Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ElChico

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    371
  • Donations

    100.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

384 Świetna

About ElChico

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Niedawno dowiedzialem się, że pewna bliska osoba prawdpodobnie włamała mi się na email lub w inny sposób uzyskała nieuprawniony dostęp do moich dokumentów. Ta sama osoba jakiś czas temu rozpowiadała nieprawdziwe informacje o rzekomym "kurwieniu się" przeze mnie, co walnie przyczyniło się do rozpadu mojego ówczesnego związku. Później dyskredytowała moje umiejętności zawodowe wobec innych osób (o czym mi doniesiono). Piszę ogólnikowo, gdyż obawiam się deanonimizacji, a jeszcze ustalam czy nie doszło do właman na inne moje profile i inne istotne szczegóły. Najpierw chcę ustalić wszystkie szczegóły. Ta osoba miała możliwość dostępu do mojego komputera (tam tych dokumentów nie było), ale mogła uzyskać je w inny sposób. Jakie kroki w takiej sytuacji byście podjęli? Zwłaszcza od strony relacji z tą osobą i od strony informatycznej. Chcę zerwać z tą osobą wszelkie kontakty. To może być kłopotliwe do realizacji, bo bierze ona udział w życiu członków mojej rodziny. Wiem, że na to jest paragraf, ale na tą chwilę nie chcę się dodatkowo denrwować (jakiejś szkody materialnej nie poniosłem, ale nie o to chodzi). Myślę też nad poinformowaniem otoczenia tej osoby, żeby jej wstydu narobić.
  2. @party Bracia już rozpisali Twój przypadek na czynniki pierwsze, więc ograniczę się do kilku krótkich uwag. Dałeś swojej kobiecie wejść na głowę. One już tak mają, że nas testują. Jeśli ona łzami czy fochami próbuje coś wymuszać, to Ty masz być jak Piotr Opoka, której takie tanie chwyty nie ruszają. Pytasz co robić. Wyjście jest proste, ale wymaga dużo pracy nad sobą - i u Ciebie, i u niej. Ty musisz pokazać, że to Ty prowadzisz związek, a nie ona. Równouprawnienie się w związkach nie sprawdza. Przejmij inicjatywę, a ona ma być w defensywie. Nie pytasz jej o zdanie, a komunikujesz decyzje. Nie reagujesz na fochy, płacze i inne babskie manipulacje. Jak się ich dopuszcza, to opiernicz ją i się nie odzywaj cały dzień. Jak się powtórzy to chińskie ostrzeżenie, a potem jego realizacja (koniec związku). Kobieta jest jak dziecko, tu tłumaczenia i logiczna argumentacja nie zdają egzaminu. Jeśli Ci się uda wprowadzić powyższe zmiany, sam się zdziwisz jak Ci się w związku poprawi.
  3. @Awak 1. Ona nie ma z kim iść, a nie chce sama, bo co koleżanki powiedzą, 2. Trzyma Cię na orbicie, na wszelki wypadek, żeby nie zostać samej, jeśli nowa gałąz się nie znajdzie lub nie wypali. Moja była podobnie chciała, ale posłałem ją na drzewo. Tobie radzę podobnie, bo im dłużej będziesz miał z nią kontakt, tym bardziej będziesz cierpiał. Zajmij się twraz sobą, poczytaj podobne tematy. P.S. tej gadki o braku decyzyjności nie bierz do siebie, bo przyczyna może być i pewnie jest inna. One nigdy nie mówią prawdy, gdy same odchodzą.
  4. Gdy zobaczę tego typu ogłoszenie, od razu podziękuję za uwagę. Po pierwsze całe ogłoszenie w klimacie negatywnych uwag o mężczyznach. Po drugie te negatywne uwagi, to jednocześnie lista roszczeń. Po trzecie brak opisu własnej osoby i brak wskazania co sama ogłaszająca się oferuje. Może Cię to zdziwi, ale szanujący się mężczyźni również mają wymagania i nie wystarczy, że jesteś, masz dobry tyłek, ładną buźkę i fajne cycki.
  5. Bracia! Wy tu śmiechy chichy, a wiele polskich Karyn właśnie takie wymagania w swoich głowach względem facetów ma... Jest tylko jeden problem. Mianowicie, że w zamian oferują swój tyłek, cycki i feministyczne spierdolenie, które z tej trójcy jest zdecydowanie najgorsze 😉
  6. @Aquila Miałem kiedyś innego rodzaju akcje. Panna chętnie ze mną sypiała, ale na stałe przed ślubem zamieszkać nie chciała, bo ksiądz zakazał. Wtedy zauważyłem, że katolicyzm zakazuje seksu przedmałżeńskiego, ale jakoś sobie wytłumaczyła te rozdwojenie jaźni. Koniec końców i tak się rozeszliśmy. Ja bym się na taką wyprowadzkę do innego pokoju nie zgodził. Co innego, gdyby od początku tak sprawę przedstawiała, bo wtedy byś mógł zdecydować czy chcesz się na coś takiego pisać. A tutaj seks już był, a nagle pani zamyka dostęp do dupki i zgrywa wielką dziewicę. To tak, jakby kupić dziecku loda i w połowie konsumpcji mu go zabrać. Nie dziwię się, że dostałeś wkurwa. A informowanie osób trzecich o tym, co robicie lub nie w łóżku - i to wbrew Tobie, to jest ostre przegięcie.
