Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

tytuschrypus

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    1824
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Zawartość dodana przez tytuschrypus

  1. tytuschrypus

    Feministki

    To poczytaj dokładniej o tym kevlarze.
  2. tytuschrypus

    Polskie kanały moto na YT

    @koksownikzlomnik super. Śledzę bloga od dawien dawna, filmy też są spoko.
  3. tytuschrypus

    Uzależnienie od szpary. Jednej szpary.

    Ale Ty właśnie opisałeś haj hormonalny bracie Haj ciągnie Cię do cipy, bzykania, mimo że wiedza, rozum i wzorce mówią że nic z tego nie będzie: Wypisz wymaluj haj. On sobie kpi z rozsądku. Laska może nie być niby w Twoim typie, ale natura wie swoje i Twój organizm tak na nią reaguje bo haj
  4. Z tym się oczywiście zgadzam. Cóż, widać tym którzy to robią daje. Ciężko komuś, kto stara się postępować moralnie to zrozumieć, ale gdyby nie dawało nie robiliby tego. To brzmi bardzo pięknie (bez ironii), niestety zupełnie pechowo się składa, że miałem okazję poznać dziewczynę twierdzącą to samo. Potem usłyszałem, jak o jednym kolesiu z którym się spotkała przez portal randkowy powiedziała per "kulka". Miał jakieś na ok max 5 kilo nadwagi. Czar prysł
  5. Nie. O tym mówiłem wcześniej Mam na myśli to, że wybór swoją drogą, ale w sytuacji w której jesteś oszukiwany obarczanie się winą za czyjeś oszustwa, bo wybrało się związek w którym ktoś się oszustem okazał jest absurdalny. To jest moje odniesienie się do Twojego: Ale widzę już, jak biegł Twój tok rozumowania i dlaczego tak pomyślałaś. Czym innym jest jednak bycie oszukanym/oszukaną, czym innym samo pchanie się w kłopoty z tzw. bad boyem. Widzisz różnicę? Po bad-boyu widać, że może być później słabo, ale kobietę coś do niego ciągnie, a potem płacz, jacy faceci są źli. Bycie oszukaną przez kogoś kto udaje miłego/rodzinnego/sympatycznego a chciał tylko zamoczyć nie równa się leceniu na bad boya, gdzie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, jak to się skończy. Czyli reasumując - jeśli facet jest bad boyem, a nie tym miłym/sympatycznym/rodzinnym/uczciwym człowiekiem i kobieta odczuwa pożądanie na widok bad boya, a tego drugiego zlewa, to problem i to istotny jest w kobiecie i polecam się zastanowić, co powoduje że kobiety ciągnie w tak nieracjonalny sposób. Mężczyzn tak nieracjonalnie ciągnących zauważałem, zauważam i pewnie będę zauważał zdecydowanie mniej, ale jeśli kogoś do takich lasek ciągnie, to sam mówię pierwszy że problem jest w nim. Na forum w świeżakowni kilka razy zdarzyło mi się coś podobnego sugerować.
  6. Idąc tym tokiem rozumowania można powiedzieć, że kobieta co trafi na kłamliwego drania to jest sama sobie winna, bo mogła się z kłamliwym draniem nie zadawać? Kwestią jest to, w którą stronę ten schemat działa bardziej. Bo to, że ogólnie zło jest na świecie to wiesz, każdą dyskusję kończy.
  7. Jestem już za dużym szympansem, żeby wierzyć w takie bajki. Ale poczytaj sobie świeżakownię, tam możesz poczytać wiele historii tych, którzy wierzyli. Będziesz mogła się przekonać, czym to się skończyło. Zobaczysz wtedy, kto wzbudzał ekscytację, a kto lądował z etykietką bety-providera, nudnego i niedostarczającego emocji. Tu nawet świeżakowni nie trzeba, wystarczy średnio uważna obserwacja rzeczywistości. Także proszę, bądźmy poważni. Bynajmniej. Widziałem niejednego kolesia, dla którego normalna, spokojna, miła i sympatyczna dziewoja jawiła się jako anioł i który nie posiadał się ze szczęścia, że w końcu taką napotkał. No więc rewanżował się taką postawą. Jak to się zwykle kończyło - patrz wyżej. Dlaczego tak się dzieje - w sensie dlaczego zwykle kobiety lgną do tzw. "drani", a przyzwoitych, zapatrzonych w nie chłopaków zlewają sikiem prostym (kobieta też chyba może lać sikiem prostym, n'est ce pas? ) to musisz sobie sama odpowiedzieć, zamiast zarzucać mi taką ultrapoprawną mową-trawą.
  8. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    No a czy pasuje Ci siedzenie z rodzicami, czy wolisz na swoim? Jeżeli pasuje/nie robi Ci różnicy mieszkanie z nimi, to odkładaj jak najwięcej, potem będziesz mógł albo kupić za gotówkę, albo przynajmniej wziąć mniejszy kredyt/mieć na wykończenie. @Stary_NiedzwiedzDokładnie. Polacy są w ścisłej czołówce płatności bezgotówkowych w Europie. Nasz system bankowy, jego zaawansowanie technologiczne, bezpieczeństwa, zwłaszcza w porównaniu do krajów tzw. starej unii, które goniliśmy/gonimy wygląda jak mercedes przy polonezie. Nie mamy się czego wstydzić.
  9. tytuschrypus

