Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Pacman

Użytkownik
  • Content Count

    21
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6 Neutralna

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Szwajcaria

Recent Profile Visitors

347 profile views
  1. Matka dostaje od ojca 5tys, mu zostaje 7tys i wtedy składają się po równo na dziecko i na utrzymanie domu. Więc na dziecko idzie już tyle ile chcą/muszą przeznaczyć. W modelu zakładam, że matka i ojciec składają się na opiekunkę-matkę za cenę jej wartości rynkowej w zawodzie który dotąd pełniła. Reszta kosztów jest dzielona po połowie (wydatki na dziecko, dom, jedzenie itp) Zaznaczam, że kwoty są przypadkowe.
  2. Założyłem nowy wątek, zapraszam. Wartość jest przykladem żeby zrozumieć wzór, nie chciałem rozpoczynać dyskusji kto ile zarabia itp tylko jak się dzielić kosztami, nawet waluty nie podałem, proszę wpisać do wzoru dowolne liczby.
  3. Jaką propozycję macie, Drodzy Bracia, na sprawiedliwy podział kosztów w związku, w którym pojawia się dziecko do opieki? Pytanie co chwile się przewija i ciężko o konkretne stanowiska. W innym wątku oskarża się kobietę o żądanie kieszonkowego za opiekę nad dzieckiem, w jeszcze częściej spotykanych przypadkach kobieta chce pełnego dostępu do dochodów mężczyzny, długo wymieniać. Pytanie jak, będąc świadomym partnerem, poradzić sobie z tym zagadnieniem i wygospodarować 'uczciwy' kompromis? W wyszukiwarce nie znalazłem podobnego tematu, był jeden zatytułowany o równym wkładzie w związek ale tam chodziło o manipulacje związane z tym co miłe myszki opowiadają o Wspólnych dokonaniach. Z mojego, matematycznego punktu widzenia: Założenia: - Oboje partnerów chce dziecka tak samo mocno - Między nimi jest rozdzielność majątkowa - Oboje się godzą, że w pierwszych latach dziecka matka odgrywa ważną rolę wychowawczą i podejmuje ona 'prace' jako opiekunka nad dzieckiem - Opiekunka z ogłoszenia nie zastąpi matki W takim wypadku partnerzy mogliby się złożyć na matkę-opiekunkę i wynagradzać ją zgodnie z jej potencjałem rynkowym tzn. powinna dostać tyle ile zarabia normalnie. Tak więc kobieta płaci sobie pół pensji i mężczyzna płaci pół jej normalnej pensji. Zostaje więc z połową swojego rynkowego wynagrodzenia. Potem reszta wydatków dom-dziecko na pół. Wtedy jest rzeczywiście matematycznie po równo. Przykład prosty: Matka zarabia 10k, ojciec 12k. Matka dostaje od ojca 5k za swoją nową pracę i z tym w zasadzie zostaje, bo sobie nie zapłaci już drugiej części. Wszystkie wydatki na pół. Można wpisać dowolne kwoty, wzór ten sam. Niewynagrodzone poświęcenia matki: Pare lat przerwy w przemyśle - rozwijaniu kariery, dodatkowy trud związany z ciążą. Jest to oczywiście mega chłodna kalkulacja, która zakłada że jest się zupełnie na zimno ze swoją własną rodziną, którą się właśnie założyło, trochę średnio, nie tak to powinno wyglądać. W tym modelu, na oko odpada 80% kobiet, bo oznacza to tyle, że muszą być w stanie za pół swojej pensji utrzymać pół kosztów domu i dziecka, a przed chwilą miały ten sam problem tylko że za całą swoją pensje. Słucham innych, 'sprawiedliwych' propozycji
  4. Zgadzam się. Eksperyment bez sensu, można by postawić zamiast grubego, innego zawodnika dwa razy lżejszego i tak samo by sobie z nimi poradził.
  5. No właśnie, czy ktoś z braci miał podobny przypadek? - lekki nacisk i można lizać cały dzień. Nacisk jakbym chciał 'wylizać do białej kości' i zaraz są efekty. Tak mocno muszę przeć jęzorem, że aż pomagam sobie i pod język podkładam zęby i naciskam całą głową.
  6. Prawnie jeśli dziewczyna nie ukończyła 18 roku życia to nie decyduje sama za siebie, więc nawet jeśli chce się spotykać i chce stosunku (ma 15+) to się może rozmyślić już po i będą problemy. Jedynym legalnym rozwiązaniem na spotkania z osobą poniżej 18 roku życia jest pisemne pozwolenie od rodziców z wyszczególnieniem co robicie. Informacja dla fanów małolatek - należy legitymować osobę jeśli podejrzewacie że nie ma ukończone 18 roku życia. Żadne 'ale ja nie wiedziałem' albo 'ale mi powiedziała, że nie ma 18', potem nic nie dadzą.
  7. Jeśli nofap jest jedynym powodem, który ma Ciebie powstrzymać to nie warto moim zdaniem. Najważniejsze jest być spójnym z samym sobą, jeśli uważasz że jest to powód do postawienia granicy to taką postaw. Ogólnie po takich akcjach zdarza się, że Panna urywa kontakt.
  8. @Rexer Musisz się nie dać rozebrać. Panna będzie na Ciebie siadać a Ty sztywno informujesz, że bzykanka nie będzie. Wszystkie negocjacje "ale wsadź mi tylko na chwile" ucinasz. Powodzenia!
  9. Pacman

