Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ceranthir

Użytkownik
  • Content Count

    107
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

28 Świetna

About Ceranthir

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

520 profile views
  1. Pewnie nie zdążę na 19, ale mniej więcej ile będzie trwał taki stream? Może być tyle co ostatnio?
  2. 10 żółtek, 2-3 łyżeczki erytrolu, 0,5-0,8 łyżeczki kakao Miksujesz żółtka, po minucie-dwóch dajesz erytrol, znowu mieszasz minute-dwie i na koniec kakao też minute dwie. Coś ala kogel mogel, lubię sobie dziennie wypić takie. #keto
  3. To ja też się dołączę, też ostatnio mam z tym problem.
  4. Dobra, poniedziałkowy trening wyglądał tak: Rozgrzewka przy przysiadach: 10x20, 10x40kg Serie właściwe: 12x60, 10x60 8x60, 6x70 Rozgrzewka: Skos 10x40 Serie właściwe: 12x50, 10x55, 8x55, 7x60 Wiosłowanie podchwytem: 10x40, 10x40, 8x45, 7x50 Żołnierskie: 12x30, 8x35, 6x40 Pompki odwrotne: 20, 20, 25 (bez obciążenia na razie) Uginanie hantlami z supinacją: 12x12, 8x14, 6x14 Środa: Martwy ciąg: Rozgrzewka: 8x40,10x60 Serie właściwe: 12x70, 10x80, 8x80, 8x80 Podciąganie nachwytem: 6, 5, 8x56, 7x56 (dwie ostatnie serie na maszynie, bo mnie coś zaczęły boleć dłonie) Wyciskanie skos ujemny hantlami: 10x14, 10x16, 10x18, 8x20 Wznosy boczne barków na maszynie: 15x25, 15x30, 12x35 Francuskie wyciskanie: 10x20, 10x25, 8x25 Biceps na sztandze łamanej: 10x25, 8x30, 7x30 Piątek: Przysiad przedni: Rozgrzewka: 10x20, 10x40 Serie właściwe: 10x50, 10x50, 8x60, 9x60 Dipsy: 5, 7, 6, 6 Wiosłowanie na maszynie (wszystkie sztangi były zajęte :() Rozgrzewka: 10x50 Serie właściwe: 10x60, 9x70, 7x80, 6x80 Wyciskanie na tył barków: 12x25, 10x25, 9x25 Wąskie wyciskanie: 9x40, 8x40, 8x40 Młotki biceps: 10x12, 10x14, 8x14 Allahy: 15x20, 20x30, 20x35, 20x40 (pierwszy raz robiłem to ćwiczenie, więc mierzyłem na jakim ciężarze mogę zrobić) Ogólnie czuje się dobrze, w niektórych ćwiczeniach dałem mniejszy ciężar ze względu na zakwasy ze wcześniejszych dni jak i też nie mam zamiaru jeszcze tak bardzo przeciążać organizmu dużymi ciężarami, dlatego też mc czy przysiady robię na takim obciążeniu, jak już się dobrze rozgrzeje to będę miał inny plan treningowy jak i też będę bardziej progresował.
  5. Spróbuj zimnej kąpieli w wannie, jak dla mnie większa moc niż prysznic. :v Ja przed taką kapielą się rozgrzewam by trochę serce rozruszać, 5 głębokich wdechów przed wejściem i cyk, wchodzimy.
  6. Ja bym podniósł głowę, uśmiechnął się i powiedział: macie racje po co w ogóle się tak produkować na te niesforne dziewczyny
  7. Problem w tym, że nie wiem jakie cele sobie mogę ustawić, a o tej metodzie słyszałem. W tym jest cały sęk, że nie wiem jak się mam ukierunkować, żeby nie marnować czasu i siły...
