Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Szalony Koń

Użytkownik
  • Content Count

    77
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

102 Świetna

About Szalony Koń

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A blue balls miałeś od czego? Nie od fantazjowania? Jeśli tak, to mamy przyczyny porażki. Nofap a jednocześnie ciągłe myślenie o tym powoduje frustracje opisane wyżej. Dopiero kontrola myśli gdy pokusy przychodzą i zajęcie się życiem jakby seks nie istniał - daje sukces. A skąd taka śmiała teza? Gdzie jest napisane że to jest spoko, albo co najwyżej "występek"? W Piśmie świętym masz opisy morderstw, gwałtów, kazirodztwa, handlu ludźmi, handlu ciałem, w tym własnych dzieci - słowem co się tylko da. Nigdzie jednak nie ma pochwały ani stwierdzenia że to "nic takiego". Przeciwnie - masz Dekalog, masz jasne zasady - a także info, że zapłatą za grzech jest śmierć. Z drugiej strony postawa syna marnotrawnego - przemyślenie, żal, przyznanie się do winy - potrafią postrzymać gniew i karę o ile są szczere. Imho - Pismo Święte, o ile nie operuje się nim wyrywkami, tylko czyta w całości - jest bardzo ok.
  2. Chyba się kompletnie nie rozumiemy. Kto tu mówi o dyskredytowaniu jakichś państw?! Mówię o przemyślanej strategii obronnej, która jest nie tylko możliwa, ale konieczna. Tak się składa że od cholery Polaków zrobiło burzę na Twitterze, zresztą nie pierwszy raz. Polonia w USA też robi robotę, ale jak wiadomo, na tamtym terenie to walka Dawida z Goliatem. GermanDeathCamps zrobili prywatni ludzie za własne pieniądze. Co do adwokatów - nazwisko Stefan Hambura mówi Ci coś? Więc sorry Kolego, że przyszło mi do głowy że Twój nick to żaden przypadek - no offence. Kłopot z wszystkim co powyżej jest w zasadzie jeden - to wszystko jest pospolitym ruszeniem. Nie ma planu, organizacji, koordynacji itp - i to by się bardzo przydało. Sorry ale pieprzenie o jakimś podziemiu to mrzonki licealisty - własne służby w dobrze pojętym polskim interesie rozpierdolą takie zabawy w dwie minuty. I bardzo dobrze - bo gdyby tak nie było, Polski też by już nie było. Byle republika bananowa rozpierdoliłaby nas w miesiąc gdyby takie zabawy miały się udać. To nie jest kwestia ogłupienia narodu, bo Polacy na tle innych narodów są i tak znacznie mniej ogłupieni. Przykład - stosunek do uchodźców (mówię stosunek Narodu - nie rządu, bo to dwa różne tematy). To jest kwestia wyboru jaki jest. Twoja diagnoza jest słuszna, tylko ją doprecyzuję: PiS jest amerykańsko-żydowski a PO jest rosyjsko - niemiecka. Polska to pole rozgrywki obcych wywiadów i najsilniejsze są te właśnie - stąd w Polsce nie wygra nikt kto nie reprezentuje ani jednej ani drugiej strony. Brak pieniędzy, zaplecza, mediów itp - a także wszystkie możliwe (nasze i obce) służby przeciw sobie. Witamy w "demokracji". Polacy - zresztą tak samo jak inni - głosują na mniejsze zło. Większość wyborców PiS nie tyle popiera PiS, tylko pamięta po prostu czym była PO, większość wyborców PO po prostu nienawidzi PiS i nic poza tym. Jedni i drudzy głosują przeciw. Inne partie - była próba napompowania kolejno Palikota, Nowoczesnej, Kukiza, teraz Biedronia - nie wypaliły. Przystawki w rodzaju Korwina i Brauna nie mają szans z definicji na nic poza istnieniem w internecie i szczątkowo w mediach. Polskie interesy to jedno, gazoporty i dywersyfikacja to drugie, i ważniejsze. I trzecie - próba odbudowy wojska i armii z prawdziwego zdarzenia (i zanim mi przytoczycie śmigłowce, i inne wtopy, z czym się zgadzam zresztą - że można to zrobić lepiej, przypominam tylko byłego ministra obrony, a potem p.rezydenta Bredzisława Komoruskiego i jego słynny cytat o zakupie samolotów: "polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły"). Ale nie jest tu moim celem reklamowanie PiSu, bo oni nam nie zbudują Polski, a niepodległości z prawdziwego zdarzenia też nie wywalczą. To jest opcja przejściowa po kompletnych zdrajcach i sprzedawczykach, a docelowo to powinien być ktoś inny, acz ja na horyzoncie nic nie widzę obecnie. Odpowiadając na ową "zagadkę" - PiS jest nominantem USA, a więc jest na pasku Żydów, bo to jedno z drugim się wiąże (póki co). Oni stwierdzili że większym zagrożeniem jest Rosja - Niemcy niż USA - Izrael. Patrząc na mapę nietrudno ich zrozumieć, ale.. hm, Żydzi to jak wie każdy normalny nie tylko nie nasi przyjaciele ale coraz groźniejsi wrogowie.
