Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Margrabia.von.Ansbach

Użytkownik
  • Ilość treści

    46
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

94 Świetna

O Margrabia.von.Ansbach

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Mazowieckie

Ostatnio na profilu byli

175 wyświetleń profilu
  1. Margrabia.von.Ansbach

    Koszt wykończenia mieszkania - stan deweloperski

    Oj ... Wynajem? Lewobrzeżna Warszawa lepsza do tego. Ale i ceny odpowiednio większe. Wynajmuję kawalerki - wszystkie są przy samych stacjach metra pierwszej linii. Jedna 200 metrów, druga z 400 metrów. Chętnych w bród - bo komunikacja dobra. I niedrogo wynajmuję (wolę mniej wziąć ale mieć pewniejszą osobę). Kumpel ma we Włochach - już tak różowo z wynajmem nie jest. Bo ciężej z komunikacją. Meble z Ikei - koszt do kawalerki zamknie się w 8k z meblami kuchennymi. 3 pokoje - to zależy co chcesz w każdym z tych pokoi. Sofa rozkładana + szafa przesuwna + komoda + stolik + krzesło = jakieś 4-4,5 k na pokój.
  2. Mistrz ! Obytego w życiu to i dobrze posłuchać.
  3. @Tomko Przerabiałem to niejednokrotnie. Z wieloma kobietami. Nie wiem, z dwudziestoma, z trzydziestoma. Jak kobieta ma interes - znajdzie Cię w przysłowiowej mysiej dziurze. Jak się zakopiesz i mchem pokryjesz - przyjdzie ze szpadlem i odkopie. Jak tresowana świnia trufle. Będzie bombardować swoją osobą jak bombowce RAFu i USAAF Hamburg w czterdziestym trzecim. Bez krzty wstydu. Namolnie. Systematycznie. Notorycznie. POWTÓRZĘ - JAK MA INTERES !!!!! Związkowy, łóżkowy, bo coś możesz jej "załatwić / pomóc" a jej kurewsko zależy. Nie ma interesu? Orbita, bracie. Orbita. Czasem dalsza niż Pluton popiernicza w Układzie Słonecznym. Ona nic od siebie. A ty skacz i krąż. Krąż kurna jak szalony. Narzucaj się. A ona łaskawie coś odpisze czy odbąknie. Albo i nie. Komu ja tłumaczę. Doświadczony jesteś. Ale ewidentnie panna ukuła Cię w serducho. Zadrą może malutką. Ale ukuła. I teraz namolnie w myślach co jakiś czas się pojawia. Panna w PL. Ty w UK. Ona tu organizuje sobie życie. Tu szuka Księcia z Bajki. Ty jesteś ... gdzieś w hooy daleko. Rozumiesz? Z kilkoma pannami miałem super kontakt. Rewelacyjny. Dokąd byłem fizycznie blisko. Widywaliśmy się jak nie codziennie to często. Straciliśmy kontakt. Nitki sympatii porwały się raz-dwa. Bo one już miały swój 'lajf' gdzie indziej. Próbowałem ciągnąć te znajomości. Bez znaczenia - każda zdechła. Jedne szybciej, inne konały dłużej. Interes bracie. A kobiety ... tak uroczo pragmatycznie przyziemne są
  4. Margrabia.von.Ansbach

    Negatywne konsekwencje samorozwoju

    @m4t Znasz prawdziwe zasady? Wiesz co prawdziwie kieruje ludźmi? Super. Na co dzień udawaj przykładnego matrixowicza. Ale zawsze we własnym interesie działaj jak po red pillu. To jedyna metoda. Jak zaczniesz głosić poglądy burzące iluzję porządku To w najlepszym razie ogłoszą Cię oszołomem. I przypną łatkę dziwaka. Na co to komu??? Przy stole rodzina jojczy że nieżonaty? Nie uświadamiaj braku opłacalności małżeństwa dla mężczyzny!!! Uśmiechaj się i tłumacz, że wciąż szukasz tej jednej jedynej wyjątkowej księżniczki!!! To załapią od razu I się odczepią.
  5. @Messer Spacer z wyjątkowo atrakcyjną kobietą do dowód społeczny. Dowód na to że mężczyzna "jest wartościowy według kryteriów kobiecych". Równie jest proste. Atrakcyjna kobieta = wysokie wymagania. Obecność atrakcyjnej kobiety = mężczyzna spełnia wysokie wymagania. Spełnia wysokie wymagania = WYSOKA WARTOŚĆ wg. kobiet. Wysoka wartość = warto się nim zainteresować. CBDU Topowa cizia nie pokaże się z byle kim! O nie, nie, nie! Ktoś tu już pisał z lewarowaniu się ładnymi laskami. @Długowłosy chyba albo @Subiektywny Nie pamiętam. Ale czytałem w którymś wątku. Ja to tylko potwierdzę. Im więcej atrakcyjnych kobiet nas otacza. Zawodowo, towarzysko czy w kontekście seksualnym. Tym bardziej zainteresowane są nami inne laski. Poza tym ludzie leniwi są. Po co laska sama ma testować samca? Czas tracić. Już inne przetestowały i uznały że samiec rokuje! I się z nim bujają bo "WARTO". Więc skoro tak, to też się nim zainteresuje. Simple as fuck!
  6. Margrabia.von.Ansbach

