Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bullitt

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    263
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

270 Świetna

O Bullitt

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Za to ich życie jest pełne . Niby tak, ale moi rodzice są ponad 200 km ode mnie. Odpada taki wariant, że pomogą z dzieckiem. Poza tym później w ciągu dnia masz spokój, wieczorem zajmujesz się dzieckiem. Czyli kiedy czas dla siebie? Nie ma. Tak wyglądają realia. Coś za coś.
  2. Zgoda, ale co złego jest w tym, że wolę włóczyć się z plecakiem i poznawać nowe tereny niż zajmować się małym brzdącem? Nie zdążyłem wszędzie pojechać gdy miałem 20 lat (czas + brak kasy), teraz mam kasę, więc?
  3. Autorze wątku, rozstałem się z panną z moje inicjatywy po 6 latach. I wiesz co, po 2 miesiącach z hakiem byłem już na randce. Nie żaden klin, po prostu tamto się sypało, byłem przygotowany na odejście, ona nie miała do tego odwagi, jak sądzę. Potem nawet chciała wrócić do mnie, nie pozwoliłem. Nie bądź miękki. Nie daj się. Skoro podjąłeś taką decyzję, na pewno miałeś powody. Facet zwykle nie odchodzi, bo ma zły dzień. Czy żałowałem tamtej decyzji? Nie. Czy brakowało stałego dostępu do cipki? Tak, ale przeanalizowałem sprawę i ten związek, zdecydowanie lepiej żyje mi się bez tej dziewczyny. Zero rozterek.
  4. Bullitt

    Jakie perfumy polecacie do 150zl.

    Zainwestuj więcej niż 150 złotych. Wtedy podam Ci jeden zapach, po którym niewiastom uginają się kolana. Dobre perfumy kosztują. Za stówę to raczej wiesz...
  5. Wybacz, że zapytam, nie doczytałem: które spotkanie to miałoby być? Oczywiście chodzi o takie sam na sam. Generalnie jeśli tak napisała to raczej odpuściłbym temat jeśli sama nie odezwie się niebawem (nie za pół roku!) i nie zasugeruje wyraźnie, że chce się spotkać. Konkretnego zaproszenia się nie spodziewaj, raczej aluzję. Tak samo nie spodziewaj się, że panna Ci napisze, iż nie chce się z Tobą spotkać. Zrobi tak może 1 na 10 albo na 20. Bardzo rzadka sytuacja. Jaka lekcja dla Ciebie? Naucz się od kobiet wygaszania znajomości gdy nie jesteś zainteresowany. Zamiast unosić się honorem, jak tu niektórzy piszą, albo składać wielkich deklaracji (nie chcę cię kobieto etc.) lepiej rób jak one. Po cichu. Bez gniewu i wielkich słów. Tak jest najlepiej. Wtedy pokażesz siłę. Żadnych głupich tekstów i udawania, że ciebie to nie rusza. To widać wtedy na kilometr, że rusza, więc bądź jak skała. Jeśli jest na serio zainteresowana to sam zobaczysz, że niebawem się spotkacie. Jeśli będzie chciała pisać z Tobą, ale wykręty na temat spotkań - wygasasz powoli znajomość. Odpisujesz po czasie, bez uniesień, nie chamsko i chłodno, ale bez inicjatywy. Coraz mniej i mniej aż sama odpuści. Nie szukasz koleżanki tylko dziewczyny.
  6. Jakie znacie wiersze gdzie poetka marzy o wiecznej miłości? Napisanych przez mężczyzn jest bez liku.
  7. Piękne te panie z Ukrainy! Mniam. Dajcie znać jak skosztujecie.
  8. Podam dwa przykłady. Jeden był opisany w Internecie. Pies przychodził na grób swojego pana. Nie od dzisiaj wiemy, że psy to prawdziwi przyjaciele. Drugi przykład, o którym wiem od 2-3 lat. Nie do końca odpowiada tematowi, ale warto i tak go przytoczyć. Dziadkowie mojej znajomej byli rozdzieleni podczas wojny przez prawie 10 lat...Bardzo długo. Pisali listy do siebie w tym czasie. Przetrwali. Babcia ostatecznie musiała tupnąć nogą, żeby dziadek wrócił do Polski (obawiał się represji). Wrócił i żyli razem przez lata. Zastanawiam się czy to przypadek jeden na milion nawet w tamtych czasach czy teraz jednak nadeszło takie spierdolenie, że ciągle tylko zdrady, odejścia, feminizm, hipergamia do potęgi etc.
  9. Kobiety usiłują nam wmówić, że musimy się bardzo starać, bo inaczej zostaniemy sami. Takie gadanie może dotyczyć kiepskich i przeciętnych facetów. Jeśli ktoś jest powyżej przeciętnej, tym bardziej jeśli znacząco odbiega od tej normy, może wybierać i przebierać. Nie dajcie się na to nabrać. To kobietom się bardziej spieszy i zależy na związku. Ja nie będę nieszczęśliwy i nie uschnę z tego powodu, że jestem sam i nie mam dzieci. Co najwyżej zobaczę trochę więcej świata, trochę więcej poznam innych kobiet na różne okazje. Im macie wyższe SMV (do urody dochodzą osiągnięcia) tym łatwiej, wiadoma sprawa. Same wracają i szukają kontaktu.
  10. Bullitt

    Kler - film Smarzowskiego

    Smarzowski to kino, które mnie niezbyt interesuje. Typowe współczesne z Polski. Przerysowane, toporne, przesadnie naturalistyczne i bez cienia subtelności. Forma leży. Jeśli ktoś lubi oglądać zapijaczone mordy to niech chodzi do kina na tych cudaków. Ktoś świetnie podsumował tę twórczość dając ten długi tekst opisujący jego następny film. Przerysowana opowiastka przerysowanego kina. Zrobić film gdzie wszyscy się ruchają ze sobą, piją i ćpają i powiem powiedzą, że Bullitt przełamał tabu! Olaboga! Ja mam propozycję dla Wojtka. Następny film to kilka bohaterek, każda kurwa która w ten lub inny sposób oszukuje swojego beta samca i pruje się z alfą.
  11. Bullitt

    Po dwóch randkach.

