Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Jan III Wspaniały

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    993
  • Donations

    110.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Jan III Wspaniały last won the day on April 28

Jan III Wspaniały had the most liked content!

Community Reputation

2104 Świetna

1 Follower

About Jan III Wspaniały

  • Rank
    Młodszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Warszawa

Recent Profile Visitors

2206 profile views
  1. Ja też Alfy bardzo lubię, ładne auta. Najlepsze jest to jak ludzie głupoty pieprzą, że niby takie wadliwe. Dziewczyna będzie chciała niedługo kupować pierwsze auto, doradzam jej właśnie Włocha, zobaczymy. https://www.motorewia.pl/prawda-o-samochodach-elektrycznych/ile-kosztuje-bateria-do-samochodu-elektrycznego-dlaczego-auto-elektryczne-jest-takie-drogie/ Wracając do tematu. Fajny artykuł, dziennikarz widzę całkiem spoko- sporo ma tematów gdzie jedzie równo z pseudoekologią.
  2. Ta w filmie to wersja MC sport, trochę podlansowana ale silnik taki sam jakbym chciał- 4.7 V8. 4.2 też może być. Ja wiem czy do zabawy i na lans? Wiesz, to że samochód dobrze wyglada, ryczy niekoniecznie znaczy, że trzeba go brać do lansu. Jest przede wszystkim bardzo wygodny. Mnie jara to, że Ferrari tam palce maczało no i jest najzwyczajniej piękny. Ale jest jedno ale: - dostępność i części zamienne. Analizuje obecnie temat i nie wyglada to najlepiej. Przykładowo tarcze hamulcowe. Przeglądam fora zagraniczne i całkiem możliwe, że nie ma nawet zamienników. Jeśli wyjdzie na to, że będę musiał płacić za komplet tarcz przód 5-6 tyś to zrezygnuje i skupie się na Porsche. Podobnie z innymi częściami, nie wyglada to kolorowo. Muszę bardziej liznąć temat. Auto wadliwe nie jest ale bez przesady, wszystko się może wydarzyć. Dlatego na pierwszym miejscu bardziej prosie. Koszty wbrew pozorom nie są gigantyczne. Porównałbym to do klasy premium niemieckiej trójki. Widziałeś to Camaro sąsiada w środku? Plastyki jak w Oplu Astrze 😂. To samo Dodge i Mustangi. Takie shity, bo wyglądają owszem spoko ale prowadzenie dramat (Mustangi podajże mają zawieszenie piórowe (!)), właśnie te wnętrza ale ryczy bo ma ryczeć. I tyle. Takie na odpierdol moim zdaniem. Nie kupiłbym za więcej jak 30 tyś tych wynalazków.
  3. @ATE50 miałem e38, V8 3.5. Osiągów z kosmosu nie miał ale nie o to chodziło. Kiedy odpalałeś to jak samolot chodził, bardzo fajne auto. Obecnie użytkuje silnik B6. 2.5 benz, wolnossący. Bardzo fajne, ciekawe. Nisko środek ciężkości plus zamontowany na środku, daje to bardzo fajne wrażenia z jazdy. Ale mocy trochę brakuje 🙂. Dlatego w przyszłym roku będę chciał zamienić na 911 lub Maserati GT. Ciągle się zastanawiam, patrzę plusy i minusy. Lekka szala przechylona na prosiaka ale nie powiedziałbym, że już przesadzone. Mase ma ten piękny silnik, właśnie V8 od Ferrari no i dźwięk. Chyba lepszego już nie wymyślą. Prosiak to klasa sama w sobie. I weź tu bądź mądry. Jak przeglądasz jakieś ósemki, to zwróć uwagę na E38. Na prawdę to bardzo eleganckie auto 👍