    Listy w skrzynce czyli "mały dylemat"

    W sumie czytam odpowiedzi innych i z jednej strony rozumiem dlaczego proponujecie wrzucanie do zwrotów i tak dalej, ale z drugiej strony ile można to robić? Będzie tak ciągle przychodziło i tyko przypominało o tej dziewczynie. Może lepiej pannie napisać, żeby zmieniła adres do korespondencji, a listy które przyszły dotychczas dać do zwrotów?
  10. tytuschrypus

    Listy w skrzynce czyli "mały dylemat"

    @tomilijonesnajwiększy objaw tego: Nie jest w tym, co piszesz, bo to normalne, że chcesz się od niej odseparować, tylko w tym: Nie możesz się przejmować tym, na kogo wyjdziesz w jej oczach i Twoich znajomych w związku z tym jak z nią postępujesz. Wbijaj w to. Napisz krótko i rzeczowo, że prosisz o zmianę adresu i wskazanie takiego, na który możesz przekazać tę korespondencję. Jeśli nie odpisze, po tygodniu drzesz i wyrzucasz i tyle. Nie spotykaj się, nie warto, wiem co mówię
  11. Nie trzeba, ale niektórzy się uciekają, tak jak nie trzeba kraść, można iść do normalnej pracy, ale niektórzy kradną. Nad czym tu się jeszcze pochylać? O właśnie. Nadmienię jeszcze, że nie bronię tych ściemniających, ale skupiam się na piętnowaniu ściem kobiet, bo tych głosów piętnujących mężczyzn, czasem na wyrost, w dyskursie jest od cholery i jeszcze trochę. Więc tu biczowanie się jest moim zdaniem nie na miejscu. Napisaliśmy swoje stanowisko, napiętnowaliśmy złe naszym zdaniem zachowania, ale owszem - będziemy tutaj mówić o wymagających potępienia zachowaniach kobiet, bo o tym się mówi za mało a mówić należy. O to mi chodzi.
  12. Odnoszę się do tej odpowiedzi: Jeśli chodzi o resztę Twojej z nim polemiki, to być może odkryłeś jego prawdziwe intencje będące przyczynkiem do stworzenia tamtego tematu, nie będę się sprzeczał bo to nie była moja wypowiedź. Co do reszty tego o czym piszesz - ja się generalnie z Tobą zgadzam, co nie zmienia faktu że rzeczywistość wygląda tak jak opisałem w moim wcześniejszym poście. Czy to jest dobre w tej rzeczywistości? Na pewno nie. Czy jest różnica między "grą" a perfidnym oszukiwaniem i szukaniem naiwnej/naiwnego? Na pewno tak, niezależnie od płci osobnika, który tak postępuje. Oszustwo to oszustwo. Czy będąc uczciwym, prawym, romantycznym, wiernym, spokojnym, uczciwym, zrównoważonym i odpowiedzialnym wywołuje się ekscytację u kobiety i jej pożądanie? Na pewno nie. I nad tym wszystkim lajkującym Twoje posty paniom polecam się pochylić, zastanowić czemu tak jest i próbować to wyeliminować, gwarantuję że to pomoże wam znaleźć lepszego partnera
  13. Dokładnie @Rnext - tylko obecnie z różnych powodów przyjęło się w tzw. dyskursie publicznym mówić i nagłaśniać kłamstwa mężczyzn, które zdarzają się, co jest oczywiste. Forum w tym względzie stanowi równowagę i mówi coś, czego obecnie mówić nie wypada, nie wolno, nie należy, bo przecież kobiety to efemeryczne istoty, które nigdy nie oszukują, nigdy nie kłamią, są moralnie czyste a wszystko co złe to przez okropnych, mizoginistycznych, myślących tylko o seksie samców. A to jest kłamstwo i manipulacja na wielu poziomach, o czym tutaj na forum wielokrotnie się pisało. Może zbyt dobre intencje przypisuję, ale myślę że @Lalkabyła tak wzburzona i wytrącona z równowagi właśnie tym, że to na naszym forum pojawiło się w jej opinii "namawianie" do właśnie takiego kłamstwa i manipulacji, jaką zarzuca się tu kobietom. Jednak w mojej opinii @Stillpotem lepiej wytłumaczył swoje intencje. On nie pisał jak powinno być, ale jak jest. A niestety jest tak właśnie, że najskuteczniejsze względem kobiet są mało moralne praktyki, podobnie jak najskuteczniejsze sposoby kobiet na zdobycie i usidlenie mężczyzn są mało moralne. Ale tu już wkraczamy na śliski teren, bo jeśli mowa o moralności, to zaryzykuję stwierdzenie że jakoś tak się zawsze składa, że każdą, absolutnie każdą rzecz na świecie można mieć szybciej i łatwiej postępując nie zgodnie z moralnością, a wbrew niej. I tak, wielu taka droga kusi. Zwłaszcza, że życie to nie bajka i mężczyzna postępujący miło, godnie, spokojnie, sympatycznie i romantycznie zwykle podniecenia w kobietach nie wzbudza - wręcz przeciwnie. Za to osobnik postępujący tak jak chce i biorący od życia to, co chce wywołuje zgoła odmienne odczucia. Zaprzeczysz, droga @Lalka? Bo jest to trend zauważalny i zrozumienie go oraz pogodzenie się z nim to fundament wyjścia z matrixa. Popieram - kazania takiej @deomi są parsknięcia godne, bo nie może pouczać o moralności w tym zakresie ktoś, kto sam postępuje w sposób z nią niezgodny.
  14. Ja tylko nieśmiało zapytam, czy cała ta dyskusja jest na podstawie tego filmu na you tube? Ktoś te roszczenia widział?
  15. tytuschrypus