    No właśnie . Jej czas minął na dzisiejsze spotkanie. Czysta ciekawość we mnie co zrobi. Znając już te wszystkie mechanizmy, kombinacje kobiet, siedzę spokojnie i obserwuję. Uczę się i wyciągam wnioski. Mam swoje podejrzenia, ale na razie nie ma to znaczenia.
  12. Bullitt

    Po dwóch randkach.

    To ja nie jestem taki szybki Bill . Może to błąd, nie wiem. Dziewczę ma 22 lat.
  13. Bullitt

    Po dwóch randkach.

    Panna tłumaczyła się tym, że była na festiwalu, spała po namiotem od czwartku do niedzieli. Oszczędzała baterię w telefonie. W poniedziałek wróciła wieczorem, od razu poszła spać, no a napisała do mnie we wtorek rano. Powiedzmy, że mogę w to uwierzyć, bo akurat kilka dni wcześniej znajoma od filmów (zero innych podtekstów) odpisała też po kilku dniach, też przeprosiła i podobne wytłumaczenie, z tym że Brudstock. Bohaterka wątku coś tam popisała, zmęczona, niewyspana, napisałem, że w weekend też się nie wyśpi. Zapytała dlaczego. - Bo idziemy w piątek wieczorem na miasto. "Bardzo chętnie, ale jeszcze nie wie", bo (w miarę sensowne wytłumaczenie) i to słynne, że da jeszcze znać. Ustawiłem sobie deadline. Jutro mam wolne od pracy, jeśli do odpowiedniej godziny nie napisze sama, że idziemy, chętnie, to jadę do Łodzi i wracam na tyle późno, że na pewno się wtedy z nią nie spotkam w ten dzień. Jeśli teraz się spotkamy to koniec żartów i przechodzę do kolejnego etapu znajomości. Musi być jasny znak, że idzie to ku jednej sprawie. Jeśli się nie spotkamy to następnego spotkania nie proponuję, sama powinna to zrobić. Prosta sprawa. Generalnie, kolega @arch pisał wcześniej, że gdy baba nie jest całkowicie za mną, nie postępuje według zasad to i tak piach z tego będzie. Będę uważnie obserwował. Powiem Wam szczerze, że na serio nie wiem co się ze mną dzieje. Po chwilowym entuzjazmie (ale nie jakimś haju hormonalnym, po prostu lepszym humorze i tyle) po spotkaniach, totalnie nie chce mi się. Nie chodzi o nią, to fajna panna, ogólnie. Mam totalnie wyjebane. O ile przez chwilę się zastanowiłem co zrobi, o tyle reszta czasu to wyjebka i tumiwisizm. Pójdziemy to fajnie, nie pójdziemy to zajmę się czymś innym i jadę do Łodzi. Czuję wolność od tych pojebanych hormonów i podniecania się byle gównem, bo jakaś panna na mnie spojrzała. Im więcej robię swoich rzeczy, poznaję nowych znajomych i ciekawe kontakty (w tym również kobiety), tym bardziej lachę kładę na takie randki, bo wiem że za chwilę trafi się inna w razie czego. A i tak samemu ostatnio mi na serio dobrze.
  14. Bullitt

    Wakacyjny survival/odpoczynek

    Nie rozumiemy się. Napisałem, że mój rower kupiłem od frajera za 100 złotych, który nie miał pojęcia za ile powinien go sprzedać. To, że mnie to kosztowało mniej niż 400 złotych, nie oznacza, że na rynku ten rower jest tyle wart. Jest wart zdecydowanie więcej. Polecam koledze @arch takie okazje cenowe zamiast przepłacać. Umówmy się, iść do sklepu i wydać 2000 zł na nowy rower to każdy potrafi.
  15. Bullitt

    Wakacyjny survival/odpoczynek

    2-3 lata temu kupiłem starą szosówkę Huragan od lokalnego pijaczka za 100 złotych. W W-wie w specjalistycznym serwisie (w zasadzie jako jedyni mają części do starych rowerów) zrobiłem przegląd techniczny, nowy łańcuch, zębatka, regulacja wszystkiego. Razem około 150-200 złotych, o ile pamiętam. Czyli spokojnie zmieściłem się w Twoich 400 złotych. Nie uderzaj w nowe rowery, szkoda kasy. Stare, po liftingu, posłużą Ci jeszcze na lata. Teraz nowe łańcuchy dla przykładu są tak beznadziejne, że trzeba wymieniać po przejechaniu 1000 kilometrów. Szukaj okazji. Mnie też szkoda kasy na wypasione rowery, które się zepsują za 2 lata. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze 2-3 lata temu ludzie, którzy są całkowicie nieświadomi tego co trzymają w garażu, sprzedawali stare Bianchi czy Campagnolo za kilka stów. To znakomici producenci rowerów. Już handlarze się wycwanili i robią kapitalne remonty po czym sprzedają za granicę za 2-3 razy taką kasę.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.