Jump to content

Messer

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1,247
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16
  • Donations

    0.00 PLN 

Messer last won the day on April 25

Messer had the most liked content!

Community Reputation

5,660 Świetna

About Messer

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

19,489 profile views
  1. Od siebie chciałbym złożyć wniosek formalny o niedokarmianie atencji założyciela tematu. Chłopak siedzi, dla odstresowania pewnie już obejrzał kilka pornoli, a Wy go dokarmiacie emocjonalnie, piszecie mu wywody co wam zajmuje ciężkie minuty, a Anakonda śmieje się pewnie w duchu, że nie znacie życia i nie wiecie jak to jest. Oczywiście wszyscy się mylicie, bo nie znacie badań naukowych, że kobiety wolą tylko 20% mężczyzn, a skoro on w tych 20% nie jest.. Oszczędzajcie czas, ludzie. On z was kpi i gardzi waszymi radami i słowami. Litości. Pozwólcie mu być człowiekiem jakim WYBRAŁ być
  2. Nie wiem do końca przy jakim bf'ie skończę i jestem, teraz mam widoczny czteropak (ledwo) i trochę mnie podlało, wyglądam może na około 15-20% zgodnie z tym zdjęciem - http://www.intrainingsports.com/img/articles/body-fat-men.jpg Zjeżdżam tylko na ziółkach ze 100kg raczej na około 90, albo nie zacznę wyglądać tak, jak mi się podoba. To może będzie około 10% daję sobie na to całe wakacje.
  3. Nie wiem skąd to o brudaskach studentkach wziąłeś. Wszystkie laski, które miałem, zawsze dbały ponadprzeciętnie o higienę. To jest zabawne, ale też dbały bardzo o to jak mieszkają, często obsesyjnie dbały o to, żeby w okolicy nie było syfu. Może to coś związanego z wzorcem matki, bo moja też taka była i strasznie pilnowała porządku, aż do przesady i to bywało czasami strasznie irytujące, kiedy wszystko musiało błyszczeć, nie wiem. Tak samo nie mogę znieść tępych patusiar, bo dosłownie czuje się przy nich energetycznie jakby ktoś balon przebił. Poza tym, nie oburzaj się, ja Cię nie
  4. To nie pocisk, takie są fakty. Ja nie chcę nikogo cisnąć, bo nie lubię robić sobie wrogów, nie mam po co. Przychodzą ludzie i mówią jakie laski są złe, zjebane, debilne, nie mają żadnych wynalazków jako kobiety, są skrajnie głupie i tak dalej. A potem okazuje się, że facet na myśl o dostaniu kosza OD TAKIEJ ISTOTY robi w gacie ze strachu i MUSI PŁACIĆ CIĘŻKIE PIENIĄDZE TAKIM ISTOTOM, żeby udostępniły mu dziury w kroczu. No ja pierdole, ostatnio mnie to skrajnie bawi 😆
  5. @Analconda rozmyślanie nad murzynami, kto co ma i kto nie ma, nie ma najmniejszego sensu z jednego powodu i w jednym, głównym przypadku. W tym przypadku, że facet nic nie robi, żeby poznać jakąkolwiek sarenkę. Bo ludzie, którzy coś robią, z reguły mają jakieś sukcesy - mniejsze albo większe, ale najczęściej coś mają. Ludzie, którzy nic nie robią zostają z tym co zrobili, czyli z niczym. Potem zostają pretensje względem złych innych, ale już to wyjaśniałem w moim ostatnim poście. Jaki sens ma rozmowa o sukcesach murzynów, skoro - wg tego co piszesz - nie masz żadnych kontaktów z płcią
  6. Jak ta kobieta ma 60 lat i robi takie rzeczy.. To jak ktoś tu z szanownie zebranych coś zacznie mówić o ścianach i że kobiety kończą się po 30-tce i wtedy zostaje im bezzębny Sebastian pracujący na 3 zmiany w fabryce, to niech weźmie zimny prysznic na otrzeźwienie. A jak nie pomoże i znowu zacznie mu przelatywać słowo ściana przez umysł to niech weźmie jeszcze zimniejszy prysznic, bo otrzeźwi go życie. Jak ktoś nie wie dlaczego kobiety mają takie wymagania, to jest odpowiedź: bo mogą. Faceci sami oddają wszystko co mają najlepsze do zaoferowania i robią to jeszcze z uśmiechem. A one po p
  7. Kiedyś nad tym myślałem i wydaje mi się, że jak dopiszę te 2 kwestie to będzie w miarę zarysowany obraz dlaczego tak się dzieje. 1. "Nie wypada" - wiadomo, że kobiety nie lubią wystawać, różnić się od innych kobiet. Chcą unifikacji, wszyscy mają być jednakowi. Boją się ostracyzmu, a z pewnym wiekiem długie włosy "nie pasują". Często słyszałem zawistne komentarze kobiet po 30- i 40-tce, że jak ona się ubrała, patrz! Jak nastolatka! Po prostu chuj je strzelał jak widziały kobietę ubraną po prostu.. normalnie. Kobiety pilnują się, żeby przypadkiem inne nie miały za dobrze, stąd może pr
