Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

RealLife

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1616
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RealLife

  1. No to już jest szczyt hipokryzji aby gość z całą masą problemów psychicznych i społecznych mówił co jest męskie. Twój nowotworowy mindset to zaprzeczenie męskości. Podobnie jak z każdymi innymi tego typu badaniami z Uniwersytetu z Dupy.
  2. Taniec na przynęta na kobiety. One to uwielbiają. Pewny siebie w tańcu facet przebiera wśród kobiet. Nie wiem czemu tak jest, ale to jest ważne dla nich. Młode chłopaki często chodzą na siłownie chcąc się przypodobać kobietom. Gówno to daje w porównaniu ze śmiałym tancerzem na parkiecie. Wielokrotnie to widziałem - gość który tańczy zyskuje z 2 poziomy atrakcyjności.
  3. Nie ma takiej kary, która by była tylko dla osoby zdradzającej. Jakakolwiek kara będzie to uderzy w całą rodzinę. Zabierzesz do więzienia ojca/matkę za zdradę to dzieci zostaną bez rodzica. Konsekwencje rozpadu małżeństwa ponoszą wszyscy. Nie zależy czy następuje ono po zdradzie czy "różnicy charakterów", czy po ustaniu więzi małżeńskich.
  4. Zdrady panicznie się boją zapatrzone w partnera/partnerkę osobniki, które najchętniej by przykuli do kaloryfera współmałżonka. Zdrada jest karana. Udowodnienie zdrady skutkuje rozwodem, podziałem majątku, podzieleniem się opieką nad dziećmi. W zależności od zgromadzonego majątku straty mogą iść w miliony zloty. Jeszcze wam mało? Czemu jesteście tak słabi i boicie się, że was ktoś zdradzi? Jak chce to niech idzie do innego. Żadna to przyjemność być z partnerką, która fantazjuje o innym a nie odchodzi bo boi się konsekwencji. Nie mówiąc już o konsekwencjach społecznych - spadek liczby małżeństw, rozłąka z dziećmi na kilka lat (ktoś napisał o więzieniu). I to wszystko ze zwykłej mściwości.
  5. @Analconda Gdzie się nie pojawisz to siejesz psychiczne spierdolenie i sączysz swoją toksynę umysłową na innych. Próbujesz za wszelką cenę dopasować świat do swojego życia wg normika, przegrywa. Jesteś szkodnikiem. Ciekawe skąd ty się wziąłeś na forum. Dosyć szybko zaangazowaleś się w wojny hejterow, sprawy Marka. To nawet podejrzane jest. W sensie o twoją stabilność psychiczną chodzi. Wydajesz się być materiałem na oddanego żołnierza dla swojego guru. U nikogo nie widziałem tyle wrogości i uprzedzeń do kobiet co w twoich wypowiedziach. Czysty incel - mizogin. Miej honor i zbanuj się sam.
  6. Jako ojciec mogę jedynie potwierdzić, że matki psują dzieci. Nie wiem jak to szkodzi córkom ale synom bardzo. Ile się człowiek musi wykłócić z durną babą aby dzieciak mógł wyjść o jeden szczebel na drabinie wyżej na placu zabaw to głowa mała. Ja nie popuszczam i zawsze się kłócę. Nie zepsuje mi syna. Zupełnie się nie dziwię, że dawniej w niektórych kulturach syn po upłynie kilku lat życia przechodził inicjację na mężczyznę i już matka nie miała na niego wpływu tylko grupa mężczyzn. Szwagier wychowany przez matkę panikuje na widok osy, nie siadzie na ziemi bo robactwo, nie umie przykręcić śruby kluczem, jest wycofany i poddaje się przed każdym zadaniem technicznym. Za to przebiera się kilka razy dziennie, stosuje kremy na twarz, ciało i piecze ciasto. Dobra z niego będzie żona. Brzmi może i śmiesznie ale widok tragiczny.
  7. Pełna zgoda co do wniosków na temat mężatki ale mam pewne zastrzeżenia co do ilości wolnych kobiet. Nie sądzę, że jest ich pełno. Z tego co ja widzę to pomiędzy 18 a 35 rokiem życia to standardem jest, że są zajęte. Pytanie ogólne do wszystkich - ile znacie wolnych kobiet w ich najlepszych latach, czyli tak 18-30? Doprecyzuje - min 6/10 wygląd z czystą kartą (brak dzieci)
  8. Dziwi mnie to bowiem ja nie wierzę w ludzi. Uważam, że 80% kobiet będących mężatkami nie ma na tyle siły, odwagi, kręgosłupa moralnego aby odejść bez nowej gałęzi. Za to mężatki posiadają egoizm, który każe im chronić własną dupę i dbać o wygodę. Odejście "na pusto" jest trudne i niewielu na to stać. Naturalnie zgadzam się, że jest to właściwa droga ale widzę, że w życiu realnym bardzo rzadka i wymaga szczególnego charakteru. Regułą jest raczej, że dopóki nie złapie nowej gałęzi to trzyma się starej. Pisząc, że w takim oczywistym tonie, że powinna najpierw odejść, wnioskuje że to coś normalnego. Może się czepiam ale moim zdaniem tak właśnie wygląda współcześnie zmiana partnerów. Kobiety przechodzą do nowego partnera, mając jeszcze relacje ze starym. Takie czasy.
