Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ważniak

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    414
  • Donations

    66.66 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Ważniak last won the day on April 21

Ważniak had the most liked content!

Community Reputation

2352 Świetna

7 Followers

About Ważniak

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Wioska Smerfów
  • Interests
    Smerfetka, apodyktyczność, wieczna racja i z Osiłkiem od czasu do czasu jakaś mała libacja

Recent Profile Visitors

8460 profile views
  1. Po myślnikach stawiamy spację, po trzykropkach również, a zdania kończymy kropką. Zapoznanie się z interpunkcją w różnorakich wyliczeniach również może się pani przydać, proszę uprzejmie: https://www.ekorekta24.pl/interpunkcja-w-wyliczeniach-przecinki-sredniki-a-moze-nic/ Brakuje w pani wypowiedzi również dwóch przecinków. Sugestia: gdy otwarcie szukamy drzazgi w cudzym oku, należy wielokrotnie upewnić się, że na pewno wyjęliśmy belkę ze swojego. ☺️ Z wyrazami szacunku, Ważniak
  2. Zbudowawszy swój pierwszy komputer od zera (póki co, wszystko działa 😅), dołączyłem do PC Master Race, po tym jak spalił mi się mój zasłużony laptop przez moją własną głupotę. Flaki: Overkill? Chyba już oficjalnie mogę nazywać siebie przegrywem? Z wyrazami szacunku, Ważniak
  3. <wścieklizna on> tO wSzYsTkO wInA pAtRyJaRcHaTu!!! <wścieklizna off> Podwórko, szkoła, studia, praca, imprezy... nie przypominam sobie zabawnej (bo śmieszne to i owszem) kobiety. Natomiast przypominam sobie takie, których żałosność/głupota/ignorancja/niewiedza wywoływały salwy śmiechu. One były śmieszne, ale nie zabawne. Ot, semantyka. Aby być zabawnym, trzeba: - mieć dystans do siebie i umieć się śmiać przede wszystkim z samego siebie, podczas gdy większość lasek ma kij w dupie, a jedyne, co ich interesuje, to to, czy im szminka się nie rozmazała; - być inteligentnym; większość kobiet ma średnią inteligencję na poziomie stu punktów IQ, a to raczej za mało, aby skonceptualizować jakiś zabawny gag i umieć go w odpowiedni sposób przekazać (niewerbalnie przekazuje się o wiele więcej niż samymi słowami, a kobiety wg mnie głównie skupiają się słowach, chcąc być zabawnymi, i są mniej skore do zrobienia z siebie głupka, grając zachowawczo, aby nie ośmieszyć się w towarzystwie); - ryzykować; kobiety są mniej skore do ryzyka, większość stand-upperów, wychodząc na scenę, nie ma pojęcia, czy ich repertuar będzie zabawny, więc muszą zaryzykować, że to, co przyszykowali, rozbawi widownię. - nie bać się przekraczać granicę, mogąc kogoś obrazić, ale to można podciągnąć pod ryzykowanie. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  4. Oj-oj-oj, jaka ona jest łaskawa, może kiedyś pozwoli Ci wrócić; kolejna Matka Teresa! Nie zapomnij tylko regularnie dostarczać jej zapasów prezerwatyw dla wszystkich gości z IQ szympansa, którzy już ją ruchają (skoro coś się wypaliło, to gdzieś indziej coś się zapaliło; w przyrodzie nic nie ginie; za maks miesiąc się dowiesz) i będą ruchać, spuszczać się do buzi i na lico, wyzywać ją od szmat i brać jak tanią kurwę, bo skoro kiedyś macie do siebie wrócic, to fajnie by było, jakbyś nie musiał w pakiecie brać jakiegoś małego szympansa z IQ na poziomie dostarczyciela spermy. Zadbaj, żeby się zabezpieczała, to Twoja fjuczer łajfi w końcu. I niech regularnie Ci opowiada, kogo rucha, w końcu tak robią przyjaciele i tego chcesz, c'nie? I jak macie do siebie wrócić, to musisz jej pilnować, w końcu Ty ją tylko