  8. Na pewno jutro to obejrzę. Co do języków, to zawsze jakoś lubiłem się z językami, ale oczywiście teraz prokrastynacja, i nie dość, że umiejętności spadły to i uczyć się chcę mniej... Cóż, poszukam jakichś kursów, i w sumie lepiej płatne, wtedy będzie jakakolwiek motywacja do nauki, bo inaczej szkoda kasy.
  9. Cześć, dzisiaj dopadł mnie jakiś refleksyjny dzień, wręcz bym powiedział, że trochę depresyjny i tak zacząłem rozważać nad moim dotychczasowym życiem. Lat 22 rocznikowo, gówno-studia, nie mam wyznaczonego celu życiowego, tego kim bym chciał zostać w przyszłości, niezbyt duże ambicje, staram się coś robić ze sobą tzn. medytuje w miarę często ale nie codziennie, zacząłem ponownie chodzić na siłownie, zacząłem (o dziwo!) więcej czytać, jestem na dobrej diecie, a mimo wszystko nudzę się teraz w te wakacje. Mieszkam na wsi, nie ma tu zbyt wiele atrakcji, nudy jak skurwysyn, w domu też od czasu suszy nie mam co do roboty, więc sobie siedzę w domu, siedzę przed kompem, jak w piosence "tylko pić, jeść, spać", ehh. Kasy na wyprowadzkę nie mam, bo wolałbym zamieszkać w mieście, sam, ale na razie daleka do tego droga. Jak jest rok akademicki to mieszkam w mieście i jest ok, ale teraz przyszły wakacje i nie mam co robić. Praca? Na terenie nie ma nic, najbliższe miasto, większe miasto to 40km, jeden samochód w domu, ale mamuśka często go potrzebuje więc jest lipa. Poza tym za niedługo będę 3 tygodnie sam na chacie, więc muszę być siłą rzeczy w domu, by coś porobić w domu, obok, żeby nie zarosło, żeby było czysto blablabla. Za rok kończę studia i nie wiem szczerze co ja wtedy będę robił... Jakbym mógł się jakoś ukierunkować w jakąś stronę, tzn. jakbym teraz mógł się cofnąć do czasów szkoły średniej to bym wybrał jakieś LO z biol-chemem i poszedł na coś związanego z medycyną, może wybrałbym jakiś kierunek z medycyną naturalną, niekonwencjonalną, bo nie ukrywam, od jakiegoś czasu mnie to bardzo interesuje, jak i też trochę psychologią też zacząłem się interesować, a poszedłem też do gówno szkoły z mechaniką samochodową, ktora mnie raczej średnio interesowała. O sobie mogę powiedzieć, że kiedyś myślałem, że jestem ambiwertykiem ze wskazaniem na ekstrawertyka, ale teraz bym powiedział, że to w drugą stronę jest; wcześniej bywało, że nawet i byłem duszą towarzystwa, żartowałem, cieszyłem się ze spotkań, praktycznie mnie w domu nie było, a teraz co? Siedzę w domu, nie mam też za bardzo z kim się spotkać, bo albo nie mają czasu bo w robocie, albo zmęczeni, albo się im nie chcę itp. Nosz kurwa, gnije w tym domu. O relacjach z kobietami szkoda mi w ogóle gadać, pierwszego razu jak nie było tak nie ma , na divy mam jakiś strach iść, z rozmowami z dziewczynami nie mam problemu jeśli je znam, jak już trzeba podejść do kogoś nowego to już jest jakiś irracjonalny strach, nie wiem, przed odrzuceniem? Nie wiem co mam robić, czuje się teraz tak trochę jak pizda, może mi jeszcze jaja nie wyrosły... mam niekiedy wrażenie, że dopadają mnie jakieś małe sygnały, małe objawy depresji, zrzędzenie, wkurw, życzenie innym gorzej od siebie... nad czym tutaj pracować? Chciałbym wyrobić sobie jakieś fajne nawyki, oraz umiejętności przydatne w tym