Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bombas

Użytkownik
  • Ilość treści

    63
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

25 Świetna

O Bombas

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

224 wyświetleń profilu
  1. Ojciec alkoholik opuścił rodzinę gdy partnerka miała 8-9 lat, dokładnie nie pamiętam. Z tymi spodniami jest bardzo różnie. W domu - spodnie pełną gębą. Nie rusz bo źle zrobisz, ja ustawiam, ty źle ustawisz, ja przygotuję (jedzenie) bo ty coś sknocisz . Nigdy mi to szczerze nie przeszkadzało, nie przeszkadza do tej pory. Bardziej przeszkadza mi gdy chce nosić spodnie w związku. Między wierszami każe mi jechać gdzieś z nią, przyjść, podjechać, odprowadzić. Piszę że między wierszami, bo oczywiście mam wybór tak lub nie, ale to jak wybór tak lub foch . Może jakieś ostatki jakiegokolwiek białorycerstwa które chcę wyplewić. Uwydatnia się to pewnie na wielu innych płaszczyznach, ale nie mam głowy do wypominania. A z drugiej strony partnerka chce być trochę traktowana jak dziecko. Opiekuj się nią, prezentuj, dbaj, pielęgnuj, zorganizuj czas. Troszkę jak z dzieckiem. Wiem że kobiety takie są, ale czasami kopara opada jaka to jest zmiana - w momencie opiekuj się nią, w drugiej ona drze się na ciebie. Wszystko zmienia się w mgnieniu oka. Niby o tym wiesz, lekturka tego uczy ale zderzenie się z tym w rzeczywistości to szok i zawód.
  2. Macie racje. Mocy nie należy się bać, bać należy się tych którzy nią władają. Kto mieczem wojuje od miecza ginie, i tak dalej i tak dalej. Źle użytkowałem wiedzę jaką tu posiadłem. Strzał w kolano, czas to zmienić. Spróbuję to zmienić. Oczywiście nie mówię tu o powrocie do białorycerstwa czy czekogolwiek (notabene nigdy czegoś takiego nie praktykowałem). Zacznę troszkę lżej uwydatniać swoją wiedzę
  3. Witajcie, muszę zasięgnąć od was - osób trzecich porady co robić, spytać się czy dobrze myślę. Otóż jestem w związku od 1,5 roku wszystko mniej więcej się układa,oprócz wiadomych sprzeczek związkowych Oboje studiujemy, nie mieszkamy razem. Od ok lipca-sierpnia interesuje się tematyką red pilla, mogę śmiało powiedzieć że całkiem dobrze idzie mi wychodzenie z matrixa. Jakiekolwiek problemy jakie miałem w związku jestem dziś w stanie przeanalizować, rozpisać, wiem co z czym gra, jak powinienem był się zachować itd. Po zażyciu tabletki żyje MI się lepiej. Jestem bardziej pewny siebie, czuje się mądrzejszy w obyciu z ludźmi, szczególnie kobietami, aczkolwiek są tego skutki uboczne. Tydzień temu partnerka zapraszała mnie (czyt. zmuszała) do pojechania z nią na obiad do jej mamusi. Szczerze na co dzień nie mam z tym problemu. Jej matkę nawet lubię, jest to ciekawa i poukładana kobieta, kuchnię też ma niczego sobie ale nie jest to tak że za każdym razem się zgadzam, pakuję się i jedziemy co to to nie. Tym razem nie miałem ochoty, miała być spora gromadka rodziny jej brata (brat z innego ojca) więc czułbym się tak trochę na doczepkę, byłem mocno styrany po pracy po prostu chciałem odpocząć jak na introwertyka przystało. Foch i zadzieranie nosa. Głupie teksty na mój temat - że jestem dziwolągiem, alienuje się, izoluje. Nosz k&^wa coś we mnie pękło i się pokłóciliśmy - tak wiem - powinienem być skałą podczas burzy ale nie da się zawsze nią być. Szczególnie jak masz słabszy moment w życiu tak jak ja teraz. Poleciało parę bluzgów, powiedziałem że nie jestem na każde