wydzierżawiasz innym typom na jakiś czas, niech ją przerżną jak należy, ale patrz im na ręce i fiuty. Przecież zależy Ci na jej szczęściu i bezpieczeństwie. Na pewno będziesz z uśmiechem na ustach słuchać jej wywodów nt. przyjętych przez nią wzwodów. A tak na poważnie, ona już dla Ciebie nie istnieje; chuj z jej inteligencją i całą resztą; dla Ciebie od momentu rozstania jest trupem, chyba że odpowiada Ci bycie frajerem, wtedy skacz dookoła niej jak grzeczny piesek. Hop-hop! Aport! Siad! Łapa! Z wyrazami szacunku, Ważniak
  5. Obejrzałem ową reklamę kilkukrotnie i żadnego namawiania do zdrady tam nie widzę. Widzę natomiast obnażenie przez twórców efemeryczności kobiet poprzez ewidentne zasygnalizowanie chęci zdrady lub już mającego miejsce zdradzania przez żonę występującego pod koniec jegomościa, więc bardziej traktowałbym tę reklamę jako delikatne uszczypnięcie dla Krzyśka, Sebastiana, Przemka, Wojtka w stylu: "Stary, a jakie trupy w szafie trzyma Twoja żona?". Mąż jeszcze zagaja o "szklane" (nie montuje się w takich szafach szkieł, a zazwyczaj lustra) drzwi - co może w swoisty sposób nawiązywać do szklanych sufitów (barier uniemożliwiających uzyskanie wysokich pozycji m.in. kobietom) - które byłyby kolejną barierą, tyle że w tym wypadku do zdradzenia własnego męża. Gdybym była zdradzającą żoną (lub nawet niezdradzającą), taka reklama nie byłaby mi na rękę, bo mogłaby wzbudzić podejrzenia i zasiać ziarno wątpliwości w moim beciaku, a tego bym nie chciała. PS Miałem dwóję z polskiego, więc mogę pierdolić bez sensu. Pozdrawiam profesorkę Renatę. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  6. @Fortis, profesor Jordan B. Peterson oraz Dwayne "The Rock" Johnson, nikt inny nie przychodzi mi na myśl, więc pewnie nikogo innego nie ma - mimo że unikam posiadania autorytetów, tych dwóch dżentelmenów reprezentuje to, co uważam za wartościowe. Oglądając ich, widzę prawdę, charakter, męskość, pozytywne skurwysyństwo, ciężką pracę, siłę; i jeśli miałbym upatrywač w kimkolwiek autorytetu, to właśnie w tych dwóch panach, którzy osiągnęli ogromny sukces i dają radę go dźwigać. Nie zabraniam nikomu, aby ich autorytetem był Dan B.; osobiście nie widzę tam nic, co do mnie przemawia.
  7. Nie wiem, jak porobić te znaczki w Twoim nicku, ale co to w ogóle za rady? Pierwsza rada zaprzecza drugiej. Nie goń za nimi, czyli rozumiem, że one gonią za mną, więc jak mam się w ogóle bać odtrącenia, skoro ja jestem tym, który odtrąca? Nie mam nic do niego, nie atakuję go, a wyczuwam, że chyba odnalazłeś swój autorytet, więc krzyżyk na drogę. Ba, nawet mu zazdroszczę (hajsu, nie dup), ale dla mnie to tylko człowiek-ciekawostka, twór social-mediów, niereprezentatywny dla reszty populacji. @Fortis, ale ta zazdrość trwa kilkanaście sekund, już mi przeszła, nie płaczę do poduszki, że nie jestem Danem B. 😅
  8. Pomógł mu raczej jego tatuś, a nie wygląd. Cytat Joe'ego top-notch; rady Bilzeriana może i dobre, ale trzeba brać je z przymrużeniem oka, chyba że stać Cię na zorganizowanie imprezy z 200 prostytutkami modelkami (które nie lecą na niego, a na blichtr, w którym mogą się wykąpać - czysty biznes, on ma dupy do zdjęć i do ruchania, a one mają wątpliwej jakości fejm) w wypasionej willi, ale jeśli Cię stać, to na pewno nie czytasz tego forum. 😅 Z wyrazami szacunku, Ważniak