  7. A po cóż jej odpisywałeś? Koniec, to powinien być definitywny koniec. Ja rozumiem, że były święta, ale sam zauważyłeś, że Ci je swoją wiadomością popsuła Ci samopoczucie. Ona wiedziała kiedy i co do Ciebie napisać. Celem tej słabej prowokacji było wywołanie u Ciebie poczucia winy, że nie interesujesz się jej ciężkim losem. Tyle, że od opieki medycznej są odpowiednie instytucje. Najlepiej by było na przyszłość zablokować ją gdzie się tylko da, a więc zastosować zasadę zero kontaktu.
  8. Wygląda na to, że jest nagranie z monitoringu, na którym widać jak Jarosław B. odprowadzał po spotkaniu "pokrzywdzoną" do taksówki... Być może to z tego powodu z dalszego udziału w sprawie zrezygnowali jej pełnomocnicy... http://www.plotek.pl/plotek/7,154063,24682196,kobieta-ktora-oskarzyla-bieniuka-zostala-bez-obroncow-niespodziewany.html#s=BoxOpCzol7
  9. Pytanie jest też co ona robiła pomiędzy wyjściem z hotelu, a zgłoszeniem się na policję. Na jakąś cnotliwą panią po zdjęciach to nie wygląda. Jakoś ciężko mi uwierzyć w jej opowieści.
  10. To Twoje zdanie. A moje jest takie, że to ta pani go okręciła wokół palca i go wykorzystuje. Brat nikomu nic nie ślubował, a ona tak. I to ona "zapomniała" mu powiedzieć na początku o mężu. Jak już go urobiła, to się "otworzyła", bo zobaczyła, że już się zadurzył. Cwana babska manipulacja. @eMeNeMs Posłuchaj rad starszych braci i wymiksuj się z tej relacji jak najszybciej. Z tej kobiety żaden materiał na związek, a na seks bez zobowiązań za bardzo się wkręciłeś.
  11. W każdym dłuższym związku, przed, przy i po rozstaniu, pojawiają się takie wątpliwości. Po rozstaniu mamy tendencję do idealizacji byłych, stąd wówczas takich wątpliwości jest dużo więcej. Jednak jakieś poważne powody zadecydowały, że nie jest się już z tą osobą. Oczywiście będą takie chwile, kiedy będziesz żałował i myślał, że chyba nie postąpiłeś najlepiej, ale to efekt tego, o czym już wyżej pisałem. Przy tym już tak mamy, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Co do tego, że ona będzie się spotykać z innym, to Ty również będziesz z innymi. To po jakimś czasie mija. Wy sobie nie robiliście żadnych numerów, więc myślę, że będzie sobie życzyć jak najlepiej, również w zakresie ułożenia sobie życia osobistego.
  12. @eMeNeMs Ty naprawdę wierzysz w te bajeczki opowiadane przez kochankę? A skąd przekonanie, że ona mówi prawdę? No i skąd ta myśl, że łączy Cię z nią coś wyjątkowego? To tylko seks, a takie gadki, to kobiety każdemu kochankowi wciskają. Zalecam wypisanie się z tego układu, bo już się za bardzo zaangażowałeś, a im dłużej będziesz to ciągnął, tym większą krzywdę sobie zrobisz. No chyba, że jesteś trollem, ale zakładam, że taka sytuacja mogła się w życiu komuś przytrafić.
  13. Życie pokazuje, że tak właśnie jest. Znałem takiego, co się z jedną panią spotykał, która była wtedy zaręczona z innym. Myślał, że się w nim zakochała, a tamten był nudny. Złapał się na haczyk, a potem się okazało, że i jego zdradzała - tak samo, jak tego poprzedniego. Znane mi osobiście przypadki potwierdzają tezę, że jak raz zdradziła, to jest ryzyko, że będzie to robić również w przyszłości. Oczywiście dopuszczam i myśl, że od tej zasady zdarzają się wyjątki, ale na pewno jest dużo większe ryzyko niż u takiej, która tej granicy nie przekroczyła.
  14. @Ace of Spades Masz talent, ciekawie się czytało historię Twojego dotychczasowego życia. Pierwsza uwaga jaką mam, to określanie Twoich doświadczeń jako "porąbanego życia". Potraktuj to jako lekcję i teraz do przodu. Sam miałem wieloletni związek z kobietą, która była dla mnie bardziej przyjaciółką czy koleżanką niż dziewczyną, więc wiem o czym piszesz. Nie czułem, aby jej na mnie aż tak zależało. Myślę, że w okresie, w którym chorowałeś, p0ani znalazła sobie kogoś. Zbyt wiele sygnałów na to wskazuje. Kobiety często tak postępują w przypadku choroby mężczyzny. Decyzja o rozstaniu słuszna i nie ma co rozkminiać czy nie lepiej było ją wcześniej podjąć. Zdecydowałeś wtedy, kiedy byłeś na to gotowy. Teraz odpocznij, zastanów się co chcesz w życiu robić i do przodu.
  15. Według polskiego prawa dopóki nie ma prawomocnego wyroku, obowiązuje domniemanie niewinności. W mediach jest przedstawiana tylko informacja od adwokata pani, który przedstawia jej wersję. Oczywiście zupełnym przypadkiem już wiadomo kim jest podejrzewany o przestępstwo. A wydaje się, że akurat w takiej sprawie powinno się zachować wstrzemięźliwość w dokonywaniu ocen, bo sprawa rozgrywała się sam na sam i na razie nie wiadomo jakie argumenty ma druga strona. Jedno jest pewne - na oglądanie znaczków ta pani raczej z panem byłym piłkarzem do hotelu się nie umawiała... Nie wiem oczywiście jak to wyglądało w szczegółach, ale w samym założeniu - jeśli kobieta przychodzi do hotelu na spotkanie z facetem, to można założyć, że spotkanie miało mieć charakter łóżkowy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.