    Bieda

    Jestem na ukończeniu studiów technicznych, rozumiem więc ciężar pracy w weekendy, którego też bym nie podejmował. Teraz już pracuję ale dotychczas dostawałem od rodziców tak zwane minimum socjalne dla studenta tj. opłacone mieszkanie tzn. pokój + kasa na żarcie (w większych miastach nie małe kwoty). Dlatego też nie jest mi znany bezpośrednio problem, o którym piszesz. Pamiętam jednak koleżanki i kolegów z grupy (studia dzienne - państwowa uczelnia -> rozumiem @SławomirP że masz taką sytuacje skoro studiujesz za darmo (tzn. z podatków innych, nie ma nic za darmo). Osoby, o których wspominam nie dostawały złamanego grosza od rodziców, mieli oni jednak stypendia socjalne (na mojej uczelni około 1k PLN wypłacane również w wakacje plus wysokie dopłaty na święta) do tego często, jeśli uczysz się tak ostro jak piszesz, stypendia za wyniki w nauce - prawie drugie tyle. Akademik 350 PLN, którego standard przypomina w dzisiejszych czasach hotel. Zostawało im na koniec miesiąca dużo więcej ode mnie a o rodzicach mogli zapomnieć. Nie wiem jak u Ciebie @SławomirP , nie wiem co to za uczelnia, która nie wypłaca stypendiów socjalnych, ale jestem lekko zdziwiony taką sytuacją. Dodatkowo polecam pracować, w każde wakacje. Sam tak robiłem i z 3 miesięcy pracy można na prawdę fajnie zaoszczędzić. A jak ktoś już nie ma żadnej kasy, idzie na studia gdzie nic nie dopłacają i jest ciężki zapierdziel to polecam pierwszy rok przed studiami normalnie pracować i odłożyć tyle żeby potem nie jeść gruzu a i tak szybciej skończysz uczelnie, bo reszta studentów uwali rok po dwa razy. Żadna strata rok przepracować.
  10. Obserwując z zewnątrz związki i układy odnoszę wrażenie, że partnerka do związku musi być o lepszej aparycji niż do układu. Do FF pewnie wystarczy : Pannę w poważniejszej relacji pokazuje się wszędzie, dla wielu jest ważne jak się prezentuje w towarzystwie, czy podoba się innym.
  11. Żarty żartami ale no właśnie, otwierać drzwi czy nie? Podoba mi się opinia Ramzesa. Jeśli panna jest mi oddana i robi inne różne gesty to chętnie jej drzwi otworzę (bardziej do wejścia niż do wyjścia). Nie traktował bym tego jako pokazanie się ze strony uległej. Wręcz przeciwnie, to ja wskazuje miejsce gdzie ma usiąść, tak jak np. pracodawca podczas spotkania z pracownikiem pokazuję na miejsce i mówi proszę siadać (Pracodawca pokazuje się ze strony dominującej a pracownik robi to co mu pokazał). Jak zapraszam gości do domu to też im otwieram drzwi. W aucie też goszczę pannę i otworzenie drzwi może być czymś naturalnym. Nie wiem jak ocenić sprawę podczas relacji codziennych takich jak w temacie - np. podwożenie codziennie na przystanek wspólnym autem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.