Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

sleepwalking

Użytkownik
  • Content Count

    28
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

13 Dobra

1 Follower

About sleepwalking

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Monk Generalnie jezeli chodzi o to, co napisales przyznaje Ci calkowita racje. Ze tak naprawde taki problem to pikus przy rzeczach ktore by mogly sie wydarzyc. Tak czy inaczej, dzieki za odpowiedz i pomoc.
  2. @Monk To w jaki sposob sie zachowali w stosunku do mnie. Nigdy bym czegos takiegos komus nie zrobil. Jezeli jest jakis problem wyjasniam go od razu a nie ukrywam. Boli mnie tylko to, jak zostalem potraktowany, tak sie po prostu nie robi. Wplatanie Pani w to przelalo czare goryczy i podsumowalo wszystko w jeden piekny sposob. Wiem ze to przelkne, ogarne i dam sobie z tym rade, bo jestem silna osoba, tylko nie rozumiem czemu mnie to spotyka.
  3. @Libertyn Wynajmujemy mieszkanie ktore jest na mnie. Zglosze na dniach wypowiedzenie, mam 3 miesiace ale przez ten czas jestem w stanie finansowo to ogarnac. Wyjezdzam na tydzien zeby sobie to poukladac w glowie, i chce do niej zadzwonic za kilka dni zeby ogarniala sobie nowe lokum, albo wrocila do matki. Nic jej nie pisalem ze wyjezdzam, gdzie i na ile, mam wyjebane na to. Niech siedzi i rozkminia.
  4. @Wronson11 Dzieki za ten artykuł, otworzyl mi troche oczy i nowe karty, czesc rzeczy wiedzialem ale czesc niestety nie. @Libertyn 22, ale od 4 lat sam sie utrzymuje i sam mieszkam. Zdazylem juz przezyc troszke chorych akcji w zyciu jezeli chodzi o kobiety, ale widocznie jeszcze potrzebuje w chuj wiecej czasu. Tak wiem, 22 to zadna tam doroslosc.
  5. Stary, naprawde nie jestem nice guyem. Zmienilem swoje nastawienie i swiatopoglad, wlasnie przez to forum i te ksiazki. Tylko co nowe rzeczy mnie zaskakuja.
  6. Witam bracia. Jest lepiej niz myslalem. Generalnie temat juz kieruje ku koncowi, ale stwierdzilem, ze wejde tutaj i napisze wam co sie odjebalo zebyscie mieli fajna historie do popoludniowej kawy. Luba miala sie spotkac wczoraj z dwiema kolezankami na parapetowke.Tylko one i nikt wiecej. Jakims cudem dowiedzialem sie, ze nie beda tam tylko one, tylko jakis dwoch ziomkow tez. Co lepsze, kolezanki lubej to rowniez byly moje tez dobre znajome. Po tym jak dowiedzialem sie o tym, ze impreza nie zamyka sie tylko w tej trojce, a ja siedze w domu wieczorem i zamulam, bo kolega z ktorym chcialem ustawic sie na piwo (rowniez moj bardzo dobry, wiele imprez za nami i spotkan) gdzies juz sie umowil z kolega, postanowilem to sprawdzic i zrobic konfrontacje. Pojechałem pod mieszkanie kolezanki u ktorej robiona byla parapetowka, i zadzwonilem do lubej z niespodzianka, i wpadlem na papierosa do nich (przypominam ze wszyscy bardzo dobrze sie znamy), po czym wychodza dwie z nich, w tym moja luba i wciskaja mi kit ze 3 poskladalo i rzyga, i idziemy na stacje sie przejsc. Do mieszkania dzwonilem 3 razy i nie chcieli mnie wpuscic. Po tym juz w glowie wszystkie puzzle mi sie ulozyly. Wyciagnalem swoja na zewnatrz i od razu z grubej rury, czemu mi wali scieme. Na poczatku oczywiscie wkreta, ze jaka sciema, ze o co chodzi. Po chwili jak zapytalem ile tam jest osob to sie zlamala. Powiedziala ze jest ich wiecej. I wiecie co? Siedzialo tam cale najblizsze grono z mojego srodowiska, razem z kolega ktory niby mial byc gdzies umowiony z kumplem na piwie, i co lepsze, Z MOJA dziewczyna. Wszystko bylo ukartowane, tzn cala impreza byla umowiona wczesniej. Takiego szoku nie przezylem nigdy. Nie bylo najmniejszego powodu zeby ktos mnie tam nie zaprosil. Nikomu nie zrobilem krzywdy, nie mialem na pienku, zawsze jak imprezowalismy to sie dobrze bawilem. Ale najbardziej rozjebalo mnie to, ze bawila sie tam tez moja luba, ktora ja wkrecilem w to towarzystwo, a ktora o niczym mi nie powiedziala, i z radoscia tam poszla i sie dobrze bawila. To byly jedyne bliskie mi osoby z ktorymi na co dzien utrzymywalem kontakt i zawsze spotykalismy sie nie tylko na