama chciała seksu

    Może być wiele przyczyn, ale tak napisał Messer - "Kobiety nie lecą na depresję i nerwicę i nigdy nie będą leciały - sorry.". Sytuacja jest o tyle zła, że: Raz na pół roku - czyli trwa to od dawna, a "Twoja" kobieta ma już wyrobiony i utrwalony obraz Ciebie jako frajera. Teraz gdy spróbujesz się zachować inaczej, to ona może pomyśleć, że "frajer podskakuje", a nie, że tamto inne zachowanie jest dla Ciebie naturalne. Zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest ciężkie frajerstwo? Ona nie daje Ci tego, co ma Ci dawać jako kobieta, a Ty jeszcze masz poczucie, że jesteś jej coś winien. Nawet nie chodzi mi o to, żebyś koniecznie szukał kochanki czy divy. Najgorsze jest to, że masz myślenie frajera, a Twoja kobieta najprawdopodobniej od dawna o tym wie, wyczuwa to. Parafrazując Messera - Kobiety nie lecą na frajerstwo i nigdy nie będą leciały - sorry. Bardzo słuszny tok myślenia. Tylko dlaczego przez długi okres czasu (lata?) nie kierowałeś się nim?
  2. HodowcaKrokodyli

    Czy na was kawa tak samo źle działa.

    Kawa stymuluje układ nerwowy i może nie być dobra dla osób nerwowych, czy też mających w swoim życiu dużo stresu. Możesz spróbować brać magnez, ale rozważ też zrezygnowanie z kawy.
  3. Od czasu gdy kolega Mysteriego, Neil Strauss, napisał książkę "Gra", wiele osób z kręgów PUA uważa Mysteriego za wielkiego mistrza uwodzenia. Ja akurat słyszałem nieoficjalnymi kanałami coś innego i mam wrażenie, że Mystery jest ostro przereklamowany, a obraz opisany w "Grze" to chwalenie kolegi przez kolegę, a nie obiektywny obraz sprawy. Zamieszczam dwa nagrania z Mysterim - na jednym zanudza ludzi, na drugim skutecznie uwodzi kobietę, która jest atrakcyjna, ale ma 47 lat. Moim zdaniem "mistrz uwodzenia", do tego z niezłym wyglądem (wzrost 196 cm, przyzwoita twarz) powinien być w stanie zaprezentować dużo, dużo więcej. https://www.youtube.com/watch?v=nuceTz9gZRQ https://www.youtube.com/watch?v=dCVf3cehmG4 Ja osobiście znam wiele osób, które moim zdaniem działają w klubach lepiej, niż "wielki mistrz" Mystery.
  4. Gość ma dużo racji, ale też przesadza w drugą stronę. Wiem bardzo dużo o społeczności PUA i mogę zdecydowanie powiedzieć, że w PUA chodzi głównie o zarabianiu kasy na sprzedawaniu naiwniakom bajek. W PUA oszustwo, okłamywanie naiwnych facetów nie jest wyjątkiem, tylko normą. Tylko z drugiej strony ludzie z Red Pill przesadzają w odwrotnym kierunku. Na mnie to już nie zadziała, ale podejrzewam, że jest wielu w miarę atrakcyjnych facetów, którym Red Pill szkodzi, bo nastawia ich negatywnie i wmawia, że powodzenie u kobiet jest tylko dla facetów bardzo atrakcyjnych fizycznie lub bardzo bogatych. Tak naprawdę są tysiące facetów o urodzie 6/10, 7/10, którzy mogliby zaliczać tuziny atrakcyjnych kobiet, gdyby zmienili sposób myślenia, poradzili sobie z emocjami, nauczyli się lepiej rozmawiać z kobietami. Gdy facet ma w miarę dobry wygląd, to umiejętność rozmawiania zaczyna mieć bardzo duże znaczenie.
  5. HodowcaKrokodyli

    Jak nie bać się kobiet?

    Coś takiego wcale nie oznacza, że wspólnicy się ze sobą zgadzają - to oznacza tylko tyle, że rachunek zysków i strat wypada lepiej niż w przypadku rozstania. Są sytuacje (nie mam na myśli IU), gdy wspólnicy mają rozbieżne poglądy i wizje, a nawet uważają siebie wzajemnie za porąbanych, ale i tak bardziej opłaca im się prowadzić dalej wspólnie interes. To przypomina małżeństwo - to, że małżeństwo trwa, wcale nie oznacza, że jest zgodne. Z tego co widziałem, to tak po prostu nie jest, oni mają dwa różniące się od siebie przekazy. Przykładem może być zalinkowane wcześniej nagranie Vincenta - wątpię, abyś znalazł u Festa tę samą tezę, albo inną o podobnie niskiej jakości.
  6. HodowcaKrokodyli

    Jak nie bać się kobiet?

