Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Messer

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1017
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Messer last won the day on September 7

Messer had the most liked content!

Community Reputation

4145 Świetna

About Messer

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

11414 profile views
  1. Odwiecznym problemem mężczyzn jest to, że wręcz każdy uśmiech, zatrzymanie wzroku i nawet przyjazną rozmowę zazwyczaj interpretują jako zaproszenie do seksu, flirt czy Bóg jeden wie co, a tak naprawdę to może być.. zwykły uśmiech, bez podtekstów. Tak to niestety jest, kolego.
  2. Prawie każdy suplement kupuję w osobnym sklepie. Rozumiem, że mogę zareklamować co kupuję bez warna? K2 u mnie jest brane stale - od tego momentu przestałem mieć ubytki w zębach. Polecam od siebie głównie medveritę, jeden z najlepszych sklepów na polskim rynku z suplementami - https://allegro.pl/oferta/k2-mk-7-200-g-witamina-vitamk7-natto-120-kaps-9525721067 Mają największy % standaryzacji w porównaniu do innych sklepów a ceny mają niesamowicie konkurencyjne. Większość swoich prochów biorę od nich. Mają bardzo dobry ekstrakt z witaminy C, a nie tylko sam kwas, jak sprzedają z reguły inni. Jest droższy, ale warto jak ktoś poważnie podchodzi do siebie. D3 biorę w wysokich dawkach na jesień, zimę i początki wiosny, bo tutaj nie ma miękkiej gry, codziennie jedna rano i można żyć - https://allegro.pl/oferta/healthy-origins-witamina-d3-10000-360k-z-lanoliny-7416173366 Doktor Jaśkowski poleca D3 tylko w formie płynnej, dla lepszego wchłaniania. Podobno ta w formie stałej jakoś nie pasuje ciału ze względu na wapń, który może się odkładać, czy coś takiego. Magnez biorę w różnych formach, z tego względu, że każdy jest odrobinę inny. Osobiście polecam znaleźć dobrą ofertę jabłczanu magnezu. Jest on na tyle dobry, że wpływa korzystnie energetycznie na człowieka. Do tego dokupić samodzielnie witaminę B6 w kapsułkach (medverita robi robotę) i dodawać tego jabłczanu do wody z dodatkiem wyciśniętej paru kropel cytryny oraz minimalną ilość B6 z kapsułki. Nie przepadam za cytrynianem magnezu, mimo tego, że jest najtańszy i fajnie się wchłania, bo źle działa na żołądek przy dłuższym stosowaniu, tak mi donieśli specjaliści. Przy korzystaniu z cytrynianiu koniecznym wydaje się picie octu jabłkowego rozcieńczonego w wodzie. Odporność wspomaga również omega 3, kupuję tran Mollersa, jest stosunkowo tani i dobry. Witamina E MUSI być w formie octanu d-alfa tokoferylu np. ta (podsyłam losowy produkt)- https://allegro.pl/oferta/swanson-witamina-e-400iu-naturalna-mlodosc-detoks-9465337622. Nie kupować żadnych miksów antyoksydantowych. Bardzo dobrym połączeniem, który tworzy wymiatający mix w organizmie jest witamina E w naturalnej postaci (ta, którą wymieniłem) z selenem oraz witaminą C. Witaminę A można łatwo uzupełnić jedząc zwyczajne marchewki i wątrobę, chociażby indyczą, dwa razy w tygodniu. Suplementacja witaminą A z reguły nie jest konieczna, a może uszkadzać przy dłuższym stosowaniu wątrobę, dlatego polecam to rozwiązanie, bo jednak zbyt długa suplementacja D3 powoduje braki witaminy A i magnezu. No i jak wiadomo, "żadnych", ekhm, spustów na zimę jak mówią taoiści na czele z Mantakiem, bo człowiek jako część przyrody podlegający jej cyklowi, w zimę regeneruje siły na wiosnę, żeby odżyć i zapładniać co się porusza na dwóch nogach, i podobnie jak rośliny i niektóre zwierzęta, zapada w stan oszczędzania energii, swego rodzaju hibernację. Podobno taoiści mają powiedzenie, że wytrysk w zimę jest 100x gorszy niż na wiosnę. Tak na wesołe zakończenie. Powodzenia i dużo zdrowia życzę.