    Moja historia

    Bracia już Ci napisali wszystko i dokładnie i bardzo przejrzyście, tłumacząc reguły zachowań kobiet. Ja tylko odniosę się do tego powyższego. Męczy Cię to, bo właśnie wychodzisz z matrixa wyciągany z niego siłą za uszy przez życie. Męczy Cię to tak samo, jak dziecko męczy myśl, że może Świętego Mikołaja jednak nie ma i te wszystkie prezenty przynoszą rodzice. U Ciebie jest gorzej - nie ma żadnych prezentów. Ludzie to skurwysyny, robią tak jeśli mogą, a w naszej rzeczywistości kobiety mogą dużo, więc robią. Kobieta zwykle przeskakuje na innego faceta a niestety, nie da się tego zrobić tak z dnia na dzień. Musisz oswoić się z myślą, że emocjonalna i uczuciowa gra fair to jest tylko na filmach, a po kobiecej stronie głównie w medialnym ścieku jako propaganda. Tak wygląda rzeczywistość, a Tobie tak jak słusznie brat @Adamsnapisał życie (w osobie Pani) i tak oszczędziło większych jazd. Także czytaj, oswajaj się z tym i postaraj się tak nie przeżywać, bo życie to jak sam już chyba wiesz nie bajka ani nie romantyczny film. Tak ono wygląda.
  16. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    A Ty wypisujesz lewicujące sofizmaty w klimatach "sprawiedliwości społecznej" która polega na tym, że ludziom wolno być głupim, lekkomyślnym i podpisywać co im tylko podsuną, a odpowiedzialności nie muszą ponosić, wystarczy że zakrzykną - "namówili, ratunku!". I każdy wierzy, że oczywiście chciwi kapitaliści i banksterzy oszukaly. Wrzucasz iście lewackie gadki o tym, jak to dla ludzi lepiej jak im się zabroni myśleć i mniejsza zdolność to lepiej, no bo wtedy nie wezmą za dużo. I tak dalej. To co piszesz robi z tego wszystkiego dyskusję ideologiczną - a ja ideologii, która promuje idiotów a szykanuje rozumnych ludzi i zmusza ich do ponoszenia kosztów tych idiotów jestem przeciwny. Akurat znam temat dość dobrze z obu stron barykady i jest to wiedza obnażająca bezwzględnie cebulactwo, cwaniactwo i spekulanctwo - sprzedawca nie musiał wcale tego przedstawiać kłamliwie i namawiać do wzięcia większej kwoty. Wystarczyło powiedzieć, że można więcej wziąć. To medialna, populistyczna manipulacja zrobiła z tego oszustwo. Tak jak oszustem nie jest sprzedawca w sklepie, który poinformuje Cię o promocji i "przez niego" wydasz więcej na ciuchy. Ryzyko walutowe zawsze jest. Co do akcji na giełdzie nikt się nie łudzi, że to że kurs od dawna był dobry znaczy