imprezach. Teraz nie mam juz nikogo takiego. Nawet z nia nie rozmawialem, powiedzialem jej ze sa zajebisci, i ze nie bede z nia w tamtym momencie rozmawiac, bo po tym co zobaczylem jestem za bardzo zdenerwowany, i pogadamy niedlugo, albo w ogole nie bedziemy juz rozmawiac. Oczywiscie nie musze mowic wam o typowej zagrywce z jej strony? Tj. Wiadomosci czemu ja sprawdzam, ze ona tam byla tylko gosciem, ze ktos tam nie chcial mnie zapraszac i nic mowic zeby nie bylo mi przykro, ze mam ochlonac i powiedziec o co mi chodzi, ze ona wyszla na oszustke. Oczywiscie wszystko to, czego moze sie zlapac, zeby nie utonac. Niestety chyba nie zna mnie za dobrze, bo ja doskonale znam takie zagrywki i mam je w dupie. Totalnie nic jej nie odpisywalem na zadne wiadomosci. Odpisuje dzisiaj, bo wczoraj wzialem tabletki na sen i sie polozylem, nie bylem w stanie nic robic. Wspomne tylko ze miedzy soba mielismy tysiace rozmow o szczerosci w zwiazku, bo to jest dla mnie najwazniejsze, i zobaczcie jak na tym wyszedlem? Moja dziewczyna, bawila sie w gronie moich najlepszych znajomych, oklamujac mnie, i majac w dupie kompletnie to, ze mnie tam nie ma. Jezeli ja bym byl na jej miejscu to wiecie co bym zrobil? Wszedlbym tam, zobaczyl tych wszystkich ludzi, i zapytal sie o co tu chodzi, czemu nikt nie zapraszal mojego chlopaka? I zadzwonil do siebie, zebym ja odebral i spieprzal z tamtad. Ale co jest lepsze - ona wiedziala o tym dzien wczesniej :) Pozdrawiam :)
  7. Szczerze mówiąc rozjebałeś mnie tym tekstem. Generalnie wypowiedzi braci wyżej podsuwają całkiem inną kolej rzeczy i inną tematykę. W co ja mam teraz wierzyć i na co sie nastawiać? Zrobiłem tak, jak wyżej bracia kazali, wszystko elegancko, seks dzien w dzien,i to nie tak typowo jak zawsze. Niby wszystko elegancko, luba zadowolona. Ale i tak mam w sobie poczucie tego, że coś jest nie tak. Nie wiem na co sie nastawiać. Jestem szczerym człowiekiem i twardo ide przez życie, lubie mieć czarno na białym o co chodzi. Nie wiem czy mam twardo powiedzieć kilka zdań na temat naszego związku, czy próbować coś kminić/zmieniać żeby było lepiej tak jak bracia mi tu poradzili i jak zacząłem robić? Bo to co Ty tutaj napisałeś nasuwa mi tylko jedną opcje.
  8. Zdarzalo sie takie cos, nie jeden raz wiec mysle ze tu kwestia lezy glownie we mnie. Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Zobaczymy jak to wyjdzie
  9. @JAL Dzieki za odpowiedz. Wyjasniles mi to do czego sam powoli dochodzilem. Nie traktuje jej protekcjonalnie, nie mam pojecia skad to sie wzielo. Chwilke to trwalo, z 2-3 miesiace. Postaram sie ogarnac temat w jaki to opisales, mysle ze bedzie git, bo w rozmowie sama kilka razy o tym cos wspomniala miedzy wierszami. Dzieki.
  10. Witam wszystkich Braci! Przyszedł taki moment gdzie znowu muszę zgłosić się do was po poradę. Otóż w moim aktualnym zwiazku, wszystko bylo w jak najlepszym porzadku, wszystko kolorowo bez zadnych problemow. Dogadujemy sie elegancko, mozna powiedziec ze mamy bardzo podobne charaktery o podobnym podejsciu do zycia. I tak przez ponad rok bylo wszystko w porzadku. Do wczorajszej rozmowy, kiedy zostal poruszony temat namietnosci w naszym zwiazku. Ponoc nie ma w nim namietnosci, a seks jest uprawiany jakby z rutyny i nie sprawia lubej zadnej przyjemnosci. Oczywiscie sam to ostatnio zauwazylem, lecz uwazalem ze to normalny okres w zwiazku i z czasem przeminie. Wydaje mi sie ze u nikogo nie ma ognia przez caly czas, ze czasami gasnie a potem na nowo sie zapala. Generalnie nie ukrywam, u nas delikatnie to wygasło, sam tez jak wracalem pozno do domu z pracy to nie mialem na nic ochoty, bylem zmeczony. Ale przezylismy wspolnie dosyc chujowa sytuacje podczas pandemii ze wzgledu na brak hajsu i nie chce doprowadzic do kolejnej takiej sytuacji. Wracajac do lubej, mowila jeszcze rzeczy w stylu ze nie czuje sie kobieta, tylko jak takie moje slodkie dziecko. Generalnie nigdy nie bylo takiej akcji az walnela z grubej rury milionem rzeczy. Powiedzialem jej ze takie sprawy i problemy zalatwia sie od razu, a nie zbiera w sobie i wywala wszystko na raz. Generalnie caly zwiazek trzymam rame, naczytalem sie tu juz dosyc sporo, i dostalem kilka kopniakow w dupe ale to jest dla mnie cos nowego. Powiedzialem ze wspolnie ustalimy plan i zaczniemy to ogarniac na co sie zgodzila. Bracia jak myslicie do czego to prowadzi? Warto to ogarniac i skupic sie zeby wrocic do tego co bylo na poczatku czy przygotowac sie na najgorsze? Mam metlik w bani bo caly czas zylem wrazeniem ze to kobieta idealna dla mnie z ktora bede mogl spedzic troche wiecej niz rok czy dwa.
