Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bombas

Użytkownik
  • Content Count

    184
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

127 Świetna

About Bombas

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

817 profile views
  1. @18TillIDie napisz do mnie na priv jeśli możesz, ja nie mogę...
  2. To jest temat o którym piszesz w poście?
  3. @Młody Samiec Medytujesz jeszcze, jakieś przemyślenia?
  4. Możesz rozwinąć tą myśl? Chyba wiem o co chodzi, ale chciałbym się upewnić...
  5. Stosowane, ale ile można??? Praktycznie dzień w dzień...
  6. Cześć, mój problem polega na tym że przerastają mnie już fantazje na temat tej jedynej. Zarówno te erotyczne jak i po prostu o przebywaniu z nią. Ta jedyna jest koleżanką mojej byłej, poznałem ją jeszcze gdy byliśmy w związku, był to jakoś kwiecień/maj zeszłego roku. W międzyczasie rozstałem się z partnerką. Do dziś dzień fantazjuje na temat tej koleżanki, po prostu chyba jestem zakochany, wiecie chyba o czym mówię. Najgorsze jest to że nie mogę do niej atakować bo - ma partnera - jest z wyższej półki (finansowo) -ma swoje wady - jej partner jest typowym kapciem, ustawia go jak chce to powinno coś mówić o jej charakterze i wychowaniu, poza tym jej ojciec w domu jest na gorszej pozycji, to też daje do myślenia. Panowie, jak się wyleczyć? Niby da się z tym żyć ale wiem że przez tą schizę przelatuje mi przez ręce wiele fajnych dziewczyn... :/
  7. Jeśli mogę spytać, jak znalazłeś taką osobę?
  8. Panowie żeby nie robić kolejnego tematu, może ma ktoś nowe propozycje? Sam kilka z tutaj wymienionych tytułów kupiłem i przeczytałem, pora coś dodać do kolekcji a jesteście jednym z bardziej rzetelnych źródeł porad dlatego też tutaj pisze. Ktoś coś?
  9. -Wyprowadzka od rodziców i generalnie ucieczka z miasta rodzinnego -Zaczęcie pracy jako trener, zesram się ale w 2020 to spełnię! -Praca nad własnymi nawykami, chce zamienić instagramy, memy na książki, audiobooki, mówiąc krótko wiedzę. -Zacząć ćwiczyć? Co do tego jeszcze nie jestem przekonany, może jak wywali mi znikąd brzuszek to się obudzę...
  10. Witajcie, nachodzi mnie taka myśl i potrzebuję Waszej porady, Najprawdopodobniej większość z Was jest ode mnie starsza, to i bardziej doświadczona. Znajomi, znajome, przyjaciele, przyjaciółki, koledzy, koleżanki - w moim życiu tych osób brak. Na co dzień czuję się z tym jak najbardziej w porządku. Jestem zajęty pracą, zdobywaniem fachu i wiedzy życiowej, ogólnie samorozwojem. Myślę że dużą częścią rozwoju każdego człowieka jest samodoskonalenie się w sferze społecznej, w końcu sami tutaj nie żyjemy i codziennie musimy się "zmagać" z drugim człowiekiem. Na dobrą sprawę moje jedyne "zmagania" to te w pracy i w miejscach gdzie jest dużo ludzi tj. sklepy - na ten moment tylko to mi przychodzi do głowy. Jednak są to relacje bardzo krótkie i płytkie. W pracy nie chcę wchodzić w głębsze relacje z ludźmi, bo wiem że to może w przyszłości dać mi tyle dobrego, co i złego. A dla samej praktyki w kategorii relacji społecznych gra chyba nie jest warta świeczki. Mam 20 lat i czuje że coś mnie omija. Gdy inni ćwiczą chociażby relacje z kobietami, mnie to po prostu omija. Moi koledzy z dzieciństwa polecieli w kulki. Ćpają, chleją i są NEET'ami. Praca tak jak już wymieniłem. Randkowanie online odpada, bierze mnie żenada, poza tym tu nie chodzi o kwiat lotosu a o kontakt z ludźmi, taki na żywo, na dziko Często się zacinam, jąkam, ale z tym walczę. Sam zagaduję do ludzi, przeróżnych. Starych, młodych, kobiet, mężczyzn, bogatych, biednych - wszystkich. Ale to i tak zbyt płytkie by mnie usatysfakcjonować. Na forum spotkałem spotkałem się z stwierdzeniem że w życiu zawsze trzeba dawać jakąś wartość. Jaką wartość mogę dać drugiemu człowiekowi? Ciężko siebie samego oceniać. Myślę że jestem w miarę mądry, oczytany, mam swoje specyficzne poczucie humoru, raczej odbiegam od typowego 20latka. U kobiet nie mam powodzenia z racji 1) wyglądu 2) aktualnego statusu społecznego. Jestem pewny siebie i to też pokazuję, choć może to brzmieć niewiarygodnie skoro zakładam taki temat, ale uwierzcie na słowo Faceci? Sam nie wiem, tak szczerze mam jednego kolegę który podziela moje poczucie humoru, jednak z racji kilometrów tylko piszemy. Kurewsko boli mnie to że omija mnie ta nauka życia z drugim człowiekiem, stąd moje pytanie: Czy to we mnie problem? Może mam w sobie jakieś cechy które odpychają ludzi, lub samego mnie od kontaktów, i powinienem się w tym temacie zagłębić? Już to robiłem, ale doprowadziło mnie to do nikąd. Uważam siebie za człowieka wartego kontaktu, rynek mówi że jest inaczej. Zaznaczam też że nie, nie jestem needy, nie narzucam się nikomu. Czy warto ubolewać nad brakiem kontaktów? Jeśli tak, to jak zmienić stan rzeczy? Jeśli nie ten dział, proszę o przesunięcie lub usunięcie tematu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.