Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mendrzec

Użytkownik
  • Content Count

    41
  • Donations

    300.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

34 Świetna

About Mendrzec

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

372 profile views
  1. @Maninblack Nie patrz na braci którzy piszą o darmowym pukaniu, seks możesz znaleźć gdzie indziej a panna która wrzuciła Cie w FZ miała by tylko satysfakcje z tego że jeśli jej się zachce to przybiegniesz do niej merdając ogonem i będziesz ją pocieszał, swoją godność trzeba mieć. Swoją drogą faktycznie zbyt otwarcie to zagrałeś, z obserwacji własnych i przeczytanych historii braci wiem że ignorowanie to jest to co panny wkurza i boli najbardziej, ale doskonale rozumiem to że chciałeś jej nawrzucać za ustawienie Cię na orbicie, taka Twoja zemsta, mimo to dobrze zrobiłeś że nie pobiegłeś do niej na pocieszenie tylko po to żeby zaliczyć jeszcze raz 👌
  2. @ŚliskiMike Widzisz nie tracisz czasu na gadanie o pierdołach, jesteś zadaniowy to nie musi być wadą - masz sporo swoich celów skup się na ich realizacji, z każdym kolejnym sukcesem Twoja pewność siebie będzie wzrastała bo podejrzewam że i z nią jest pewny problem, jednak nie rób niczego za wszelką cenę. Odnoście kontaktów z kobietami to mam dla Ciebie smutną wiadomość, kobiety lubią gości którzy potrafią nawijać o niczym od tak bez sensu, Ciebie paraliżuje przy nich strach ale pomyśl jakie to jest bez sensu - Co jest w tej kobiecie z którą próbujesz porozmawiać że się jej boisz ? w czym jest lepsza ? to jakiś bardziej wartościowy człowiek ? dostała nobla z fizyki albo jest profesorem na uczelni że uważasz się przy niej za kogoś gorszego ? czy może jedynym jej osiągnięciem jest ładna buzia, cycki i co innego pomiędzy nogami ? Odpowiadać nie musisz, sam widzisz jakie to jest bez sensu. Realizuj swoje cele, z każdym spełnionym będziesz czuł się bardziej wartościowy to Ci w jakimś stopniu na początku pomoże i pamiętaj nie bój się drugiej osoby - to taki sam człowiek jak Ty.
  3. A jak jest z Twoją śmiałością po alkoholu ? Ja miałem / dalej mam podobny problem jak Ty, w sprzyjających warunkach ( muzyka, alkohol ) potrafię zmienić się w duszę towarzystwa gadać o pierdołach i ogólnie sprawiać wrażenie b. pewnego siebie, natomiast w życiu codziennym jest inaczej, już taki rozmowny nie jestem ale tu raczej chodzi o to że nie lubię pierdolić głupot dla samej rozmowy z byle kim a nie brak pewności siebie i to nie wydaje mi się wadą, po prostu z nowo poznanymi ludźmi często nie mam o czym rozmawiać, jak z tym u Ciebie ? jak zachowujesz się w towarzystwie swoich dobrych znajomych ? osobiście mam kumpla "luzaka" który sprawia wrażenie że czuje się idealnie w swoim życiu, zalicza panienki, jest ostry dowcip i riposta a jak zostaniemy sami to mówi o tym jak ma beznadziejne życie, czasem pozory są bardzo mylące.
  4. Z doświadczenia powiem że jeśli pochwalisz się tym co wiesz to wszystko co powiesz o tej tematyce zostanie prędzej czy później obrócone przeciwko Tobie, w ten czy inny sposób. Z początku pani będzie jakby pod wrażeniem, być może przemyśli sobie to i owo, będzie starała się pokazać że ona taka nie jest, w jakiś sposób Ci się przypodobać ALE W NAJMNIEJ OCZEKIWANYM MOMENCIE zostanie użyte to przeciwko Tobie, później usłyszy że jesteś incelem, że powinieneś dorosnąć, masz jakiś problem z kobietami, z takim myśleniem zawsze będziesz sam, i ogólnie należysz do sekty która głosi takie treści jak już bracia wspominali - morda w kubeł !
