Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

tytuschrypus

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    925
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez tytuschrypus

  1. Panowie, Przymierzam się porządnie do resetu zdrowotnego. W końcu jestem po dłuższej przewlekłej chorobie, uporałem się z nią - chcę zacząć działać. Przeczytałem sporo, w tym tematy na forum o chodzeniu na siłownię. Ale gotowe plany w sieci wydają mi się aż zbyt rozbudowane. Czy ktoś mógłby opisać albo zalinkować absolutnie podstawowy plan treningowy? Zależy mi na redukcji i ogólnej poprawie sylwetki, żadnym "pakowaniu". Chcę to jednak zrobić z głową. Do tej pory często wykonywałem jakieś ćwiczenia kardio. Teraz chciałbym od tego (poprzedzonego rozgrzewką oczywiście) zaczynać, ale co potem? Nie uważam się za debila, ale zależności między seriami/powtórzeniami oraz planowanie jakiegoś logicznego progresu i dobieranie ciężarów przerastają mnie:/ idealna dla mnie byłaby rozpiska co ile robić czego kiedy jak jak dla debila;)
  2. Kolejna racjonalizacja i przerzucanie odpowiedzialności. Typowe dla większości kobiet. No nie chcem, ale muszem go szantażować. Czyli to jego wina, że go szantażujesz - pewnie nawet nie widzisz, jakie to obrzydliwe w swojej istocie myślenie, moja empatyczna, wrażliwa koleżanko. Ale co to ma do rzeczy? Zapraszamy do pracy, nic przed urodzeniem dziecka nie stoi Ci na przeszkodzie by zarabiać tyle co Twój rówieśnik - poza lenistwem i poczuciem, że nie musisz bo dupką wyhaczysz tego 10 lat starszego, bardziej inteligentnego i z prestiżowym zawodem. No, ale Ty musisz. Czy wspominałem już, że bardzo jestem Ci wdzięczny w Twój wkład w umacnianie naszych postaw i tego forum? Jeśli nie, to jeszcze raz dziękuję. @MlodaPowody są dwa - jeden wymieniłaś Ty, drugi ja w zdaniu powyżej. Ale to tajemnica, ok?
  3. tytuschrypus