  3. Z tym się całkowicie zgadzam. Tym bardziej jestem zdumiony tym co napisałeś później: No dobra, ale po jaką cholerę kupowałeś jej auto skoro nie prosiła? Za takie pieniądze? Jeśli chciałeś prezent - niespodziankę, to trzeba było kwiatki kupić - efekt lepszy (nota bene tym lepszy im rzadziej to robisz) a i kasa mniejsza. To dobrze i to prawda co napisałeś, z wyjątkiem ostatniego - jeśli z dzisiejszą wiedzą byś się zastanawiał, to masz jej za mało. Małżeństwo to nie jest zło samo w sobie - owszem, może się takie stać, jeśli wejdziemy w nie z nieodpowiednią osobą, albo - i to jest moim zdaniem w 90% problem a nie to pierwsze - pozwolimy się panienkom przecwelić na ich modłę. I jeszcze - co gorsza uważamy to za nasz cel. Tak, matrix i te sprawy. Ino przypominam, że w Piśmie stoi: "ku mężczyźnie będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panowal nad tobą". To jest zaraz po stworzeniu świata - i to jest prawo, a to oznacza że jak się je łamie - wszystko się pierdoli. Czego mamy obecnie przykład gdzie nie spojrzysz. Ale panowie - nie bądźmy cipami (zwłaszcza ci co się hajtnęli już i mają dzieci) i nie ulegajmy marzeniom co by to było jakbym się nie ożenił. Jasne - jakbym wiedział że wojna będzie ciężka i że przegram, to bym jej nie wywołał, ale skoro wojna jest, to się kurwa walczy, a nie marzy o tym, żeby jej nie było. Ja nie marzę o rozwodzie albo co byłoby gdybym się nie ożenił - mam dzieci, i to jest mój cel. Dać im wzorzec. A walka z moją zaburzoną emocjonalnie żonką to jest temat na książkę, albo serial, bo w filmie by się to nie zmieściło. Ale wiecie co? Uświadomiłem sobie jedno - gdyby nie ona (moja żonka) - dalej byłbym miękka faja, i nawet forum by tego nie zmieniło. Ona mnie zmusiła do walki o siebie i to by ją odpowiednio ustawić tam gdzie jej miejsce - inaczej by mnie zajebała, albo bym odszedł zostawiając dzieci na jej pastwę. Obecnie - jest nieźle, choć do ideału daleko. Nieźle jest ze mną - robię swoje, jestem z tego zadowolony, a proces wychowania żony postępuje (z dziećmi jest łatwiej, nie są spierdolone). Siebie też wychowuję. Z czego - z długości, z intensywności, czy z tego, że Cię wziął tak jak chciał i się - jak rozumiem - nie bawił w subtelności? Z tego co słyszę od kobiet - można zrezygnować, w pewnych sytuacjach. Oczywiście lepiej mieć niż nie mieć ale są dni (to się zdarza od czasu do czasu, z poprzednią kobietą także), kiedy niewiasta nie chciała seksu, pieszczot czy tego typu, chciała mi po prostu obciągnąć. Trudno żeby doszła w ten sposób. Inny przypadek (też się powtarzał i też z różnymi kobietami) - nie musi być intensywnie, nie ma niesamowitego podniecenia, tylko jest spokojnie, miło, delikatnie. Wtedy dziewczyna czerpie przyjemność z pieszczot i lubi kończenie w niej - samo to wystarcza do satysfakcji. Bywało że miałem ochotę jeszcze dokończyć tak, żeby i dziewczyna doszła, ale nie - jest ok, jest super itp. Tak nie jest zawsze, tak jest czasem, ale nie obserwuję u swoich byłych czy obecnej mega presji na orgazm. Każda ma, na każdą (z moich) znalazłem, ekhm.. pewny i niezawodny sposób, natomiast presji nie było i nie ma. Może kwestia kobiet po prostu - jedna ma tak, druga inaczej.
