Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Foster

Użytkownik
  • Content Count

    174
  • Donations

    100.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

177 Świetna

About Foster

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

428 profile views
  1. To jeszcze raz wszystkiego dobrego na ,,nowej,, drodze życia A co do mnie, około południa moje nastawienie do ex wróciło do normy, czyli czar prysł. Mam dzisiaj wesele brata i zabieram na nie Córę, wczoraj z ex ustaliłem telefonicznie wszystkie szczegóły, bardzo grzeczna i miła rozmowa, poprosiła żeby jak będzie chciała wracać to ją odwieźć, zapewniłem że ok, żeby się w ogóle nie martwiła, bo fakt jest trochę na tym punkcie przewrażliwiona. Dzisiaj odbieram Małą, daje mi torbę, sukienki, pokazuje co i jak, no to ja dzięki, przytakuje że wszystko rozumiem, i nagle wypala: -wiesz, tylko proszę uszanuj to jak G będzie chciała wracać i nie trzymaj jej tam na siłę -mówię - ok, w ogóle się tym nie przejmuj, ustaliliśmy przecież wszystko wczoraj - no tak, ale pamiętasz jak byliśmy na weselu razem jak byłam na początku ciąży, to musiałam cię prosić żebyś wyszedł...a było to 5 lat temu, także ten:D:D:D
  2. Nie nie, do takiej postawy to mi naprawdę bardzo daleko, beciakiem stałem się jak ex zaszła w ciąże i urodziła, może dlatego mnie spuściła na drzewo. Na teraz mocno stoję na nogach w sensie takim wizerunkowym, po trosze nie chce żeby miała pożywkę, że odchodząc ode mnie ja sobie w życiu nie radzę i chodzę strutu, a najważniejsze jest dla mnie żeby dziecko wiedziało że ma silnego ojca. Rozkminy z powyższego tematu mam bardzo rzadko, ale akurat ten neews o ciąży jakoś mnie dotknął i tak dziwnie przykro się zrobiło. Tak czy siak, dziękuję Wam za słowa wsparcia, a Tobie @mirek_handlarz_ludzmi wszystkiego dobrego z nowym członkiem rodziny, heh, tak czytając wczoraj o tych wyprawkach przypomniało mi się jak kilka lat temu sam a za tym latałem, ehhh, mimo wszystko fajny był to czas...może kiedyś mnie jeszcze najdzie na dziecko...
  3. To co Ty pitolisz że na tym się wyrzeźbiłeś, cudów nie ma;) Ja myślałem że od czasu zrobienia zębów masz złe nawyki a Ty cały czas na śmieciówkach, tutaj możemy rady dawać ale to Ty sam musisz poślady spiąć i albo gotować sobie, co wymaga czasu (zakupy, przyrządzanie) albo dieta pudełkowa, ale to drogo, ja akurat w garach siedzę;)
  4. No to chyba jedyna słuszna rada, wróć tam na siłę, zmuś się jakoś, zmachasz się, endorfiny Ci skoczą i może pyknie, mi akurat to pomaga i to bardzo, raz że się zmęczysz, a dwa że dobrze się wyśpisz i będzie git.
  5. Kurcze, nie wiem co Ci za bardzo doradzić, może spróbuj coś ze sportem, nie wiem, siłownia np. i jakąś dietę sobie rozpisz, jak zaczniesz widzieć efekty i progres to potem jest coraz lżej. Mówię to z autopsji bo sam regularnie ćwiczę i trzymam dietę, nie jest to jakaś mega restrykcyjna, ale mam już dosyć fajną rzeźbę i na teraz, szkoda by mi było to zaprzepaścić.
  6. A skąd ten nawyk żywieniowy Ci się wziął, jak sądzisz, i jak się w ogóle czujesz na takim żarciu?
  7. @Niepowtarzalny, tak z ciekawości, w jakim jesteś wieku, ile ważysz i czy długo jesteś już na takiej diecie?
  8. A w normalnej rodzinie 2+2 myślisz że jest jakaś większa różnica, na którym wtedy miejscu jesteś?