  9. @Kespert Nie można zamienić słowa żona na kanibal. Ten zabieg mający na celu niejako "otworzyć oczy" ma sens wówczas gdy zamiennik jest z tej samej półki ważności. Dla zdradzającej żony byłby prawidłowy: egoista albo kłamca bo ten sam poziom ale nie kanibal. Stosując zamiennik z dużo wyższego poziomu zmienia się sens całego przypadku. [Teraz off top z mojej strony.] Ale rozumiem twój zamiar i sens takiego zabiegu. Niemniej jednak to nie ma znaczenia co ja wolę. Moja refleksja była na temat zawężenia się w ocenie ludzkich zachowań do stosowania wybiórczo psychologi ewolucyjnejnej tam gdzie to wygodnie (hipergamia, monkey branching) a jednocześnie odwoływania się do zasad moralnych (które są nabyte) tam gdzie psychologia ewolucyjna staje się niewygodna - jak w tym temacie. Chodzi mi o takie coś: W jednym temacie ludzie piszą - tak, to normalne - kobiety szukają gałęzi. To strategia ewolucyjna - dodają. W innym temacie jednak nagłe zdziwienie, że mężatka nie puściła gałęzi męża zanim zaczepiła sie o inną. Nadal nie rozumiem zdziwienia. W końcu to zgodne z naturą. Możemy jednak uznać, że oprócz natury jesteśmy także zobowiązani przez wychowanie, normy społeczne, moralność. Wówczas jednak taka dajmy na to hipergamia ma może z 30 procent udziału przy wyborze partnera.
  10. Na forum użytkownicy mają zero - jedynkowe poglądy, które szczytne są w teorii i nie sprawdzają się w życiu realnym. Mało tego czasem dochodzi do sytuacji gdzie Redpill kłóci się z własnymi zasadami. Może nie Redpill ale forumowicze sprzecznym go czynią. Piszecie, że mężatka powinna najpierw zostawić męża a później brać się za innego a z drugiej strony uważa się, że naturalną skłonnością kobiet jest monkey branching. Czyli jak to w końcu jest panowie? Skoro na forum uważa się, że kobiety naturalnie skaczą po gałęziach jak małpa to skąd taki imperatyw w stosunku do omawianej mężatki, że ona POWINNA? Przecież to nie leży w jej naturze. Albo uznajemy że psychologia ewolucyjna steruje nami i jest dominująca ale cały ten RedPill do kosza. Bo na razie to w wypowiedziach jest RedPill tam gdzie pasuje ale tam gdzie nie pasuje to bierze się za ważne normy etyczne, moralne. Co do autora - nie ekscytuj się tym co się stało, nie rób z tego wydarzenia i broń boże nie wierz mężatce jakiego złego ma męża. Podejdź do tego po stoicku. Od mówienia o rozwodzie do faktycznego rozwodu jest cały maraton stanów pośrednich do pokonania. Całkiem możliwe, że poprostu jesteś jej narzędziem w jakimś celu, może chciała mężowi zrobić na złość, ukarać go. Tym bardziej, że jak sam zauważyłeś ona to zaplanowała. To że się z tobą przespała nic nie znaczyło. Jej mąż nagle może zacząć o myszkę walczyć, ona nie będzie miała serca od niego odejść a ty usłyszysz, że to był błąd z jej strony. Po roku dowiesz się, że zaciążyła z tym " złym" mężem bo jednak dała mu szansę, jednak go kocha i różne takie pierdolenie. Część tego sam doświadczyłem na własnej skórze. Nic nie wiesz o ich związku, nie wiele wiesz o niej i nic o jej mężu. Nigdy jej nie ufaj w tym temacie. Nigdy nie słuchaj tego co mówi o mężu i ich relacji. Jej opowieści to taki mix żalu, wyobrażeń, próby robienia z siebie ofiary, racjonalizacji zachowania, szukania sojusznika, jakiś własnych celów. Jednym słowem nie warte jest to słuchania. Tylko czyny się liczą. Żadne słowa.