    Plan treningowy dla początkującego

    @Samiec00sexchodziło mi niestety o 10 kg ciężaru plus sztanga na ławce (skośna czy nie, bez różnicy:( ) - niestety mam problem i z ciężarem i z powtórzeniami - ręce latają mi na boki. Dzięki za rady bracie:)
  4. Po raz kolejny zwracam uwagę, że feministyczny schemat dyskusji opisany przeze mnie w innym temacie działa i Pani stosuje po raz kolejny swoją taktykę polegającą na odwróceniu kota ogonem - a kotem była w tym wypadku racjonalizacja i jej stosowanie przez kobiety. Napisałem to w innym temacie - to było zdanie @Rnextktóre analizując i czytając forum przed rejestracją pozwoliłem sobie zanotować - gdyby kobiety nie miały tak doskonałych mechanizmów racjonalizacji to dawno siedziałyby w pokojach bez klamek. Ale właśnie takie mechanizmy jak powyżej ukazany w pełnej krasie pozwalają im całkiem nieźle funkcjonować bez zjedzenia przez wyrzuty sumienia, które mężczyzn atakują znaczni częściej i to one między innymi powodują te rozbieżności w proporcjach samobójstw między płciami. Ale to tak na marginesie. Que? A teraz do meritum, skoro już wykazałem i podkreśliłem, że zmieniłaś temat ze swojej podręcznikowej racjonalizacji na inny - tak się moja droga kończy kupczenie dupką. Same ją wyceniacie, ale po prostu nie rozumiejąc prostej zasady, że nie można mieć ciastka i zjeść ciasta zapędziłyście się w tym kupczeniu tak daleko, że co bardziej kumaci zobaczyli, że po prostu taniej i wygodniej jest za seks płacić gdzie indziej - tylko dla odmiany kwotę określoną i uczciwą. Nawet w tym temacie czytamy o tym, jak to mężczyzna chciałby mieć dupkę i seks za darmo, a to tak to nie, samcu, to się nie da. To i macie - ogłupione feministyczną propagandą, mając społeczne coraz większe przyzwolenie na manipulację kobiety nie zauważyły, że są jak złotówiarz na lotnisku w czasach Ubera - chciałyście dupkę traktować jako towar? Takie są konsekwencje. Tak jak napisał zacny @Mosze Redwszystko ma swoją cenę - a wy w windowaniu swojej zaszłyście tak daleko, że niektórzy mężczyźni po prostu zaczęli to liczyć i rachunek wyszedł drastycznie na niekorzyść kobiet. W ogóle nie dziwi mnie, że do Ciebie jako totalnie niesamodzielnej, żyjącej z pracy innych jednostki nie trafia koncept samodzielności, odpowiedzialności i konsekwencji, ale ten mechanizm istnieje niezależnie od tego, czy go akceptujesz czy nie.
  5. Piękna racjonalizacja. Podręcznikowa wręcz. Świadczenie takich usług jest zabronione ale to Cię jak widać nie powstrzymało. Rozbierzmy ją na czynniki pierwsze. Czyli z tej wypowiedzi wynika iż ta Pani nie jest dziewicą dlatego, że: -ktoś wykorzystał problemy emocjonalne autorki, gdyby nie "źli ludzie", to by tego nie było -nie było nikogo z zewnątrz, kto by ją powstrzymał (czyli znów przerzucenie odpowiedzialności na innych ludzi, którzy mogli jej pomóc, ale tego nie zrobili) -korzystanie z takich usług nie było zabronione (czyli to wina tych, co chcieli korzystać) Tutaj bracia uwaga do niedawnego dużego tematu o odpowiedzialności - widzicie, czym to się kończy? To nie jej wina, że została prostytutką, tylko wina ludzi co chcieli ją posuwać. To nie jej wina, tylko ludzi którzy namówili ją i nakłonili do dawania dupki. To nie jej wina, tylko brak reakcji ludzi, którzy mogli ją powstrzymać. Uczcie się, bo to właśnie miałem na myśli w kilkudziesięciu pewnie postach w takiej dyskusji. Czy ja już wspominałem, jak te Panie pomagają naszej sprawie? Czytajcie uważnie - to jest skarbnica wiedzy o kobiecych manipulacjach i racjonalizacjach. Ona nawet może potem napisze, że to niby jej wina i ona się nie usprawiedliwia, ale to tylko fasada - bo jej mózg racjonalizuje to właśnie w ten sposób jak wypunktowałem powyżej.
