Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

AdamGdynia

Użytkownik
  • Ilość treści

    134
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

100 Świetna

O AdamGdynia

  • Ranga
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

378 wyświetleń profilu
  1. AdamGdynia

    Feniks

    No i cały misterny plan w pizdu, dopadła mnie angina, kilka dni miałem wysoką temperaturę i zero apetytu. Wszystko co budowałem od nowego roku runęło jak WTC, ale przynajmniej z tej złości się nie nachleje bo jestem na antybiotyku 😂😂😂
  2. A ja ciągle powtarzam w124 albo E36 (oczywiście dobrze utrzymane plus parę złotych na remont)
  3. AdamGdynia

    Feniks

    Przy okazji napiszę jak wyglądają moje treningi, a nóż widelec się komuś przyda. Generalnie robię dwa treningi tj pull i push tzn łopatologicznie: 1 dzień: trening pull czyli podciąganie szerokim nachwytem ileś tam serii, potem na dobicie wąskim podchwytem starając się angażować sam biceps bo to ćwiczenie ma na celu dobicie już samego bicepsa 2. dzień push czyli wykonuję pompki w staniu na rękach ( też x serii) trzymając je możliwie jak najbliżej siebie (na początku każdy będzie trzymał ręce szerzej dopóki nie nabierze wystarczająco dużej siły) po czym na tzw. dobicie wykonuję kilka serii pompek diamentowych. 3. odpoczynek I tak lecę w kółko, czasem w tyg wypadną 4 a czasem 5 treningów Czas na regeneracje jak dla mnie jest ok, ale mój organizm się przez lata zapierdalania przyzwyczaił. Jak komuś za ciężko może robić 1trening/off/2trening/off i tak w kółko. Liczby serii i powtórzeń zależne od tego kto ile ma pary i ile lat już ćwiczy. Ten trening angażuje całe ciało tj. góra/dół pleców/ czworogłowe/ barki / łapy/ klatę / przedramiona/ brzuch/ prostowniki/ nawet uda i poślady. Nie gwarantuje efektów u nikogo ze względu na to że to trening który ewoluował u mnie przez długie lata przerzucania żelastwa, dziesiątek planów treningowych, czasem ograniczonych możliwości treningowych, różnych diet nie koniecznie zależnych ode mnie ze względu na pracę na wyjazdach i wielu innych różnych czynników. Aczkolwiek po latach kalisteniki i ćwiczenia na siłowni doszedłem do momentu że wykonuję 3 główne ćwiczenia i mimo że czasem dorzucę np coś na kark albo l-sqad na nogi to te 3 w zupełności wystarczą żeby ciągle się rozwijać. Jednak potrzeba do tego znać już trochę swoje ciało i wiedzieć jak ćwiczyć. Jak przeskoczyłem z ciężarów na kalistenikę to nie potrafiłem się z poczatku nawet dobrze spompować, teraz odwrotnie - jedynie za pomocą ciężaru własnego ciała potrafię zrobić trening jak należy. Jak pisałem wyżej czasami można dorzucić coś do pasa, myślę też nad tym żeby kupić sobie kamizelkę z 10-15kg do pompek. Może kiedyś napiszę jakąś książkę na temat treningu bo to zawiła sprawa i ciężko wytłumaczyć że czasami mniej znaczy więcej i suma sumarum rozwijając się dojdziemy do najprostszych rozwiązań
  4. AdamGdynia

    Stoisz u bram niebios.....

    Bo co się dało to zepsułem a co mogłem to naprawiłem.
  5. Ja bym tam ch*** kładł i miał z niej bekę. To siostra a nie Twoja kobieta żebyś w ogóle się takimi pierdołami przejmował. Druga sprawa nie wiem ile masz lat ale ja bym się jak najszybciej wyprowadził, ostatnio tak sobie rozmyślałem na ten temat i z jednej strony żałuję że mając 20 lat się wyprowadziłem bo sporo kasy wydałem na wynajmy, życie etc. Mam koleżkę rok młodszego ode mnie (29l) i fakt że dzięki temu że mieszka do teraz z rodzicami to właśnie kupił działkę i buduje dom. Czasem myślę że to sprytne, ale z drugiej strony jak sobie pomyślę że mając prawie 3 dychy poruchał tyle co wcale (no bo to inna bajka jak mieszkasz sam albo z panną a z rodzicami gdzie czekasz na wolną chatę albo ruchasz w aucie xD ) to śmiać mi się chce i w sumie to wyszedłem na tym lepiej bo to mi jakimś pustelnictwem zalatuje i ja bym tak nie potrafił
  6. AdamGdynia