że nic nie może się stać. Tutaj ludzie wierzyli, bo chcieli i mieli w dupie, że może urosnąć. Nie każdy wie, że u np doradców finansowych - też idiotów niejeden sam nabrał tego franka pod korek. O prawdziwych oszustwach w bankach to ja mógłbym Ci trochę popisać, bo to są prawdziwe wałki tylko o takich sobie nie poczytasz w mediach, sorry. Tymczasem, co zostało już wskazane, Polski system bankowy jest wcale konkurencyjny i wcale przejrzysty, bogaty w produkty. W Polsce umowy są obecnie tworzone jak dla debili co biorąc pod uwagę fakt, że my jesteśmy bardzo młodziutkim kapitalizmem to spore osiągnięcie. Pokrzykiwanie o złodziejach okradajacych Polaków, lichwiarzach itd. to nie mogą być słowa rozumnego, dorosłego człowieka.
  17. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    Baju baju. Widziałem te namowy. I widziałem oraz pisałem o wyraźnych klauzulach informacyjnych o ryzyku walutowym. I co? I brali. A potem krzyk "namówili, oszuści". Do wszystkich zwykle podnoszących i widzących wszędzie to zjawisko - taki sposób myślenia to jest prawdziwe lewactwo.
  18. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    Bo to częsta praktyka. Ale to chodzi o skrót myślowy - płacisz komuś, nie za swoje. Pisałem już. Takie mieszkanie możesz z łatwością wynajmować bądź w ostateczności sprzedać. Próbuję teraz kupić kolejna kawalerkę na wynajem w dużym mieście. Zabijają się o nie, ogłoszenia wiszą po dwa dni i robią się nieaktualne. Mówię teraz o rynku wtórnym i pierwotnym. A tam kupuje większe mieszkania. Ale ja pisałem o powszechności brania kredytów. U nas też nie trzeba wziąć kredytu by zadłużyć się po uszy. Żadnych, sam to robię 😛 po prostu nie ma sensu tego robić bo to hajs w błoto, a mieszkanie w dużym mieście to inwestycja. Nazywanie tego kulą u nogi to mit osób bojących się banków, albo ich produktów nie rozumiejąc Ch, ale logicznie i praktycznie nie broni się. @Stary_Niedzwiedzdokładnie u mnie było tak samo, znam ludzi którzy jak dowiedzieli się że mają zdolność i mogą mieć dom, brali na maks zdolności. Chcieli mieszkanie za 400 000, wychodzili z kredytem na dom za 900 000 (true story). Bo mogą. We franku. I tacy faktycznie płaczą. Na własne życzenie. @TMiroposiadasz iście kobiecy koncept odpowiedzialności za swoje czyny. To nie moja wina, mnie namówili. Jeśli takich może być dzięki darwinizmowi społecznemu za mniej, jestem za.
  19. tytuschrypus