świecie, jak i przydatne do jakiejś pracy, ale nie wiem jakie i jak. Co do mojego wyglądu, to nie jestem jakiś szkaradny, sam siebie bym ocenił na 5-6/10, ząbki mi się teraz prostują, za kilka miesięcy zdejmuje aparat, ciemniejsza karnacja, ciemne oczy, zarost. Tylko mam krzywą przegrodę nosową i nie wiem czy ludzie to widzą, ale ja to widzę, szczególnie było to widać np. na zdjęciach z klubów, wykrzywiony kurwa w prawą stronę, no obrzydliwe jak dla mnie, dlatego też do klubów nie chodzę, poza tym na trzeźwo to nie wiem czy bym umiał się tam bawić... Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę, tak chciałem z siebie to wyrzucić, po prostu. Możecie mnie teraz jebać, możecie kulturalnie jak do dziecka, jak chcecie, cholera... chce to zmienić, ale coś jakby mi nie pozwalało (podświadomość?). Uprzedzając pytania: Stosunkowo dobry i Kobietopedia przeczytana, nieco mi pomogły przejrzeć przez oczy, ale myślę, że to na dobry początek... tkwiłem w tym matriksie w chuj czasu, i teraz powoli, stopniowo z niego wychodzę, ale to jest brutalne, a na razie wygląda na to, że jestem miękka kluchą. Miłym gościem nie jestem, oj nie, przynajmniej tyle we mnie dobrego. Jak trzeba to jestem nawet dosyć chamski w stosunku do kobiet, kulturalny ale nie taki miły misiu który zrobi wszystko dla swojej księżniczki albo dla swojej przyszłej księżniczki, hehe. A, no i dodam, że wychowywałem się bez ojca tzn. mam z nim kontakt od zawsze, telefoniczny czy to skype, ale nigdy taki na żywo, wychowywałem się z matką, i braćmi starszymi o dychę, więc jako tako tragedii nie ma. Więc można uznać, że strasznej tragedii nie ma, ale do bycia może nie samcem alfa co samcem między alfą a betą jeszcze trochę mi brakuje. Być może też moja nieśmiałość (teraz i tak już jest lepiej, łooo i to zdecydowanie lepiej, niż np. na początkach średniej szkoły) wzięła się z tego, że gdzieś pod koniec podstawówki jakiś zjeb właściwie zniszczył moją pewność siebie, energie i poczucie wartości w tamtym czasie, bo rozpowiedział (co było nie prawdą, to była jakaś zemsta bo mu tam czegoś nie pożyczyłem), że jestem niby gejem (nie jestem:D) i później wiedziała to cała szkoła, chyba nawet to doszło do nauczycieli, na szczęście do rodziców nie doszło, ale docinki i wstyd jaki wtedy przeżywałem to było coś strasznego, chciało się zapaść pod ziemie... Dobra, na razie tyle wystarczy, i tak już się dużo rozpisałem... chciałbym prosić Was bracia o jakieś rady, cokolwiek, co ze sobą zrobić. P.S: Zapomniałem o najważniejszym. Oczywiście, jak można już się domyślić, przez długi czas od gimnazjum do końca szkoły średniej kompulsywne walenie konia do porno, dopiero pod koniec czwartej klasy się ogarnąłem i ograniczyłem i jedno i drugie, jednak nie zdołałem tego do końca rzucić. Były streaki rzędu pół roku bez porno czy 3 miechy bez bicia, ale i tak prędzej czy później do tego wracałem, i teraz znowu jestem na odwyku, 3 albo 4 dzień, nie pamiętam... może to też przez to się tak gównianie czuje, neuroprzekaźniki i dopamina już tak pewnie wyżyłowane do granic możliwości, że cud, że jeszcze jakimś cudem mogę się zregenerować. :v
