Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Messer

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    490
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Messer last won the day on January 24 2018

Messer had the most liked content!

Community Reputation

1055 Świetna

2 Followers

About Messer

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2771 profile views
  1. Sorry @The Motha, ale nie mogłem się kompletnie powstrzymać 😎
  2. Pierwsze, pogrubione zdanie. I ja już widzę gdzie jest problem. Jak to nie jest defekt genetyczny mózgu - nie obrażam Cię teraz, np. dystymia, czy brak wydzielania jakiegoś neuroprzekaźnika - to robisz sobie to sam. Ty tak bardzo nauczyłeś się samemu nagradzać za nic, za pomocą różnych nałogów, że nie masz potrzeby cokolwiek zdobywać w realnym świecie. Po co masz ruszyć dupę do ludzi, skoro możesz pogadać z ludźmi w grze czy na czacie. Po co osiągnąć cokolwiek w życiu, skoro można zbudować metropolię w jakiejś grze, i żyć iluzją władcy i zdobywcy. Po co uczyć się komunikacji z ludźmi czy poszukać jakichś kursów na ten temat, skoro można wejść na czat i wytłumaczyć sobie, że tam jest kółko wzajemnej adoracji, albo może uznać, że się jest ścisłowcem.. 🙄 Po co się rozwijać i coś ze sobą zrobić, skoro można dać sobie nick Gołodupiec i zasugerować pusty portfel - "Jakim, Panie, mnie stworzyłeś, takim mnie masz". Po co Ci żywe kobiety, skoro możesz obejrzeć pornola. Po co przekierować popęd seksualny, skoro można się go pozbyć, wraz z motywacją do robienia czegokolwiek, w paru szybkich i mocnych ruchach ręką. Powiem tak, jeżeli nie masz żadnego schorzenia umysłowego, to tak bardzo nagradzasz siebie w życiu za nic, że nie znajdziesz motywacji do robienia czegokolwiek - bo po co? Mózg przecież dostaje nagrodę ZA NIC. Jeżeli dobrze obstawiam, to sytuacja wygląda tak, że bijesz sobie brawo za coś, czego nigdy nie zrobiłeś i nawet nie chcesz zrobić. Prawdopodobnie masz przeciążony układ nagrody w mózgu, co tworzy sytuację apatii i rzekomej pustki. Na Twoim miejscu poszedłbym do specjalisty i powoli odstawiał wszystkie nagrody, które sobie przyznajesz za nic, zastępując je jednocześnie zdrowszymi alternatywami - jak np. rozwojem własnej osobowości. Aha, i dopóki nie przestaniesz sobie afirmować, że jesteś nijaki i pusty, to nic się nie zmieni. Musisz przekroczyć tą perwersyjną przyjemność użalania się nad sobą, inaczej będziesz płakał całe swoje życie, kosztem poczucia własnej wartości i świadomości czasu przemykającego przez Twoje palce, którego nikt Ci nie wróci. A narzekanie zostanie z Tobą aż po grób.
  3. Najprościej jak można to ubrać w słowa - w jaką dziedzinę życia nie spojrzysz, tam są odwrócone normy o 180*. Żyjemy w świecie fałszu, który musi rodzić cierpienie. Ogromna część medycyny, oficjalne propagowane modele żywienia, stylu bycia - konsumpcjonizm, relacji między ludźmi, postaw kobiet i mężczyzn - to jest niesamowicie widoczne, gdzie kobiety są męskie, a faceci umysłowo kastrowani - dosłownie, gdzie nie popatrzysz, wszystko jest ustawione na odwrót, i najczęściej na zasadzie tezy i antytezy - lewica kontra prawica, religia kontra ateizm i tak dalej, i tak bez końca. Bazuje to na domyślnym programie umysłu, który ciągle szuka podziałów, żeby podświadomie wzbudzać konflikt, który pozwala na chwilę się wyładować. Wykorzystanie zasady "dziel i rządź" w praktyce na 100%, bo ludzie nie chcą iść drogą środka. A gdy się żyje tym co jest fałszywe, to wcześniej czy później to wypłynie, co zrodzi coraz większą frustrację, cierpienie, ból, choroby. A taki człowiek, który MUSI CIERPIEĆ W TYCH CZASACH, zrobi wiele za okruchy akceptacji lub "miłości" za 300zł czy 500, czyli ukojenia od bólu różnego rodzaju, który działa tylko na chwilę. I machina się kręci, a ludzie coraz bardziej rozbici, frustrowani, chorzy i z coraz większą poczuciem depresji czy nienawiści, wręcz do każdego. Tak musi być robione, i będzie robione. Uratują się tylko nieliczni, resztę czeka smutny i frustrujący los. Zgodnie z zasadą podziału, dla większości mężczyzn najbardziej podniecające są kobiety o określonej (szczupłej) budowie ciała - wystarczy popatrzeć na przemysł pornograficzny - więc muszą być propagowane wzorce, które są temu przeciwne. A frustracja u panów musi rosnąć, no i choroby układu krążenia i stawów u pań - również muszą wzrastać. Zupełnie proste i oczywiste, gdy się na to popatrzy z punktu widzenia osób, które nie są pionkami w grze, ale tymi pionkami sterują, a pionkami są całe społeczeństwa.
