Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

elon

Użytkownik
  • Ilość treści

    39
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

51 Świetna

O elon

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Z mojego doświadczenia, jak masz odpowiednią siłę charakteru, pewność siebie to jesteś w stanie "przeskoczyć" wyższych ale mentalnie słabszych. Aby to zrobić trzeba mieć wywalone na to ile się ma wzrostu. Słyszałem raz na pewnej kameralnej imprezie, jak pewna dziewczyna żaliła się, że jest taka wysoka i przez to ma mniejszy wybór (bardziej chodziło jej o to, że niższy koleś do niej nie zagada, zazdrościła niższym koleżankom). Także pracuj nad tym na co masz wpływ. Wzrostu i twarzy nie zmienisz ale możesz być wsyportowany, dobrze ubrany, mieć jakąś pozycję w społeczeństwie, możesz też dobrze zarabiać, mieć dobrą "bajerkę".
  2. Byłem dzisiaj w pewnym urzędzie załatwić sprawę. Wchodzę na pewniaka, jestem uśmiechnięty i kulturalny. Znudzona Pani urzędniczka, wiek ok. 40 lat, wyjaśnia mi co jak. Jako że jestem dociekliwy w mojej głowie pojawiło się bardziej szczegółowe pytanie - więc je zadałem. Pani nie zrozumiała o co mi chodzi (może niezbyt jasno się wyraziłem) i zaczęła wszystko objaśniać tak jak wcześniej. Później nastąpiła chwila ciszy po której Pani złośliwie dodała: pan przychodzi załatwiać taką sprawę a nawet nie umie słuchać ze zrozumieniem (czuć było, że chwile myślała czy i w jaki sposób mi "dowalić"). Moja reakcja była następująca: parsknąłem śmiechem, popatrzyłem na nią z politowaniem i zacząłem jej wyjaśniać tak jak dziecku o co dokładnie mi chodziło. Ostatecznie nie zrozumiała, olałem sprawę. Jej zachowanie zmieniło się natomiast o wartość równą kątowi półpełnemu i do końca rozmowy była ponadprzeciętnie miła i uśmiechnięta. Wnioski: - gdyby nie wiedza z forum i praca nad sobą dał bym sobie wejść na głowę i wyszedłbym z tej potyczki bez twarzy; - moja reakcja była odruchowa kobieta mnie atakuje a ja okazuje jej swoją dominację, pod wpływem czytania forum zmienia się mój stan umysłu, zaczyna funkcjonować pewien automatyzm; - jeśli jesteś miły, kulturalny to możesz być odbierany przez kobiety jako "miękka faja"; - z powyższego powodu Pani postanowiła mnie przetestować; - nie mam do Pani żalu za to ,że mnie przetestowała, u kobiet to jest naturalny odruch, zaczynam akceptować matrix; - takich historii, gdzie opłaciło się "odszczeknąć", pokazać trochę charakteru mógłbym przytoczyć dużo więcej; - polecam czytać forum i pracować nad sobą. Trochę się pochwaliłem ale widzę u siebie duże zmiany, kilka lat temu byłem zupełnie innym człowiekiem. Tą historią Ameryki nie odkryłem ale może ktoś "świeży" na forum przeczyta i w ten sposób utrwali sobie niektóre fakty.
  3. @rarek2 ja się z Tobą nie zgodzę. Fakt, może jego problem jest błahy w porównaniu do innych problemów opisywanych tutaj. To nie jest jednak powód żeby chłopaka wyśmiewać. Dobrze że trafił tutaj w tak młodym wieku, niech czuje wsparcie grupy, korzysta z rad starszych kolegów. @Eye.G pamiętaj, że nauka i rozwój są najważniejsze. Dorzuć do tego jakiś sport. Z kontaktów z dziewczynami nie rezygnuj, zdobywaj doświadczenie ale traktuj to jak najmniej ważną sprawę w Twoim życiu.
  4. elon

    Czy próbować o nią zabiegać?