  9. @arch, a co Ty się dziwisz? Zawsze i wszędzie tak było, jest i będzie. Ty komputerowiec jesteś, to na pewno w gry MMORPG lub ogólnie w gry online grałeś. Przypomnij sobie, jak się chłopaki podniecali, gdy do gry dołączyła jakaś "samica" (bo równie dobrze mógł być to kolo podający się za babę, chyba że był team-speak i można było po głosie zweryfikować, ale i tu majka można było dać np. siostrze) i mogli mieć z nią kontakt - od razu cała krew do chuja leciała i głupieli - to samo zjawisko ma miejsce tutaj, tyle że specyfika tego miejsca (męskość, rozwój, redpill, meninizm itp., itd.) powinna chociaż tutaj zadziałać i powinno się "zlewać" te tematy (typowe, atencyjne wątki, bo czasami pojawią się ciekawe) w większości, ale nie - 10, 15 stron i chuj. Już nie wspominam o wątkach powitalnych kobiet, gdzie czasami jest jeszcze gorzej, że @Rnext musi zamykać tę dziecinadę, bo oczy bolą. Ale jako że popieram wolność słowa i wypowiedzi, tak więc dupy nie spinam. Po prostu bywa to śmieszne, gdy przychodzi kolo z jakimś problemem lub ktoś, kto już ma tu konto od jakiegoś czasu (lub kilkaset, jak Ty, @arch ), zakłada temat i 5 odpowiedzi, a w rezerwacie biesiada nt. tego, czy 31-latka ma jeszcze szansę. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  10. Najważniejsze, żebyś zachowywał się jak facet. Masz wpływ tylko i wyłącznie na swoje czyny, nie na jej lub jego. Jako rzecze Epiktet: Pracuję z jedną dziewoją, której od razu wpadłem w oko, i też "była" (po ponad roku już jej trochę przeszło) mną zajarana. Sytuacja identyko. Nie wiem, po jaki chuj, ale chwaliła mi się, że opowiadała o mnie swojemu mężowi, jaki to fajny nie jestem i w ogóle, a potem jej rycerzyk smarował jej jakieś SMS-y, jak to bardzo ją nadal kocha (są razem ponad dychę; ślub, domek, ale nie mają dzieciaków) i rzyganie tęczą opór, a potem oboje się z tego śmialiśmy w pracy - dlatego żadnego białorycerzenia, bo pewnie też będą mieli z Ciebie bekę, że jaki to zakochany nie jesteś (nie bój się, Twoja połączy kropeczki łatwo, że to z powodu wzbudzenia w Tobie zazdrości opowieściami o współpracowniku). Za wiele nie możesz zrobić, wszystko leży w rękach tego gościa. Jeśli będzie chciał posunąć Twoją laskę i jest w miarę kumatym typem, to to zrobi, jeśli nie będzie go to interesować, to upiecze Ci się, ale prędzej lub później może się pojawić kolejny podobny, który już wjedzie w nią bez oporów. Gdybym był na Twoim miejscu, to po prostu trzymałbym zintensyfikowaną ramę i czekał na rozwój wydarzeń. Obserwuj jej zachowanie: czy nie pilnuje nagle bardziej telefonu, czy nie spóźnia się przypadkowo ileś tam minut, czy nie stroi się bardziej do pracy, czy nie odpływa myślami (kobieca zdrada zaczyna się w głowie, jak kobieta da dupy obcemu, to koniec wszystkiego i za drzwi taką szmaciurę), a wszystko po to, żeby być tym, który kopnie ją w dupę pierwszy, a nie po to, żeby coś "ratować", lol. Póki co, zimna obserwacja i zero pokazywania, że Cię to rusza, bo jeśli zauważy, że się gorączkujesz, jak ona o nim opowiada, to będzie miała Cię w garści. Cyniczny uśmiech, sarkazm, odbijanie piłeczki, humor to są Twoje bronie w tej sytuacji. Aktualnie trwa partyjka pokera, albo Ty ją rozegrasz, zachowując twarz pokerzysty, albo zostaniesz rozegrany, wykładając karty na stół. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  11. @dyletant, zapewne jakaś bananowa córeczka, tu masz jej IG: https://www.instagram.com/iamcam_32/ Nikt, kim warto se za długo którąkolwiek z głów zawracać.
  12. Lepiej wyciągać syna z kryminału niż córkę z krzaków: Tomek dzisiaj nigdzie nie wychodzi, przecież powiedział. Rozumiesz, kurwiu?!: Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.