  11. To jest dramat faktycznie. Nie ma całuska na powitanie od żony? Jak żyć? Za brak całuska na dobranoc też strzelasz fochy i chcesz się rozwodzić?
  12. Netlix jest nie do pobicia w tym temacie. Co tam się dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie. Aż dziwne, że można tam obejrzeć Wikingów. HBO jest bardziej staroświeckie w tym temacie. Po czarnym królu Arturze nie ma już granic, których by nie przekroczyli na Netlixie. Mam wrażenie, że w każdym serialu Netflixowym musi być kobieta główną bohaterką. Nie byle jaka bo intelekt astrofizyka, silna jak do MMA, dobrze jak jest czarna. Co ciekawe hetero ale mąż (jeśli jest) siedzi w domu albo walczy o nią, w sensie o jej uwagę. Musi być też gej lub lesbijka, zawsze dobra dusza. Murzyn to wiadomo - bez tego serialu nie nakręcą. Najlepiej jak ma super moce i jest przepraszany przez białych. Najnowszy serial Rozłąka - o misji Marsa - oczywiście główna astronautką to kobieta. Jeszcze nie przebrnąłem przez to ale w zapowedziach mąż płacze i smarka jak ona odlatuje. Nie chcę jednak zapeszać. Może okaże się, że po starcie dostanie okres i wróci. Naturalnie serialu o alienacji rodzicielskiej że strony kobiet brak. Nie ma takiego czegoś.
  13. 😂 To teraz powiedz mi skoro to były takie ścierwa (wielu ich było?) totalne to jak się stało, że oni ruchali i spuszczali się jej do paszczy a ty dostałeś przez pomyłkę buziaka? Jak ci opowie o rozowych jednorożcach to też dasz wiarę?
  14. Myślę, że przede wszystkim ty masz mokro na jego widok a nie każda. Dobrze ci ktoś napisał. Przestań rozsiewać swoje mentalne gówno życiowego przegrywa.
  15. Bez sensu. Marc Anthony jest znaną gwiazdą w Ameryce Południowej i Łacińskiej. Posuwał Jennifer Lopez, którą nawet poślubił. Pitbull to top liga muzyki pop rozrywkowej. Oni nie są nawet wstanie przelecieć wszystkich chętnych kobiet.
  16. Wielu dało by sobie rękę uciąć, że to nie o to chodzi i teraz by ręki nie mieli. Zachowanie twojej żony bardzo przypomina odlot emocjonalny w romansie. Tak właśnie zachowuje się człowiek, który wdał się w romans i zauroczył. Zdradzającemu małżonkowi zaczyna przeszkadzać że oddychasz. Zdradzający przestaje mieć jakikolwiek szacunek do małżonka. Jedno tylko co nie pasuje to jej niechęć do rozwodu. Powinna być bardziej skora. Tak czy inaczej jeśli masz dostęp do jej telefonu lub e-maila to zerknij. Nie ufaj na ślepo. Zauważyłem również, że dla części kobiet mężczyzna jest tylko środkiem do celu - dzieci. Dasz takiej dzieci i wówczas zaczynasz w życiu przeszkadzać. A jeśli dodatkowo ona widzi, że na dzieciach ci zależy, czyli ma cię w garści to może sobie pozwolić na jechanie po bandzie na całego.
  17. Gość jest dobry. W zasadzie od pierwszego odcinka można rzec dobra z stara szkoła.
  18. Nie przeżyłem śmierci rodziców ale niedługo mnie to czeka z racji ich wieku i stanu zdrowia ojca. Z tego co widzę po znajomych jest to doświadczenie bardzo trudne i trwale oddziaływające. W takim sensie, że pojawia się długotrwałe uczucie straty. Osobiście bałem się panicznie śmierci rodziców do momentu gdy założyłem własną rodzinę. Dziecko dodało mi odwagi, zmieniło punkt widzenia - moją pozycję w jakiej występuje w stosunku do własnych rodziców. Zmieniło się miejsce na podium. Nie jestem już w pierwszej kolejności dzieckiem moich rodziców ale ojcem własnego syna. Strach przed śmiercią rodziców zanikł i raczej myślę o tym jak o nieuniknionym etapie, bez lęku.
  19. @Analconda Moim zdaniem jesteś szkodliwy dla forum. Twoje skrajne poglądy są równie głupie co skrajne. Wstyd mi za ciebie. Myślę, że dla dobra forum powinieneś przestać się wypowiadać w temacie kobiet. Są inne działy gdzie twoje wypowiedzi nie są tak kuriozalne, z tego co widziałem.
  20. Jedyny problem jaki tu widzę to twoje zastanawianie się czy też szukanie akceptacji u innych co do własnego stylu życia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.