Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SpecOps

Użytkownik
  • Ilość treści

    150
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

128 Świetna

O SpecOps

  • Ranga
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. SpecOps

    Piekło rozwodu.

    To już rok! Czas leci- i goi rany! W tym miesiącu minęła rocznica rozwodu. Czuję się bez porównania lepiej niż wtedy! Spokój od ex, spokój od awantur, dobre relacje z synem, poprawa sytuacji finansowej zadłużonej matki. Normalne życie. Zabawne, bo również rok temu, dokładnie w dniu rozwodu, firma Space X wystrzeliła z sukcesem super-rakietę Falcon Heavy i umieściła na orbicie ludzika w aucie Tesla 🙂 🙂 "Przypadek? Nie sadzę!" Dzięki za okazane wsparcie, życzę wytrwałości braciom, którzy dopiero zaczynają wychodzenie z szamba.
  2. Z pendrivem fajne - mam to samo w niedawno kupionym Toshiba 43T6863DG. Jest 4K i kilka odmian HDR (łącznie z Dolby Vision). Jako jeden z nielicznych ma wyjście słuchawkowe (choć także Bluetooth)- podłączam zewnętrzny zestaw audio. Wbudowane przyzwoite głośniki Onkyo w listwie pod ekranem, Żaden luksus ale b. dobry sprzęt, zapłaciłem niecałe 1400. PS zapomniałem - ma tez wejście VGA, planuję podłączyć PC, choć pierwotnie miałem zamiar kupować nowy monitor.
  3. SpecOps

    Tragedia w trzech aktach

    Fakt- niby jej powiedziałeś, niby ostro zareagowałeś itd a tak naprawdę - ciągle wygrywała! Wszystko uchodziło jej płazem- bo wymiana słów- nawet wulgarna - nie nie znaczy. NIC. Tylko konkret- tylko czyny. Po prostu- dawno trzeba było kopnąć w d...!
  4. SpecOps

