Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Apocalypse

Samice
  • Content Count

    199
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

211 Świetna

About Apocalypse

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ależ pewnie, wszystko zależy od przypadku. Ja widziałam takie Panie o jakich Ty piszesz, ale widywałam też dziewczyny o ładnych, gładkich buziach, ale "zapuszczone" (to nie tylko damska domena oczywiście, no ale o kobietach jest ten wątek). Ciało wylewające się ze spodni nie jest dla mnie efektem dbania o siebie i najpiękniejsza nawet buzia (najpiękniejsza w znaczeniu: zadbana) nie naprawi takiego wizualnego stanu rzeczy. To moja ocena.
  2. Czynników mających wplyw na syfiastą cerę jest mnóstwo i w sumie chyba wszystkie już zostały tu wymienione Natomiast na twarzy człowiek (płci dowolnej) się nie kończy, całe to odżywianie + tryb życia (aktywność) + jakość kosmetyków + hormony + "szczęście" >> mają też wpływ na całe ciało. Bo co komu po zadbanej buzi, jeśli poniżej jej zaczyna się inna bajka. Wbrew wszechobecnej w mediach gadce, że "każda kobieta ma cellulit" - no nie, nie każda. Jeśli dba się o ciało, można mieć skórę bez żadnego zarzutu, gładką, sprężystą, piękną. I to również po magicznej 30-stce Mówiąc - dba o ciało, mam na myśli aktywność fizyczną, ale nie w formie porannego skoku po bułki. Efektem ubocznym jest lepsze samopoczucie, wzrost pewności siebie, ogólna sprawność, bla bla bla. Byle by nie latać na lunch do "maka" Aha, i jak ktoś mówi "o, ale to nie dla mnie, nie mam czasu!" - to ja mu powiem, skończ waść pieprzyć
  3. Po śmierci Johna Wayne'a Gacy'ego, seryjnego mordercy, psychopaty, jego mózg poddano badaniom naukowym. Naukowcy dziwili się, że jest taki sam jak inne mózgi ludzkie, niczym się fizycznie nie różnił. Różnice pokazały się, gdy zbadano "elektrykę" mózgu, była kompletnie odmienna.
  4. Ciekawostką jest, że nasze możliwości intelektualne są ściśle związane z odpowiednimi hormonami. Udowodniono, że kobiety w różnych fazach cyklu są w różnym stopniu wydajne intelektualnie.
  5. @Chandler gorąco polecam Ci (i innym zainteresowanym) lekturę książki "Neuronalny świat mózgu" pod red. Krzysztofa Jodzio. Tak w kwestii tego, co potrafią nasze mózgi.
  6. @Rnext, mnie też od razu przyszedł do głowy muzyczny komentarz.
  7. A ja odwrotnie - nigdy nie umiałam tego zrozumieć, tej pazerności, roszczeniowości, dlatego nigdy nie zbudowałam żadnej trwałej relacji przyjacielskiej z kobietą. Moje koleżanki też wszystkie, jakby z metra cięte, były tego "wyznania". Do tego wieczne nadawanie na siebie nawzajem, dwulicowość plus prześciganie się w tym, którą "stać" na więce niż resztę, a stać wiele było właśnie dzięki zasobom chłopaka / męża. Gdy na horyzoncie pohawiał się ktoś "atrakcyjniejszy", nagle "ukochany" stawał się tym mniejszy od niego, im mniej posiadał. Pełna zgoda. Plus mówienie kobiet per "nasze" o majątkach zgromadzonych przez mężów. Szczere gratulacje za naprawdę imponujący poziom bycia pijawką. Darcie szat i cięcie na pół mebli i telewizorów przy rozwodzie, BO MI SIĘ NALEŻY. Otóż chuja się należy. Należy się tyle, na ile ktoś sobie zapracował.
  8. @maggienovak widzę, że wchodzisz w 2019 z przytupem i CHĘCIAMI do działania - brawo!! Gratuluję i trzymam kciuki za dalszy rozwój wydarzeń Zrobiłaś już ogromny krok do przodu, bo to zawsze wielka rzecz zeby ruszyć z miejsca. Kłaniam i liczę na kolejne pozytywne wpisy w "dzienniczku".
  9. Ciekawe, co piszesz. Ja u kilku autorów spotkałam się z tezą że nieco przodują w tym zaburzeniu panowie. Dzięki za ciekawy link @dobryziomek. W nim z kolei piszą, że osobowość antyspołeczna, czyli: psychopata, to częściej mężczyzna. Generalnie z lektur wynika, że zaburzenia z klastra B, czyli z tej grupy, w której jest narcyzm, borderline czy inne ciekawostki, częściej dotykają właśnie płci męskiej. Piszę jako ciekawostkę, w żadnym razie nie żeby snuć jakieś teorie Kobity są i bez stwierdzania zaburzeń zdrowo porąbane. Podrzucam jeszcze jeden interesujący tekst: http://www.terapia-pop.pl/manipulacja/