  3. Opatrzność nade mną czuwała i zmarnowałem bardzo mało - około tysiąc złoty z własnej, białorycerskiej woli - głównie wyjazdy i prezenty po kilka stów, bo to romantyczne, a w zamian dostawałem wizje seksu, może za kilka miesięcy.. 😆 W zamian za to dostałem wiedzę o realiach w jakich egzystują kobiety. To nie była zła cena, jak za uratowanie życia. Nie wliczam w to kwot, które włożyłem, dla obopólnej przyjemności, to ~1k to są pieniądze, które uznaje za zmarnowane przez życie w fantazjach. Nie jest to kwota wysoka, bo do około ~22 ~23 r.ż. byłem dla naszych pań przeźroczysty i wiele się ich nie trafiało. Zaczęło się zmieniać po latach, wraz z moją zmianą, i wiedzą o kobietach, która zaczęła docierać po 23 r.ż. Niektórzy za taką wiedzę płacą rozwodem, majątkiem i niezliczonymi problemami emocjonalnymi. Jest dobrze. Obecnie wydaje na kobiety absolutne minimum, a staram się uzależniać je od siebie w ten sposób, który kochają - emocjonalny, bo od finansowego są frajerzy. Wszelkie wiadomości typu "zobacz jakie piękne buty, jak ja bym w nich wyglądała!" są natychmiast ucinane, a w zamian serwuję im dawkę emocji, jak dawkę dla ćpuna. Działa.
  4. I jak tam plany podboju świata i mieszkania na wynajem dla pana dyrektora? Flachę już z nim obaliłeś?
  5. Minuta ciszy dla chłopaka, który przez jeden spust przegrał właściwie całe życie i założył sobie pętle na szyję, z pracą za 3k.. Nawet nie chcę o tym myśleć, jak można tak przegrać w życiu.. Szkoda chłopa. A Pazura mówił, to nie słuchali i myśleli, że żartuje..
  6. Kilka dni temu wychodziłem ze sklepu. Mój poziom agresji i pogardy w kierunku madki p0lki wyjebało poza skale. Z wrzasków zrozumiałem, że dzieciak wszedł na drogę i samochód musiał hamować bardzo ostro, żeby dzieciaka nie potrącić. Problem w tym, że on miał.. z 7 lat. Madka około 30kg za dużo, stała przed sklepem, wszędzie PEŁNO ludzi, oni wchodzą i wychodzą do sklepu, i zaczynała na niego krzyczeć: ty debilu, jak mogłeś, co bym teraz z tobą zrobiła jakby cię potrącił, nic mnie nie słuchasz, nic warty nie jesteś, zobacz co narobiłeś baranie.. I te teksty leciały non stop. Słyszeć musiał to każdy na całym parkingu. Dzieciak cały zapłakany i nie wiedział gdzie ma się schować ze wstydu, taki okrągły grubasek. Stanąłem z wózkiem w odległości paru metrów od niej, i nawet nie poszedłem w stronę samochodu. Po prostu patrzyłem jej prosto w oczy przez chwilę. Madka opamiętała się w przeciągu dwóch minut, bo widziała, że jakiś spory rozmiarowo świr nawet z niej nie spuszcza spojrzenia pełnego pogardy i chłodnej agresji. Po kilku spojrzeniach na mnie, poszła sobie. Nie wiem czy dobrze zrobiłem. Aż życzyłem małemu powodzenia w myślach. Z czymś takim, wyrośnie z niego albo kaleka, albo diabeł.. Przykre to aż kurwa jest.
  7. Arch, gdybym był autentyczny i zaczął mówić zwykłej kobiecie co mi leży na sercu, to nasza rozmowa trwałaby kilka minut i ona pomyślałaby: pojebany jakiś. Nawet by mnie nie zrozumiała. To jest najgorsza rada jaką można dać facetowi. Bo co to niby znaczy być sobą, skoro z różnymi ludźmi jesteśmy całkowicie inni (np. rodzina a znajomi), co to znaczy, że mamy różne zahamowania i temu podobne fobie i zaburzenia, skoro można je usuwać. Co to jest "być sobą" skoro nie masz pewnej wiedzy, przez co strzelasz sobie w kolano, bo "jesteś sobą", bo nie masz wykształconej pewnej cechy charakteru, która załatwia mnóstwo spraw. Bądź sobą i rozpłacz się kobiecie przy rozstaniu, bo chcesz być sobą i teraz to czujesz. Biedna kobiecina dostanie odwodnienia na całe życie w Twojej obecności. Z kobietami trzeba trochę udawać, albo nawet stosować zasadę fake it, till you make it.. To jest podstawa bycia skutecznym. 🙄 Nie mieszaj ludziom w głowach. Idź spać, bo jutro trzeba do korpo jechać, kod sam się nie napisze, arczi.