  9. Apropo laski z dwójką dzieci, albo i nie:D Gadka szmatka, pytam co spowodowało że się tu znalazłaś, cyt: ,,Byłam w zw małżeńskim urodziłam syna ma na imię Dawid..ma 12 lat..rozstalam się bo mój mąż był alkoholikiem..potem próbowałam sobie życie ułożyć ale jakoś źle trafiałam..a kiedy trafiłam na wydawałoby się fajnego faceta i chcieliśmy po jakimś czasie dziecka i się urodziło to po pół roku okazało się że mnie zdradzał ciągle i po urodzeniu dziecka też to robił..dlatego mimo że ciężko mi czasem samej z dziećmi chciałam być sama..nie napisze kłamstwa i zdrad..nie wybaczam 21:55 Dlatego jestem sama od 2 lat,, Po 15 min ciszy z mojej strony dostałem kolejną wiadomość cyt: ,,Wiesz co nie obraz się ale jesteś widać zadufanym w sobie facetem..po pierwsze..po drugie też jesteś sporo na portalach a nadal sam...wiec też coś tu nie tak..a po trzecie trochę nagielam sprawę..niemam dzieci..chcialam zobaczyć co napiszesz jakbym napisała taka historię..bo łatwo się patrzy na laskę ładna i wogole pisać moja dziewczyno internetowa..ale jak już napisze ciężka historię to ucieczka..tak się poznaje ludzi...jacy oni naprawdę są..szkoda bo myślałam że wykazrsz się jakaś lepsza asertywnlscia..milego wieczoru i szukania tego czego szukasz..a na przyszłość bądź czlowiekIem,,
  10. Spoko, nie żywię żadnej urazy, jest to forum dyskusyjne także każda wypowiedź mile widziana. Wiesz co, może to zabrzmi jak schlebianie samemu sobie, ale na zewnątrz, przynajmniej mi się tak wydaje tej złości i frustracji nie widać, a raczej faceta który w miarę dobrze radzi sobie w życiu, jakoś tam wygląda i jakkolwiek to zabrzmi, ma w posiadaniu spore jak na Polskie warunki zasoby, nie wydaje mi się żeby ex miała powody ku temu żeby mną gardzić... A co zmiany podejścia do niej z totalnej olewki na - cześć/dzień dobry/gratuluję, nie byłoby śmieszne?
  11. Ale ja zawsze z uśmiechem nr 7 ;), tylko nie do niej a do Córki, ją po prostu ignoruje.
  12. Dzisiaj już jest ok, w pracy jestem i mam milion rzeczy na głowie więc tematu nie ma. Tak na szybko, zastanawiam się nad tym co pisaliście o wyzbyciu się negatywnych emocji co do ex, bo to jest chyba jednak źródło moich kiepskich humorów. Napisze jak wyglądają nasze relacje, ano tak, że informujemy się tylko gdzie i skąd odebrać dziecko, żadnych rozmów między nami na żywo czy telefonicznych, nawet jak podjeżdżam do niej pod blok, to tylko krótki sms - jestem, ona schodzi, żadnych dzień dobry, cześć, tylko biorę dziecko i do auta. Nie będę ukrywał, że czuję do niej złość ale tego absolutnie nie pokazuję, po prostu traktuję ją jak powietrze, i tyle. Ja chyba po prostu źle znoszę porażki i mam wtedy wkurwa...
  13. Ja jestem w tej materii aktywny, jak już wspominałem nie mam większego problemu z poznaniem laski tylko problem jest zgoła innej natury, dosyć mnie frustrujący. Mianowicie, nie chce mieć już dzieci, ale tym samym nie jestem w stanie zaakceptować dziecka innego faceta, próbowałem i po prostu nie dam rady, to nie moja krew, geny, nie moje rysy twarzy, nie moje dłonie, oczy itp. Nie wiem z czego to wynika, ale po prostu jest to dla mnie nie do przejścia...do tego świadomość, dlaczego ja mam się zajmować nieswoim dzieckiem jak ono ma ojca... To pierwsza strona medalu, druga jest taka, że jak spotykam laskę bez dziecka, a mój target to okolice 30-stki, i jest w miarę ,,,normalna,, to po max 3 miesiącach zaczyna się temat rodziny, co za tym idzie oczywiście przychówku, a ja nie chce, i walę w mur, bo przecież nie będę marnował normalnej dziewczynie roku czy dwóch żeby oświadczyć na koniec, sorry, ale szukaj sobie dalej... Tak, tutaj trafiłeś w punkt, tak jak napisałem, to ona się wypisała z rodziny. To teraz konia z rzędem temu kto powie jak to zrobić, bo nie ukrywam że do niej raczej żywię złość niż sympatie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.