  6. @Mosze Reddziecko dorosłego nie zrozumie:) Wiem, że się powtarzam, ale cały koncept prostytutki - feministki jest dla mnie przepiękny:D Te posty o rekonstrukcji błony dziewiczej, mentalnym dziewictwie, "przeszłość się nie liczy" i równość oraz sprzeciw wobec seksualizacji kobiet - majstersztyk. Przy czym oczywiście jej nikt do tego przemocą nie zmuszał, ani głodem nie przymierała, co nie przeszkadza jej pisać, że tak to wygląda:D
  7. Wszystko w poglądach tych dwóch Pań sprowadza się do tego, że równouprawnienie jest, jak wiąże się z korzyściami dla nich. A kiedy w grę wchodzi robienie jak najmniej (na przykład praca), to wtedy już mężczyzna powinien się opiekować. Drogie panie @Mrowka, @Fit Daria vel Sara: jak to jest, że kobieta wyzwolona, nowoczesna i postępowa jest zdana na mężczyznę. To jednak to było dobre, czy było złe? Dobrze bardzo brat @Rnextnapisał - akcja powoduje reakcję. Ja wiem, że chciałybyście być wyzwolone, kiedy przychodzi do dawania dupki i frywolnej zmiany partnerów, skakania na lepsze gałązki bez konsekwencji to skwapliwie z tego korzystacie. Ale są też konsekwencje. Dlatego musicie być wyzwolone również w sytuacji, gdy trzeba na siebie zarobić i o siebie zadbać samodzielnie. Kiedyś jak mężczyzna był zaradny i utrzymywał kobietę, to ona nie mogła sobie dawać dupki na dyskotekach na lewo i prawo - wszystko ma swoje konsekwencje. Musicie wybrać, którą drogą podążacie, bo nie da się mieć przywilejów bez obciążeń. Równouprawnienie? Świetnie. Dlatego dzielimy się wydatkami i obowiązkami proporcjonalnie do zarobków. Ale to jest, hehehe <małpi śmiech>, "przemoc ekonomiczna" według nowomowy feministycznej. Kiedyś już wam to tłumaczyłem - albo rybka, albo (nomen-omen) pipka.
  8. Proszę by wszyscy odnotowali, że po raz kolejny wskazany przeze mnie mechanizm jest widoczny i po raz kolejny ma miejsce walka z niewypowiedzianym argumentem. Co do meritum - powiedziałbym, że jest odwrotnie, co zostało Ci wyklarowane w dyskusjach o intercyzie. To feministki chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Albo szukacie więcej zarabiających, inteligentniejszych partnerów i przyjmujecie ich "zwierzchnictwo", albo jest równouprawnienie i nie ma żerowania na lepiej zarabiającym mężczyźnie, bo same potraficie o siebie zadbać. Czyli jesteście prawdziwie niezależne i wyzwolone, a nie niby wyzwolone, ale hipergamiczne i zdane na zaradność mężczyzny. Albo jest równouprawnienie, albo nie. Jeśli dajecie dupki na lewo i prawo i traktujecie seks przygodnie, to nie piszecie potem, jak to kobieta poświęca się dla mężczyzny dając mu dupki. Sama powyżej napisałaś zdanie wprost świadczące o tym, że mężczyzna chce jej "za darmo", co w sposób logiczny wskazuje na to, że dla Ciebie dawanie dupki jest pewnym rodzajem waluty i dawać możesz, byle nie za darmo. Po raz kolejny się orasz sama, a niekonsekwencja i koniunkturalizm Twojego "feminizmu" wychodzi jak szydło z worka. Dokładnie tak. Po prostu panie są karmione tanią propagandą. Dlatego jak wielokrotnie piszę, ja rozumiem, że feminizm dąży do tego, by zjeść ciastko i mieć ciastko bo to jest konkretna grupa interesu. I gdyby byli szowiniści, to dokładnie tak samo by funkcjonowali. Z nieznanych mi natomiast przyczyn feministki ze swoją interesownością i politykierstwem mogą się obnosić do woli i tak tytułować, a bycie szowinistą to obciach i wstyd. Ale to tak na marginesie.
  9. @t0rekktoś na forum kiedyś napisał taką złotą myśl, że gdyby kobiety nie posiadały mechanizmów racjonalizacji, to dawno już byłyby pozamykane w pokojach bez klamek, bo wyrzuty sumienia by je zniszczyły. Jest bardzo możliwe, że właśnie dlatego się okłamują same, żeby nie czuć wyrzutów sumienia.
  10. tytuschrypus