    No właśnie mają spółkę i na tym polega ich powiązanie. Chodzi mi o to, że jedynie robią razem biznes i tyle - a tak poza tym są różnymi ludźmi, z innymi poglądami, innym stylem i poziomem w uwodzeniu. To jest ogólnie coś absolutnie normalnego, to znaczy to, że w ramach wspólnej działalności wcale nie ma jednolitego poziomu i mentalności, tylko różniący się od siebie wzajemnie ludzie. Tak bywa w bardzo różnych branżach i dziwi mnie to, że traktujesz wspólną spółkę jako coś, co świadczy o jednolitym poziomie. W szkołach i na uczelniach jest program narzucony z góry przez państwo, a przez chyba każdy spotkał się z czymś takim, że jeden nauczyciel czy prowadzący ćwiczenia wymaga więcej, a drugi mniej. W tej samej prywatnej przychodni lekarskiej jeden lekarz jest lepszy, drugi gorszy. W tej samej restauracji jeden kucharz jest lepszy, drugi gorszy, a smak jedzenia waha się w zależności od tego, którego dnia tam przyjdziesz (choć nie każdy wie o takich rzeczach). BTW Nazwa, szyld "Instynktowne Uwodzenie" pochodzi od zupełnie innych ludzi, wcześniej pod tą nazwą szkolenie robił Still (inny Still niż tu na forum) i ORety. W pewnym stopniu tak. Tylko to nie na takiej zasadzie, że Vincent wstaje z łóżka i tylko myśli, jaki by tu kit wcisnąć. To jest człowiek z określoną osobowością, doświadczeniem życiowym i poziomem kompetencji. On jest dobry jak na (niskie) standardy środowiska PUA, ale jest słabszy, mniej kompetentny od Festa. Vincent startował z poziomu poważnych problemów emocjonalnych, a rozwijał się bardziej samemu, poprzez gigantyczną determinację. Na pewno osiągnął ogromną zmianę, ale niestety po części zostały w nim stare rany, a po części jego podejście jest zbyt siłowe, w zbyt dużym stopniu opiera się na determinacji i siłowaniu się z problemami. Fest miał przy sobie naturala o pseudonimie "Romantic Jerk", od którego dostawał wzorce przez osmozę. Przez to on ma szersze i subtelniejsze spojrzenie, bo dla niego PUA było tylko jednym filarem z dwóch. Na pewno jedną wielką różnicą jest to, że Vincent musi ustawicznie ćwiczyć, bo inaczej siada mu psychika - to znaczy traci to, co już "osiągnął". Dlatego kładzie nacisk na ćwiczenie, determinację, robienie rzeczy wbrew sobie i tego też naucza ludzi. Zobacz to: https://www.youtube.com/watch?v=r6iuPVqgkyw "Mija na przykład miesiąc (...) później wychodzimy na miasto i okazuje się, że wszystko co wypracowaliśmy, rozpłynęło się w powietrzu i czujemy się jakbyśmy nigdy w życiu nie podchodzili do żadnej kobiety". Coś takiego dotyka wielu ludzi z PUA, którzy rozwijają się poprzez masowe podchodzenie i przełamywanie się. To jest skutek tego, że oni nie naprawiają na stałe swojej psychiki, tylko przykrywają problemy tymczasową warstwą "pędu powietrza" zbudowanego przez podchodzenie. Jeżeli ktoś ma coś takiego, to oznacza to, że tak naprawdę nie jest dobry, bo nie potrafi w stabilny sposób poradzić sobie ze swoją własną psychiką. Moim zdaniem taka osoba nie powinna nauczać innych, bo przekaże im te same, "ułomne" wzorce. Na tym nagraniu on wciska ludziom bzdurę typu "każdy ma tak, jak mam ja, musisz się z tym pogodzić". Ani słowa o tym, że są ludzie, którzy mają lepiej niż on - a przecież wie, że tacy ludzie są, bo zna co najmniej 3 takie osoby, w tym Festa. Zamiast tego jest otoczka zawarta w tytule, czyli "Sekret Utrzymywania Wysokiej Formy w Uwodzeniu Kobiet". To powinno być zatytułowane: "Punkt Widzenia Gościa z Problemami Emocjonalnymi i Niestabilną Psychiką". BTW Fest ma lepszy poziom od Vincenta, ale sytuacja z Vincentem kładzie cień także na niego, to znaczy na jego uczciwość względem innych ludzi. A nie wyczuwasz w nim frustracji, niezdrowych emocji?
  7. HodowcaKrokodyli

    Usunięcie konta.

