Jump to content

Margrabia.von.Ansbach

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    527
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

1,267 Świetna

3 Followers

About Margrabia.von.Ansbach

  • Rank
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Mazowieckie
  • Interests
    Etyczny pragmatyzm

Recent Profile Visitors

2,838 profile views
  1. Preferuję podobne podejście do życia. Niegdyś się szarpałem z ludźmi, gdy mi coś nie pasowało. Zasadniczo guano to dawało. Tylko generowało ukrytych, pamiętliwych wrogów. Którzy wyczekiwali momentu by się odgryźć. Penisowy interes. Im jestem starszy tym bardziej dystansuje się od wszystkiego. Od ludzi. Od spraw jałowych i nieistotnych. Od jałowych batalii słownych o pietruchę i trzy minuty wątpliwej, pustej satysfakcji.
  2. Powiedz mi @Mapogo. A pytam bo lubię czytać Twoje wpisy i płynące z nich spostrzeżenia. Czy oczekujesz w miarę nowego, atrakcyjnego auta. Na szrotowisku połączonym z autokomisem u Turka. Gdzie dominują stare taksówki udające osobówki. W tej mierze zgadzam się z pełni z wypowiedzią @Messer. Na dole piramidy poluje się w necie. Na Tinderach, badoo, zbiornikach i internetowych innych gó_nach. Gdzie na jedną porcję pasztetu poluje 50 głodnych gęb. To się nie kalkuluje. Po co grać w grę gdzie z góry ma się minimalne szanse na wy
  3. Jeśli zapytasz mnie. Czy mieszkania podrożeją. To odpowiem Ci twierdząco. TAK. W perspektywie 2021 a 2050 podrożeją. Założywszy brak wojen i że w 2050 nada będzie PLN. Ceny miedzy 2021 a 2050 PODROŻEJĄ. A ile razy w tym czasie będzie korekt cyklu? Nie wiem. Ale będą na BANK. I kupować należy na korektach a nie w owczym pędzie na hiperbolach baniek. A tak ogólnie. To ceny są dość stałe jeśli wyrazimy je w trwałym pieniądzu. W złocie. Ot taka ciekawostka - https://dwagrosze.com/2015/02/zloto-trzyma-wartosc
  4. Z bańkami na dowolnym rynku. W tym rynku mieszkaniowym jest pewien problem. Nigdy ale to nigdy nie wiadomo kiedy pękną. I jakie wydarzenie zainicjuje pękniecie. Rzućcie okiem na demografię Polski. Tu tkwi potężny problem. Kupują i kredytują się ludzie 30-35 lat. Zobaczcie ile ich OBECNIE jest. A ile 30-35 latków będzie za 5-10 lat. 1/3 mniej. Kto kupi te kwadraty? Oni utrzymają popyt na niezmiennym poziomie? Wolne żarty. Ukraińcy? Również wolne żarty. Baza potencjalnych klientów wysycha w perspektywie
  5. Jeszcze trochę. A tu tak dla przypomnienia dla zwolenników "tylko UP bez korekt!" Rok 2008 - metr kwadratowy po ok. 8500 zł Rok 2013 - metr kwadratowy po ok 6500 zł. Korekta 24% Do kwoty 8500zł trzeba było czekać do 2018 r. Dziesięć lat. A 8500zł z 2008r to nie ta sama wartość co 8500zł w 2018r. Z chęcią przytulę trzeci inwestycyjny kwadrat. Być może z opcją, na dalszy termin, że tam zamieszkam. Babka Tower, XXI piętro, widok na zachód. Czy się uda? Czas pokaże. Zdjęcie poglądowe,
  6. Szanowny Kolega sprawdzał ile potaniały kwadraty w Polsce między 2008/9 a 2013 ? Czy może wspomóc Kolegę stosownym linkiem? Bardzo cenię swoich najemców w Warszawie. Płacą od lat, regularnie jak w szwajcarskim zegarku. Ja im wynajmuję ciut poniżej rynkowej. A oni zapewniają spokój interesu. To o czym piszesz @Chicco to temat na odzielny wątek.
  7. Proszę Cię uprzejmie. 1. najniższe stopy procentowe w nowoczesnej historii Polski. 2. banki mają nadpłynność środków i wypychają na siłę w formie kredytów. 3. Kowalscy i Nowakowscy nie znają się na giełdzie, złocie, obligach - jedyna "inwestycja" którą znają od pokoleń to kupno nierucha. 4. efekt stada owiec - kuzyn ciotki kupił, sąsiad sąsiada kupił, przy stole wszyscy o nieruchach rozmawiają - to ja też muszę kupić (na kredyt oczywiście). 5. końcówka cyklu Kondratjewa w zachodnim świecie, kto którego podłączona jest Polska - szczegóły do wyguglowania.