  8. Może kiedyś napiszę, ale wygląd jest ważny, ale nie najważniejszy. Wygląd jest jak furtka, on jest warunkiem wstępnym, coś jak to, że dostaniesz się na uczelnie nie znaczy, że ją skończysz. Wygląd nie sprawi sam z siebie, że masz na tyle odwagi, że dociskasz kobietę do ściany a potem elegancko ryj do podłoża trzymając ją za włosy i robisz swoje. Niektóre kobiety naprawdę lubią taki klimat i są na tyle otwarte, żeby zdobyć określoną wiedzę. Np. gdyby przeczytały jak się zmienią po ciąży u Brizendine, czyli przeczytały to z ręki kobiety, gdyby się ją zapewniło, że ona ma wsparc
  9. Nie mam dużego pojęcia i nie jestem w stanie Ci na to odpowiedzieć. Gdybym skończył z bomblem i z jakąś archetypową, nieogarniętą laską to chyba bym się załamał. Ja lubię w większości spokój i sobie na spokojnie pochodzić po lesie, wsiąść w auto bardzo późnym wieczorem, puścić sobie coś z muzyki klasycznej, albo "klasyczno-elektronicznej" i oderwać się od codzienności, jeżdżąc na spokojnie bez celu. Wiem, że mam znacznie lepiej i nie wiem co zrobić, a co ma zrobić chłopak, który jest niżej? Nie mam pojęcia. Nie myślę nawet o tym, bo rodziny nie chcę i tą świadomość miałem już w wieku 20-
  10. Mac, chłopie, jakbym nosił czapkę w mieszkaniu to bym ją ściągnął. To co napisałeś to podpisuję się wszystkimi swoimi pięcioma kończynami 😆 Dodam od siebie, że nie ma żadnego przebudzenia mężczyzn. Nic się kurwa nie dzieje większość tych rozkrzyczanych chłopaków to im głośniej ujada, tym bardziej kobiet potrzebują. To jest zasłona dymna dla własnej niemocy, więc oni wchodzą w klimat, że kobiety to zło i ich nie potrzebują, czy coś tam pierdolą o chadach. Rzeczywistość wygląda tak, że kobiety są coraz bardziej agresywne, więcej wymagające i roszczeniowe, bo mogą takie być! I nikt i
  11. Wiesz, nie do końca. Nie nazwałbym się samcem alfa, prędzej 100% sigma. Ze wszystkich struktur, przywódcy bardzo szybko czują się zagrożeni moją osobą i próbują mnie prowokować, usuwać z grup. Myślę, że nawet tutaj wielu by odetchnęło z ulgą, gdybym pewnego dnia znikł, ja to nawet czuję, bo mam silniejsze zdolności ekstrasensoryczne, chociaż dziwnie to przyznawać. Dziwnym trafem wszyscy, którzy próbują trzymać grupę w pewnym szyku i formie mnie nie lubią Może nieświadomie tak działam, nie wiem o co chodzi. Ja lubię te twarde klimaty, bo jestem w 100% szczery ze sobą - albo bardziej staram
  12. Pół na pół - ambiwertyk. Nie mam problemu z siedzeniem tydzień samemu w zamknięciu albo dłużej, i nie mam problemu z ogarnianiem nowych znajomych. Kiedyś wyglądało to tak, że trzymałem się kurczowo kilku znajomych podobnych mi (tzw. przegrywów), którzy teraz pogodzili się z losem magazyniera. Zdarzało się, że samemu byłem ostro zesrany świadomością, że muszę iść zapisać się na strzyżenie do fryzjerki i ewentualnie będę musiał coś mówić. Świadomość, że miałbym zapytać się o coś losowej osoby na ulicy to było coś znacząco poza mną. Właściwie wszystko co mi się nie podobało w sobie
  13. W sumie to są podstawy logiki i jakiegoś rozumowania. Nigdy nie będę najmłodszym i najlepszym bokserem w historii planety - jest jakieś minimum 20 lat za późno na coś takiego. I nie chodzi o budowanie hotelu na Marsie, ale czasem proste, elementarne rzeczy. Świadomość, że większość problemów jest związana z ich unikaniem. Unikaniem odpowiedzialności. Ludzie nienawidzą tego słowa. Właściwie chodzi mi tylko o tyle. A większość problemów jest do rozwiązania w przeciągu kilku lat, tak mówi mi doświadczenie moje i innych. A jak ktoś nie chce być chomiczkiem, to wtedy i tak musi
  14. Oczywiście! Gdyby nie to, że zostałem przysypany pewnymi sprawami, to nie mam pojęcia gdzie w życiu byłbym. Zawsze byłem dziwnym dzieckiem. Olewałem naukę w szkole, ale podobała mi się fizyka. Miałem same 2 i 3 - nawet zagrożenie w gimnazjum i to nie jedno , ale w pewnym momencie nauczyciel powiedział, że trzeba napisać wielostronicowe wypracowanie na jakiś temat z fizyki. Uznałem, że siądę i napiszę to tak dobrze, jak mogę. Okazało się, że w klasie bananowych dzieci napisałem najlepszą pracę ze wszystkich. Właściwie dzieciak przygłupi w oczach "lepszych" i mądrzejszych dziec
  15. To, co robisz nazywa się fachowo manipulacją. #1 Zestawiasz dwie różne rzeczy - znalezienie szczęścia w sobie (co jest frazesem), a samemu piszesz, że dymasz mężatki i z racji tego, że nie wierzysz w karmę, to napisałeś kiedyś, że nie wierzysz, że ona Cię dopadnie. To jak to jest, znajdujesz szczęście w czyjejś "własności"? Bo jakoś nie w sobie. #2 Zestawiasz skrajnego, rozkrzyczanego idiotę, który ma robić za dowód w sprawie i ma niby być "kołczem". Rzeczywistość wygląda tak, że nikogo nie interesują Twoje problemy. Oglądałeś kiedyś konkurencję między sportowcami w obojętnie jakim
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.