  8. To, ile bagna kryje się we wszelkich ruchach "pillowych", to nie mieści się w głowie. Dlaczego? Ponieważ często po te dziedziny życia sięgają ludzie, którzy: #1 Nie mają kontaktów z kobietami, #2 Przez to chcą to sobie jakoś wytłumaczyć, #3 Trafiają na "pigułkę", która ma ich oświecić, pokazać, że wiedzą coś innego i lepszego niż inni, posiedli wiedzę tajemną, nawiązując do filmu Matrix, teraz ci ludzie są "po drugiej stronie" #4 Często zaczynają ją dalej krzewić, charytatywnie, #5 Z racji braku doświadczeń, mówią bzdury. Wszelkie odchylenia od "prawdy objawionej" traktowane są jako fałsz, kłamstwa, "bluepillowe" coś, itd., #6 Ich jakość życia często się pogarsza, wpadają w coraz większą złość, agresję (oczywiście nie wszyscy). Nie mówię, że cały ruch jest zły. Oczywiście, jest tam prawda, jednak jest sprytnie wymieszana z pierdołami, przez co trudno odróżnić jedno od drugiego. Dlatego też osoby, które są bardzo dobre z kobietami jak @HodowcaKrokodyli i mają takich znajomych, po prostu śmieją się z redpilla, bo.. widzą, że to są w pewnej części oderwane od rzeczywistości pierdoły, które zapychają emocjonalną dziurę u sfrustrowanych ludzi. To przypomina mechanizm działania sekt, a niektórzy złośliwi mówią, że redpill jest przeciwwagą dla feminizmu, bo przyroda musi osiągnąć równowagę. Dziękuję Bogu, że wziąłem to, co jest przydatne z pigułek, a resztę olałem, żeby nie zmarnować swojego życia na bycie "naukowcem", "oświeconym" itd. Problem polega na tym, że psychologia jest to nauka, na której temat może wypowiadać się byle przygłup, i uznawać, że ma racje, bo przecież wszyscy jesteśmy swego rodzaju filozofami. Stąd ładnie opakowane bzdury albo półprawdy. Szczęśliwi ci, którzy wezmą prawdziwą wiedzę z tego i pójdą w świat dalej, bez wpadania w fanatyzm i nienawiść, co niestety często się zdarza - podobnie jak feministkom, które są uciskane.
  9. Upokarzające i upadlające. Trzeba być brzydkim, w innym stopniu nieatrakcyjnym i/lub starym, żeby płacić za coś tak poniżającego dla mężczyzny, który ma chociaż trochę godności. Zrozumiałbym w wieku 45+, można sobie poużywać jak nie masz na co przeznaczyć szekli, ale jak piszesz, że masz 25 lat to.. widzisz, że coś tutaj jest nie tak? Ludzie potrafią zapłacić naprawdę bardzo wiele, nawet za okruchy ze stołu pańskiego, żeby na chwilę udawać przed sobą samym, że coś znaczą w świecie i są jednak kochani. Przerażające. W tym wieku, jesteś u młodej laski, z którą bez problemu mógłbyś być w związku, swego rodzaju nieudacznikiem, do którego pewnie czułaby wewnętrzną pogardę. Nie wiem, nie potrafiłbym sobie spojrzeć w oczy, że płace za coś takiego i to jeszcze ciężkie pieniądze. Wyjebywać regularnie pieniądze kurwie w dupę, żeby po wszystkim czuć się zmęczonym i oklapniętym z siły - nie kalkuluje mi się to. To moje zdanie, jednak zrobisz jak uważasz za słuszne.
  10. Za dużo wykopu z hashtagiem blackpill, tak coś mi się wydaje. Niektórzy tak, ale wyobraź sobie, że świat nie kręci się wokół ruchania dla wszystkich ludzi. Wiem, że ciężko w to uwierzyć.. ale tak jest.
  11. @Analconda a co ze słynnym Sławkiem z Częstochowy w Skodzie z podwoziem Opla? On nadal walczy czy już się poddał? Nie jestem w ogóle w temacie, ciekawi mnie ten człowiek, bo kiedy byłem na bieżąco z audycjami to wtedy było dużo o nim, natomiast prawie nic o osobach, które wymieniłeś teraz.
  12. Messer