  4. Otóż to. Mam podobnie. Założyłem wątek odnośnie Maserati GT vs. Porsche 911. Naszło mnie, żeby sprawdzić co nowszego w ofercie ma producent z Włoch. I co się okazało? Że zamiast rasowych V8 z fantastycznie zestrojonym wydechem, dają ofertę na V6 z turbiną (nie powiem, też fajnie zestroili ale to już nie to). Oczywiście tablet na środku prawie jak telewizor. O 911 wspominałem wcześniej. Losie, legenda wolnossąca, ikona, 6- garowy bokser zastąpiony mniejszym silnikiem z turbinami. Tylko czekać aż zredukują do B4. Ja tego nie kupuje. W sumie niektórzy producenci muszą się kopać nieźle w głowie, bo za przekraczanie tych pedałów-norm emisji spalin płacą kary. A nie chce mi się wierzyć, że producentom topowych aut zależy na mniejszych silnikach. Albo po prostu jestem naiwny.
  5. @cst9191 co mnie denerwuje: ,,nowe regulacje, które nakładają na producentów samochodów elektrycznych nowe obowiązki.” I tak we wszystkich dziedzinach życia. Obowiązki, regulacje, wytyczne, kary. Wpieprzają wszędzie gdzie się da swoje brudne łapska. https://www.google.pl/amp/s/autokult.pl/35629,nowe-obowiazkowe-wyposazenie-pojazdow-od-2022-roku-ue-zatwierdzila-zmiany%3famp=1 ,,Wszystko po to, by na drogach było bezpieczniej.” I tym samym zatraca nam się naturalny instynkt, samokontrola na rzecz wygodnictwa co swoją drogą może mieć nieciekawe skutki. Nie mogę znaleźć info ale pamietam, że któryś uczony o tym mówił, że jest to ogromny błąd dla człowieka, kiedy ,,systemy” za Nas myślą i czujemy się zawsze bezpieczni. Ta zasrana Unia wprowadziła ostatnio likwidację papierosów miętowych, smakowych itd. Wczoraj już mi kolega pokazał wkładki smakowe, które wrzuca się na godzinkę do paczki. Myk i mamy różniste smaczki. No ale siedzieli nad przepisami, za niemałe pieniążki, przegłosowali. Niesamowicie mnie wkurwiają tymi swoimi pomysłami. Tymi troskami o nasze zdrowie. A jest ich tysiące.
  6. Hipergamia istnieje od około 180 tyś lat (różnie źródła mówią na temat istnienia homo sapiens). To nie jest wymysł internetów. Tak samo to słowo na CZ, którego nie trawie. Tak było od zawsze, teraz tylko jakieś nazwy zostały nadane. Ja osobiście nie znam takich przypadków ale myśle, że dużo zależy od poziomu ludzi. Ogarnięty, wykształcony Polak, znający rodzimy język biegle nie powinien mieć problemu ze względny na narodowość. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  7. Taaaa i bank obrabuje jak poprosi i z balkonu na dynie skoczy za niego jak trzeba. Otrzeźwiej trochę chłopie, bo komentarz na poziomie co najmniej miernym. Co do tematu. Tak, zaczynam zauważać u mojej partnerki, że zdążają się jej ,,niedomówienia”. Mieliśmy ostatnio taką sytuacje, że umawialiśmy się ze znajomymi. Gdy spotkanie się zbliżało, wracając z pracy powiedziałem jej o której co i jak. No i słyszę w słuchawce, że Ona coś robi teraz fajnego, wkręciła się i jej się nie chce. Wróciłem do domu, powiedziałem jej, że nie będę za nią świecił oczami i się tłumaczył. Dałem jej telefon, kazałem zadzwonić i powiedzieć prawdę, co teraz robi i że jest niesłowna. Czy wyciągnie wnioski? Wątpię. Takie już są, obrócą kota ogonem byleby się wybielić i mieć spokojną głowę. W sumie zazdroszczę im tego, że tak gładko potrafią robić takie rzeczy.
  8. 6 CYLINDROWY. Wybaczcie, literówka 🙂
  9. Jan III Wspaniały

