Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bullitt

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    658
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1026 Świetna

About Bullitt

  • Rank
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1558 profile views
  1. Koleżanka w pracy (kobieta po 40-tce) ma intercyzę z mężem. Jego nigdy nie poznałem, ale z tego co ona opowiada to konkretny i kumaty koleś. Bardzo w stylu świadomego mężczyzny. Starszy od niej o 6-10 lat. Na początku była przeciw intercyzie, teraz po około 10 latach małżeństwa uważa, że to bardzo dobre rozwiązanie.
  2. W takim sensie, że miłość = haj hormonalny, podniecasz kobietę, jest na Ciebie nagrzana, śni po nocach - NIE. Żeby być jej chłopakiem, mężem, ojcem jej dzieci - TAK. Mówię o czystych sytuacjach czyli gdy próbujesz po raz 1 - jest wolna, nie jest już po rozstaniu, nie ma super trudnej sytuacji życiowej itd. Chodzi o takie sytuacje gdy po prostu laska Cię nie chce i Ty walczysz pół roku i może Cię zechce. Dla mnie strata czasu, bez sensu. Nawet ultra nieśmiałe dziewczyny, gdy będziesz odpowiednio z nimi postępował, to też w miarę szybko się ogarną i będziesz widział, że jej się podobasz. Dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli na 1-2 spotkaniu, w ekstremalnych sytuacjach na 3 nie ma "pierdolnięcia", że od razu widać, że jest ogień - strata czasu, nic z tego nie będzie. Zresztą kobiety szybko odsiewają facetów, którzy im nie pasują. Jedna randka i do widzenia, więc przynajmniej prawa jest prosta. Wszystkie dziewczyny, które najbardziej były za mną nie robiły żadnych problemów, same pomagały, od samego początku był ogień i pożądanie. PS Ostatnio gdzieś w wywiadzie czytałem, że ponad 60% kobiet jest w stałych związkach z facetami, których nie pożądają. I potem kończy się seks po ślubie etc. To są tego efekty. Albo od razu wzięła misia bo był bezpieczny albo właśnie takie wychodzone związki. A potem jedziesz metrem, widzisz tęskny wzrok takiej dupy, bo siedzi ze swoim miśkiem, który ją nudzi, ona go nie pożąda, obok przystojny koleś, ona ma mokro, ale miś obok, więc nic z tego.
  3. Niejeden raz kobiety mi pomagały. Nie wiem czy liczyły na coś z mojej strony, ale nie mogę narzekać. W związkach też pomagały, inne mniej. Może czasami nawet dostałem więcej pomocy i szybszej niż ze strony mężczyzn. Jedna z ex (rozstanie za porozumieniem stron) nawet chciała mi dać kasę gdy miałem kiedyś przez bardzo krótką chwilę problem finansowy. Nie chciała nic w zamian, nie chciała żebym oddawał. To nie była jakaś wielka kwota, ale 1000 złotych na drodze nie leży. W tym samym czasie dobry kolega zgodził się żeby mi na kilka dni pożyczyć taką samą kwotę jak ta ex mi dała, ale chciał pisać umowę o 1000 zł ze starym kumplem. Tyle o złych kobietach
  4. Bracie, ale dla mnie 90% kobiet też jest chujowa, możesz mi wierzyć lub nie. Nie mówię teraz o atrakcyjności seksualnej (tu nie mam aż tak wyśrubowanych wymagań, bez przesady), ale myśląc pod kątem dłuższej relacji. Nie nadają się do związku, są tępe, nudne i puste. Za to jest może kilka procent, może dziesięć topu. Druga rzecz - większość mężczyzn jest chujowa. Generalnie większość ludzi jest chujowa. Ktoś tu pisał, że panny 8/10 się nie uśmiechają. Może nie do Ciebie Stary, wyrwałeś kiedykolwiek w swoim życiu taką czy tylko fantazjujesz? Post miał na celu obalenie tego pieprzenia, że kobiety są be, bo mają w nosie 80% facetów, za to panowie biorą wszystko, tacy są cudowni. W takim razie zacznijcie stawiać wymagania zamiast biadolić. Taka jest natura ludzka czy tego chcemy czy nie. Nie natura kobiet czy mężczyzn. Jestem prawie pewny, że każdy z nas miał sytuacje, że gdzieś nawet przypadkiem trafił na imprezę (lub cokolwiek) z panną 6/10, zauważył atrakcyjną i chętną do rozmowy 8/10 i żałował, że przytargał tę szósteczkę. Bądźmy szczerzy. Mówię o facecie, który ma jakiś jednak wybór, nie tylko bierze co inni odrzucają.