    Informacje na temat homoseksualizmu w historii

    Nie, nie zaczynajmy znów tego tematu, proszę:) Tutaj zerknij:
  11. tytuschrypus

    Pasek do spodni

    @piobenpaski rzemykowe to bardzo fajne wyjście do stylizacji letnich, pół formalnych i nieformalnych, jeśli np. łączymy koszulę z szortami to taki pasek nadaje się znacznie lepiej niż rzemykowy. Dodam, że do letnich stylizacji sprawdzają się też paski materiałowe (również plecione), duże odpowiednik pasków nato do zegarków.
  12. Świetne określenie. Idealne wręcz, musiałem dać lajka. Dobrze koresponduje to z infantylnością wszystkich wypowiedzi, naiwnością poglądów, które jak możemy zauważyć w większości są li tylko deklaratywne, na zasadzie życzeniowego myślenia i jakichś tam wizji, niepopartych żadnymi doświadczeniami. I słusznie piszesz, że feminizm na tym żeruje, jak każda zresztą ideologia - nie bez przyczyny do Hilterjugend garnęły się stadami ochotnicy - bowiem ideologia, która w jasny i bezpośredni sposób precyzuje i wskazuje podział "my" - "oni", definiuje za człowieka co jest dobre, co złe i co należy robić wśród młodych ludzi pada zawsze na niezwykle podatny grunt. Jeśli zaś chodzi o pytania, to bardzo fajnie opisałaś to, co mam na myśli - albo jesteś dojrzałym, odpowiedzialnym mężczyzną, albo złym szowinistą - taki jest wydźwięk. Zauważmy, że jest to właśnie dychotomia "my" - "oni", "dobrzy" - "źli". Zresztą wśród nieotumanionych propagandą kobiet panuje ulga, że i one nie wszystko tam widzą. Bo tu, jak trafnie pisze @Eleanormamy do czynienia z fizjologią - nie ma tu sensu dorabiać jakiejkolwiek ideologii. A na przykładzie @Fit Dariavel Sara widzimy, jak w feminizmie urosło to do rangi argumentu, "poświecenia" i to jeszcze DLA mężczyzny, co jest bardzo płytką manipulacją. Tak, jakby mężczyzna powiedział, że targając szafę na 3 piętro bez windy, z której potem oboje korzystają poświęca się dla kobiety (oczywiście chodzi o zasadę w czynności, nie porównanie dziecka do rzeczy) i oczekuje dozgonnej wdzięczności. Tutaj drodzy bracia w tej wypowiedzi mamy po raz kolejny schemat dyskusji, który w innym temacie rozrysowałem: Mowa jest o ankiecie(argument A), Anna zbija ten argument wskazując jawną ideologizację i polaryzację "obiektywnych" odpowiedzi i co dostaje jako polemikę od jednej z młodych otumanionych feminazizmem? "Ale Panowie chcą tylko dupki na życzenie". Klasyka. Oczywiście Paniom dupka służy tylko do dawania i kupczenia, same nie czerpią z seksu żadnej przyjemności, zmuszają się. Ona nawet sobie nie zdaje sprawy, że właśnie ujawnia swój tok myślenia, który w istocie brzmi: "Nie chcesz płacić pieniędzmi za dawanie dupki? To nie będziesz dostawać za darmo, bo to by było zbyt proste". Żałosne...
  13. @Krugerrandbrakuje tylko opcji do wyboru: "Nie, jestem użytkownikiem forum braciasamcy.pl i nienawidzę kobiet oraz wszystkiego co z nimi związane, a porodów w szczególności. Chciała gówniaka, to niech wypluwa". A nie, czekaj, już jest "Nie, bo to niemęskie". 😅
  14. @Fit DariaSara marnujesz się tutaj, z takim konstruowaniem badań ankietowych mogłabyś tworzyć narzędzia badawcze w Korei Północnej😂 Ale widzę że jakaś nauka jest bo w temacie jest znak zapytania😂W ogóle nie tendencyjnie skonstruowane pytania😂
  15. Kurwa, bez urazy Panowie Bracia ale szybko się zorientowaliście:p Pani tu się z was wprost śmieje że was tylko tak testuje na którejś stronie tego tematu, a potem z lubością wyrzuca z siebie kolejne pseudoargumenty i pozwolę sobie stwierdzić, że jest sprytniejsza od niektórych braci bo to u niej wygląda tak (tych co tak z nią na serio polemizują w tym temacie zachęcam do uważnego przeczytania): -pluje pseudo merytorycznymi, wpływającymi z propagandy feministycznej "argumentami" A, B, C -któryś z braci obala A -Pani podaje w jej mniemaniu wyjątek uzasadniający A, negujac argumenty. Zaczyna się dyskusja na temat wyjątku A, mimo że "argument" A został dawno obalony -Pani kiedy już w pewnym momencie nie może polemizować rzuca jakąś kpinę o tym że ma cipkę