    Jak zrobić głodówkę leczniczą na sokach?

    @AR2DI2 Wrzuciłbyś link do tej głodówki woda+cytryna? Albo z grubsza opisał. Po prostu woda+cytryna czy jakoś dawkujemy cytryny? Brzucha szczęśliwie nie mam. Zawalczyłem z nim kilka lat temu. Ale głodówkę bym zrobił. Na wiosnę. Z ciekawości. Z góry dziękuję
  7. Margrabia.von.Ansbach

    Wstydzę się przyznać, że mam konto na naszym forum...

    Gie mnie obchodzi co myśli stado. Stado jako ogół zawsze podąża za trendem. Trend jest kreowany by trzymać stado w ryzach. Stado nie może wiedzieć o tzw "głębokiej prawdzie". Głęboka prawda jest taka, że mężczyzna jest kreowany odgórnie na: BETAPROVIDERA I taka jest jego rola w stadzie. Zapłodnij (a nawet i nie!) ale przede wszystkim UTRZYMUJ. System (podatki!podatki!podatki!) oraz kobietę i JEJ potomstwo. By SYSTEM dalej trwał. Nie kwestionuj! Nie zadawaj niewygodnych pytań! Nie pytaj broń Boże "a kto na tym zyskuje i czy aby nie dostaję gówna w zamian za wypracowane diamenty???". Ch_j mnie obchodzi co myśli stado. Dbam o swój interes! A mój interes jest odwrotnie proporcjonalny, od bycia BETAPROVIDEREM. Bo ja owszem daje. Ale za moje zasoby ŻĄDAM adekwatnej, proporcjonalnej ODPŁATY. Na moją rzecz! Bo to uważam za SPRAWIEDLIWE ! Sytuacja gdy za każdą moją złotówkę dostaje zwrotnie 20 groszy, a za każdy kilowat mojej energii życiowej dostaje ćwierć kilowata w zamian. TO WYZYSK ! I kwintesencja betaprowajderstwa !!! Byłem w takim układzie. Drugi raz - NIE BEDĘ. Stado to stado. Reaguje jak zostało wyuczone. To moje sprawa że jestem na BS. Nie muszę nikomu o tym mówić. MOJA SPRAWA. MÓJ INTERES. A innych zbawiać nie będę. Dobry los zechce to sami się pojawią. Nie zechce - do umrą jako betaprowajderzy systemu i zautomatyzowane drony od zapierdalania. a tak poza tym ...
  8. @zuckerfreia ja kupiłem nowomodną bajkę o małżeństwie partnerskim. Ku mojemu zdziwieniu im byłem bardziej partnerski tym żona nie wiedziała czego chciała. Szczęśliwie otrząsnąłem się. W "MałżPartner"niech się bawią środowiska czytelników GW, Kultury Liberalnej i aktywistów profeministycznych. Ja podziękuję.
  9. Margrabia.von.Ansbach

    Dlaczego jest taka zawiść?

