Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

jankowalski1727

Użytkownik
  • Ilość treści

    58
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

12 Dobra

O jankowalski1727

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

203 wyświetleń profilu
  1. jankowalski1727

    Wspólokatorzy - problem.

    Nie dam im spokoju. Ku**** to, że płacą za mieszkanie to mają terroryzować jakimiś bzdurami z laptopa innych ? Co to za myślenie w ogóle ? Jak się zerżną przypadkiem przez nogawkę w przedpokoju to tez przemilczeć, bo "oni płacą w końcu za to mieszkanie"?
  2. jankowalski1727

    Wspólokatorzy - problem.

    nie odbieram. Niedługo już będe mieszkał na swoim, muszę po prostu przetrzymać ten pierdolnik.
  3. jankowalski1727

    Wspólokatorzy - problem.

    Nie opłaca mi się przeprowadzać, w grudniu przeprowadzam się już do swojego mieszkania (uffffffffff, nie moge się doczekać, Bóg mnie jednak kocha). Pogadam z nimi, a jak nic nie da to przetrzymam jeszcze te dwa miechy. Ale raczej sa ugodowi więc moze wezmą pod uwagę.
  4. jankowalski1727

    Wspólokatorzy - problem.

    Bracia muszę sie poradzić, mam nadzieje, ze dobry dział wybrałem. Mieszkam ze dwoma chłopakami - współolaktorzy. Ogólnie są ok, normalni ludzie itd. Tylko jest problem a nie wiem jak go rozegrać, wkurwia mnie kila rzeczy. 1. Puszczanie muzy z laptopa w kuchni. Mam pokój obok kuchni, więc wszystko słyszę. Po pracy chcialbym polezec czy poczytac w spokoju a tu często lecą jakieś rapsy. Przesadzam czy nie? 2. Jeden z nich to trochę dziwoląg i rapuje do samego siebie. Wiem ze to brzmi smiesznie ale tak jest i wkurwia mnie to już ze lazi po przedpokoju i kuchni i pierd**** jakieś banialuki na cale mieszkanie. Nie wiem cyz nie przesadzam, ale przeszkadzaja mi te kwestie. Nie bedzie przesadą jak zwrócę im na to uwagę?
  5. Seks to racja, ale boje sie wpierdolić w leki, zeby z tym gównem nie zostac na cale zycie. Chcialbym zeby skonczylo sie tylko na terapii.
  6. Szczerze ? Ja mam nerwice lękowa i obsesyjno kompulsywno choć nie byłem u psychiatry. Nie leczę się. Wiem, głupota, pójde. Mam wahania nastrojów, stany depresyjne, ale staram się z tego wychodzić (przez nerwice tez mam kłopoty w seksie trochę). Muszę się zebrać na specjalistę. Planuję leczenie terapia plus moze jakieś środki - wiem, ze mam potencjał życiowy a samobójem byłoby to zmarnowac.
  7. Dzięki za wsparcie, pozdrawiam Was. Jestem silniejszy.
  8. Sprawa i stan faktyczny został przeanalizowany. Teraz oddzielam się emocjonalnie od tego grubym murem niczym mur chiński i zaczynam dalszą wspinaczkę po wysoką pewność siebie i lawirowanie umiejętne z kobietami - o dziwo jestem w ch** naładowany motywacją co do tego - chyba w końcu dojrzewam. Pozdrawiam.
  9. Dzięki Bracia za słowa wsparcia. Pozostał mi tylko ten głupi nawyk, że teraz często w głowie robię sobie scenariusze jakbym wtedy jej mógł dowalić słownie, ale uciąć to po chamsku żeby popamiętała - takie gdybanie w myślach - mam to na co dzień - po prostu czuję niedosyt po sytuacji. Ale pracuje nad tym, żeby się tego wyzbyć, bo opróżnia mnie to emocjonalnie.
  10. Witam Bracia półtora miesiąca temu założyłem na forum temat, że paninka z która spotykałem się na seks i bylem z nią na weselu schłodziła mnie po nim radykalnie. Teraz po półtora miesiąca mama na sucho wyłożone jakie błędy popełniłem. - dałem się potraktować jak męski zabawiacz, dziwka do poruchania i pójścia na wesele. - jak po weselu byliśmy 3 dni na wyjeżdzie zaplanowanym jeszcze - zastosowała totalny chłodnik. Zachowywalismy sie jak brat z siostra albo i gorzej. A ja zamiast wkurwić się i wrocic do siebie wlasnym srodkiem (np pociągiem) - 3 dni to znosiłem i udawałem ze jest fajnie. Pomijam ze przez 3 dni otrzymywalem testy prowokacje itd itd - ciągle udawalem ze wszystko jest ok i mnie nie rusza. To uświadomilo mi ile pracy przede mną albowiem dalem sie podejsc a i moj łagodny bezkonfliktowy charakter wygrał. Dalsza praca przed mna. Jednak wstyd mam przed sobą - ogromny - musze to zgryzc jakos. Pozdrawiam/
  11. jankowalski1727

    Relacja z kuzynką/podryw - kontrowersyjny temat!

    Tak, wiem, że od zawsze jej się podobam.
  12. jankowalski1727

    Relacja z kuzynką/podryw - kontrowersyjny temat!

    Czemu tak sądzisz?
  13. jankowalski1727

    Relacja z kuzynką/podryw - kontrowersyjny temat!

    Panowie, proszę o merytorykę.
  14. jankowalski1727

    Relacja z kuzynką/podryw - kontrowersyjny temat!

    Petarda to może nie... ale ładna jest.. i widać pośrednio, że kurde ta chemia jest, coś wisi i wisi od kilku lat....
  15. Dzień dobry Bracia, długo sie zastanawiałem jak to napisać, ale stwierdziłem, ze i tak to jest dobre miejsce, zeby to przedyskutować. Otóż chodzi o moją kuzynkę (siostrę cioteczną). Jest rok starsza ode mnie, znamy się bardzo dobrze, jest bardzo ładna i atrakcyjną dziewczyną, niedawno wyszła za mąż. Kwestia w tym, że ona od kilku lat ma magnes trochę do mnie (jest to zauwazalna). To bardzo inteligentna i ostrożna dziewczyna, ale widzę po jej zachowaniu w mojej obecności, ze w jej myslach na pewno nie jestem dla niej tylko kuzynem (czasami rzuca podteksty też). Bardzo często do mnie pisze, ćiągle się smieje podczas naszej rozmowy itp. Kwestia w tym, czy gdyby do czegoś kiedy ewentualnie miało dojść, to jakie jest Wasze zdanie ? Moje na nie ze względu na moralność... Ale biologicznie, tak mi się podoba ze mam różne myśli w głowie. Poratujcie opiniami Bracia, pozdro.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.