Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SpecOps

Użytkownik
  • Content Count

    183
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

149 Świetna

About SpecOps

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W miarę upływu czasu będzie tylko gorzej. Czy muszę dodawać, że Ty masz rozkminy, chcesz ratować sytuację a ona- jakby co- znajdzie nowego faceta z dnia na dzień? PS Co ma wspólnego śmierć ojca z ochotą na seks???
  2. Po prostu zgadzam się z tym, co już Bracia napisali. Myślę, że twój plan doprowadzi do eskalacji emocji. Ona jest zaburzona, nie chce psychoterapii (schemat) a Ty planujesz rozgrywanie gier czy wojenek. To nie jest życie! To toksyczny związek...
  3. Zły plan! Logika nic nie da. Widzę, że jednak ciągle nie rozumiesz.
  4. Nie "donikąd", gorzej- toksyczna kobieta to droga do zniszczenia własnej psychiki i życia...będzie coraz gorzej i bez sensu, analiza nic nie da.
  5. Obyś miał rację, to zgadza się z optymistyczną (w sumie) tezą książki "Hieny, modliszki...". Jednak analizując doświadczenia i obserwacje mam spore wątpliwości!
  6. Tak jest! Normalne; boli ale właśnie takie stany udowadniają, że jesteś normalnym człowiekiem z rozwiniętymi prawidłowo uczuciami.
  7. Historia całkiem standardowa... 😞 Też przerabiałem- najpierw super dziewczyna (tylko jakieś niepokojące przebłyski ale co tam) a potem coraz gorzej- brak pracy, brak chęci do prawka, pretensje, awantury a najlepszy epitet (jak już kiedyś pisałem)- że jestem "potencjalnym impotentem" :-) Nie chciało się czasem wracać z pracy do takiego "domu". Po prostu- złamana umowa- w USC czy nawet przed ołtarzem było obiecane wzajemne wsparcie i uczciwość! Koledzy mają rację - z taką "najbliższą osobą" nie da się nic negocjować, omawiać, nie da się! Tylko trudne decyzje i fakty dokonane, ostatecznie - rozwód.
  8. Panowie- takie rady, by zacząć od siebie a dopiero potem...albo że oboje powinni- są do dupy! Przecież każdy - ta kobitka też- powinna schudnąć przede wszystkim dla własnego zdrowia i wyglądu. To nie jest jakiś prezent/łaska/nagroda dla faceta. Zresztą- jak kobieta gada "ok ale chodźmy poćwiczyć/pobiegać/na fitness razem" to najczęściej jest to tylko sprytna wymówka by nic nie robić (i dalej z tabletem przed tv).
  9. Z moją ex żoną było podobnie. Bardzo ładna ale... Były czasy, gdy chodziła na fitness albo ćwiczyła w domu ale potem skończyła z tym raz na zawsze. I jeszcze moi prymitywni ex teściowie, gdzie w domu liczyło się głównie żarcie (np. góra żarcia jako jedyna podstawa udanego w ich mniemaniu przyjmowania gości). Zawsze teściu (np. po obiedzie) gadał do ex, czy na pewno nie jest głodna i żeby jeszcze żarła (a już i tak miała nadwagę)...Efekt podręcznikowy: początki cukrzycy, problemy z ciśnieniem i kręgosłupem. Schudła dopiero po ostrym zapaleniu trzustki i pobycie w szpitalu. Wreszcie wyglądała normalnie, odtąd miała być ostra dieta ale...wszystko wróciło na stare tory! Jadła wszystko, co wpadło jej w ręce (mimo tej trzustki). W dodatku tak poważna choroba (niemal śmiertelna) w ogóle nie wpłynęła na poprawę naszych relacji...Owszem, przez chwilę było fajnie a potem...opisane w Świeżakowni :-( Ps Dla pocieszyciela/gacha też nie schudła; wytrzymał z nią 5 miesięcy wspólnego mieszkania...
  10. No tak, poprzedni był taki niedobry...ale Ty jesteś ten dobry. Chyba czerwona lamka, bracie... :-(
  11. "Unikać erotyki" ? To nie znaczy..."bądźmy przyjaciółmi"??? Może się nie znam ale tutaj zawsze była mowa, że kobita co innego gada a co innego chce itd.
  12. Nadczłowiekiem - to przesada. Jednak fakt- gdy związek/rodzina normalnie się rozwija, funkcjonuje to faktycznie człowiek czuje się ok, w miarę bezpiecznie, sensownie itd. Gdy mojej ex całkiem odjebało- koniec sielanki, wojna i nerwy! Po rozwodzie nie popadłem w całkowitą depresję, pustkę itd, jednak czasem żal, gdy w domu pusto i wspomnę dawne lata, gdy jeszcze było jak najbardziej normalnie. Mimo wszystko nadal nie rozumiem, czemu ex to wszystko bardzo starannie rozjebała. PS Jak pisałem w moim głównym wątku- najlepsze, że z synem widuję się praktycznie codziennie, zresztą mieszka z ex niedaleko mnie (odkąd gach się zwinął, wytrzymał 5 mies. wspólnego pomieszkiwania).
  13. Oto jest pytanie! Roszczeniowe pasożyty? Jak najbardziej. Egoistki? Niby tak ale ale jest jedna dziwna rzecz- często kobieta niszcząc związek,robiąc jazdy i gównoburze, rozwalając dom i rodzinę - w gruncie rzeczy podcina starannie gałąź, na której sama siedzi. Druga gałąź nie zawsze jest lepsza no i czasem się złamie. Jaki to ma sens???
  14. Tylko nominalnie, kolego, tylko nominalnie. Oazy, pielgrzymki itd do już poziom hard!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.