    Ludzie

    Dam Ci parę porad. #1 Nie chwal się ludziom. Z niczego albo z ekstremalnie małej ilości rzeczy. Większości to nie obchodzi, a chwalenie się przyciąga głównie zawiść i zazdrość, nie podziw, a ci chwalący, chcą głównie zaleczyć swoje kompleksy. #2 Wszyscy ludzie zainteresowani są właściwie wyłącznie własnym zyskiem i pytając się o coś, nieświadomie się porównują, chcąc również nieświadomie być od Ciebie lepszym. Bierze się to z milionowej ewolucji, gdzie wszyscy głęboko w sobie chcemy być samcami i samicami alfa, a wszyscy ponad nami wzbudzają emocje typu strach, zazdrość, niechęć, chęć odwetu, a znowu ci pod nami często są obiektem kpin, szykanowań i pogardy. To jest postawa jakiejś 80% ludzkości. I nie, to że ktoś ma "mgr inż" przed nazwiskiem nic nie zmienia, tak samo jak ktoś jest lekarzem czy innym "szanownym" zawodem. #3 Wszyscy nieświadomie próbujemy łagodzić ból, który w sobie nosimy, najczęściej za pomocą agresji. Ze względu na zbyt duże poczucie winy (czyli nienawiść do siebie) ludzie projektują swoje uczucia i emocje na innych - więc oni są źli, są wrogami itd. To ich bagno, ich chlew, w którym ci ludzie żyją. To nie jest Twoja sprawa. #4 Na wszelkie pytanka zbywaj w pewien sposób, po czasie samemu już się nauczysz o co w tym chodzi: "Jak tam, zarabiasz?" "A no, coś tam zarabiam, nie narzekam." "To ile płacą?" "A gdzie tam gentlemani będą o pieniądzach mówić, to nie pasuje. A co tam u ciebie, jak...?". ..... "Masz jakąś pannę?" "Coś tam się dzieje". "No to pochwal się i pokaż ją!" "A co będę uprzedzał fakty, na ślub dopiero zaproszę a co tam u...?" Jeżeli nie działa i masz do czynienia z kompletnym prostakiem, mówisz bezpośrednio, że nie chcesz na coś odpowiadać. Bez agresji. #5 Wśród prostych ludzi jesteś prostakiem, wśród wykształconych jesteś wykształconym, a wśród pijących, jeżeli nie pijesz jesteś.. kierowcą. Mam nadzieję, że rozumiesz. #6 Rozsądnym jest nie emanować wśród ludzi zbytnim szczęściem i zadowoleniem, bo to budzi w nich ich własny ból. "Co się szczerzysz, siano czujesz?" - to jest jeden z wielu klasyków. Ludzie nie są szczęśliwi i nie lubią widzieć szczęścia u innych, dlatego miej to pod uwagą, inaczej będziesz walczył z całym światem, bo on będzie walczył z Tobą. Patrz też punkt #5. #7 Zrozum, że swego rodzaju upośledzenie jest związane z budową i funkcjonowaniem mózgu oraz poziomem świadomości, na jakim znajdują się ludzie. Około 80% ludzkości znajduje się poniżej poziomu 200, a to jest poziom podstawowej uczciwości względem siebie. Innymi słowy, około 80% ludzkości nie można zaufać, bo ci ludzie nie są w stanie nawet być szczerym względem siebie - https://szalonaalewolna.pl/wp-content/uploads/2018/05/Mapa_swiadomosci.jpg #8 Ilość przytyków w moją stronę zmniejszyłem bardzo prosto - przybierając ponad 15kg masy mięśniowej i tym, że ludzie wiedzą, że lubię i trenują sztuki walki. Teraz zamiast złośliwych komentarzy, widzę głównie wykrzywione zahamowaną agresją twarze. Bardzo zabawny widok, polecam. Coś w rodzaju: "jak się nie będą ciebie bać, to się będą z ciebie śmiać". #9 Zajmij się