Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Reczu

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Reczu

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Jaki następny krok?

    Wydaje mi się, że jeśli chodzi o samo spotkanie to nie masz nic sobie do zarzucenia. Kij wie co ona sobie myśli. Moja rada to zaczekaj z telefonem do tego poniedziałku tak jak zaplanowałeś
  2. Jaki następny krok?

    Uwierz że nie chciałbyś żeby się do Ciebie odezwała z samego poczucia obowiązku. Jeśli jest zainteresowana to z pewnością wznowi kontakt. Ale ja świeżak jestem i nie dawno prosiłem o podobną radę. Pozdrawiam
  3. Dzięki wszystkim za komentarze. Dostałem karę za double posty, dzisiaj odczytałem Tzn. miszczem nie zostałem jako źródła wiedzy też tego nie traktuje, bardziej jako wskazówki. Niektóre elementy "uwodzenia" wydają się dość logiczne. Co do skuteczności to nie wiem bo nie stosowałem niczego na 100% (no może poza tym jednym przypadkiem - ale tu raczej zawiódł brak zainteresowania). Miałem wrażenie, że raczej się jej nie nudziło - tj. nie, dopóki się nie spotkaliśmy. Więc z jakiś powodów się nie spodobałem. No i to wg mnie jest najprawdopodobniejsza przyczyna. Za bardzo spiąłem się żeby wszystko było po jej myśli i się jej podobało. Zdecydowanie "przeinwestowałem". Ogólnie do niej nie mam specjalnych pretensji, bardziej do siebie. Ale pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Przyznam się szczerze, że pomimo już swojego wieku nadal się tego wszystkiego uczę i popełniam wręcz elementarne błędy. A dziewczynę postanowiłem, że odpuszczam. Są na forum wątki z jakimiś poradami jak sobie radzić z odrzuceniem, niedosytem i myślami o takich "wybrankach"?
  4. JurekB - spoko, kumam! Właśnie trochę była taka "no to zabaw mnie". I z tego co zrozumiałem a w zasadzie to wywnioskowałem (ale to tylko moje podejrzenia) to że za kimś tęskni. Właśnie chce się nauczyć tej kuloodpornści.
  5. Jurek, panna własnie taka dość atrakcyjna, piszę dość bo całkiem ładna ale lekko przy kości Dzięki za odpowiedź!
  6. Quo Vadis? - rzeczywiście jak tak pomyśleć to nic nie stało na przeszkodzie żeby wlaśnie tak postąpić. Chyba problem leży tu: z każdą minutą na tym spotkaniu byłem coraz bardziej zażenowany tym, że humor ją tak opuszcza i stawałem się coraz większym "przytakiwaczem" i "ciepłymi kluchami" i cgyba wiedziała że może sobie na to pozwolić. Wśród tych propozcji też nie padło: "jedziemy do mnie" - a może właśnie tego oczekiwała
  7. tomek25 - haha.. masz rację w wielu kwestiach! Niestety nie napisałem tu kilku "niuansów" z tej znajomości ale wydaje mi się że raczej szczera była.. byla taka poprostu otwarta, poruszała niemal każdy temat bez skrępowania. Dzieki, reszta się zgadza
  8. Rnext - dzięki za zapoznanie. Z tego co zrozumiałem to problem natury fizycznej (nie do końca chciała powiedzieć o co chodzi - ja nie nalegałem) ale rzeczywiście jak tak pomyślec to mógł też oddziaływac jej na psychikę Dzięki, kumam!
  9. Dzięki Panowie za odpowiedź. Mogło być tak jak mówi Sonic, że selekcje zaczynała od łóżka. Quo Vadis - no właśnie skumałem, że nie jest zainteresowana (albo już zainteresowana). Powinienem był podziękować ale jechaliśmy moim samochodem do innego miasta i no... głupio mi było powiedzieć: "leć na autobus" :P.
  10. Witam Braci, mam taką prośbę do Was abyście przeczytali i wypowiedzieli się na temat. Otóż, para na Tinderze. Oglądam profil - spoko może być. Tym bardziej, że widzę po zdjęciach pasję podobną do mojej. Zagaduje, fajnie się gada. Lecz wyczuwam w rozmowie lekką desperacje - albo to tylko takie wrażenie. Bo napisała coś w stylu: "leże sobie sama, ale to nie przyjemność.." "myślisz że na tinderze kogoś znajdę?" - wiadomo skojarzylo mi się od razu z seksem ale ponieważ nie jestem napaleńcem szukającym od razu jedno-nocnych wrażeń, odpowiedziałem jakoś dyplomatycznie :P. Ona obróciła to w żart i gadaliśmy dalej. Zwykle ona zaczynała, każdego dnia. Nie stosowałem żadnych trików żeby wzbudzić zainteresowanie po prostu naturalnie, intuicyjnie rozmawiałem. Gadaliśmy przez około 50dni gdzie ja około 4 razy proponowałem spotkanie - ale zawsze jakaś wymówka. Poźniej napisała że ma poważny problem ze zdrowiem.. i że usuwa apke. Wtedy przeszliśmy na sms. I to jest ważny moment bo mniej więcej od tego czasu role się odwróciły i to ja zacząłem częściej zabiegać o ten kontakt. Na prawdę byłem kreatywny, nie zanudzałem rozmową... A te wszystkie jej problemy, niedostępność sprawiły że zacząłem o niej więcej myśleć. I pewnego dnia sama wyskoczyłą z propozycją. Przez ten cały czas rozmów wydawało mi się że ona raczej szuka związku (zapomniałem kompletnie o tym początku na tinderze). Spotkaliśmy się, sam początek był bardzo spoko.. ale później jej entuzjazm gasł i rzutowało to na mnie. Zamknąłem się na tym spotkaniu na dotyk (chyba nie chciałem pogorszyć jej humoru) i żartów też już nie miałem takich zabawnych. I się zaczęło, w pewnym momencie z lekką irytacją i podniesionym głosem zapytała co dalej robimy. Ja podałem kilka propozycji, żadna nie wydała jej się interesujaca i koniec spotkania. Moje przemyślenia są takie, że wyszedłem na cipkę po prostu. No ale kontakt trwał jeszcze przez jakiś czas, az w koncu przestała odpisywać. Zadzwoniłem po tyg, podczas rozmowy byłem już pewniejszy siebie, żartowałem i zaproponowałem drugie spotkanie. Niestety to był okres międzyświąteczny, pwiedziała że nie ma czasu ale żebym zadzwonił później ale w domyśle tylko tak żeby pogadać. No a że byłem już po kilku artykułach odnośnie uwodzenia to zastosowałem "no contact rule" :P. No i minął miesiąc bez kontaktu. Napisałem co tam słychać, gadaliśmy przez chwile tak lajtowo aż znów kontakt się urwał. Co sądzicie? Dzwonić i postawić sprawę a ostrzu? W sensie: "czy spotkamy się wtedy i wtedy?.. nie? a czy myślisz że jeszcze się spotkamy bo chce jasnej sytuacji" Mój główny problem - że chodzi mi po głowie cały czas. Zadziałały na mnie chyba wszystkie mechanizmy zauroczenia, fascynacji
  11. Witam

    Witam wszystkich! Mam nadzieję, że nazwa forum trafna I, że dużo dowiem się od Braci jak również podzielę się doświadczeniami. Pozdrawiam Konrad
×