    Niemieckie samochody

    A ja tam się czaję na E36 Coupe z 2.8...
  7. AdamGdynia

    Feniks

    @Granatowy Normalnie na drążku szerokim nachwytem ostatnio to na 5 serii rozbiłem 20/15/10/8/7. Docelowo chcę przekroczyć 30, z tym że robię stricte kulturystyczne tzn dynamicznie do wysokości mostka, powoli opuszczane i zero bujania Trening sobie urozmaicam czasami 25kg do pasa dorzucam.
  8. Miesiąc mnie nie było a @Still już płeć zmienił i dziecko urodził. Co tu się odjaniepawla
  9. AdamGdynia

    Feniks

    Z racji że jak każdy miałem postanowienia noworoczne to podsumowuje miesiąc Styczeń: - Zero alkoholu - miesiąc bez kropli i energia mnie rozsadza po prostu - Regularne treningi 4 x w tyg- już po 60 podciągnięć na treningu robię Dodatkowo spokój ducha, porządek w głowie, mnóstwo pracy nad sobą, w chuj hajsu zarobione i lecę ze wszystkim dalej, pojawiły się nowe zajebiste perspektywy i oby tak dalej. edit: w końcu mogę sobie kozacki awatar wstawić
  10. AdamGdynia

    Feniks

    Tak już dawno ;)
  11. AdamGdynia

    Uczucie beznadzieji

    Ten film zmienia punkt widzenia bo daje jasno do zrozumienia że tak na prawdę wszystko i nic jest w nas. Jeżeli chcesz być gościem X czy tam Tylerem Durdenem to będziesz. Jeżeli uznasz że jesteś słaby i nie radzisz sobie ze swoimi słabościami to tak też będzie. Jeżeli chcesz robić problemy z niczego to będziesz. Jeżeli nie będziesz sobie robić nic z niczego i lecieć całe życie na farcie, tak będzie. To jest moja interpretacja, ale na podstawie własnego życia i obserwacji środowiska a miałem na to i czas i miejsce, to tak to wygląda.
  12. AdamGdynia

    Uczucie beznadzieji

    Zauważ jedną zajebiście ważną rzecz - główny bohater schizofrenik jak się okazuję "miał w sobie" cały czas to czym a właściwie kim chciał być.
  13. AdamGdynia

    Uczucie beznadzieji

    Powiem Ci coś. Czytając tego posta stwierdzam że depresja to faktycznie choroba - bo z tego co piszesz to nie masz żadnych bodźców zewnętrznych które mogły by wpłynąć na to żebyś czuł się w sposób jaki opisałeś. Wiem że czasami rady typu "weź się za siebie" etc działają jak plaster na amputowaną kończynę, ale w Twoim przypadku wydaje mi się że po prostu powinieneś iść na trening Boksu, Taja, whatever...zostać trochę przeczołgany po ziemi, dostać w trąbę, samemu komuś w trąbę uderzyć i może poczujesz jakiś najmniejszy sens życia, jakąś odrobinę emocji i sensu istnienia. Polecam Ci film "fight club" - w jakim gównianym momencie życia bym nie był, oglądając go i przypominając sobie pewne sceny nabieram dystansu do obecnego świata i obieram właściwy kurs żeby znów być sobą, może jesteś zagubiony po prostu i życzę Ci żebyś siebie odnalazł. Trzymam za Ciebie kciuki, masz to w sobie.
  14. AdamGdynia

    Siema chłopaki

    Chłopaki to są w burdelu. Tutaj są Młode Wilce kurła. Siemano
  15. AdamGdynia

    Feniks

    update: Pojechałem ostro w dół, na przestrzeni ostatnich 2 tyg znowu fajki alko zero treningu, moment sięgnięcia gówna żeby znowu odbić się na nowo ale tym razem jeszcze bardziej, przyczyny nie istotne, ale zrozumiałem żeby co by się nie działo to w każdym momencie swojego życia człowiek musi być w formie, nieważne co się dzieje. Dzisiaj piję do dna, jutro rano wstaję po raz kolejny żeby walczyć dalej, dusza też musi odreagować.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.