    Tragedia w trzech aktach

    Genialne. Muszę to sobie wynotować. Te zachowania, dialogi i fochy - jakbym czytał o swojej ex... Dobrze, że się uwolniłeś tylko zawsze pozostaje pytanie - "dlaczego ona nie mogła po prostu być miła?" Czemu rozwala dom/związek/rodzinę gdy w sumie wszystko mogłoby być ok?
  5. Co do tego mam coraz większe wątpliwości...
  6. Ciężki temat. @dobryziomek - wykonałeś kawał ciężkiej pracy! Szacun! Pozwólcie, że się podepnę. Właśnie jestem na rozdrożu. Po moim rozwodzie wyszły na jaw długi matki (wspólne mieszkanie). Ponad 130 000. Matka nie pamięta awantur b. żony, ubzdurała sobie, że ja jestem najgorszy, mam problemy z emocjami, "nienawidzę" jej, rozwód to moja wina itd itd. Pocieszała ex, gdy jej konkubent zniknął na 3 dni (by zaraz zakończyć związek). Ignoruje opinie najbliższej rodziny i rozsądnych znajomych. Gdyby nie znajomy prawnik, długi nadal by ukrywała. Szybko przepisaliśmy mieszkanie na mnie ale przez 5 lat wierzyciele i tak mogą zakwestionować- to ucieczka od zobowiązań. Sprzedaż mieszkania i kupno mniejszego - jeśli w ciągu 5 lat - podatek od różnicy wartości plus koszmar mieszkania z matką w małym lokum (teraz mamy wygodne 3 pokoje w centrum miasta). Raty dla banku plus zajęcia komornicze w ZUS powodują, że teraz matce zostaje 280 zł/mies ! Ja ją niemal w 100% utrzymuję, ona beztrosko ogląda seriale w TV, muszę prosić, by odbierała awizo - kolejne pisma z sądów lub od wierzycieli! Jednak - powtarzam - ona lubi rolę cierpiętnika, całe życie "ciężko pracowała" (w kopalni? nie, była urzędnikiem). Po wielu analizach pożyczyłem w banku kilkadziesiąt tys. pod zastaw mieszkania, spłaciłem część drobnych zobowiązań swoich i matki. Zostało 30 000, które miało iść na najpilniejsze długi - głównie uwolnienie emerytury od komorników. Chciałem, by matka podpisała umowę, że pomoże w spłacie rat, nie zaciągnie nowych pożyczek, będzie współpracowała z prawnikiem oraz zaniecha opowiadania bzdur na mój temat. Na końcu zastrzegłem możliwość wycofania pomocy i poddania matce leczeniu lub ubezwłasnowolnieniu (zależnie od diagnozy specjalistów). Przesadziłem? Może... Ona stwierdziła zaś, że bzdur nie podpisze, że "wychowała żmiję", ble ble ble. Miałbym ochotę całkiem odciąć się od niej ale jak??? Zamienić mieszkanie na 2 kawalerki? Ale te długi - przynajmniej przez 5 lat - i tak ciążą na mnie. Przez 6 lat musi płacić jednemu z banków 1100 /mies... Chyba muszę przetrwać te 5-6 lat a potem się zobaczy. Dziś idziemy do prawnika, liczę na konkretne ustalenia.
  7. Wiadomo, że ból z kilku różnych powodów, nie odkrywajmy Ameryki! Nietypowe, że gach jest jawnie jeszcze przed rozwodem - teoretycznie powinno to żonce zaszkodzić (w sądzie).
  8. Ból mija, potrzebny czas, tylko musisz wytrwać. Wcale nie jest powiedziane, że ex i ten gach będą z sobą na wieki!
  9. Koniecznie- lektura obowiązkowa! Ależ kolega miał farta, że trafił tu, dostał konkretne rady i znalazł siłę, by je zrealizować. Płacze, szantaże, wulgaryzmy, pogarda - gdzie w tym miłość, partnerstwo, uczciwość, wsparcie? Jak miałaby taka pańcia składać przysięgę małżeńską? "Wyszło szydło z worka" - i tak miałeś szczęście, że już teraz a nie lata po ślubie (jak np. u mnie...) Gratulacje, tylko wytrwaj! ZERO KONTAKTU!
  10. Co to, to nie. Akurat jest faktycznie uroczą blondynką, o kilka kg lżejszą od ex. Nawet kiedyś ex była o nią zazdrosna, gdy coś pozytywnego o koleżance mi się wymsknęło.
  11. Moja ex żona założyła sobie konto na FB. Oczywiście algorytmy wykryły, że możemy się znać, na szczęście jest opcja wywalenia takich sugestii. Nie mam zamiaru jej śledzić, olewam. Taka ciekawostka: ex dodała do znajomych moją koleżankę, z którą kiedyś pracowałem. Kilka lat temu ex nawet dorabiała u niej, pilnując małej córeczki. Ileż ja się wtedy nasłuchałem o jej wadach i niemądrych zachowaniach (znaczy koleżanki). Zapamiętałem zwłaszcza opinię, że jest jak "upośledzona". I teraz do sedna. Ex napisała na osi czasu tejże koleżanki- na przywitanie- "Witam. Ślicznie wyglądasz." Chciałoby się dopisać: "jak na upośledzoną", hi, hi...ot, kobiety... Ex zawsze słusznie twierdziła, że jej ojciec jest b. fałszywy. Niestety - jak się przekonałem w ciągu minionych lat- sama jest w 100 % taka sama, zresztą pod wieloma względami jest nieodrodną córką ex teścia. Szkoda - lepsze wykształcenie itd nic na to nie poradziły...
  12. Witamy w klubie...Bezsensowne kłamstwa spisane przez prawniczkę. Pytonga: gratulacje i wytrwałości!
  13. SpecOps

    Piekło rozwodu.

    UPDATE Ku pociesze braci, którzy są dopiero na początku drogi. Miałem najlepsze (najspokojniejsze) Święta od lat! Rozwód był w lutym, w czerwcu żona i syn zamieszkali z gachem, w listopadzie gach uciekł- to tak w skrócie. Nie zamieniłem ANI SŁOWA z byłą żoną ani z jej rodzicami (zero fałszywych życzeń!), spędziłem Wigilię i w ogóle sporo czasu z synem (ma 16 lat) oraz najbliższą rodziną. Zatem- warto poświęcić energię i czas na uporządkowanie życia!
  14. Rozumiem twój ból. Rozpad rodziny i dalsze koleje losu to jednak zawsze porażka, zwłaszcza, gdy są dzieci. Różnie może się to wszystko układać miedzy Wami ale na pewno kluczowa kwestia to: czas. To jak z fizycznym bólem - stopniowo jest coraz słabszy, aż do "wygojenia" ran. Po prostu: coraz mniej coś kłuje w środku na myśl o ex, jej gachu i Twoim synu... Sprawa tylko wydaje się przegrana. Grunt to utrzymać relacje z synem no i zająć czymś własną głowę w wolnych chwilach, by uniknąć uczucia pustki.
  15. Nie miejcie pretensji do Brata, że ciągle rozkminia. To naturalne- trudno coś pojąc to wałkujemy. To minie samo z czasem a nie ot tak, na wezwanie kolegów. W dodatku- pisanie tu to psychoterapia, zresztą bardzo dobra.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.