  4. A ile brałeś IU, żeby dobić do ~180ng/ml? I ile ważysz, jak można wiedzieć?
  5. Pytanie w jaki sposób te związki trwają. Ludzie, którzy są przykuci do łóżka i cierpią na ciężkie i nieuleczalne choroby przecież też ŻYJĄ. Ale chyba nie chodzi o taki rodzaj życia, prawda? Ciężko mi będzie uwierzyć, że kompletny biały rycerz nie zostanie zdradzony, jeżeli nie nadrabia w kwestiach, które danej kobiecie by odpowiadały. Tak się składa, że poprzez wiele lat codziennej pracy wyrobiłem sobie postawę "uroczego wampira" i wykorzeniłem tą zarazę zwaną byciem miłym, jednocześnie nie będąc chamem i burakiem. Na co dzień mam ogólnie dobry humor i przyjacielskie nastawienie, ale wewnątrz czuć, że podskakiwać nie powinny, bo sobie zrobią przy tym krzywdę. Kręci je to niesamowicie, takiego wzięcia nie miałem jeszcze nigdy w życiu, a kobiety to wyczują szóstym zmysłem, że ta postawa nie jest zbudowana jak babki z piasku, tylko jest trwała i nieudawana. I ku mojemu zgorszeniu, widzę jak wiele dziewczyn, które mają swoich "wybranków" - pewnie białych rycerzy, bo taka kultura - się nie klei, a wręcz lepi, bo szukają czegoś kompletnie innego, czegoś czego jeszcze w życiu nie miały. Tylko się o tym, zwykły człowieku, nie dowiesz. Opinia kobiety ma być święta i niezbrukana, i kobiety to udają na co dzień, że takie właśnie są. Widzisz pozór i fikcje, i bierzesz to za prawdę. Brawo, połknąłeś haczyk z przynętą. Maska jednak działa. Ludzie zdradzają wtedy, kiedy mają pewność że nie zostaną złapani, najczęściej. Więc o pewnych rzeczach nie wiesz, a kolejnych sobie nawet nie wyobrażasz, bo widzisz to, co masz zobaczyć. @PatZz nawet nie wiesz jakie harce potrafią wyprawiać panie, które ciągle deklarują miłość swojemu misiowi, a trafia się nagle osoba, która traktuje je lekko z góry, w połączeniu z byciem "szarmanckim wampirem". To jest coś tak odmiennego od rycerstwa, która kobieta spotyka na co dzień, że aż przegrzewają się przewody w głowie, a w brzuszku czuć motylki. Zdrada w takim wypadku jest blisko. Jak jednak mówiłem, masz ogromne szanse, że o tej zdradzie się nie dowiesz, bo nie będziesz miał do tego możliwości, zdradzająca kobieta dołoży wszelkich starań, żeby to nie wyszło na światło dzienne. A gdyby jednak wyszło, to nigdy nie będzie jej wina. On przecież mnie uwiódł, i w ogóle, to wszystko jest jego winą, tego chama strasznego. Leczy z takich rozmyślań doświadczenie czegoś takiego na własnej skórze, gdzie panna w amoku po daniu w każdą dziurę, nadal po czasie deklaruje swojemu oficjalnemu rycerzowi jaki jest wspaniały, jakby nic się nie stało. Przykro mi, ale u kobiet nie patrzy się na to co mówią, ale na to co robią, a to co robią i co chodzi im po głowie, doświadczają najczęściej "alfy" i podobni, reszcie serwowana jest iluzja, w którą w swojej naiwności, wierzą.
  6. Raczej nie, wg mnie to była czysta podświadoma wpadka. https://pl.wikipedia.org/wiki/Czynność_pomyłkowa Większość czynności jakie wykonujemy jest automatycznych, więc po prostu "tak się napisało". Tutaj szerzej opisane z przykładami: https://www.psychologiawygladu.pl/2016/04/przejezyczenie-czyli-freudowska-pomyka.html Fantastyczny mechanizm, mnóstwo rzeczy wyjaśnia nawet w codziennym życiu. Wg. mnie to nie jest żadna manipulacja, raczej bycie ofiarą własnych uwarunkowań.
  7. No to nie ustępuj. Problem rozwiązany.
  8. Zwiększyć poczucie własnej wartości. Jeżeli ustępowanie wyższym osobom na chodniku Ci uwłacza, to mam dla Ciebie bardzo przykrą wiadomość. Jest bardzo wiele roboty do zrobienia..