  5. Byłem na dwóch imprezach tego typu, Na pierwszej pani okazała mega dziwna i nie nadająca do zabawy, plus był taki ze jedzenie było fenomenalne i towarzystwo całkiem ciekawe tak że pogadałem z ludźmi, trochę się pobawiłem ale z dziewczyną która mnie zaprosiła nie tańczyłem prawie wcale - no nie dało się, tak kiepskiej i dziwnej partnerki do tańca jeszcze nie spotkałem, ogólnie się zraziłam ale spróbowałem jeszcze raz. Na drugie wesele inna pani szukała z miesięcznym wyprzedzeniem, Na spotkanie zapoznawcze Po poprzednich doświadczeniach jakchałem z niechęcią w dodatku po grubej imprezie z dnia wczorajszego, krótkie z założenia spotkanie na lody okazało się paro godzinnym chodzeniem Po mieście i bardzo przyjemnym wieczorem. Dziewczyna okazała się bardzo sympatyczna, spodobała mi się na tyle że spotykam się z nią przez niecały rok chociaż od ponad miesiąca już jako nie para, bez zobowiązań, w dodatku była "nie ruszana" i bardzo się do mnie przywiązała, kontakt z nią mam bardzo dobry. Do tego miałem około 8 innych propozycji pójścia na wesele aczkolwiek lwia część z nich od mocno przeciętnych kobietach jeśli chodzi o urodę, te atrakcyjne raczej nie szukają partnera w ten sposób... W moim przypadku wystarczył zwykły like pod postem ze spotted, i dobre zdjęcie w stroju z jednego z wesel na profilu, to robiło robotę bo biorąc pod uwagę ilość zainteresowanych osób, odzew do mnie był całkiem spory. Myślę o zrobieniu sesji u dobrego fotografa, to mocno zwiększyło by odzew pań które pod postem mają Po 100 i więcej chętnych... W ogólnym rozrachunku polecam, Ale warunkiem konieczny jest dobre zdjęcie które przedstawi was w jak najlepszym świetle, Ale to żadna nowość bo do wszelkich znajomości zawieranych przez internet jest to podstawą, inaczej może okazać się to sporą stratą czasu i powodem do frustracji że żadna z pań się do was nie odzywa.
  6. Jeśli przyczyną rozstania były przejawy braku szacunku zdrada itp to z całą pewnością 0 kontaktu, sam tak zrobiłem po 6 latach związku i zerwanych zaręczynach jak myszka przeskoczyła na wcześniej wybadaną gałązkę i była to zdecydowanie najlepsza decyzja. Jednak do rozstań " w zgodzie " miał bym wątpliwości, w sumie to mam bo przyszło mi być w takiej sytuacji - powód rozstania to kwestie finansowo / mieszkaniowe które zmieniły się u pani, sam mam kupować mieszkanie może jeszcze w tym roku a najpóźniej w przyszłym ale mój stosunek odnoście intercyzy był postawiony jasno od samego początku dlatego też pani chcę wyjechać żeby zarobić na coś swojego przy czym musi wyprowadzić się z obecnego mieszkania i jest jakby trochę bez wyjścia ( do rodziców nie wróci ) , tego że nie kupie nic "na pół" też jest świadoma, co prawda mógł bym przyspieszyć swój zakup żeby zamieszkać razem ale to chyba też nie ta droga, no i pani dalej była by nie na swoim, bez własnego majątku. Tak więc ona postanowiła że musi wyjechać bo nie ma wyjścia, a ja że w tej sytuacji trzeba się przestać spotykać, zabraliśmy od siebie swoje rzeczy i wydaje mi się że nikt nie ma większych pretensji, rozstanie w mojej ocenie nie ma innych powodów niż te mieszkaniowo / finansowe, w związku z czym pozostaje mi spory sentyment, jednak było sporo tych fajnych chwil i zerwanie kontaktów było by chyba trochę dziwne, pani zakochana do tego jestem jej pierwszym kochankiem, i jakoś tego szkoda. Poza tym czy aby na pewno warto palić wszystkie mosty ?