    Jakie zarobki są waszym zdaniem godne?

    @Wernonfaktycznie Ale jego wyraźniejsze jeszcze dubelki już były i nic Ale musimy odróżnić dwie rzeczy. Jedna to konkretne infografiki i argumenty że w Polsce drożej. To jest bzdura. Druga to to, że siła nabywcza w Niemczech jest wyższa. To z kolei prawda. Czy ona jest oszałamiająca? Nie zgodzę się, mam rodzinę w Reichu. Są towary, które u nas robią za luksusowe i są droższe, są takie które w relacji o których piszesz podobne, a z kolei dobre jakościowo żarcie tam robi za premium i jest droższe niż dobre żarcie w Polsce. Piszę teraz ciągle o relacji zarobki - ceny. Masz rację, Niemiec może kupić więcej za swoją wypłatę, nie tak dużo jak się mówi ale więcej. Protestowałem przeciwko przesadzie pod tytułem "w Niemczech taniej" w liczbach bezwzględnych popartych "liczbami" bo co do ich rzetelności się wypowiedziałem.
  20. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    Takie słowa to iście lewacka retoryka tak często wskazywana tutaj na forum. Czy jak ja Ci zaoferuję mojego Fiata Pandę z 2010 roku za 30 000 zł i Ty kupisz to Cię ograbiłem? Czy Ty jesteś niekumaty i ponosisz tego konsekwencje? Być może inni dostali takie informacje czytając umowę. Bo przecież nie podpisali kredytu na 30 lat nie czytając jej, prawda? A nie, czekaj. Kto by tyle czytał. O ryzyku walutowym, o czym nikt teraz nie mówi, były wykresy kursu z X czasu i wołami, wcale nie prawniczym językiem że jest to RYZYKO. A i tak znajdują się tacy jak Ty co bronią biednych i uciśnionych (własną głupotą). Ryzyko? W dużym mieście? Please. Kredyt się sam płaci bez problemu. Kogo? Jeśli dorosły, samodzielny człowiek który bierze odpowiedzialność za to co robi i podpisuje to kuc, to ok. Za to Twoja retoryka często gości na łamach rezerwatu, jest tam taka dama z kucykiem w avatarze, ona ma podobny sposób rozumowania. Niestety. Życie wygląda tak, że na tych co im się nie chce, nie potrafią i nie umieją robi cały tabun tych, którzy w socjalizmie mają nieszczęście potrafić. W życiu, obecnie przynajmniej, jest tak że krety któremu nie chciało się tego ostrzeżenia przeczytać tylko cieszył się że będzie miał tańszy kredyt niż frajer który wziął w złotówkach potem może bezczelnie wyjść na ulicę i krzyczeć, że złodzieje go "oszukali" a ktoś tego słucha. Tak jak woda, którą można się poparzyć. Każdy chce zarobić, banki też a jeśli nie umiesz korzystać z instrumentów finansowych to Twój problem, bo niby czyj inny? Czy jeśli zostaniesz alkoholikiem to wina tego, że butelki z wódką stoją na półkach?
  21. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    To jakiś żart i robienie z ludzi nie tyle idiotów, co bezkarnych idiotów. Powiem krótko - jeśli zarabiasz 2000 zł i zadlużasz się na 1500 zł miesięcznie, to kto jest winien? Typowa babska logika. Nie Ty, tylko złe banki, bo namówiły. Jak Ci powiem żebyś skoczył z okna bo tam czeka bańka, to skoczysz? Nie mamy za bardzo wspólnego punktu do prowadzenia dyskusji, ponieważ ja wierzę że każdy jest odpowiedzialny za siebie. Ja umiałem ze zrozumieniem policzyć ile zarabiam i czytałem o ryzyku walutowym przy kredytach walutowych, a nie cieszyłem się, jak to wydymałem system i będę płacił niską ratę. Jak ja mogłem - inni też. Sorry. Także opowiadanie o tym, że łatwe pozyskanie kredytu to wada, bo można się za bardzo zadlużyć to jak opowiadanie, że posiadanie ciepłej wody w mieszkaniu to jego wada, bo możesz się nią poparzyć.
  22. tytuschrypus