    Czy zabiegać o dziewczynę? NIE ponieważ jest to przejaw białorycerstwa. Delikatnie cię zachęcała, ale nie przejąłeś inicjatywy i straciłeś swoją szansę. Nie przejmuj się, też tak miałem nie raz. Jak sam napisałeś jesteś nieśmiały, i panna Cię rozgryzła. Oblałeś test. Kobiety nie lubią nieśmiałych tylko pewnych siebie, pewnych do tego stopnia, że to one stają się nieśmiałe. Musisz zwiększyć swoją pewność siebie. Wtedy nie tylko kontakty z kobietami, ale wiele innych aspektów życia stanie się łatwiejsze. Czytaj forum, rozwijaj się zawodowo, uprawiaj jakiś sport, do tego jak najwięcej interakcji z kobietami. Tylko nie nastawiaj się na każdą jak na partnerkę albo przyszłą żonę. Jeśli będziesz podążał tą ścieżką za jakiś czas kobiety same będą za Tobą biegały. A jak na serio nie możesz o niej zapomnieć to idź na divy i Ci przejdzie.
  5. elon

    Brać co dają, czy czekać?

    Gdyby kobieta miała podobną sytuacje do Twojej, ciągnęła by obydwie znajomości do momentu aż któraś z nich okazałaby się pewniakiem. Tylko tyle chciałem powiedzieć. Decyzje podejmij sam.
  6. Kolor nie ma znaczenia.Nie lubię za to krótkich włosów u kobiet. W życiu spotkałem może 2 kobiety, obcięte na krótko, które dobrze wyglądały.
  7. Ja również polecam rower. Jakiś czas temu miałem na głowie pewne wyzwanie, które mnie stresowało. Zacząłem jeździć wieczorami. Zauważyłem, że dopiero po pół godzinnej jeździe przypominam sobie na chwilę o moim stresie. Czasami nie przypominałem sobie o problemie przez całą przejażdżkę. Po wysiłku, myśli o problemie stawały się mniej natrętne, pojawiał się taki zdrowy dystans do problemu. Myślę, że bieganie będzie działało podobnie. Może inne sporty też.
  8. Ja bym coś zagadał, pobajerował, gdybym był w dobrym humorze, pozytywnie nastawiony. Do łóżka bym nie doprowadził bo nie mam takiego skilla. Nie gryź się niewykorzystaną sytuacją. Może miałeś gorszy dzień, a w inny by się udało. Jesteś tylko człowiekiem, nie zawsze będziesz funkcjonował na 100% swoich możliwości. Następnym razem wykorzystasz okazje.
  9. Dziękuję, że dzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi poszczególnych opcji. Niestety nie ułatwiacie mi decyzji. Każda opcja ma swoje "zady i walety". Będę musiał wypisać je wszystkie na kartce i podsumować. Myślę, że w pierwszej kolejności spróbuje etatu w PL. W sumie tylko tego nie próbowałem. Za granicą pracowałem ale sezonowo w tzw. "gówno pracy". Jeśli chodzi o mój pomysł na biznes to wykonywałem tego typu usługi, nie miałem jednak do czynienia z całą biurokracją, rachunkowością i marketingiem. Spróbuję więc tego co jest mi nieznane, czyli jakiejś korpo-fabryki, może jakiejś mniejszej firmy. W międzyczasie trzeba uczyć się języka. Później można próbować innych opcji.
  10. Będę pisał bardzo ogólnie, aby zachować anonimowość. Za rok kończę ciężkie studia techniczne. Będę musiał wybrać czym chcę / czym będę mógł się zajmować zawodowo. Mam następujące opcje: -Praca na etacie w PL. Ofert pracy jest dużo. Branża produkcji, prod. lotniczej, obróbki metali .... Będzie to prawdopodobnie odpowiedzialne stanowisko, dużo stresu, zarobki początkowo małe. Po kilku latach w jednej firmie powinienem wyciągnąć jakieś 5k netto. (Tak oceniam swoje możliwości analizując rynek pracy). Nie mam doświadczenia jeśli chodzi pracę w jakiejś fabryce / korporacji. Nie jestem też gościem który wie z kim trzymać, jak się podlizać, jak nie dać wejść sobie na głowę. Wiadomo, że w korporacji jest to bardzo ważne. Trzeba być drapieżnikiem aby coś osiągnąć. -Otworzenie własnej firmy. Wykonywanie pewnych usług dla zwykłych ludzi. Firm takich jest po kilka w każdej miejscowości. Nie jest to nic innowacyjnego ale mam pomysł jak się wyróżnić na tle innych, mam też plan jak można by rozwinąć tą działalność. Pracowałem w tej branży dorywczo przez wiele lat także mam o niej spore pojęcie. Czuję się pewnie w tym temacie. Mimo, że firm takich jest dużo nikt nie narzeka na brak zleceń. Chyba robiłbym to co na prawdę lubię. Zawsze czułem taką wewnętrzną radość z dobrze wykonanego zlecenia. Podoba mi się też pomysł rozwijania własnej działalności, pracy dla siebie, na swój sukces. Pracując u kogoś, sprzedajemy mu swój bezcenny czas w zamian za pieniądze. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale zawsze lubiłem gry typu strategie ekonomiczne, strasznie cieszy mnie budowanie czegoś swojego. Tak jest właśnie w przypadku własnej firmy. -Wyjazd do UK/DE do pracy związanej z tym co studiuje. W DE pracowałbym na jakimś niskim stanowisku ponieważ dopiero uczę się języka. W UK może dorwałbym coś lepszego (angielski ogarniam dość dobrze). Myślę, że wyciągnąłbym w przeliczeniu na PLN jakieś 8k. Poznałbym nowych ludzi, poszerzył horyzonty. Z drugiej strony trochę ciężko byłoby mi wyjechać. Pracowałem już za granicą przez 3 miesiące trochę tęskniłem za domem mimo, że nie mam kobiety/żony i dzieci. Wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji. Sam jestem kowalem własnego losu. Byłbym jednak wdzięczny gdyby ktoś podzielił się własnymi doświadczeniami, coś zasugerował, podpowiedział. A może spróbować jakiś czas popracować za granicą, później wrócić na etat w PL a w wolnym czasie prowadzić dodatkowo działalność.
  11. Zdarzyło mi się kiedyś siedzieć na fotelu dentystycznym i słuchać ploteczek pani dentystki i pani pielęgniarki. Dentystka opowiadała historię jak to w wypadku zginął młody mąż i ojciec kilkorga dzieci. O tym, że chłop zginął wspomniała tylko raz, nie wdając się w szczegóły i nie ubolewając, że zginął młody człowiek. Główne rozważania dotyczyły tego jak ta kobieta z dziećmi sobie poradzi. Czy dzieci dostaną rentę po zmarłym ojcu. Obie stwierdziły, że młoda kobieta to szybko znajdzie nowego faceta. Był też drugi temat ploteczek. Opowiadały sobie, że w sąsiedniej miejscowości jest taki facet 40-50 lat który nigdy nie był żonaty i chyba nie ma kobiety. Prowadzi jakąś tam małą firmę w branży budowlanej. Ogólnie ma duży, fajny dom i dobrze się mu powodzi. No i z rozbawieniem (niby w żartach, śmiały się do rozpuku) stwierdziły, że taki dom i majątek się marnuje bo w tym domu nie ma żadnej kobiety i po co mu to wszystko. (Uwaga: Nie to, że facet się marnuje bez kobiety tylko zaznaczyły wyraźnie, że majątek). Tą wizytę u stomatologa podpiąłbym też pod wątek: przełomowe momenty które wybiły mnie z matrixa. PS: Lubię tam chodzić bo one się nic nie krępują z plotkowaniem przy mnie. Słuchając ich plotek to tak jakbym czytał jakieś historie na forum.
  12. Noo dokładnie. Nie każdy jest gotowy na przyjęcie czerwonej pigułki. Trzeba samemu do tego dojść. Nawracając innych można sobie tylko zaszkodzić
  13. Też pamiętam kiedy trafiłem na forum. Zacząłem czytać i poczułem jakbym znalazł dowód na istnienie UFO. Od tego momentu już nic nie wyglądało tak samo. Z jednej strony wszystko co przeczytałem na forum nie zgadzało się z tym co mi wpajano przez ponad 20 lat poprzez jakieś filmy, komedie romantyczne. Myślałem, że to forum jakiejś sekty albo grupy o skrajnych poglądach. Z drugiej strony wszystko co czytałem dziwnym trafem układało się w logiczną całość i pasowało do rzeczywistości i moich doświadczeń.
  14. Ktoś kiedyś powiedział, że "wiele zyskał ten, kto k&%wę stracił". Więc Ty zyskałeś podwójnie. Ten epitet na k to bardziej do "kolegi" pasuje. Laska będąc z Tobą na pewno szukała innej gałęzi, ale wszystkie tak robią. Wszystkich lasek nazywać k&%$ami nie wypada. Sam trochę zawaliłeś, że walczyłeś o nią. Niewątpliwie odniosłeś korzyści. Straciłeś dwie zbędne osoby w Twoim życiu i czegoś się nauczyłeś. Teraz możesz szukać nowej kobiety i przyjaciela będąc mądrzejszym. Życie jest piękne.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.