  10. @Lucid wiem, że mam, ale czasem już z nudów sobie je dopompuje jak mi wystarczy czasu, nie zaszkodzi :v tak ostatnio zrobiłem łydki, że dzisiaj praktycznie chodzić nie mogłem :v
  11. Siema, tutaj sobie będę prowadził dzienniczek z ćwiczeń na siłowni, serie, kilogramy itd, może czasem napiszę coś co jem, ale jestem na keto więc raczej codziennie jem dość podobnie, nie patrzę też za bardzo na kalorie, bardziej na oko. Cel to rekompozycja, odkryć trochę brzuch, wyrzeźbić i nabrać ramion, wiadomo o co chodzi. Na razie mój plan wygląda tak (jest on na 2 tyg "rozruchu", dawno nie chodziłem na siłkę): FBW A: - Martwy Ciąg 4x8-10 - Płaska 4x8-10 - Podciąganie 4xMAX - Żołnierskie 3x10-8 - Uginanie sztangi 3x8-10 - Francuskie wyciskanie - 3x8-10 Poza tym jakieś marne ćwiczenia na przedramiona, łydki i brzuch, szkoda opisywać FBW B: - Przysiady (raz przednie, raz tylnie) 4x8-10 - Skos albo dipy - 4x10 albo 4xMAX - Wiosłowanie podchwyt/nachwyt - 4x10-8 - Wznosy boczne 3x10 - Hantelki z supinacją lub młotki 3x-10 - Pompki na poręczach 3x10-15 Ogólnie nie jestem raczej sztywny w tych powtórzeniach, czasem dodam więcej ciężaru a mniej powtórzeń, a raz na odwrót itd. Moje wymiary: - wzrost - 178 - waga - 80 kg - klata - 100 - biceps - 34 prawy i lewy - przedramię - 29P, 28L - pas - 88 - uda - 57P, 53L - łydka - 41P, 39L Cel? klata - 110 biceps - 40 obydwa przedramie - 31-33 pas - 85 i mniej udo - chciałbym obydwa wyrównać i dobić do około 60 łydka - w miarę wyrównać i w sumie trochę wyrzeźbić, łydki raczej się za bardzo nie rozbuduje :v Suplementacja: kreatyna, bcaa (to pozostałości w sumie jak byłem jeszcze na węglach, więc szkoda, żeby się marnowało), białko muszę zakupić bo mi się skończyło, do tego omega-3 i inne witaminy i minerały :V Postaram się co jakieś 2 tygodnie, w niedziele mierzyć się i sprawdzać czy jest jakiś progres w każdej sferze 😜
  12. Przejdź na ketoze i szybko Ci zleci, jak się do niej dobrze zaadaptujesz i będziesz trzymał się jej filozofii. Dodasz trochę aktywności fizycznej i leci smalec jak trzeba.
  13. Ja mam to samo, więc chętnie też się dowiem. Jak w pasie spodnie pasują, tak na udach i łydkach są idealnie dopasowane, a już tragedia jest jak jest bawełna. :v
  14. Każda sztuka walki Ci coś da, kondycje, pewność siebie itd. Ja chodziłem na tajski i od września ponownie wracam, treningi wycieńczające, ale zadowolenie później jest. Grunt to żebyś w ogóle na jakąś chodził. A na tajskim masz w sumie wszystko, trochę rąk, trochę nóg, kolana, łokcie, klincz itd, a na treningach już poważniejszych lub już na level wyżej niż podstawowy, kupujesz osprzęt jak rękawice, ochraniacze szczeki, czy później jeszcze na golenie.
  15. Cześć, jak w nazwie tematu. Jak się tego gówna pozbyć? Nie ukrywam, że jest to chyba jedna z tych blokad które mnie bardzo ograniczają, jak i w stosunkach z ludźmi (chcę odbyć perfekcyjnie zaplanowaną rozmowę, niż spontaniczną, luźną rozmowę), głównie z kobietami, ale też w innych sferach życia to przeszkadza... Wszystko musi być tip top, po mojemu, i stwierdzam, że może to być jedna z tych blokad które mnie blokują przed jakimkolwiek działaniem czy też obniża to mój poziom motywacji... Jakieś rady?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.