albo jest straszną feministką i wraca do B -któryś z braci obala B jakimiś niezbijalnymi argumentami typu badania, liczne wyjątki podważające B -Pani zaczyna kłócić się na temat wyjątku podważającego B i podawać swoje wyjątki, żaden brat zdaje się nie zauważać, że nie ma to znaczenia ponieważ ona twierdzi że coś "zawsze" więc podanie wyjątku obala jakąkolwiek tezę zawsze, nie trzeba ciągnąć dalej -Pani kiedy już w pewnym momencie nie może polemizować rzuca jakąś kpinę o tym że ma cipkę albo jest straszną feministką i wraca do C -jak się pewnie domyślacie, z C zachodzi dokładnie to samo co z A i B -alternatywnie Pani kiedy nie umie merytorycznie odpowiedzieć na to, co sama zaczęła pisze coś w stylu "a wy to robicie D, E, F" (gdzie kolejne literki to oczywiście kolejne pseudoargumenty) -kiedy "argumenty" są obalone sprytna Pani wraca do A, jak dobrze pójdzie to nawet w ramach tego samego tematu. I chyba nikt tego nie widzi. Ewentualnie zakłada nowy i tam pluje dalej. Podaję przykład: Pani: dla was uprawiany seks Bracia: <po opanowaniu uczucia WTF albo śmiechu> ale przecież same też go lubicie P: ale 90% było choć raz zmuszonych więc nie zawsze, robimy to dla was (jedno zaprzecza drugiemu ale nie o to chodzi B: to co, same tego nie chcecie? P: no może i tak, ale mogłybyśmy nie chcieć i zrobić to tylko dla was. Ale nie mówcie, że nic dla was nie robimy B: no to jednak chcecie tego seksu czy nie? P: ale wy mówicie że kobieta ma tylko cipkę i zdradza i kto nie ma intercyzy ten frajer I tak w kółko. Zadajecie jej pytanie, czego ona chce tak w ogóle i co chce udowodnić. Ona nic konkretnego nie chce od was. Nie chce was przekonać ani wy nie przekonacie jej. Ona chce mieć do kogo kierować swoje zmanipulowane "argumenty", które wy będziecie w nieskończoność obalać, dając jej uwagę Bardziej zasadne jest pytanie, czego wy chcecie i spodziewacie się od niej:) Przecież to kolejny temat, gdzie powtarza się to samo. @Fit DariaSłoneczko, drogie kolejne alter ego Sary. Tym razem jak widzę udaje Ci się dłużej tu przebywać, ale tak jak Ci pisałem Twoja obecność tu jest bezcelowa. Dla Ciebie, bo nam pomagasz nam rosnąć w siłę i świadomość:) Swoją drogą, to musi być ekscytujące tak zakładać kolejne konta, wymyślać dla nich backstory... Jara Cię to, że tutaj wszyscy tak z Tobą dyskutują i nie chcą przyznać Ci racji, co nie? Jakoś Cię tu ciągnie, "sama nie wiesz dlaczego" mimo ciągłych banów? Mi możesz się przyznać, nikomu nie powiem😂
  16. @Ivarano właśnie. Nie chcę tutaj znów rozpoczynać tego tematu bo miał on wiele stron, ale czy to nie jest żenujące i białorycerskie ze strony kolesia? Nie daje pańci szansy na dowolne rozgrywanie misia? Pewnie, że daje. Mógłby się nią zająć a nie "gachów" odganiać przed biedną myszką.
  17. To był post w temacie o podrywaniu w Warszawie kiedy zszedł on na przyszły gigatemat o zdradach. Opisałem tam, jak Pani, żona mojego totalnie bialorycerskiego wtedy myślałem przyjaciela próbowała przeskoczyć na nową gałąź, mnie. Odmówiłem i zjebałem ją, a ona i tak doniosła na mnie mężowi, który zaczął mieć do mnie problem i przestaliśmy rozmawiać, bo on był zalofciany i uwierzył swojej myszce. Która nawiasem mówiąc zanim go poznała miała sporo przygód. Gościu tyra na nią i jej zachcianki pewnie w dalszym ciągu. Na jego prośbę załatwiłem jej prace w swojej firmie (byle jaką, jak przystało na nowoczesna budującą karierę zawodową Panią). To tak w skrócie. @Themothakurwa, masz mnie:D
  18. Mnie dokładnie przecież coś takiego spotkało.
  19. @Król Jarosław Idobrze pisze. A propos tego co piszesz @Paterialista: każde tłumaczenie kobiecie, a za takie coś należy uznać wprost w "poważnej" rozmowie artykułowanie swoich potrzeb i siłą rzeczy mówienie o uczuciach jest przez kobietę interpretowane jako oznaka słabości i przez to spotyka Cię pogarda. Kobiety, jak zauważyłem z własnego doświadczenia, reagują na proste, uderzające w emocje przekazy typu właśnie jebnięcie drzwiami. Co ciekawe, niezależnie od ich tzw. poziomu.
  20. tytuschrypus