  4. Panowie - jakie anty-polityczne podziemie? Co będzie ono robić - zamachy? Potrzebna jest grupa ludzi, która działa zupełnie legalnie, by żaden rząd się nie mógł dopierdolić, a która prowadzi stałą, konsekwentną akcję w internecie polskim i zagranicznym. Jest twitter, a przez niego dostęp do komentarzy pod postami polityków i dziennikarzy, jest reddit, są fora tematyczne itp. Tam powinni być nasi ludzie - ale nie trollować na ruską modłę, nie wrzucać miliony wpisów które tylko zaczną wkurwiać - ale przekazywać rzetelną wiedzę, prostować fake newsy, itp, itd. To jest proste, bezkosztowe, itp - a nawet tego nie ma. Inne działania to grupy złożone z prawników, dziennikarzy itp - podobne działania ale oczko wyżej, w sądach, gazetach, telewizjach, itp. I rzecz ostatnia - służby specjalne z prawdziwego zdarzenia, ale to już na poziomie państwowym, poza naszym zasięgiem. Jedno co optymistyczne - kolejna ruchawka z udziałem Izraela i Polski w ostatnim roku, nie przyniosła NIC Izraelowi. Mnóstwo ludzi dowiedziało się przy okazji naszej wersji. Wkurw na Izrael narasta. Ludzie na Twitterze robią burzę. I jeszcze jedno. Gadacie tu o NWO, odbieraniu wolności itp - fajnie, ok, tylko to sie luźno ma do tematu. Nie twórzmy wrażenia że ponieważ NWO, to jesteśmy skazani na kurestwo ze strony żydów, bo tak wcale nie jest. Oni jadą po słabych, silnym nie podskoczą.
  5. Panowie - sprawa jest prosta do zrozumienia i trudna do rozwiązania. Właśnie miałem przywołać cytat wyżej - ten z Israela Singera - ale Kolega zrobił to za mnie. O to w tym wszystkim chodzi. Oczywiście nie my mordowaliśmy żydów, nie my zabraliśmy im mienie, nie my wywołaliśmy wojnę. Ale Niemcy już zapłacili, a nawet zdaje się nadal płacą. Dlatego mamy "nazistów" obecnie - a ponieważ większość ludzi to ignoranci, łatwo da się stworzyć wrażenie że Niemcy i naziści to dwa kompletnie różne gatunki. A nawet - że Niemcy to ofiary nazistów. Jak zmusić Polskę do zapłacania kasy, choć w żadnym prawie ani krajowym ani międzynarodowym nie ma żadnego uzasadnienia na to? Trzeba po pierwsze stworzyć wrażenie winy, więc robi się to co radził Goebbels - powtarza się tyle razy kłamstwo aż się stanie w świadomości społecznej prawdą. I żydzi to się kompletnie nie wstydzą swoich wzorców - robią to samo co hitlerowcy, tylko lepiej. Kiedy jest wrażenie winy, nikt nie patrzy na prawo, czy inne pierdoły - znaczy sie prawo jest wadliwe i trzeba je zmienić kiedy winny nie może zapłacić. Krótko mówiąc - szantaż, kłamstwo, kurestwo. Czyli u żydów nic nowego - dlaczego byli prześladowani prawie WSZĘDZIE gdzie się pojawili? Właśnie dlatego. Za wyjątkiem Polaków - tu mieli jak nigdzie indziej, dlatego tylu ich było. Do przemyślenia: jest takie żydowskie (tak tak) przysłowie - co ci tak DOBREGO zrobiłem, że mnie tak nienawidzisz? A co do polityków - tak macie racje. Przypominam że to robili wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli władzę. Nie ma sie co wstydzić za głosowanie na PiS - bo KAŻDY rząd robiłby w tym temacie to samo. Oczywiście to PiSu nie tłumaczy, ale żydom kłaniał się KAŻDY prezydent od Wałęsy do Kwacha, od Kaczyńskiego do Komorowskiego - i tak samo KAŻDY rząd. Jedynie chłopaki z marginalnym poparciem - Korwin, Braun, itp - mogą sobie pozwolić na mówienie jak jest. Ale uważam że można - a nawet trzeba - się postawić. Strach przed Żydami i ich wpływami jest przesadzony mocno. Ich wpływy maleją, natomiast wkurwienie świata na nich - rośnie. Dużo ugrali - ale są przez to coraz bardziej aroganccy, roszczeniowi i zwyczajnie głupi. A pycha jak wiadomo, kroczy przed upadkiem.
  6. Dwie sprawy - po pierwsze nie doprowadzać do tego stanu, czyli nie tylko nie fapać i nie oglądać stymulatorów, ale nie fantazjować, bo dla mózgu efekt jest z grubsza podobny. Przy czym trzeba pamiętać że stymulatory to niekoniecznie porno, czasem przyjemnie sie ogląda "artystyczne akty fotograficzne, wielbiąc oczywiście przede wszystkim sztukę, a zgrabne niunie to zupełnie przy okazj. A dla mnie nawet to były fora internetowe i stosowne wątki. Druga .rzecz to jeśli już przypili - musisz nauczyć się radzić z tym. Na początku cholernie ciężko, z czasem coraz łatwiej. Wierz mi - za parę dni mam "studniówkę" odstawienia;-) Musisz zaobserwować się i nauczyć co Tobie pomaga w spadku napięcia - modlitwa/medytacja, praca, rozrywka, przekierowanie myśli, zimne prysznice, itp. Każdy ma swój najlepszy sposób - ale trzeba go poszukać. Nie da się chłopaki rzucić nałogu nie przechodząc (i to wiele razy) stadium przyciśnięcia. I nie dajcie sobie wmówić (co wasz mózg będzie próbował usilnie) - że po odstawieniu tak będzie już zawsze, a przecież tak się żyć nie da. Nie będzie zawsze - z czasem będzie coraz lepiej. A żyć się nie tylko da - wtedy dopiero się żyje.
  7. Ten film jest też w wersji z lektorem, ale generalnie - tłumaczenie takie sobie. Wystarczy jednak żeby zrozumieć o co chodzi. Acz rozbawiło mnie serdecznie "they told them to get lost" tłumaczone jako "powiedzieli im że zabłądzili" :DDD Polecam także to - można powiedzieć uzupełnienie:
  8. Kolego, nie mnie to tłumaczyć - ja to znam na pamięć i propaguję gdzie tylko mogę,. Tzn tylko tam gdzie myślą 😉 Owszem. A Bezmenov jest chyba najlepiej obtrzaskany w temacie. Tak btw w temacie wojny kulturowej i Węgier - otóż politycznie to my kompletnie nie mamy wspólnych interesów z Węgrami. Jesteśmy można powiedzieć naturalnymi wrogami. Dlaczego zatem Polak Węgier dwa bratanki? Kultura panowie. Wartości i takie tam. Słowem Węgrzy to nie są skurwysyny, w przeciwieństwie do (prawie) wszystkich innych.
  9. Zachód Europy jest spierdolony umysłowo, bo sukces odnieśli tam marksiści kulturowi. Więc metodą na gotowanie żaby rozmontowali społeczeństwo. Oby u nas się nie udało, a próby są, oj są.
