Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bullitt

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    579
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

825 Świetna

About Bullitt

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1205 profile views
  1. To akurat przesada, moim zdaniem. Gość nigdy nie ruszył sam z domu poza wyjazdem do rodziny i nagle taki numer? Mało rozsądne. Chciałbyś, żeby laska Tobie wycięła taki numer? Nie sądzę. To zbyt potężny środek na tę błahą sprawę. Niech go trzyma w rezerwie na grubsze tematy. Prosta sprawa: zawsze stawiaj się na pozycji drugiej osoby. Czy chciałbyś, żeby ona w razie czego pojechała sama? Jest to dla Ciebie w porządku? Jeśli tak - to działaj. Zacznij od weekendu z kumplami, ale powiedz gdzie i z kim jedziesz, że zadzwonisz jak dojedziesz i tyle. Wychowaj ją, że nie powinna wydzwaniać jak szalona. Zadzwonisz, powiesz, że wszystko gra i nara. Wtedy zobaczy, że jest wszystko ok i Ty przesuwasz granicę o krok dalej. Tak robią baby, ucz się od nich. To najlepsze nauczycielki. Kobiety rzadko kiedy jeżdżą i chodzą gdziekolwiek same, więc i Twoja raczej nigdzie nie pojedzie sama, chyba że to typ samotniczki/podróżniczki. Jeśli nie, to nawet mając taką możliwość i tak nie pojedzie. Natomiast co do tego, że nigdzie nie możesz póki co jeździć sam - moim zdaniem kiepska opcja. Rób wszystko, żeby wywalczyć więcej przestrzeni. Potem będzie za późno.
  2. Słuchaj mała, 2 lata temu z kolegami urządziliśmy sobie rajd na śmierć i życie. Wiesz, wiatr we włosach, prędkość, adrenalina. Niestety ktoś nakablował na nas, mam zakaz jazdy jeszcze przez rok, więc sprzedałem auto. Póki co muszę jeździć taksówkami albo Ty będziesz mnie wozić.
  3. Generalna zasada jest taka, że ludzie "lecą" na coś innego, egzotycznego, czego nie mają. Czarny chciałbym być białasem, biała laska chce czarnego kutasa, laska z Portugalii chce kolesia o jaśniejszej karnacji, Ty może wolisz mulatki. Różne są preferencje, po cholerę ciągle to wałkować. Masz cichą myszkę to chcesz kobietę wampa. Masz w domu wampa to tęsknisz za spokojną i zrównoważoną kobietą. I tak w koło.
  4. Odezwał się u niego "szacunek do kobiet". Trzeba się pozbyć tego dziadostwa.
  5. To tylko część prawdy. Obcowałem z kobietami i co? I dalej miałbym strach przed podejściem do super atrakcyjnej kobiety. Musiałbym się przemóc i zwalczyć lęk. Dodam, że jestem atrakcyjnym gościem, wielokrotnie mogłem się o tym przekonać, pomimo tego to nie działa. Potrzebna jest zmiana w psychice na głębokim poziomie. Nie żadne przełamanie na jeden raz czy na tydzień. Oczywiście, że obcowanie z kobietami pomaga, ale to część sukcesu. Znam gości, którzy przebywając rok lub dłużej w towarzystwie ruchaczy, widzieli na własne oczy jak laski się grzmocą, jak łatwo to może być. To wtedy działa.
  6. Dlatego takie małe sukcesy (jednak zagadał, przełamał chwilowo nieśmiałość i lęk) na dłuższą metę niewiele znaczą. Sorry, że to pisze, ale taka jest prawda. Wiele razy tak podchodziłem i teraz co? Powinienem podchodzić już do końca życia na luzaku, nie? W końcu przełamałem się. Guzik. To tak nie działa. Jeśli za kilka miesięcy znowu zobaczysz zajebistą dupę, taką że ci staje od razu na jej widok, to gwarantuje, że będziesz niestety znowu wystrachany. Dlatego mówię, że bez zmiany psychy na głębokim poziomie nie ma ma powodzenia na dłuższą metę. To tylko kosmetyka. Pożyteczna, owszem, ale nic więcej.
