Jump to content

EasyRider

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    100.00 PLN 

Community Reputation

11 Dobra

About EasyRider

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mordą o beton - to lubię. To jest odpowiedź warta więcej, niż życie. Bardzo dziękuję! Właśnie za taką konkretność jestem fanem Radia Samiec od lat. Pozdrawiam!
  2. JEŚLI UMIEŚCIŁEM TEN POST W NIEWŁAŚCIWYM DZIALE, TO UPRZEJMIE PROSZĘ O PRZESUNIĘCIE GO W ODPOWIEDNIE MIEJSCE! 17 lat temu poznałem moją pierwszą dziewczynę i to była miłość na zabój. Była bardzo inteligentna, z dobrego domu, mieliśmy bardzo zbliżone zainteresowania muzyczne, spostrzeganie świata, filozofię, itp.., Ona miała wtedy 16 lat, ja 19. Po 6 miesiącach zostawiła mnie dla kolesia, który nie ukończył podstawówki i bywał w poprawczakach i już w tamtym wieku pił i ćpał. BadBoy. Nie mogłęm się pozbierać po tym przez długi czas, ale obraziłem się na nią honorowo i całkowicie zerwałem kont
  3. Czy przeszło ci przez myśl, że podczas twojego sentymentalnego spotkania z partnerem z czasów nie aż tak najwyraźniej odległych, ktoś "niezwykle życzliwy" widział was i poinformował o tym twojego obecnego faceta? Równie dobrze tamten "ohydny natręt" mógł pochwalić się jakiemuś ziomusiowi przy wódeczce, że znów macie kontakt (twój opis wskazuje, że szczytów honoru i pewności siebie to on nie reprezentuje) i teraz informacja swobodnie i w formie "ubogaconej" dotarła do aktualnego twojego partnera, co spowodowało, że lekko się on zdystansował i czeka aż wyjaśnisz mu te plotki. A jak jest z plotka
  4. Tak, chce sama go kupić, ale wiąże się to z ogólnym "niunianiem" w domu, psem w łóżku, na stole, w łazience i kuchni... Poprzednie przeżycie z takim pupilkiem opisałem na samym początku. Ciągłe kłótnie spowodowane tym, że ja chcę, żeby pies miał swoje miejsce, a ona uważa że to członek rodziny i traktuje go jak człowieka.
  5. Moim zdaniem, co częściowo pokrywa się z sensem wypowiedzi Wspaniałych Przedmówców, powinieneś przede wszystkim skupić się na aspektach Twojego życia, twojego JA, które przynoszą Ci radość i zadowolenie. Wiąże się to z pracą nad sobą, ale taka jest podstawa budowania pewności siebie. Będąc osobą, od której emanuje taka właśnie pozytywna energia spełnienia i zadowolenia, staniesz się "z automatu" fajnym towarzyszem. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze łatwo jest wymodelować swoje życie tak, żeby od razu spełniało nasze oczekiwania, ale to jest właśnie kwestia, która kosztuje najwięcej pracy. Wted
  6. Dzień drugi. Nie ustąpiłem. Z wyrzutem wypomniałem jednak fakt, że nie liczy się z tym, że to ja wziąłem na mordę chorobę i uśpienie poprzedniego pupila 3 miesiące temu i najnormalniej w świecie mam tego dość. Ona jednak bardziej stawia na argumenty typu: "ale ja bardzo chcę". Postawiła więc na bardzo ostry foch połączony z silnymi groźbami, złością i kłótnią i tak rozeszliśmy się każdy do swojej pracy. Nie ustąpiłem. Ale już po godzinie idą smski "Wiesz, że i tak Cię kocham, ale bardzo chce tego pieska". Jako, że jestem w pracy i ona też, wyłączyłem telefon i nie przyj
  7. Hobby mamy i to dość absorbujące, więc nie tu leży problem, ale na punkcie tych pie*** psów ma ona kompletnego bzika i muszę to zwalczyć za wszelką cenę w zarodku.
  8. 7 lat razem, 5 lat po ślubie, zapatrywania na rodzicielstwo w ciągu roku - dwóch, na luzie; jesteśmy w tej kwestii zgodni. Daliśmy sobie bez ciśnień czas na rozkręcenie działalności i uregulowanie wszystkiego, z czym potem w bezsensowny sposób kolidować by mogło rodzicielstwo. Sytuacja z pieskiem to taki typowy farmazon, sfera, w której kobieta całkowicie głupieje. Mamy jeszcze oprócz kaukaza na podwórku rybki i papużki oraz co wiosnę młode sowy w choinkach wokół domu
  9. Witam. Kilka lat temu kupiłem mojej kobiecie pieska - jednego z tych maleńkich pupilków o rozbrajającym wyglądzie i miłym w dotyku włosie. Nie spodziewałem się jednak takiego obrotu spraw. Pies stał się pełnoprawnym członkiem rodziny z wstępem do łóżka, przytulaniem i wysławianiem go ponad słońce. Taki obrót spraw powodował stałe kłótnie, bo kiedy się temu sprzeciwiałem, kobieta denerwowała się, protestowała i obrażała; jak mogę tak źle biedaka traktować i co mi zawinił. Ja chciałem tylko, żeby pies miał swoje miejsce a człowiek swoje... Poza takimi błahymi sprzecznościami
  10. Obstaw się więc kobietami a takich "kumpli" olej. Smutno Ci nie będzie
  11. Jestem Piotrek. Witam szanownych Forumowiczów i dziękuje za przyjęcie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.