  7. 3 miesiące na keto przy czym czasem się z niej wybijałem jak gdzieś było domowe ciasto bo jak tu nie spróbować waga przed keto zleciała z 88 na 74 kg i nie byłem w stanie zejść niżej, na keto dokończyłem redukcje zamykając licznik na 68 kg przy wzroście 174. Tak ze jak ktoś chce dociąć to polecam, ja osobiście na keto zostaje i jednocześnie przechodzę na masę dodając trening siłowy. Ze względów zdrowotnych samopoczucie jak najbardziej ok, brak uczucia głodu jem 2-3 posiłki do syta i to wystarcza - rzadkie jedzenie ma swoje plusy czas na regeneracje organizmu i w trakcie dnia można wiele zrobić nie myślisz o noszeniu z sobą pudełeczek jedząc co 3 godziny... w tym miesiącu zrobię pełną morfologie krwi wraz z hormonami żeby wiedzieć jak to wygląda na papierze, cholesterol i te sprawy, wynikami się podzielę. Ogólnie polecam, jeśli ktoś się nauczy tak gotować to można jeść bardzo smacznie a na keto przynajmniej w teorii nie jest możliwe zalanie się tłuszczem nawet przy dodatnim bilansie - nadwyżka idzie w kibelek jeśli nie było przy tym węgli - one odłożą się jako tkanka tłuszczowa
  8. Ja potwierdzam, nieraz lepiej za dużo nie mówić w swoim otoczeniu, staram się otaczać ludźmi " na poziomie " wśród znajomych z którymi spędzam najwięcej czasu każdy ma jakiś swój interes, rozwojowe poglądy na życie, nie są to więc Janusze i Karyny, często dyskutujemy co i jak w życiu robić żeby iść do przodu ALE wszyscy mają już rodziny lub małżeństwo zaplanowane, kilka razy próbowałem przedstawić swoje poglądy i oczywiście zostałem przytłamszony przez większość, a na życzenia świąteczne przy opłatku usłyszałem między innymi żebym " zmądrzał i się w końcu ustatkował " tak że odradzam jakieś dyskusje na temat swoich poglądów w towarzystwie gdzie nie macie osób myślących podobnie do was
  9. Bracie, jak to mówił pewien znany polak - nie idź tą drogą. A jeśli już nie widzisz innego rozwiązania to poinformuj swoją wybrankę o tym że chcesz podpisać z nią rozdzielność majątkową, wcześniej kup popcorn przygotuj whiskey na drinka i obserwuj reakcję, myślę że może Cie zaskoczyć.
  10. Odnośnie dziewic, moja pierwsza nią była i o ile pierwsze parę lat związku byłem dla niej całym światem, o tyle później i tak poszła w cholerę do innego, starszego, co opisałem w moim temacie. Ma ktoś jakieś pozytywne doświadczenia na ich temat ? Drążę bo zacząłem spotykać się z dziewczyną która w mojej ocenie na 95 % jest dziewicą ( 21 lat ) i wciąż słyszę na jaki to ideał nie trafiła, że wybrałem właśnie ją, że nie poznaje siebie bo tak otworzyła się na mnie itp. a spotkaliśmy się tylko 3 razy ( pierwsza po trzecim spotkaniu dziewicą już nie była, tu natomiast o ile na drugim spotkaniu byliśmy na tylnej kanapie samochodu i za trzecim u niej w mieszkaniu wiele nie ugrałem - pozwala zdobywać ale bardzo powoli ) schemat zaczyna się powtarzać z jedyną różnica w tępię rozwijania relacji co mnie przeraża Nie wiem czy warto tracić czas i energię na te wszystkie podchody i nauki, ktoś z doświadczonych w tej tematyce wyrazi swoją opinie ? Ile czasu dalibyście jej na "otworzenie się" ?