    Świetne wyjaśnione. To samo miałem napisać. Mechanizm obronny. By nie bolała własna bylejakość. Łap pucharek !
  10. Żony tak traktują meżów bo mężowie na to POZWALAJĄ. Profesjonalnie gotują ich powoli jak żaby w garnku. I jak już mąż-żaba się zorientuje że jest pariasem To już jest pozamiatane. Zabawne bo statystyczna żona ma dwa tryby. Tryb pierwszy. MÓJ MĄŻ TO GŁUPEK I NIEUDACZNIK. Tryb drugi. MÓJ MĄŻ TO AUTORYTARNY DYKTATOR. W obu trybach żona jest niezadowolona. Bo też kurna kiedy one są zadowolone... Ale... W trybie pierwszym jest niezadowolona + mężem gardzi. W trybie drugim jest niezadowolona + męża poważa. Pierwszy błąd życiowy męża to kupienie bajki o tzw. "małżeństwie partnerskim". Dupa. Dla umysłu baby "mąż partnerski" = posłuszna dupa wołowa. A od tego tylko włos do pogardy. Bo słabości one nienawidzą. Partnerstwo - owszem. Ale ZE STAWIANIEM WYRAŹNYCH GRANIC. I nie pozwalaniem na ICH PRZEKRACZANIE. Bo testować te granicę będą co jakiś czas. Taka ich cholerna natura.
  11. Margrabia.von.Ansbach

    Obiekt marzeń po latach

    Bracie, Kto chce ten sobie mężatki posuwa. Kto nie chce ten nie posuwa. Ja nie chcę. To jak wybór: zjem sałatkę z kurczakiem czy steka z frytkami. Wolę stek. Nie dorabiam do tego żadnej ideologii Metody myślenia kobiet oraz autoracjonalizację ich czynów znam doskonale. Więc tłumaczyć mi nie trzeba. Zawsze niewinna. Zawsze nieświadoma. Zawsze niecnie namówiona i zmanipulowana. Zawsze Maryja Wiecznie Dziewica. Ponowię. Ja mężatek nie biorę pod uwagę. Choć z WIELU WIELU WIELU względów zapięcie mężatki jest banalnie prostsze od singielki. Co oczywiste. Mężczyzna jak twarzowe ma średnie to może nadrobić: pieniędzmi, statusem, rozpoznawalnością, fejmem towarzystkim itd A te ostatnie z reguły przychodzą po latach. Nie biorą się ot tak, pyk i są! Trzeba na nie zapracować = CZAS. Automatycznie ma wówczas szersze spektrum kobiet bo wypełnia ich czeklistę. 10 lat wcześniej nie wypełniał (brak twarzowego, brak zasobów, brak statusu, brak fejmu). Mnie wali, czy wypełniam CZYJĄŚ czeklistę czy nie. Mam SWOJĄ wypełniać a nie podpasowywać się pod czyjeś oczekiwania. Do trzydziestki byłem prawie przezroczysty dla kobiet. Jak nie "WYŁAZIŁEM" to nic nie skapnęło. Po trzydziestce, parę lat po, nagle pojawił się ich batalion. Można było wybierać i przebierać. Chętne SAME Z SIEBIE bez konieczności SKAKANIA WOKÓŁ NICH. Zwykły zbieg trzech okoliczności: 1. ja byłem 'bardziej wartościowy' wedle rozumowania kobit 2. moje rówieśniczki już mniej wybrzydzały (czas! czas! czas!) 3. młodsze były zafascynowane. Bardziej wartościowy=wyrobiony charakter/akumulacja zasobów/status w stadzie.
  12. Margrabia.von.Ansbach

    Obiekt marzeń po latach

    To już ryzykowne @Bullitt Nie mówię że niewykonalne. Natomiast podkreślam że ryzykowne. Najmłodsza znajoma z którą nadaje na tych samych falach ma 11 lat mniej. Mniej ode mnie znaczy się. Spokojnie nadawałaby się na kochankę czy LTR. Choć to odpada bo ona mężatka a ja żonaty. Ale teoretycznie spokojnie by się nadała. Powyżej pewnej różnicy to już robi się pokoleniowy "GAP". Owszem łóżko to łóżko. Ale przy codziennym życiu mi już by przeszkadzało. Tak czuję. Pro Tip nr 2. Jak chłopak ma 20-30 lat to ma gówniany wybór kobiet. Chyba że jest w topowych 10%. Po skończeniu 30 mężczyzna może wybierać i przebierać. Szczególnie jak ogarnięty i "ustawiony" w rozumieniu stada. Odwrotnie jak u kobiet. Tam młoda może wszystko. Wybierać i grymasić. Chętnych kolejka ! Kończy graniczne 30, trzydzieści parę i finito. Wybór maleje jak dostępność kredytów mieszkaniowych w jenach. Pamiętajcie o tym!
  13. Margrabia.von.Ansbach