skinienie, życzę sobie żeby szanowano moją decyzję tak jak szanuję jej i skoro tego nie robi to ja mam dość i znów poszły bluzgi. Okej, niby się pogodziliśmy. Wczoraj spotkanie, przygotowane jedzonko dla mnie, wszystko ładnie. Ale atmosfera taka niemrawa. Pytam się o co chodzi. Ona że nie wie co do mnie czuje, bo jest nietraktowana jak kobieta, że nie jestem gentlemanem, że ciągle z tyłu głowy chodzi jej po głowie to że nie chce wdrażać się w życie rodzinne takie jak właśnie wyjazdy (Nosz kurde nie muszę tam być co tydzień). Przeszkadza jej że nie prezentuje jej, nie prawie nawet zakłamanych komplementów, nie robię dobrej miny do złej gry gdy np coś co przygotuje mi nie smakuje. Nazwała mnie szowinistą. Nie potrafię szanować kobiet - nie widzę jakie są piękne. I tak się zastanawiam - kiedyś bliżej mi było uległości co do partnerki - częściej zgadzałem się na jej zachcianki, częstsze prezenty, komplementy, mydlenie oczu. Od czasu zainteresowania się forum itd to gdzieś zanikło. Widząc ją w jakimś lumpie nazywam rzeczy po imieniu, rozmawiam jak z człowiekiem, nie jak z kobietą bo jakiekolwiek resztki zbroi zrzuciłem. Komplementuje tylko wtedy gdy czuję taką potrzebę, gdy chcę. Oczu nie mydlę. W dodatku chyba mój błąd - rozmawiam z nią o kobietach, w tematyce ich psychiki, celach, zachowaniach itd. Panowie - czy to już wypalenie? Nudzi jej się ze mną i szuka powodu czy może ja mógłbym coś popracować nad sobą i po prostu zachowywać się jakbym był w matrixie, a wiedzieć swoje? Czy jestem aż takim szowinistą? Nadmienię może że wychowywała się w domu matka+córka+syn gdzie matka mocno dominowała co widać po jej bracie - on jest wynieś przynieś pozamiataj w stosunku do kobiet. Lśniąca biała zbroja. Może to dla niej normalka że kobiety się wywyższa... PS* seks jest mi niedostępny od tygodnia, idealnie wplata się w foch Może też przez okres ale nie sądzę.
  4. Sądzę że nie jest to wina jakiegoś syndromu, po prostu w dzisiejszych czasach jesteśmy atakowani na każdym kroku reklamą, dźwiękiem, kolorem. Za wolność od tego musimy płacić, popatrz chociażby na klasę vip w samolocie - brak reklam, brak ludzi, czysty spokój. Tego pożądamy. Osobiście nie wyobrażam sobie mieszkać w Nowym Jorku, gdzie jak mieszkańcy opisują ulice pachną fastfoodem połączonym ze spalinami. Głównym motywem słuchowym jest praca silnika i klakson. Dodaj do tego muzyków i sprzedawców nawołujących do siebie. Tłok na chodniku, przeciskanie się idź pan w... Jak tu być zrelaksowanym i wypoczętym? Dla mnie to jest właśnie nadmiar bodźców.
  5. Mógłbyś rozwinąć ? Jak dla mnie to są momenty tak jakby życiowego przejedzenia, porównuję to do przejedzenia bo czuję dokładnie to samo. Jestem pełny, nic już więcej nie wepchnę, nic mi nie smakuje, na nic nie mam ochoty, tylko leżeć i zdychać. U mnie najczęściej dzieje się to własnie przy zbyt dużej dawce wiedzy, kucia, pracy nad czymś. Tracę sens i jestem tym wszystkim pełny, tak jakbym się dobrze najadł. Do tego dolicz wszystkie inne sprawy codziennie: zapamiętaj na którą być tu i tam, zapłać tu, tam, zadzwoń tu, tam, sprawdź to i tamto. W galerii setki świateł, co chwile inna gatunkowo muzyka, szepty ludzi, wszędzie bijące po oczach reklamy. Długo tak można wymieniać. Ja się po prostu czasami tymi bodźcami męczę i marzy mi się mityczny dla mnie domek na wsi gdzie cisza, świeże powietrze i od czasu do czasu donośne "muuu" krowy.
  6. Bombas