  11. Witaj bracie. Myślę że mogę doradzić Ci w pewien sposób. Sam prowadzę gospodarstwo od 6 lat, mam obecnie 26 więc ten "biznes" zacząłem jako młody chłopak który nie zdążył nacieszyć się życiem. Powiem Ci tak jeśli masz możliwość przejąć duże i sprawnie funkcjonujące gospodarstwo to możesz się jeszcze nad tym zastanowić, jeśli jest natomiast przestarzałe i zadłużone to odradzam - sam to zrobiłem i teraz siedzę w wieloletnich kredytach i zobowiązaniach i powiem Ci szczerze że nie będzie łatwo od tego uciec, oczywiście jest satysfakcja z tego że do czegoś się doszło, coś ociągnęło, na pewno też sporo możesz się nauczyć jako osoba prowadząca swój biznes - ta wiedza nigdy nie zginie i być może w przyszłości mocno zaowocuje. Musisz mieć natomiast świadomość że życie może Ci przez to przelecieć przez palce, szczególnie młodość, żeby się wyrwać na imprezę czy głupie piwo do baru / na mecz / znajomych z miasta musisz znaleźć kierowce - do tego koszty dojazdu. Poznawanie nowych ludzi będzie mocno utrudnione a przebywanie tylko z tymi na wsi grozi tym że porzucisz wszelkie pasje i przestaniesz od siebie wymagać - oczywiście to zależy od otoczenia jednak w przeważającej większości taka jest mentalność chłopaków na wsi : robota - piwo pod sklepem - spać i koło się zamyka a życie ucieka przez palce. Sam na chwilę obecną planuje zmienić profil produkcji tak by móc przeprowadzić się do miasta a na gospodarstwo dojeżdżać jak do normalnej pracy tak że ewentualny wybór radzę bardzo dobrze przemyśleć. Dodam że nic tak skutecznie nie odstrasza kobiet jak odpowiedz na pytanie "czym się zajmujesz" - Rolnictwem, stereotyp działa i ma się bardzo dobrze chociaż nie ma się co dziwić bo w dużej części jest dalej aktualny.
  12. Dobra mieszkamy w mieście, towaru jest dużo - jest w czym wybierać, gdzie pójść i ogólnie nie ma problemu z nowymi znajomościami. Co natomiast doradzilibyście jeśli mieszka się na wsi, do miasta jest +20 km i to nie za dużego ? zaproszenie do domu odpada z przyczyn logistycznych, ilość kobiet w okolicy mocno ograniczona - dalej są ale to już spore koszta dojazdu i czasu a i tak z tego może nic nie wyjść. Nie napiszę - wpadnij do mnie napijemy się whisky, przyjedz PKS`em to tylko 30 km od Ciebie, tylko czekaj, następny jedzie dopiero jutro o 15 Zostaje wypad na miasto czyli koszty. Coś doradzicie ? w mieście bywam 2-3 razy w tygodniu, gdy dojeżdżam na treningi
  13. Bracia a jak na takie zachowanie zadziałało by zwykłe zignorowanie i po powrocie do domu, wyjście do kumpli wyłączenie telefonu i powrót w nocy lub na drugi dzień? To też forma kary?
  14. @tytuschrypus Odkopie jeszcze raz, zastanawia mnie jednak kwestia mianowicie - przy założeniu że będę chciał mieć kiedyś potomka prawdopodobnie będę miał też żonę, chociaż nie koniecznie ale załóżmy że będzie to tradycyjny układ. Jak mówią tutejsze źródła - których w dalszym ciągu wielu nie rozumiem, każda kobieta będzie podświadomie taka sama, każda może zmienić swojego wybranka od tak z dnia na dzień i przestać "kochać". Ale jeśli to tak wszystko wygląda to co złego jest w przeanalizowaniu swoich błędów z nietrzymaniem ramy i brakiem emocji ( nagroda i kara ) bo rozumiem że bez tego kolejny związek będzie z góry skazany na porażkę i myszka po pewnym czasie i tak znajdzie innego. W takim razie jeśli ktoś decyduje się na dzieci, mając żonę czy ma jakaś realną szanse, zależna od niego na to żeby tego wszystkiego szlag nie trafił ? żeby żona zamiast utrudnieniem była osoba która pomaga w życiu, samorealizowaniu się i wychowaniu rodziny ? I co z starymi parami które są ze sobą po 50 lat lub całe życie ? Jak mogły tam nie zadziałać instynkty kobiety ? czy to po prostu facet umiał trzymać ramę i dostarczać odpowiednich emocji ? Da się to realnie wszystko utrzymać ? czy mimo braku błędów kobieta i tak może pójść w cholerę
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.