Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

bożek.egipski

Użytkownik
  • Content Count

    123
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

50 Świetna

About bożek.egipski

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

715 profile views
  1. @DOHC No stary mój plan jest taki, że w podróży po Polsce będę się uczył hiszpańskiego(angielski już znam bardzo dobrze), ekwipunek już kompletuję. Kasę mam i zarabiam(nie są to gigantyczne kwoty). Właśnie staram się to rozegrać jak najlepiej.
  2. Wiem, że nie jest to mocno hardcorowe, specjalnie zaczynam od Polski żeby ktoś nie dostał zawału na wieść o moich planach. Co będzie potem to zobaczę. @Augusto Inspiracja raczej pochodzi z wnętrza. Jest to coś co czuję od wielu wielu lat.
  3. Kierunek nie był najgorszy, ale i tak był to dopiero początek studiów więc wiele nie straciłem. Stwierdziłem, że nie chcę tego tak naprawdę studiować i wolę iść za głosem intuicji.
  4. Dzięki za wsparcie, @Adolf Odpowiadając na twoje pytanie, faktycznie te plany mogą wydawać się hardcorowe. Sytuacja wygląda tak, że rzuciłem studia, aktualnie zbieram kasę, pracuję a za kilka miesięcy pakuję plecak i wyruszam w podróż. Będę podróżował po Polsce a docelowo poza granicami kraju. Z minimalną ilością pieniędzy, bez własnego transportu itp. Także oczywiście nie dziwi mnie, że rodzice trochę się boją. Ale jest to moja decyzja którą już podjąłem i realnie się do tego przygotowuję. Chcę po prostu rozstać się ze wszystkimi w pokojowej atmosferze.
  5. Mam dość realny problem i jestem ciekaw waszego zdania. Mianowicie za jakiś czas diametralnie zmieniam swoje życie, nie chcę pisać o konkretach. Ale powiedzmy, że jest to bardzo spontaniczna i ryzykowna zmiana. Natomiast jestem pewien, że całym sobą tego pragnę. Mój problem jest taki, że kilka osób z rodziny podchodzi do tego z rezerwą i muszę znosić ich argumenty i wysłuchiwać ich zdania i wątpliwości. Nie chce mi się wchodzić z nimi w dyskusje więc przeważnie po prostu słucham a później odchorowuję. Mam wrażenie, że przemawia przez nich głównie strach. Mam niewiele ponad 20 lat i chcę żyć maksymalnie po swojemu; oni pewnie woleli by bym żył po ich myśli. Może ktoś z was ma jakiś pomysł jak radzić sobie z takimi "atakami" na moje plany. Znosić to jeszcze przez kilka miesięcy, a może próbować wytłumaczyć co mną motywuje? Jak wy postępujecie w takich sytuacjach gdy wyłamujecie się z tłumu i słyszycie ciągłe narzekania i smęty?
  6. @Ważniak Można prosić o jakiś update? Zrobiłeś to o czym pisałeś, a może jeszcze planujesz?
  7. Mam niewielką dziarę w dość widocznym miejscu(symbol, który jest dla mnie ważny). Moje zdanie na ten temat jest takie, że podobają mi się tatuaże artystyczne, kolorowe i dość obszerne ale wtedy kiedy widzę je u innych. Na swoim ciele nie chciałbym mieć czegoś na kształt obrazu, a jedynie właśnie jakiś symbol, lub coś z czym wiąże się jakaś historia. Podzielam też zdanie @SzejkNaftowy. Ludzie jako gatunek w ogóle mają silną potrzebę, żeby jakoś wyrażać się poprzez własne ciało. Blizny, tatuaże, barwy plemienne. Według mnie jest to naturalne i nie powinno być to aż tak piętnowane jak jest teraz. Chociaż i tak to się zmienia na lepsze. Najważniejsze to wyrażać się tak jak się chce nie zważając na innych.
  8. @brama85 Człowieku załóż sobie bloga.
  9. Witajcie Od kilku dni męczy mnie pewna kwestia. Już od roku jestem na diecie wegetariańskiej i częściowo wegańskiej i co zauważyłem to to, że chyba nie służy mi ona tak jak na początku mi się wydawało. Zauważyłem zwiększenie się u mnie zapotrzebowania na sen, zwiększenie ogólnego stanu zmęczenia, dużą chwiejność w obrębie mojej aktywności(raz mam sporo energii, a za krótką chwilę nie mam jej w ogóle). Aczkolwiek są też pozytywy takie jak uczucie lekkości w środku, oraz lepsze trawienie(chociaż do tego nie mam pewności). Jeśli chodzi o to jak ja w ogóle funkcjonowałem w takim stanie to na pewno pomagała mi duża ilość sportu, medytacji itp.(nie neguję mimo wszystko jeszcze tej diety bo być może coś robię źle) I tak nękany wątpliwościami czy ta dieta na pewno mi służy trafiłem na dość ciekawy kanał którego autor jest na surowej diecie gdzie spożywa właściwie prawie same produkty pochodzenia zwierzęcego. Podaję link do przykładowego wideo: Przez cały okres wegetarianizmu byłem przekonany, że postępuję bardzo szlachetnie bo nie przyczyniam się do śmierci zwierząt i odżywiam się naturalnie. Ale gdzieś wciąż we mnie jest ta świadomość, że moi przodkowie mordowali i jedli zwierzęta i pili ich krew. Mam wątpliwości czy całe to promowanie weganizmu i głoszenie o tym jaka to nie jest uduchowiona i podnosząca świadomość dieta to nie kolejne kłamstwo, które nam się sprzedaje. Czy jedząc same rośliny nie negujemy naszych pierwotnych morderczych instynktów? Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia albo jakieś problemy na diecie roślinnej? Być może ktoś z was może udzielić mi paru wskazówek odnośnie tego co mogę robić źle. Ogólnie moje żywienie jest dość zróżnicowane, staram się jeść mało przetworzonego jedzenia(w stylu jakichś parówek wegańskich), a jak najwięcej warzyw, owoców, trochę mniej zbóż, i innych pobocznych produktów. Moja suplementacja jest co prawda zerowa co też może być powodem ale jestem przeciwko suplementacji więc z tym ciężko.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.