    Kałdi TT

    Stosunek masy do mocy. One:1 😃 (cudeńko). Opór powietrza, środek ciężkości- można jeszcze dodać wiele. Tak jak zgadzam się z Tobą w założonym przez Ciebie temacie, tak tutaj nie mogę. Mój ojciec jeździ ,,autem dla kobiet” a do tej płci mu daleko. I co jest kobietą? Uwielbiam takie klasyfikowanie. Ja jeżdzę Boxsterem, słyszałem dużo opinii: od tego, że to auto dla bab, Porsche dla biednych, dla fryzjerów- sporo tego było. Śmiech na sali. Wielu właścicieli 911 posiadało wcześniej właśnie Boxa i od wszystkich można usłyszeć, że większa frajda jest właśnie w tym aucie, lepsze prowadzenie. Jak ktoś się interesuje motoryzacją, to bierze wiele czynników pod uwagę. Np. konstrukcję silnika, jego położenie, zakres mocy, można wymieniać bez końca. Rozumiem co masz na myśli, wiem co to za pojęcie ale nie zgadzam się z tym.
  10. Zgadzam się i popieram w 100%. Śpieszmy się kichać wolnossaki, tak szybko odchodzą. Miałem jakiś czas temu zakładać podobny temat, nawet sobie kilka artykułów pozaznaczałem żeby wkleić. Co najlepsze, mierzyli niedawno (czyli za pandemii) poziom stężenia zanieczyszczeń w mieście i okazało się... że gówno spadło, mimo, że samochodów coraz mniej. Wszystkie te nowe samochodziki ze śmiesznymi silniczkami mnie śmieszą. Niech sobie je w dupę wszystkie wsadzą. Co najlepsze, legendarna Carrera czyli klasyczny wolnossący 6-litrowy bokser zamienił się w poliftowej wersji 991 na mniejszy silnik 3.0 z podwójnymi turbinami... żal.
  11. Jan III Wspaniały

    Kałdi TT

    Tak odnośnie niektórych komentarzy... Po czym się stwierdza, że jakieś auto jest dla kobiety a inne dla mężczyzny? 🤔 Osobiście nie przepadam za Audi, celowałbym za tą kwotę w zupełnie coś innego. I pytanie nr 2. Jakim trzeba być typem, żeby wyjebać w auto 70 tyś po czym sprzedać za chwile za 30? 😃. No chyba, że bogol jakiś i robi to w ramach hobby.
  12. @soman aj żeś kurwasz mać. Aj ja piełdole. Panie. Jestem z partnerką, która w niedziele klęczy przed Polsatem o 12:00 modląc się do telewizora, później leci z uśmiechem robić nam obiad. W międzyczasie jest najmilszą i najfajniejszą dziewczyną jaką znam. Ale jak przychodzi wieczór albo dzień jak mamy ochotę to pierwsze co chce to sobie possać mojego naczelnika. A najlepiej jak się położy luzem na boku a ja będę sobie z jej buzią/twarzą/ustami robił co mi się podoba. No i wiesz co w sumie? Robie co mi się podoba, co mnie poniesie i wszyscy są zadowoleni. Ot fałszywa pipa a ja bały rycerz frajer naiwny. Dobrze ktoś wyżej napisał a ja jeszcze dodam od siebie. Niektórym gościom się w dupach poprzewracało dokładnie jak tym instapipom. Tak źle, tak niedobrze, tak nietak. Te baby to złe, bo dobre. Niedobre też złe, bo powinny być dobre. Jak ma uśmiech Maryi to nie ma prawa inaczej niż na misjonarza (czy jak to się tam nazywa).
  13. Dzięki. Niekoniecznie. To się wydaje trudne jak nigdy przy tym nie grzebałeś. Nagle jak coś zrobisz sam to wydaje Ci się to wręcz banale, spokojnie byś ogarnął. Dwie rzeczy: 1. Cierpliwość. 2. Spokój. Jak te dwie rzeczy połączysz, to idzie z górki. Teraz są świetne narzędzia, dużo filmików co i jak zrobić samemu. Wystarczy chcieć, ja tam lubię grzebać się w tym kleju czy urżnąć coś kątówką 😂. Poważnie się zastanawiam czy za kilka lat nie otworzyć działalności w tym kierunku. Ale to już osobna bajka.
  14. @Maninblack współczuje sytuacji ale dobrze, że chcesz ten stan zmienić 👍. Ja się wyprowadziłem od rodziców w wieku 20 lat. W wieku 26, po kolejnych wynajmowanych mieszkaniach z kumplami, kupiłem chałupę w kredyt oczywiście. Później musiałem je sam wykończyć (raz że chciałem się nauczyć robić a dwa, wiadomo że kasa) i się udało. Ktoś wyżej napisał, że się nie da kupić mieszkania jak się zarabia 3-4 tyś, chyba @Kimas87. Ja wtedy zarabiałem 3200 zł, mieszkanie kupiłem za 325 000. Jeszcze musiałem skołować na wykończenie. Można, tylko trzeba główkować. Po kupnie, wykończeniu musiałem dorabiać żeby w miarę spoko żyć. Było czasami ciężko, dużo rzeczy odmawiałem sobie ale po czasie wszystko się poukładało. Dasz radę, będzie git 👍
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.