    Czym układacie włosy?

    Tu niestety ciężko oszukać system - dobre jest droższe. Patrz na skład. Jak najmniej chemii, jak najwięcej naturalnych składników. Im mniej chemii tym mniej niszczy włosy. Droższe potrafią też być całkiem wydajne. Tu jest małe opakowanie czegoś co mogę polecić: https://pomadour.pl/pomp-co-hair-cream?id=11&gclid=CjwKCAjwwdTbBRAIEiwAYQf_EwAwDkn_OJYYLkGbN5tDpnR6vhWh9muSXGcNnWcA13Q18ZrLwF0dmRoC2iMQAvD_BwE Ale pamiętaj, że jak to z takimi kosmetykami bywa, każdy musi dobrać pod siebie. Dobry barber powinien Ci bez problemu dać kosmetyk spróbować, a jak po paru aplikacjach nie będzie Ci pasować zamieni na coś innego.
  23. tytuschrypus

    Czy zaciągać kredyt na mieszkanie?

    Absolutnie. Jeśli dajesz się ruchać na takich drobiazgach jak wymieniasz to raczej Twoja wina. Ja nie mam takich problemów. Z racji na multum regulacji polski rynek usług bankowych jest jednym z najprzyjaźniejszych dla klienta w Europie, w dziedzinie technologii i bezpieczeństwa stawiany na wzór, a jego oferta również należy do najbardziej konkurencyjnych w UE. Rynek Niemiecki to kiepskie porównanie, bo jest bardzo specyficzny i zmonopolizowany a porównanie % w oderwaniu od wskaźników ekonomicznych kraju jest, delikatnie mówiąc, mylące. Takie rzeczy możesz pisać w skargach do jakiegoś Faktu, a nie na forum skupiającym całkiem kumatych ludzi. Gadka jak z jakiegoś Robin Hooda. @Stary_Niedzwiedzdopisał widzę resztę w temacie rzetelności porównań. A w pozostałych kwestiach praktycznie się zdublowaliśmy. Nawiasem mówiąc, warunki kredytowe w Reichu są zrozumiałe biorąc pod uwagę ich poziom rozwinięcia jako społeczeństwo.
  24. tytuschrypus

    Jakie zarobki są waszym zdaniem godne?

    Jak pamiętam, za ile ja się spokojnie utrzymywałem to albo nie rozumiem waszej definicji "godnie" i "spokojnie utrzymywać", albo powinienem się chyba załamać swoimi zarobkami, które według tego są najwyżej średniawe
  25. tytuschrypus

    Parada wojskowa

    Wreszcie jakiś głos rozsądku z jakąś wiedzą w temacie. Mam wrażenie, że niektórzy na pełnym ignore mode = on lecą i za wszystko obarczają winą zawsze te same czynniki i grupy. Odnajduję tutaj paralelę z tłamszonymi polskimi firmami, których produktów się nie kupuje nie dlatego, że gorsze niż zagraniczne, ale z jakiś politycznych powodów. Aż dziw, że jeszcze nikt nie wspomniał o samolotach cywilnych, bo przecież po co kupować Boeingi albo Airbusy... Spisek! Produkcja broni to dość wyspecjalizowana działka. Cały świat kupuje od tych "kilku" producentów. Nie ma w tym nic dziwnego.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.