  10. Czym jest gender - dokładnie tłumaczy ten pan: To o tyle zabawne, że o gender nie ma tam ani słowa (nic dziwnego - wykład pochodzi z 1983r). A po wysłuchaniu i tak wiemy o gender wszystko. Kompletnie nie ma już nic do dodania.
  11. Masz prawdopodobnie przyspieszony metabolizm - to po pierwsze. Po drugie - jak się najesz, to minie trochę czasu zanim ta informacja dotrze do mózgu. Po trzecie - zupa to płynny, w miarę lekki posiłek, kiedy zjesz coś treściwszego nie powinno być tego problemu. Podsumowując - przetrzymaj to ssanie, przejdzie po jakimś czasie. Potem organizm się przyzwyczai i nie będzie ssania. Zapychanie ciastkami to najgorsze co możesz zrobić.
  12. Podpisuję się pod powyższym - tak było. Dzięki Bogu - było. Ja zwalczałem fapanie praktycznie od początku uzależnienia (od nastolatka, wtedy po 3 latach fapania miałem nadłuższą przerwę w życiu, prawie rok), pominąwszy okresy "a chuj, i tak się nie uda" których było dużo, ale stosunkowo krótkie. A i tak wytrzymywałem tydzień dwa - maks. I tak aż do lipca tego roku (czyli 25 lat fapania a w tym czasie prócz wspomnianej wyżej prawie rocznej przerwie - z reguły przerwy po tydzień -dwa, maks chyba miesiąc. Co się zmieniło że się udało? Zrozumiałem dwie rzeczy - także dzięki temu forum. Po pierwsze - jak bardzo sobie szkodzę. W sumie, bez ogródek - jak bardzo spierdoliłem sobie życie fapaniem. Po drugie - jak to działa. W sensie - jakie są etapy odstawienia i czego się można spodziewać podczas nich. Słowem - przygotowałem się psychicznie na wojnę, znając pułapki wroga. Nie wygrałem jeszcze wojny, ale kroczę od zwycięstwa do zwycięstwa. Obecnie jestem na etapie uświadomienia sobie, że szkoda straconych miesięcy abstynencji i kolejna ewentualna próba będzie dużo trudniejsza. Co do tego co pisze @BRK275 trzeba dodać jeszcze jedno - perspektywę czasu. To nie jest spierodolony dzień czy tydzień - to w dłuższej perspektywie jest spierdolone życie. Te wszystkie nie podjęte decyzje, te wszystkie chwile chowania się zamiast walczyć, te wszystkie "trudności w kontaktach" zamiast śmiałości, cała ta energia, którą można było spożytkowac na ciężką pracę i rozwój który się nie odbył - to wszystko w perspektywie lat składa się na spierdolone życie. Mówię do młodych - ratujcie siebie. Im bardziej się wam wmawia, że porno tylko "pobudza wyobraźnię i inteligencję seksualną" a fapanie zapobiega rakowi prostaty, a brak fapania rozsadzi wam jaja - tym bardziej powtarzajcie sobie staropolskie: "panowie szlachta - bujać to my, nie nas". Chuja a nie pobudza, chuj nie rak i gówno a nie rozsadzone jaja. Chyba że jak pisałem - nie ma porno, nie ma fapania, ale jest masturbowanie się fantazjami. Tak - wtedy albo zaczniecie znowu fapać, albo tak czy inaczej - mózg będzie orbitował wokół seksu. I czy fapacie czy nie - oczy wam cipą zajdą, jak tu ktoś obrazowo napisał.
  13. Brawo! Btw ja też:) tylko dzień później zatem chwała Tobie i mnie Bzdura - nie mam ani jednego ani drugiego. Ale nie fantazjuję więc nie ma tak że jądra naprodukują a potem nie ma spustu - bo od tego jest ból. A niespuszczanie i rakk prostaty to mit wielokrotnie obalany naukowo, natomiast uparcie pompowany przez media - podobnie jak "korzyści z masturbacji i porno".
  14. A, znaki przestankowe rządzą 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.