    Priorytety.

    Oczywiście, że jest. Pani po prostu sprawdza, które tematy wywołują największą gównoburzę i pobudzają samców. To jest jedyny z ostatnio założonych bez znaku zapytania w tytule i jest najmniej popularny. I już jest jakaś wskazówka:)
  21. No właśnie. Scenariusz rozpisany przez @Pytongabyłby znacznie zabawniejszy, gdyby nie bardzo realny. Co tkwi w tych kobietach, że zamiast na przykład przemilczeć to musi coś takiego wymyślić? @Towarzysz_Winnickisama prawda niestety. Panna, o której pisałem w przykładzie na który się powołuje powyżej Ragnar miała przez swojego misia załatwioną KAŻDĄ pracę. Smutne to wszystko w chuj. Nie chcę mi się o tym gadać. Kurczę, to chyba wciąż ten wczorajszy mecz mnie trzyma;)
  22. Odpowiem na pytanie z tematu - tak, jesteśmy. Jeśli chodzi o obszerniejsze wyjaśnienie, dlaczego jesteśmy pewni to w ostatnim temacie w którym @Fit Dariapopiskiwałaś (bo merytoryczna dyskusja to to nie była) napisałem szerzej, odsyłam: Zastanów się sama, co tu robisz, bo to naprawdę bezcelowe. Widzieliśmy "bezwarunkową miłość" kobiet wiele razy.
  23. tytuschrypus

    Wynik meczu Polska vs Senegal.