  10. Pudło W sam raz narcystami (osobami z narcystycznym zaburzeniem osobowości) są częściej ponoć mężczyźni. To opinia psychologów, nie moja.
  11. Żarty żartami, ale naprawdę długoterminowa ekspozycja na taki rodzaj manipulacji jest niebezpieczna. Do poczytania: http://swiadomosc-zwiazkow.pl/kobieta-wygrywa-sprzeczki-przegrywamy-zwiazki-cz1 https://www.lessfear.pl/2016/06/gaslighting.html
  12. To zależy, co lubisz - aktywności aerobowych jest duży wybór. Najprostsza i najtańsza, najbardziej dostępna z nich to bieganie, jeśli masz rower to również weź go pod uwagę. Basen, badminton, tenis stołowy (a jakże), różne formy tańca. Rzeczy do robienia w domu: "Chodakowskie", skakanka, hula hop itd. Oj Gocha a czy przypadkiem to nie Ty sama przede wszystkim siebie tak surowo oceniasz? Wiem z doświadczenia, że nie warto tracić czasu na zastanawianie się co ludzie o Tobie myślą. To, co warto robić, to mieć pod kontrolą własny stosunek do siebie, swoic zachowań, sposobu bycia, komunikacji ze światem itd. Jeśli sama z siebie będziesz zadowolona, uwierz mi że przestaniesz się zastanawiać "co ludzie powiedzą". To nie jest do zrobienia od ręki, ale da się wypracować takie zdrowe podejście. Postępy w metryce w tym pomagają. Tu byłabym ostrożna. Robiąc "autodissy" dajesz innym owartą drogę aby robić wobec Ciebie to samo, stając się mimowolnym "śmieszkiem". To oczywiście super, kiedy masz dystans do siebie, ale tu też trzeba zachować zdrowy balans W towarzystwie, które znasz od lat, trudniej Ci będzie wypracować inną postawę zarówno własną, jak i wobec Ciebie. Wychodź jak najczęściej do ludzi, nawet zwykłe wyjścia do sklepu niech będą jakimś tam poligonem - zwracaj uwagę na to, co mówisz, jak mówisz i jak jesteś odbierana przez ludzi dookoła. Zdecydowanie jestem za tym, żeby umieć się śmiać z siebie, zamiast połykać kij Ale serio, nie można się w tym zagalopować. Jeśli chcesz trochę rad w kwestii sportu, dawaj na pw.
  13. @maggienovak a może warto pociągnąć temat sportu? Tylko nie żadne targanie żelaza, skoro narzekasz na muskulaturę. Coś aerobowego, gdzie będziesz trzymała tętno w granicach 60-80% hr max, taka aktywność będzie sprzyjała zrzuceniu paru kg, dodatkowo wysmuklisz ciało bo nie będą takie ćwiczenia szły w przyrost masy mięśniowej. W gratisie wyprodukujesz sobie endorfinki A to dlaczego? Odpowiednie podejście dietetyczno-treningowe (potrwa długo, ale opłaci się) może Cię odmienić. Kwestia manier - to wszystko siedzi w głowie Jeżeli postawisz sobie za cel diametralną zmianę w tym zakresie i wystarczająco mocno się "zagniesz", to osiągniesz efekt. Nie znam się na tym, co i jak widzą mężczyźni Ale jako kobieta sądzę że solidne zwiększenie szans na te "kurwiki" powoduje pewność siebie. Jeśli czujesz się w swoim ciele, ze swoimi manierami, niekobieca, nie taka, jak chcesz, to wg mnie o to się wzystko rozbija. Poprawa samooceny na tym polu (poprawa poprzez fizyczne zmiany, nie zaklinanie rzeczywistości bo to nie działa) może dać Ci dużo w tym temacie.
  14. Zapracowany czy nie, masz prawo @Natii uznać że Ci to nie odpowiada. Ja też jetem z tych zapracowanych a odpiszę zawsze (nie w pięć minut, ale jestem w tej grupie która do końca dnia najpóźniej stara się "ogarnąć" odpisywanie i oddzwanianie). I podobnie jak moi przedmówcy łączę to z szacunkiem do drugiej osoby - czułabym się zlekceważona, otrzymując odpowiedź na moją wiadomość po kilku dniach. Ale jesteśmy różni, co widać po dyskusji w tym wątku. :) Natii, moim okiem ten chłopak trochę się wycofuje rakiem. Zdystandowałabym się mocno. Z drugiej też strony - trochę za mocno rozkminiasz, np w pierwszym poście na trzeciej stronie :) Wrzuć na luz, co ma być to będzie, czasem zwyczajnie nie mamy na to wpływu. Wycofaj się na bezpieczną pozycję i obserwuj. Masz prawo mieć granice tolerancji tego, jak ludzie się z Tobą obchodzą. Może ten gość to taki lekkoduch, że odpisuje po kilku dniach i dla niego to spoko. Niby czemu nie, skoro ma taki sposób bycia. Ale, jeśli pytasz nas o zdanie - mi jako kandydat na partnera ktoś taki by nie odpowiadał.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.