  7. Sprawa tylko wydaje się prosta. Rady typu: podejdź do 10 kobiet i wtedy Ci przejdzie, są moim zdaniem słabe lub co najwyżej przeciętne. Dlaczego? Bo jeśli potem przestanie podchodzić przez miesiąc i będzie chciał znowu - strach powróci. Dlaczego powróci? Na poziomie głębokich emocji, nie wytłumaczenia sobie tego w racjonalny sposób, koleś w dalszym ciągu czuje się z tym źle, czuje lęk, czuje się nieuprawniony do podejścia, czuje tysiąc innych powodów dlaczego się boi i nawet jeśli to zrobi - wyjdzie chujowo. Energii jaką masz nie ukryjesz, nie oszukasz tego. Wyjdziesz na kolejnego leszcza w życiu tej kobiety, których ona spławia już teraz bez mrugnięcia okiem, bo ma w tym doświadczenie od lat. Z jednej strony takich kolesi jest Ty jest około 95-99%, więc Twój problem jest problemem ich wszystkich. Nie odstajesz od przeciętnego polskiego faceta w tym zakresie. Moim zdaniem, jeśli nie ogarniesz swojej psychiki w sposób trwały to za każdym razem gdy podejdziesz od czapy, będziesz przeżywał katusze i powiedzmy sobie szczerze: kiedy lepiej wychodzi Ci cokolwiek w życiu? Gdy jesteś WYLUZOWANY czy gdy samo podejście i zagadanie wymagało od Ciebie tak wiele poświęcenia, łamania blokad w Tobie i stresu, że jesteś obsrany na starcie?
  8. Intuicja i wzorce dwie sprawy stojąco czasami razem, a czasami w opozycji. Ostatnimi czasy zacząłem słuchać bardziej siebie i swojej intuicji. Pierwsza myśl! Kilka razy w opozycji stanęły wzorce, w tym wypadku rozbieżne z tym co mówiła intuicja. Wzorce mogą pomagać, bo skracają niejako czas przetwarzania pewnych informacji przez nasz mózg, ale z drugiej strony jeśli masz sporo złych wzorców w głowie - pojawia się problem. Mam zamiar wyrzucić kilka wzorców z mojej bani, czy ktoś wie jak się w ogóle do tego zabrać?
  9. Wierzysz w to, że w dużej mierze kształtujemy myślami pewne wydarzenia? Albo w to, że siedzę wieczorem i zastanawiam się ni stąd, ni zowąd dlaczego pewna osoba, która prosiła mnie o radę nie odpisuje już miesiąc. Co się dzieje po chwili? Mija 15 minut i pisze do mnie, że właśnie odpisała na mój mail swoim długim mailem. Przypadek? Nie twierdzę, że ilekroć o czymś pomyślę to się dzieje, absolutnie nie, ale sporo potrafię "przewidzieć". Myślę, że coraz więcej. Ostatnio nawet usłyszałem od kogoś, że mam silne wibracje i bardzo wysoką intuicję. Jak do tego podchodzisz?
  10. Zgadzam się. Autorze wątku, nie wierzę w takie cuda, że kobieta wstała z łóżka i stwierdziła, że cię rzuci. Jeśli tak było - to jakiś foch i powinieneś go zlać. Jeśli to na serio - po prostu nie widziałeś wcześniejszych znaków i źle oceniałeś sytuację. Wiem, że łatwo się mówi, ale jak pisze @Quo Vadis? powinieneś zachować zimną krew, niestety totalnie zjebałeś temat, bo spanikowałeś i zacząłeś się tylko pogrążać. Ty wiesz ile razy moje dawne panny mówiły, że to koniec i odchodzą? A ja co na to? Nic. Same wracały.
  11. Zastanawiam się nad jednym. O ile jeszcze roczniki z lat 80 żyją jako tako w związkach (też rozwody, ale jednak mniej roszczeń niż młode dupeczki), to jak się zakończą związki ludzi urodzonych w latach 90 i później...Czyli tych kobiet, które teraz są w szczycie urody. Wiek 20-30, na dzisiaj. Na razie wygląda to bardzo kiepsko w moich oczach.... Ciągle powtarzam, co wy macie z tymi Azjatkami? Może gdzieś w największej chińskiej pipidówce kobiety są mniej zniszczone przez feminizm, ale ileż złego się o Chinkach nasłuchałem od Polaka, który spędza tam połowę roku od wielu już lat! Hajs, hajs, raz jeszcze hajs, to jest podstawa. Żadne taoizmy, nauki Konfucjusza i klasztor Shaolin. To wasze urojenia. Byłem ostatnio w Hiszpanii. Pierwsze wrażenie dotyczące mnie? Zdecydowanie więcej spojrzeń od kobiet niż w W-wie, ciekawe nie? Nie wyładniałem nagle, po prostu wszędzie działa ten sam mechanizm: dla Hiszpanki moja uroda jest ciekawa, bo inna. Dla Polki ciekawy jest Turek albo Włoch, bo wygląda inaczej, to egzotyka. Tyle. To jest to samo.