  11. @Helios Przeczytałem sobie wszystko, razem z postami braci. Generalnie ciężko jest tutaj cokolwiek sensownego wywnioskować. Opcje są typu: Przestałeś koleżanke interesować już dużo wcześniej, chodziło o dzieciaka i kasę, Koleżance totalnie odwaliło przez tą ciąże, stąd to jej zachowanie (i sądzę, że to nie będzie trafna opcja bo mam sporo znajomych z dzieciakami, i żadna nie odwalała takiego szajsu) Dziecko nie jest Twoje (nie mam pojęcia dlaczego, ale mam takie cholerne przeczucie, że to może być prawda, ale pisałeś już o teście więc moge być spokojny) Plus do tego dochodzi to, że już tam kiedyś się rozstawaliście itp, itd. Więc myślę, że to już była taka czara goryczy. TAK CZY INACZEJ Pierdol to. Rób wszystko małymi krokami aż dojdziesz do celu. Ciąża jest w trakcie, to sie tym nie przejmować i czekać na finał. Jak finał to test. Jak test i sie okaże że Twoje to adwokat. Jak adwokat to sąd. I powolutku do przodu. Za duży natłok myśli w bani nie powoduje pozytywnych rzeczy niestety. Lepiej sobie to układać jak puzzle. Więc chill-out, najpierw test, czy jak tam chcesz, pokupuj coś dla dziecka z paragonami i innymi pierdami, żebyś na wszystko miał papier. Jak sie okaże, że Twoje to możesz załatwiać z szefem umowe za grosze, tanie alimenty a dziecku dogadzać w zakresie własnych możliwości. Teraz może jesteś tym poruszony - ale to minie z czasem. Poczytaj historie braci po rozwodach, bez intercyzy, z dziećmi, jakie cyrki się działy. Te kobiety zabrały im nawet majątki sięgające kilkuset tysięcy złotych. Twój przypadek to pierd w porównaniu z tamtymi. Spokojności
  12. Panowie, spokojnie. Przeciez pisze ze mi to wisi i jest obojetne. Odpisze raz czy dwa i na tym sie to konczy, wiec sie w to nie wpierdalam. Dzieki ponownie za pomoc!
  13. Panowie podbijam bo sytuacja troche sie zmienila. Wzialem wasze rady do serca, i sluchajcie. Spotkalismy sie drugi raz na piwie, pogadalismy, troche bajerki bylo i sprobowalem ja pocalowac, jak sie domyslacie - nie dala sie. Niby ze potrzebuje czasu na takie cos, woli sie blizej poznac i ze po jakims dluzszym zwiazku sie cos tam zmienila. Odbilem krotko ze tylko to mnie gryzlo jezeli chodzi o nasza znajomosc i ze juz mnie nie gryzie i nie bylo sytuacji. Ona cos tam odpowiedziala ze “no to fajnie ze Cie nie gryzie..” jakby jej bylo tego szkoda. Powiedzialem krotko ze nie mam 15 lat i musze wiedziec na czym stoje, nie bylo sytuacji i nie ma o czym gadac, i wtedy powiedzialem ze zawijamy. Potem jeszcze jakis sms ze mam jej dac czas i jakas gadka szmatka. Ja po zainstnialej sytuacji, wrzucilem na luz, nie pisze prakrycznie do niej, tylko ona caly czas sie odzywa i szuka punktu zaczepienia zeby z nia popisal. Wiec conjakis czas chwile popiszemy i to ja z reguly zawijam rozmowe bo mam co robic. Tak sie jeszcze zlozylo ze ze wspolnymi znajomymi jedziemy na pewnego rodzaju wycieczke i w sumie spedzimy tam troche czasu. Jak myslicie, styki sie przegrzewaja bo nie wiadomo co sie dzieje czy to cos innego?
  14. Dzieki za odpowiedzi i pomoc Przeanalizowalem kilka rzeczy i wyciagne wnioski.
  15. @Tatarus Dobrze to opisales, zgadzam sie z tym. Chodzilo mi glownie o to w jaki sposob z tym sobie poradzic, bo byc moze moje sposoby nie sa najlepsze. Czesc braci pisze ze nie jest zainteresowana, czesc podaje inne rozwiazanie, przez to wszystko dla mnie staje sie strasznie zagmatwane.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.