    No właśnie. Ja kompletnie nie widzę, gdzie w takiej sytuacji jest miejsce na szacunek. Jak można szanować pozera i mitomana, kogoś kto wciskał tu ludziom kit?
  8. Nie ma żadnego związku pomiędzy atrakcyjnością twarzy, a atrakcyjnością dowolnej części ciała.
  9. HodowcaKrokodyli

    Jak nie bać się kobiet?

    Zdecydowanie odradzam Adepta. Z IU polecam tylko Festa, bo Vincent niestety czasami mówi bzdury. Pomyślę nad artykułem-tutorialem i pewnie go napiszę, tylko nie od razu. Tak, nawciskanie bzdur może być niesamowicie szkodliwe, bo bzdury potrafią "żyć" w głowie latami. Moim zdaniem warunek "0% bzdur" spełnia jedynie Milroh i Fest, być może także Gunwitch, choć ten ostatni jest trudniejszy do zrozumienia, no i po angielsku. Fest ma bardziej lightowy, przystępny przekaz. Milroh pisze konkretnie, głęboko i precyzyjnie. Moim zdaniem mając Festa i Milroha, nie potrzebujesz dodatkowych informacji. Jeżeli koniecznie chcesz hobbistycznie poczytać coś dodatkowego, to wysil angielski i zainteresuj się Gunwitchem, w ostateczności także Sharkiem.
  10. HodowcaKrokodyli

    Usunięcie konta.

    Ja nie mówię o wciskaniu kitu kobietom, w celu ich zaliczenia - to jest dla mnie coś normalnego. Jest jednak coś chorego w tym, gdy ktoś wciska kit innym facetom, aby pomasturbować się uznaniem z ich strony. Dla mnie taki ktoś jest na poziomie psychiki kimś w rodzaju homoseksualisty.
  11. HodowcaKrokodyli

    Usunięcie konta.

    Ja podejrzewałem, że AR2DI2 jest mitomanem i bajkopisarzem, ale nie miałem całkowitej pewności. W tym co pisał widać było czasami postawę "nie wiem, ale się wypowiem" - kiedy wypowiadał w tonie bycia pewnym, a tak naprawdę nie wiedział o czym mówi i paplał bez odpowiedzialności za swoje słowa. To tyczy się także poziomu znajomości kobiet - w tym temacie też potrafił gadać niezłe głupoty, poddające w wątpliwość jego doświadczenie i kompetencje. Niemniej jednak to nie ujawniało go jednoznacznie jako bajkopisarza, bo są faceci, którzy mają dużo kobiet, a są mało rozgarnięci i wcale nie rozumieją dobrze tego tematu. Widać było u niego przedstawianie siebie jako ostrego, twardego gościa, typ macho, alpha - a jak chyba wiadomo, takich facetów jest mikroskopijnie mało, za to jest dużo zakompleksionych mitomanów robiących z siebie "duże, groźne wilki". Jest wielu twardych, odważnych, etc. facetów, którzy nie bawią się w zgrywanie alpha i zamiast tego są normalni. Gdy ktoś zachowuje się tak, jak zachowywał się AR2DI2, to prawie zawsze jest to pozer, mitoman. To połączenie paplania na zasadzie "nie wiem, ale się wypowiem" i robienia z siebie macho, to bardzo silne wskazanie na pozerstwo i mitomaństwo, ale mimo wszystko nie 100%. Bo mimo wszystko może być jakiś mało rozgarnięty, drażliwy pyszałek, który ma świetny wygląd i na którego lecą kobiety, a kolejne sukcesy coraz bardziej go utwierdzają w przekonaniu o własnej wspaniałości. Czuję teraz satysfakcję, że moje przewidzenia się sprawdziły i że zachowujący się względem mnie impertynencko użytkownik okazał się być żałosnym mitomanem. Niemniej jednak jest coś przerażającego w tym, że AR2DI2 nastukał od Lutego 2018 ponad 3000 postów. Ponad 3000 postów tylko po to, aby wkręcić użytkownikom tego forum fikcyjną postać "super macho" i pomasturbować się szacunkiem, zainteresowaniem z ich strony. Masakra. To piękny przykład tego, jak chorzy potrafią być ludzie.
  12. HodowcaKrokodyli

    Jak nie bać się kobiet?