  9. Temat można zamknąć w paru słowach : należy spełniać dane kobiece minimum. Im bardziej opuszczamy strefę minimum, tym lepiej i łatwiej. Reszta to jest kwestia budowania bliskości emocjonalnej, zaufania, słynnego poczucia bezpieczeństwa i wzbudzania innych emocji. Popchnięcie sytuacji dalej już wymaga ustawienia psychiki, wzrost nie pomoże w przełamaniu pierwszy lodów, jeżeli ktoś nie ma odwagi pocałować kobiety. A kobiety rzadko kiedy inicjują zbliżenie, chociaż i to się zdarza gdy pannie bardzo zależy. Mam 187cm i podobno niezgorsze twarzowe, czy mam łatwiej? O tak, widzę różnicę w podejściu kobiet do mnie, a do innych osób, którym nie udało się tego wygrać czegoś takiego na loterii genowej - różnica czasem bywa ogromna, no niestety - to jest brutalna prawda. Czy to załatwia wszystko? Nie. Muszę nadal włożyć trochę wysiłku i przejść przez całą grę, żeby nie było zbyt szybko. Ciężko stwierdzić, ale gdybym miał obstawić wzrost albo twarz, to obstawiłbym jednak twarz. I gdyby ktoś chciał sobie zepsuć humor to polecam obejrzeć:
  10. "Odpowiednio do potrzeb" "Kiedyś wróżka mi powiedziała, że jak rozgadam takie rzeczy to będę miał problemy" "Wiadomo jak z tymi pieniędzmi bywa, zawsze jest za mało " + zmiana tematu. Najważniejsze to nie mieć mowy ciała leszcza, który coś ukrywa, boi się, ma poczucie winy. Po prostu to jest Twoja sprawa, niczyja inna, a nie jesteś na przesłuchaniu, więc nie masz się czym przejmować. Odpowiadasz na takie pytania, jak na pytanie co zjadłeś na śniadanie. Jakoś szczególnie śniadaniem się nie emocjonujemy, prawda? Żadnego ataku na inną osobę, podchodzimy z humorem, i zgodnie z Twoim naturalnym sposobem mówienia, odpowiadasz. A prostacy i tak będą nie lubić czy zazdrościć czegokolwiek - taka osobowość. A z takimi ludźmi nie chcemy mieć bliskich kontaktów. Jak ukryjesz prawdę o zarobkach przed kobietą, to ona i tak będzie badała temat tak mocno, jak tylko będzie mogła. Szóstym zmysłem będziesz zlustrowany pod kątem ubioru, zapachu, zadbania, jaki masz wachlarz ubrań, w jakim stanie masz ciało. To wszystko mówi o stanie finansów. Poza tym, to jednak jest trochę toporne ukrywać fakt swojej pracy przed panną, którą się rucha już dłuższy czas. Ona może liczy na związek czy coś poważniejszego, więc musi wiedzieć jak najwięcej o takich sprawach. To wyglądałoby trochę dziwnie, gdyby nie mówić o tym prawie ciągle. Taka panna długo z Tobą nie wytrzyma, brak pewności spędzi jej sen z powiek, a gdy trafi się amant, który tych faktów nie będzie zatajał, to po prostu się pożegnacie, bo sytuacja jest lekko dziwna w jej oczach, więc to już zależy jak sam to rozegrasz i jakie masz intencje względem kobiet.
  11. W sumie trochę pojechane po najprostszej linii oporu, ten obrazek: ma źródło w memie, który nazywa się "First world problems" (problemy pierwszego świata). Trochę to jest prześmiewcze..
  12. Zawsze tak było, z pewnymi lekkimi zmiennymi. Lekko zmienia to programowanie kulturowe, ale z reguły kobieta jest tą przyjmującą, facet z natury zdobywający. Yin i yang. Dla przykładu, popatrz do spodni. Potem do spodni kobiety. Co widzisz? Które bardziej przypomina zdobywcę czy "agresora"? Które jest tym bardziej ekspansywnym? Bez względu na feministyczne i lewackie pierdolenie, pewne rzeczy się nie zmienią, bo takie mamy oprogramowanie umysłowe. Oj uwierz, gdy pannie zależy to zrobi wiele, żeby mieć ten smakowity kąsek dla siebie.. No swój kobiecy sposób, będzie sugerowała, uwodziła i wskazywała drogę jak ją zdobyć, ale to zrobi. Rzadko kiedy rzuci się na faceta, ale to się zdarza pod wpływem niektórych czynników. Kobiety też lubią zdobywać. Ba, uwielbiają. Ale ten decyzyjny ruch należy do faceta, to jest taki jakby shit test (zrobi to, czy nie?). Czytałem badania, że przeciętny 30. latek ma teraz poziom testosteronu jak statystyczny 60. latek parę pokoleń wcześniej, dzieje się tak przez estrogenowe skażenie środowiska i inne czynniki, więc apetyt mężczyzn na kobiety był znacznie większy kiedyś, niż jest to w dniach dzisiejszych, więc z reguły to mężczyźni prawie zawsze robili co mogli, żeby zdobywać. Nawiasem mówiąc, facet nie powinien pokazywać że mu zależy w początkowej fazie uwodzenia, bo wtedy wychodzi na potrzebującego, więc to nie jest do końca tak jak napisałeś. I wrzucam perełkę. Odpowiedź można sformułować następująco, jak prawie zawsze w takich pytaniach: to zależy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.