Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SpecOps

Użytkownik
  • Content Count

    153
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

131 Świetna

About SpecOps

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Popieram autora wątku bo sam o tym myślę. Dla własnego spokoju chcę sprawy uporządkować w możliwie największym stopniu. Nie chcę być w organizacji przestępczej, chroniącej swoich, stojącej ponad prawem, która pasożytuje na państwie i od wieków zarabia na wierze "ciemnego ludu" w czary...szczególnie teraz - sojusz ołtarza z tronem, ukrywanie pedofilii, palenie książek, przekręty, głupie wypowiedzi wysokich hierarchów, biznesy Rydzyka. Piotrowicz z różańcem, zawierzenie Matce Boskiej energetyki, Jezus na króla Polski- cyrk nie ma końca. Paradoks- nie jestem ateistą lecz przeciwnie- zawsze interesowały mnie sprawy duchowe, niegdyś sam ciągnąłem syna do kościoła w niedzielę itd. Właśnie dlatego KK mi przestał pasować. Lepiej późno niż później! Wspieranie przez KK polskiego patriotyzmu/niepodległości to sympatyczny mit. Bywało różnie. Kościól np. zwalczał Konstytucję 3-Maja, popierał targowicę, potępiał Powstania- Styczniowe i Listopadowe. Oczywiste, że katolicyzm (czy większość religii) nie może ograniczać się do określonej narodowości. Polak-katolik, nasze plemię, my-oni...to droga do katastrofy, jak udowadnia historia.
  2. Takie refleksje mnie męczą...mam koleżankę (ta sama branża, inna firma), ogólnie spoko. Zawsze niezwykle małomówna co do kwestii prywatnych. Jakiś czas temu rozwiodła się, potem nowy mąż, poznałem go. Niestety- zmarł nagle, szok, rozpacz. Miał max 45 lat. Szkoda gościa...Koleżanka na FB pisze smutne posty, czerń itd...Byłem na pogrzebie. Minęło kilka mies. czy rok, nie pamiętam. Ostatnio przez tel. mówi, że idzie na roczne zwolnienie, odpocznie sobie od pracy, Nie dociekałem, co jej jest. I oto ostatnio na FB fotka noworodka i gratulacje w komentarzach dla obojga. Tak więc- żałoba trwała krótko... Myślicie, że to norma?
  3. "Pamiętam po rozwodzie- dom wydawał się taki pusty, zwłaszcza, że wszystko zabrała"- lata temu w sitcom'ie "Camera Cafe."
  4. To już rok! Czas leci- i goi rany! W tym miesiącu minęła rocznica rozwodu. Czuję się bez porównania lepiej niż wtedy! Spokój od ex, spokój od awantur, dobre relacje z synem, poprawa sytuacji finansowej zadłużonej matki. Normalne życie. Zabawne, bo również rok temu, dokładnie w dniu rozwodu, firma Space X wystrzeliła z sukcesem super-rakietę Falcon Heavy i umieściła na orbicie ludzika w aucie Tesla 🙂 🙂 "Przypadek? Nie sadzę!" Dzięki za okazane wsparcie, życzę wytrwałości braciom, którzy dopiero zaczynają wychodzenie z szamba.
  5. Z pendrivem fajne - mam to samo w niedawno kupionym Toshiba 43T6863DG. Jest 4K i kilka odmian HDR (łącznie z Dolby Vision). Jako jeden z nielicznych ma wyjście słuchawkowe (choć także Bluetooth)- podłączam zewnętrzny zestaw audio. Wbudowane przyzwoite głośniki Onkyo w listwie pod ekranem, Żaden luksus ale b. dobry sprzęt, zapłaciłem niecałe 1400. PS zapomniałem - ma tez wejście VGA, planuję podłączyć PC, choć pierwotnie miałem zamiar kupować nowy monitor.
  6. Fakt- niby jej powiedziałeś, niby ostro zareagowałeś itd a tak naprawdę - ciągle wygrywała! Wszystko uchodziło jej płazem- bo wymiana słów- nawet wulgarna - nie nie znaczy. NIC. Tylko konkret- tylko czyny. Po prostu- dawno trzeba było kopnąć w d...!
  7. Genialne. Muszę to sobie wynotować. Te zachowania, dialogi i fochy - jakbym czytał o swojej ex... Dobrze, że się uwolniłeś tylko zawsze pozostaje pytanie - "dlaczego ona nie mogła po prostu być miła?" Czemu rozwala dom/związek/rodzinę gdy w sumie wszystko mogłoby być ok?