  8. Tak luźno w związku z tematem. Trzeciego czerwca wybrałem się z rodziną na długi spacer. Po Łazienkach w Wwie. Dzień piękny. Ludzi multum. Zaparkowałem, psia krew, dopiero na Gagarina. A byłem pewien, że będzie luźniej I chodzący po tych Łazienkach. Będąc Obserwatorem. Nie byłbym sobą gdybym przy okazji bacznie się nie przyglądał. SMV par. Mitycznym szczękom. Dopalonym steroidami bicepsom. I markowym ciuchom z wielkim logiem. Oraz towarzyszący pannom. Popełnię na ten temat oddzielny wpis. Wolną chwilą.
  9. A tu mnie, nie ukrywam, zaskoczyłeś nieco @Messer Byłem wręcz pewien, że stanowiska ex-nerdów. (czy ex - sprawa dyskusyjna, bo skłaniam się ku tezie że nerdoza jest pojęciem constant, można ją tylko uspołecznić i wyciszyć). Okupuje @Obliteraror (o czym wspominał nie raz we wpisach) i w sumie ja. A tu proszę. Życzysz sobie legitymację klubową?
  10. Kolega @Analcondapisze pod wpływem pewnego mindsetu. Raczej wiemy, o jakim mindsecie (i postawie wobec świata) mowa. Ale muszę przyznać, że jego wnioski w pewnej mierze, mają pokrycie. Uhmm. Tak, mają. Ładni i atrakcyjni mają łatwiej na starcie w gierki damsko-męskie. Dotyczy to mężczyzn klasyfikowanych przez ogół kobiet jako "atrakcyjny". Dość się napatrzyłem przez 40+ lat życia, żeby tego nie zauważyć. Ale nie jest to powód, by zagrzebać się słomie i nakryć brudną derką. I czekać aż meteoryt pyknie z nieba @Analconda. Każdy z nas dosta
  11. Za to postępowanie kobiet pięknie pokazują chęć uzyskania korzyści Misiowi nie pozwalamy = korzyść, bo to zabezpiecza kobietę i jej interesy. Miś i jego wszelkie dostępne zasoby są do jej wyłącznej dyspozycji. Korzyść? Jak cholera. Sama pozwala sobie mieć otwartą furteczkę na utrzymywanie znajomości? Szansa na lepszą partię i potencjalna kolejna gałąź, na której można zawisnąć. Potencjalna korzyść? Jak cholera. Uczmy się od pań, panowie. W tej dziedzinie (ukierunkowanie na korzyść) mają one doktorat, habilitację a niejedna i profes
  12. Na czasie temat @Mordimer. Bo właśnie klecę spotkanie po latach. Z najbliższą paczką kumpli ze studiów. W tych spotkaniach po latach. To najbardziej wali po oczach drastyczna zmiana. Królowie i królowe balu z czasów licealnych. Rzadko kontynuują swoją dobrą passę. Ale już wspominałem, że to chyba brak konieczności pracy nad sobą. Skoro wszystko dostawało się od życia za free. To po co się trudzić. Trud jest dla kogo innego.
  13. Wiem, wiem. Już widzieliście nie raz. Więc dostaniecie ponownie ten wykres. By się utrwaliło. Komentarz do wykresu z mojej strony zbędny. Dwa. Sami jesteśmy (jako ogół samców) sobie winni. Spermiarstwem. I sraniem atencją za nic. Nadskakiwaniem. Więc uczymy te Julki takiej postawy. I utrwalamy ją. Jakby jeden z drugim wymagał umiejętności robienia fantastycznych pierogów z kapustą i grzybami. Oraz ogarniania kwadratu. A nie skupiał się na widocznej spod bluzki koronce stanika. I krągłej dupie w jeansach.
  14. Koniecznie. 100% bawełny. Najlepiej prasuje się i najmniej gniecie dwuskrętna twoply. Oraz z wykończeniem easy care. W pracy mam ścisły dess code. Więc koszula+marynarka to minimum. Po latach oraz samodzielnym prasowaniu napiszę jak @Personal Best. Na polskim rynku Lambert two-ply lub easy care i długo, długo nic.
  15. Powtórzę się. Gdyby wziąć dwie kartki A4. I siąść na chłodno, bez stanu narkotycznego zalania hormonami. Zrobić due deligence zysków i kosztów bycia w stałym związku z kobietą. Takim wieloletnim, ze wspólnym mieszkaniem itd. To uderzy jedna rzecz. Uderzy z mocą jak meteoryt tunguski w 1908 w tajdze. Skromne wpisy na kartce "co dostaję w zamian". Znacznie liczniejsze wpisy na kartce "co muszę dawać od siebie". Krótko. Zwyczajnie się nie opłaca. Stosunek nakładów na zysk jest bardzo niekorzystny. Tak po ludzku. Chyba,
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.