    Przykro mi, ale niestety nie znam na to dobrego sposobu innego niż chyba znany Ci (bo polecałem Ci blog Milroha) sposób "zadawanie się z bzykaczami i osmoza wzorców". Ja nauczyłem się pochodzenia w PUA, metodą przełamywania się i ciężkiej pracy, ale prawdziwą przemianę miałem dopiero wtedy, gdy zacząłem się zadawać z naturalami. Tylko nie każdy ma odpowiednich znajomych... Natomiast na pewno sednem problemu są tak jak napisałeś "wzorce białorycerskie", osadzone w podświadomości. Tak jak napisał Motha, (podświadome) stawianie lasek na piedestale, na pozycji "Pana", którego musi się bać mężczyzna, czyli "sługa". Jak pisze Milroh, szacunek do kobiet za samo bycie kobietami, stawianie kobiety na pozycji "sędziego", "cnotliwej księżniczki", której nie wolno urazić i której coś się należy. Nawet jeżeli nie znamy na to dobrej i łatwo dostępnej "odtrutki", to lepiej jest wiedzieć czym to jest, niż nie wiedzieć, albo mieć błędne przekonania. Dlatego mnie wpieniają goście tacy, jak ten pan psycholog, którzy opowiadają ludziom bzdury. BTW Jeżeli chodzi o "odtrutkę", to zastanawiam się nad napisaniem eksperymentalnego tutoriala. Tylko o tyle słabo się czuję z tym pomysłem, że sam miałem "przemianę" dzięki odpowiednim znajomym, a nie dzięki czytaniu tego, co mógłbym na ten temat napisać.
  13. HodowcaKrokodyli

    Jak nie bać się kobiet?

    Nie wiem czy zdzierżę słuchanie tego dalej, ale na razie przesłuchałem około 12 minut i gość BREDZI OD RZECZY na temat lęku przed kobietami. Mam skrajnie silne wrażenie, że nie ma praktycznego pojęcia o czym mówi i powtarza teorię z przeczytanych książek. Co zresztą jest regułą w przypadku psychologów wypowiadających się na takie tematy. Słucham dalej i słyszę niezłe dyrdymały coachingowe. Dla mnie to jest przykład bardzo smutnej tendencji - ktoś nagra lub napisze jakieś dyrdymały, a ludzie się cieszą, podniecają, kompletnie nie dostrzegają tego, jak żenującej tandety słuchają. Właśnie dlatego wielu facetów odważnych i agresywnych względem innych facetów, stresuje się na myśl o podejściu do kobiety. Co nie przeszkadza "mądremu" panu psychologowi bredzić, że chodzi o lęk przed innymi mężczyznami. Bo taką teorię ewolucyjną gdzieś przeczytał - a że bzdurną, to nieważne, jest teoria, to można ją opowiedzieć ludziom.
  14. To jak najbardziej jest właśnie pogarda. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogarda "Pogarda – stan uczuciowy będący mieszaniną braku szacunku i niechęci. Zbliżony do nienawiści, ale zawierający komponent poczucia wyższości wobec osoby pogardzanej." Sam napisałeś, że występuje tu niechęć - ale niechęć można czuć także do kogoś, kogo się w jakiś sposób szanuje, docenia (możemy szanować czyjeś osiągnięcia, wiedzę, umiejętności, ale nie lubić kogoś jako osoby). Tutaj mamy niechęć + brak szacunku, czyli właśnie pogardę. BTW Brak szacunku wynika bezpośrednio z samej nieatrakcyjności, natomiast z niechęcią jest inaczej - niechęć pojawia się wtedy, gdy nieatrakcyjny facet próbuje zdobyć kobietę, urażając ją w ten sposób. Pojawia się wtedy złość typu "co on sobie wyobraża? on myśli, że ja jestem z jego ligi? za wysokie progi!". Dlatego kobiety są w stanie utrzymywać normalne koleżeńskie stosunki z nieatrakcyjnymi facetami, dopóki ci ich nie podrywają i tym samym nie urażają.
  15. To bardzo często to wygląda tak: 1. Na początku facet podoba się kobiecie, często fizycznie, sprawia wrażenie fajnego, więc kobieta jest zainteresowana. 2. Później facet pokazuje, że jest mówiąc w przybliżeniu "lamusem", przez co kobieta traci zainteresowanie. 3. Facet nie wie o co chodzi, jest zdezorientowany, sfrustrowany, nieszczęśliwy. Standard w takich sytuacjach. Pokazałeś, że jesteś nieatrakcyjnym "lamusem". Bo jesteś w jej oczach nieatrakcyjnym "lamusem", którym ona w głębi serca pogardza. Czy Ty miałbyś ochotę spotkać się i pogadać z osobą, którą pogardzasz? Pewnie nie, prawda? Ja miałem to tylko raz w życiu, ale bardzo mocno to przeżyłem, miałem nawet myśli samobójcze. Bardzo wielu facetów ma tego typu akcje, to jest coś często spotykanego. Tak naprawdę duża część problemu bierze się z tego, że facetów się przed tym nie ostrzega, nie ma powszechnej edukacji w tym zakresie.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.