    Moje ulubione kanały YouTube

    @Bronisław miałeś podać resztę! Tych kanałów nie znałem, a są całkiem dobrą opcją na wieczorny chill i rozkminanie Masz/macie coś jeszcze?
  7. Panowie, od zawsze mam problem z łupieżem. Jest go czasami mniej, czasami więcej ale ostatnio mam taki nawrót że nie idzie wytrzymać. Sypie sie ze mnie bardzo mocno. Krótko i na temat. Jakie macie sprawdzone sposoby na łupież ? Ja stosuje codziennie szampon przeciwłupieżowy z schaumy i co drugi/trzeci dzień zamieniam go na nizoral. Nic nie pomaga. Warto interesować się jakimiś ziołami, olejami kokosowymi na włosy, roztrzaskiwaniem jaj na łbie? Podzielcie się proszę waszymi sposobami.
  8. Bombas

    Wybierzcie proszę co chcecie na forum.

    Może alert na odpowiedź we własnym temacie -taki jak pojawia się gdy ktoś da reakcje albo zacytuje nasz post ?
  9. Bombas

    Życie 2.0

    Ile czasu używałeś ten Ancelec zanim były efekty? Bo ja go miałem w połączeniu z jeszcze jednym żelem, używałem dwa tygodnie i więcej minusów niż plusów więc porzuciłem. Ale tubka gdzieś tam jeszcze leży...
  10. Bombas

    Życie 2.0

    Ja osobiście miałem przepisane dwie maści, nie pomogły tylko poczerwieniały skórę. Z racji że zbieram się do dermatologa kolejny raz to pozwolę sobie zapytać - co to za leki?
  11. Bombas

    Życie 2.0

    W sumie jesteśmy w podobnej sytuacji, tylko kwestia zainteresowań inna ale ogólnie mogę się wzorować na twoim planie działania. Życzę powodzenia.
  12. @narastak - avatar i przywitanie - mówię zanim federalni Cię odkryją
  13. Bombas

    Trochę to przykre

    Też to przeżywam od sierpnia zażywam czerwoną tabletkę dzień w dzień i czasami jest ciężko przez to że widzisz schematy, ogarniasz co się dzieje, wszystkie plusy i minusy, to że kobiety są jakie są i po prostu mi osobiście momentami odechciewa się być w związku wiedząc że gdy się potknę to kobieta raczej mnie nie podniesie, choć to naprawdę dobra dziewucha, oraz wiedząc że muszę się starać być jak najlepszą wersją siebie tj okazywać cechy alfa gdy czasami nie jest mi to na rękę ale robię to mam przez to świetny związek ale wiem że jak się zapuszczę to zawsze są lepsi, wywołujący w niej większe emocje i jeszcze Ci pieprzeni orbiterzy
  14. Jeżeli chodzi o sprawy uczuciowe, to tak. Jeżeli chodzi o sprawy w których jest możliwość przemyślenia - mamy taki przywilej to go używamy, w odróżnieniu od kobiet. Rzadziej kierujemy się stricte emocjami Jeżeli chodzi o sprawy w których występuje zagrożenie życia itd. to sądzę że wszyscy zachowujemy się tak samo
  15. Disney radzi jak postępować z kobietami ... real alpha 🤣
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.