    Ale czemu? To teraz mieli prawo przejść koło meczu, a w niedzielę już nie? Spójrzmy prawdzie w oczy - prawdopodobnie nie zdobędziemy nawet punktu i piszę to już teraz. Każdy, kto widział drugi me cz w grupie raczej się zgodzi. Szanse z Kolumbią mieliśmy i tak niewielkie, a teraz gdy oni mają nóż na gardle jeszcze mniejsze. Nie pomaga też to, że Nawałka nie ma jaj i co najwyżej w składzie wymieni Błaszczykowskiego (kontuzja) i Cionka (jeśli wróci Glik), a powinien dokonać więcej roszad i wrócić do najbardziej efektywnego ustawienia. Nie rozumiem, po co były sparingi, jeśli gramy ustawieniem nigdy nie trenowanym w tak ważnym meczu. To jest jak rozumiem argument przeciwko Twojej tezie:) Niemcy przecież, na których swoją drogą dopiero wylało się wiadro pomyj, zostali pokonani przez drużynę, która moim zdaniem zaprezentowała się na razie najkorzystniej na mundialu. Ich wynik vs nawet nasz te kilka lat temu w Warszawie to zupełnie inne mecze i innej klasy zwycięstwa - Meksyk zagrał świetnie, powtarzalnie, dynamicznie i nieustępliwie. Jeśli my przegrywamy z reprezentacją grającą podobną padakę, nie ma o czym mówić. Oczywiście, że jest. Zawstydzający nie jest wynik, jest styl w jakim porażka została poniesiona i jest to konsekwencja wszystkich tych rzeczy, o których pisałem w pierwszym poście - popadnięcia w samozadowolenie, mierny trener bez charyzmy i zniżka formy oraz wiek piłkarzy stanowiących o dotychczasowej jakości kadry. Najlepszy czas tej reprezentacji już minął i takie jest od dawna moje stanowisko. Jedyną szansą na lepszą grę z Kolumbią jest drastyczna zmiana składu i ustawienia. A w to akurat mało wierzę.
  24. tytuschrypus

    Wynik meczu Polska vs Senegal.

    Po pierwsze, nie wiem jak niedzielni kibice, ale ja to co napisałem Ru pierwszy raz twierdziłem i pisałem od dłuższego czasu, nie mieliśmy przyjemności dyskutować wcześniej ale możesz być pewien, że nie przeczytałbyś moich huraoptymistycznych wypowiedzi. Po drugie, paradoksalnie niestrzelony karny to jest bardziej element futbolu niż bezjajeczna gra bez charakteru i walki, którą repra wczoraj zaprezentowała. To jest dla mnie największy problem. My w tym meczu ile składanych akcji przeprowadziliśmy? A Ty piszesz o wyniku, please. Powiadasz, że mają zagrać z Kolumbią mecz życia. Ten też tak powinni, a było coś kompletnie przeciwnego. Zagraliśmy tak żenująco jak Arabia Saudyjska, a nawet bardziej bo oni w składzie mają anonimów.
  25. tytuschrypus

    Wynik meczu Polska vs Senegal.

    Nie do końca mogę się zgodzić. To są dorośli ludzie, profesjonaliści, grający w profesjonalnych klubach. Potrzebują Nawałki, żeby wiedzieć że w meczu na Mistrzostwach Świata mają biegać, walczyć, zap...dalać? Nie potrzebują go jakoś do śmieszkowania na filmikach. Czy Lewandowski nie powinien krzyknąć i zjebać partnerów, zmotywować? Jasne, taktyka była zła, fatalna. Zresztą - po przerwie pod tym względem poprawiło się. Nawet zmiany były lepsze niż zwykle, co nie zmienia faktu że Nawałka miał od zawsze niewielki wpływ na mecz w jego trakcie, tylko ludzie chyba nie chcieli tego widzieć. Zmiany były też za późno. Proszę Cię, to jakaś piramidalna bzdura. To samo, co powtarzanie karnych z Portugalią:D Jak zawsze sędziowie przeciwko nam... To przez sędziego Krychowiak podał do tyłu jak na orliku za plecy ostatniego obrońcy (2 sekundy przed wpuszczeniem na boisko Senegalczyka), to przez sędziego Bednarek zwolnił i dał się dogonić, to przez sędziego Szczęsny uznał, że będzie Neuerem, mimo że gdyby został w bramce to byłaby "tylko " sytuacja sam na sam? Miał minimalne szanse dojść do tak kozłującej piłki i ją wybić, poszedł na raz. Przegraliśmy na własne życzenie z fatalnie grającą drużyną, a obiektywnie był to chyba najsłabszy mecz na mundialu na razie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.