  8. Ciężki temat. @dobryziomek - wykonałeś kawał ciężkiej pracy! Szacun! Pozwólcie, że się podepnę. Właśnie jestem na rozdrożu. Po moim rozwodzie wyszły na jaw długi matki (wspólne mieszkanie). Ponad 130 000. Matka nie pamięta awantur b. żony, ubzdurała sobie, że ja jestem najgorszy, mam problemy z emocjami, "nienawidzę" jej, rozwód to moja wina itd itd. Pocieszała ex, gdy jej konkubent zniknął na 3 dni (by zaraz zakończyć związek). Ignoruje opinie najbliższej rodziny i rozsądnych znajomych. Gdyby nie znajomy prawnik, długi nadal by ukrywała. Szybko przepisaliśmy mieszkanie na mnie ale przez 5 lat wierzyciele i tak mogą zakwestionować- to ucieczka od zobowiązań. Sprzedaż mieszkania i kupno mniejszego - jeśli w ciągu 5 lat - podatek od różnicy wartości plus koszmar mieszkania z matką w małym lokum (teraz mamy wygodne 3 pokoje w centrum miasta). Raty dla banku plus zajęcia komornicze w ZUS powodują, że teraz matce zostaje 280 zł/mies ! Ja ją niemal w 100% utrzymuję, ona beztrosko ogląda seriale w TV, muszę prosić, by odbierała awizo - kolejne pisma z sądów lub od wierzycieli! Jednak - powtarzam - ona lubi rolę cierpiętnika, całe życie "ciężko pracowała" (w kopalni? nie, była urzędnikiem). Po wielu analizach pożyczyłem w banku kilkadziesiąt tys. pod zastaw mieszkania, spłaciłem część drobnych zobowiązań swoich i matki. Zostało 30 000, które miało iść na najpilniejsze długi - głównie uwolnienie emerytury od komorników. Chciałem, by matka podpisała umowę, że pomoże w spłacie rat, nie zaciągnie nowych pożyczek, będzie współpracowała z prawnikiem oraz zaniecha opowiadania bzdur na mój temat. Na końcu zastrzegłem możliwość wycofania pomocy i poddania matce leczeniu lub ubezwłasnowolnieniu (zależnie od diagnozy specjalistów). Przesadziłem? Może... Ona stwierdziła zaś, że bzdur nie podpisze, że "wychowała żmiję", ble ble ble. Miałbym ochotę całkiem odciąć się od niej ale jak??? Zamienić mieszkanie na 2 kawalerki? Ale te długi - przynajmniej przez 5 lat - i tak ciążą na mnie. Przez 6 lat musi płacić jednemu z banków 1100 /mies... Chyba muszę przetrwać te 5-6 lat a potem się zobaczy. Dziś idziemy do prawnika, liczę na konkretne ustalenia.
  9. Wiadomo, że ból z kilku różnych powodów, nie odkrywajmy Ameryki! Nietypowe, że gach jest jawnie jeszcze przed rozwodem - teoretycznie powinno to żonce zaszkodzić (w sądzie).
  10. Ból mija, potrzebny czas, tylko musisz wytrwać. Wcale nie jest powiedziane, że ex i ten gach będą z sobą na wieki!
  11. Koniecznie- lektura obowiązkowa! Ależ kolega miał farta, że trafił tu, dostał konkretne rady i znalazł siłę, by je zrealizować. Płacze, szantaże, wulgaryzmy, pogarda - gdzie w tym miłość, partnerstwo, uczciwość, wsparcie? Jak miałaby taka pańcia składać przysięgę małżeńską? "Wyszło szydło z worka" - i tak miałeś szczęście, że już teraz a nie lata po ślubie (jak np. u mnie...) Gratulacje, tylko wytrwaj! ZERO KONTAKTU!
  12. Co to, to nie. Akurat jest faktycznie uroczą blondynką, o kilka kg lżejszą od ex. Nawet kiedyś ex była o nią zazdrosna, gdy coś pozytywnego o koleżance mi się wymsknęło.
  13. Moja ex żona założyła sobie konto na FB. Oczywiście algorytmy wykryły, że możemy się znać, na szczęście jest opcja wywalenia takich sugestii. Nie mam zamiaru jej śledzić, olewam. Taka ciekawostka: ex dodała do znajomych moją koleżankę, z którą kiedyś pracowałem. Kilka lat temu ex nawet dorabiała u niej, pilnując małej córeczki. Ileż ja się wtedy nasłuchałem o jej wadach i niemądrych zachowaniach (znaczy koleżanki). Zapamiętałem zwłaszcza opinię, że jest jak "upośledzona". I teraz do sedna. Ex napisała na osi czasu tejże koleżanki- na przywitanie- "Witam. Ślicznie wyglądasz." Chciałoby się dopisać: "jak na upośledzoną", hi, hi...ot, kobiety... Ex zawsze słusznie twierdziła, że jej ojciec jest b. fałszywy. Niestety - jak się przekonałem w ciągu minionych lat- sama jest w 100 % taka sama, zresztą pod wieloma względami jest nieodrodną córką ex teścia. Szkoda - lepsze wykształcenie itd nic na to nie poradziły...
  14. Witamy w klubie...Bezsensowne kłamstwa spisane przez prawniczkę. Pytonga: gratulacje i wytrwałości!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.