praktyką uważności i medytacji, uspokoisz się, przez co nie będziesz musiał tak emocjonalnie reagować na debili, zyskując coś w rodzaju wewnętrznego spokoju. #10 Jak napisał Rumi - Wczoraj byłem bystry i chciałem zmienić świat. Dzisiaj jestem mądry i zmieniam siebie. Ludzi nie zmienisz. Możesz zmienić siebie i nauczyć się z nimi żyć, jednocześnie akceptując ich wady jak i swoje wady. Konieczne do tego jest współczucie, ale nie to "niepełne" współczucie - współczucie również do siebie na jakie zwrócił uwagę Budda, bo jestem głęboko przekonany, że masz w sobie sporo rzeczy, których nie chcesz i nie możesz się pozbyć. Upośledzenie to nasza druga natura. Możesz się nauczyć z tym żyć i szukać rozwiązań, żeby to zmienić, albo zmarnować życie na emocjonalną masturbację, z tego powodu, że ktoś nie jest takim, jakim sobie wymyśliłeś, że będzie. Warto również wiedzieć, że wielu ludzi których znasz, różnią się od zwierząt głównie tym, że wyglądają inaczej, a ich instynkty hamuje tylko prawo i wizja kary, też tej po śmierci. Pamiętaj, że ktoś, kto nie kontroluje i nie ogranicza siebie, będzie bardzo chciał kontrolować i ograniczać w każdy sposób innych, patrz na nieruchających chłopaków od chadów, którzy wkręcają innym nihilizm, żeby ci nie mieli przypadkiem za dobrze. A powiedz tylko komuś z Twojego Podkarpacia, że chcesz rozkręcać biznes w stolicy, to kurwa spłoniesz na stosie w przeciągu paru dni.. Tak po prostu jest, wyrobienie sobie postawy akceptacji siebie, świata i innych, zajmuje trochę czasu, ale warto. Kiedyś te przytyki bolały, a dzisiaj śmieszą i bawią, nawet jak je widzę niewysłowione na czyjejś zdenerwowanej twarzy. Piękny stan. No i klasyk, polecam - po prostu zajmij się sobą, swoim życiem i nie chwaleniem się, bo z motłochem nie wygrasz, nawet Geralta z Rivii jakiś chłopek nabił na widły.
  13. Przeleć sobie te artykuły. Chyba najlepsze i darmowe informacje odnośnie sprzedaży dostępne w polskim Internecie. http://marketingnasterydach.pl/category/artykuly/ Sprzedawanie ma dużo w sobie z uwodzenia. Z jednej strony tworzy się iluzje "poznajemy się", a z drugiej chodzi prawie głównie o dobranie się kobiecie do majtek. Podobnie ze sprzedażą, to, co chcemy, to sprzedać i dobrać się klientowi do kieszeni (po to to wszystko robisz, ja głównie też), a z drugiej klient musi mieć wolną wolę (albo jej iluzję), że to on tak naprawdę decyduje o kupieniu, a nie my za niego, albo mu coś siłą wciskamy (siła rodzi przeciwsiłę, w tym wypadku opór). Dlatego zawsze to będzie miało coś w sobie z gierek, a jeżeli to są gierki, to balansują na granicy #1 iluzji i #2 siły, a więc najczęstszym rozwiązaniem jest pójście drogą środka, czyli nie możesz zapominać o sprzedaży bo cała energia pójdzie w próżnie, a nie o to chodzi, a jednocześnie musisz dbać o klienta jak najbardziej, bo ludzie kupują odczucia, a one są dla nich najważniejsze na świecie. Człowiek zapłaci za odczucia właściwie wszystko, nawet jak tym obiektem odczuć będzie myszka, która zabierze mu mieszkanie, majątek, dzieci itd. Powodzenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.