  5. Do wszystkich obrzucających błotem kobiety jak mogą gorzej traktować chujowych facetów (w ich mniemaniu - mają prawo oceniać, tak jak my mamy prawo je oceniać). Mówię to do ciebie, bracie: Wyobraź sobie prostą sytuację. Jedziesz pociągiem, jesteś zamknięty w przedziale. U drzwi stoją dwie panny. Jedna 8/10, druga gruba Berta 2/10. Uśmiechają się do Ciebie. 1) Do której bardziej się uśmiechniesz? 2) Która "powinna" wejść do przedziału i usiąść obok Ciebie? A dla której "powinno" zabraknąć miejsca i zostaje korytarz albo inny przedział? 3) Jeśli już weszły obie i usiadły po obu Twoich stronach, z którą chętniej nawiążesz rozmowę gdy obie zapytają o to samo? 4) Której chętniej pokażesz drogę gdy wyjdziecie z pociągu i okaże się, że obie nie znają Twojego miasta? Bądźcie przez chwilę szczerzy sami ze sobą. I tak nie wierzę, że panowie są tacy cacy, że równo traktują wszystkich. Miłej zabawy!
  6. Straszny dylemat, napiszmy 10 stron jak pomóc chłopakowi
  7. @Tomko Na Twoim miejscu zastanowiłbym się jeszcze nad inną sprawą: jaka od Ciebie bije energia? Nie wiem czy stałeś jak ostatnia ofiara losu czy jak baczny obserwator. Do tego czy jesteś przystojny przeciętny czy brzydki. Nie wiem też jaka to firma i jakie towarzystwo. Wiem natomiast coś innego: mnie jakoś takie przypadki omijają, zastanawiam się dlaczego Wy ciągle poznajecie zjebane kobiety, każą wam podnosić szalik z podłogi tonem jak do psa, o co tu chodzi? Nie wiem, ale mam wrażenie, że część problemu jest w Was. Pomijam już tę pannę, mogła być pijana i zachowała się głupio, mam na myśli ogół podobnych tematów. Nie wiem gdzie wy się obracacie, serio. Dla mnie to zalatuje jakąś patologią.
  8. W pełni się zgadzam. Oczywiście, że wygląd jest bardzo ważny, ale też nie przesadzajmy, że nie wyglądając jak George Clooney nie możemy poznawać pięknych kobiet. Różne kobiety kręcą odmienne rzeczy. Jedna chce i pożąda artystów, inna szaleje za sportowcami, trzecia woli cwanego maklera. Nie ma reguły. Do tego dochodzi masa rzeczy, które są dodatkowymi czynnikami. Charyzma, wyluzowanie, znajomości, sukcesy i popularność (status), ciekawa osobowość, kasa etc. Wyluzowanie, o czym pisze @HodowcaKrokodyli jest cholernie ważne. Na części randek byłem nieco spięty, trochę jak po zażyciu koksu, na innych pełen luz, spokojny głos, wolniejsza mowa i wiadomo gdzie i kiedy mi lepiej szło.
  9. Nie wdawaj się w te gierki na zdjęcia i inne głupoty. Kolego @Baxter99 zapamiętaj jedną rzecz: dla kobiety w takiej sytuacji najgorsza jest obojętność. Wszystko inne to pożywka dla niej. Twoje skamlenie, Twoje groźby, blokowanie na facebooku, inne kombinacje = Twoja słabość = ona triumfuje. Nie daj jej tej satysfakcji. Dlatego milczysz. Jeśli sama napisze też milczysz. Po prostu ona Ciebie interesuje tyle co zeszłoroczny śnieg. ZERO.
  10. Ładna, trochę laleczkowata uroda, nie mój styl. Mijam takie codziennie na ulicy w W-wie, więc nie oszalałem z wrażenia.
  11. Stary, to tylko świadczy o tym z kim się zadajesz. Znam wiele kobiet, które mają zainteresowania. Zmień towarzystwo.
  12. Nie wiem w czym problem To oczywiste, że na początku znajomości OBIE strony trochę naginają rzeczywistość, żeby pokazać więcej rzeczy wspólnych, które ich łączą. Dla mnie to jasny znak, że komuś zależy i się stara. Traktowałbym to z przymrużeniem oka. Natomiast nie zgadzam się z twierdzeniami, że kobiety nie mają zainteresowań. Jeśli nawet większość ich rzeczywiście nie ma, zawsze pozostaje część, która ma i to często ciekawsze niż niejeden z panów. Te są najbardziej interesujące. I to nie są żadne ściemy.
  13. @Personal BestAleż Ty i cała reszta popierających, musicie być słabi psychicznie skoro nie potraficie wytrzymać, żeby nie pisać do ex. Dramat. W oczach tych kobiet zapewne też.
  14. No i po ch....się odzywałeś, wchodziłeś w potyczki słowne z nią i robisz z siebie idiotę? Po co pytasz o radę i potem robisz inaczej? Dałeś dupy, pokazałeś słabość. Trudno.
  15. W stolicy jest gros pięknych kobiet, ogromny wybór. Od Sasa do lasa. Z drugiej strony wyższa poprzeczka, w mniejszych miastach szło mi lepiej (kilka sytuacji), ale to też może dlatego, że miałem mniejszą presję (zerową) i byłem totalnie wyluzowany.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.