  12. Miałem taką akcję w Azji. Chodzi o wyczyszczenie turystów z kasy. Szedłem z kolegą główną ulicą miasta i nagle podeszły do nas dwie miejscowe Azjatki. Zagadały, o dziwo, świetnie mówiły po angielsku (dziwne w tym kraju - już powinno podpadać). Chętnie na kawę, poznajmy się, bla bla, nawet pozwalały się dotykać po tyłku, ale nic więcej. Szybko się zorientowaliśmy o co chodzi, dogadany lokal, który nie ma menu, serwuje zwykłe alkohole w cenie kilka razy wyższej etc. Stary numer. KASA i dymanie naiwniaków. Już rozumiesz?
  13. Tu akurat powtarzasz znowu te banały i bzdury jakoby studia humanistyczne były niepotrzebne. Mylisz pojęcia. Takie studia i tacy ludzie są potrzebni, ale większość tych studentów (studentek) nie jest nikomu potrzebna, bo i tak niewiele z tego rozumie. Na przyszłość trochę szacunku, ok? Pokazujesz tylko swoją ignorancję. A niech Polki mają wymagania! Co to mnie i Was obchodzi? To one mają większe parcie na ślub i dzieci niż przeciętny mężczyzna. Pytam zatem: z kim te śluby i dzieci skoro nie z Polakiem? 90% Polek wyjedzie? Znajdzie obcokrajowca? Nie ma takiej możliwości. To nierealne. I tak są skazane na nas. Spokojnie, za dużo się przejmujecie babskimi oczekiwaniami. @Perun82 i @The Motha zgoda co do znacznej grupy słowiańskich kobiet. Zakompleksione pindy, które wychodzą wyrzucić śmieci w szpilkach. Z jednej strony są ładne i bardzo ładne, ale z drugiej im dalej na wschód tym właśnie ładniejsze i bardziej kurewskie myślenie i sposób ubierania się.
  14. Schematy nie schematy, zależy jeszcze w jaki sposób się rozstaliście. Czy Ty zostałeś odstawiony na boczny tor, bo nie spełniałeś wymagań i pojawił się lepszy, czy np. nie dogadywaliście się i samo tak wyszło? Jedno drugiemu nie jest równe. Nie mam danych na ten temat.
  15. Źle zadane pytanie. Oczywiście to co mówisz też ma znaczenie, ale większe ma Twój wygląd i Twoja energia. Jeśli jej się nie podobasz - odpadasz, jeśli Twoja energia mówi, że jesteś gamoń - odpadasz, bo dziewczyna spławi po prostu kolejnego leszcza, który napatoczył się w jej życiu. Od ciebie ma być wyczuwalny LUZ, sympatia, uśmiech, ale też świadomość, że takie laski jak ta to Ty ruchasz bez problemu i ona wtedy poczuje, że nie będzie to ujma na jej honorze, że takiemu koleżce da dupy. Polscy faceci są spięci. To najgorsze co może być. Jeśli już nawet któryś podejdzie to zachowuje się jakby miał zagadać do królowej Elżbiety. Stary, pomysł, że zagadujesz ot tak sobie, to TYLKO jakaś dziewczyna, pomysł że to Twoja koleżanka, którą po prostu docelowo chcesz wyruchać. Żadnych głupich tekstów na otwarcie, żadnych dziwactw. Rozmawiaj normalnie. "Cześć, jestem Bullitt, jak masz na imię? - "Cześć, Zosia" - "Miło mi. Chcę wybrać się z Tobą na kawę, tu obok jest dobre miejsce". ITD. Bez żadnego dennego popisywania się, pierdolenia, imponowania na siłę. Ty masz wyglądać na konkretnego gościa, dobrze ubranego. Pamiętaj, że większość i tak powie NIE, część po wstępnym nie i tak pójdzie z Tobą. Żeby być naprawdę wyluzowanym - ogarnięta psychika. Inaczej będziesz tylko udawał wyluzowanego. Wyluzowany to coś co kobiety błędnie określają mianem "pewny siebie". Chodzi tak naprawdę o ten luz.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.