    Obiekt marzeń po latach

    @Bullitt Dobiegam czterdziestki. Dziewczyny które mi się kiedyś podobały (liceum,studia) również. Czas łaskawiej obchodzi się z mężczyznami. Tu nie ma o czym nawet dywagować. Warunek? Mężczyzna musi o siebie dbać!!! Postura, sylwetka, jedzenie, ruch, ciuchy. Niezadbany też sypie się jak tynk z komunalnej kamienicy. Znam jedną koleżankę która była petardą w 2001r. Jak spotkałem ją w zeszłym roku to NADAL petardą była. Aż cmoknąłem cicho pod nosem patrząc na jej nogi, tyłek, twarz, sylwetkę itd. Kiedyś miała przepiękny, ponadprzeciętny biust. Co zauważyłem już nie ma. Poza tym - petarda. Nie byłoby wstydu wylądować z nią w łóżku. Nawet wielokrotnie w LTR. Dziewczyna ze ściany wschodniej Polski. Może to coś tłumaczy. Dobre geny. Reszta moich exmiłości to tzw "PożalSięBoże". W sumie to przykre. Takie rakiety były. W sumie kurna bardzo smutne jak sobie o tym pomyślę Na szczęście roczniki o 6-9 lat młodsze nadal cieszą oko i nie tylko Pro tip ? Jak mężczyznę stać (SMV, STATUS, BAJERA) to brać sobie na LTR młodszą (5-9lat różnicy) ! Dłużej cieszy oko i inne części ciała też. Też się będzie starzeć ale w porównaniu do naszych rówieśniczek będzie jak Porsche przy wypierdzianym Passacie w TDI.
  14. Zapamiętajcie jedno. W kontaktach z tzw "ludźmi". A już szczególnie z kobietami ! Dere is no sacz fing lajk "wdzięczność" Wpiszcie sobie w Wordzie czcionką 100. Wydrukujcie. Naklejcie nad łóżkiem. I patrzcie codziennie przez 5 minut przed zaśnięciem. Ludzie kierują się doraźnym interesem. Ja też. I Ty również. Jest interes/potrzeba = działanie i kontaktowanie. Nie ma interesu = nie ma potrzeby kontaktowania. Kwestia rozbija się o "jakość" ludzi. Ci bez jakości wezmą od Ciebie co potrzebują. I tyle. Ci nieliczni "z jakością" wezmą ale poczują się do zrewanżowania. Oczywiście nie w nieskończoność czasu ale poczują. To jest jedyna różnica. Kwestia druga. Im więcej możecie w stadzie tym więcej ludzie będą od Was chcieć. Rada na powyższe? 1. Zapłatę dowolną bierz z góry lub upomnij się o nią SZYBKO. 2. NIGDY nie dawaj kobiecie DARMO. Niech chociaż ciastko Ci upiecze !!!!! COKOLWIEK ale niech ZROBI ! 3. Ucinaj znajomości z wiecznymi żebrakami życiowymi (pożycz! daj! załatw! zrób! napraw! pomóż!). Dwa naciągnięcia bez rewanżu = adios amigos ! 4. Miej gdzieś co sobie pomyślą ci co im odmówisz. No more NICE GUY ! W ciągu życia wykasowałem setki "wiecznych żebraków" z komórki. Krzyż im na drogę i sztacheta w plecy! Sam jak żebrzę to w zamian oferuję moją pomoc zawodową lub alkohol.
  15. Margrabia.von.Ansbach

    Bar i szklaneczka whiskey a ekspansywność życiowa

    @baron Ungern von Sternberg Bliski mi temat założyłeś. Miałem cholerne problemy z asertywnością. Kwestia wychowania. To się wynosi z domu. "Grzeczny, ułożony chłopiec". Później wadzi w dorosłym życiu jak cierń w tyłku. Może zaciekawi Cię jak sobie z tym poradziłem? Pewnym siebie uśmiechem i zagadywaniem. W sytuacja jak w barze - uśmiechnął bym się od ucha do ucha i głośno zawołał "hej, jeszcze pije". Uśmiech=załatwiam sprawę na luzie i pokojowo. Plus komunikat odnośnie zwrotu szklanki. 95% podobnych sytuacji to zwykłe nieporozumienie. Uśmiech, tekst i po sprawie. 5% to celowe, chamskie zagrywki. Co do chamstwa to go nie znoszę. Fizycznie cierpię gdy muszę mieć z nim do czynienia. Szczęśliwie rzadko. Niestety w Polsce co już opisywałem dominuje kultura wiejsko-plebejska. A tam MISTRZ to ten co głośniej ryknie i pięścią w stół pierdolnie.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.