Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bombas

Użytkownik
  • Content Count

    175
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

123 Świetna

About Bombas

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

619 profile views
  1. Witajcie, nachodzi mnie taka myśl i potrzebuję Waszej porady, Najprawdopodobniej większość z Was jest ode mnie starsza, to i bardziej doświadczona. Znajomi, znajome, przyjaciele, przyjaciółki, koledzy, koleżanki - w moim życiu tych osób brak. Na co dzień czuję się z tym jak najbardziej w porządku. Jestem zajęty pracą, zdobywaniem fachu i wiedzy życiowej, ogólnie samorozwojem. Myślę że dużą częścią rozwoju każdego człowieka jest samodoskonalenie się w sferze społecznej, w końcu sami tutaj nie żyjemy i codziennie musimy się "zmagać" z drugim człowiekiem. Na dobrą sprawę moje jedyne "zmagania" to te w pracy i w miejscach gdzie jest dużo ludzi tj. sklepy - na ten moment tylko to mi przychodzi do głowy. Jednak są to relacje bardzo krótkie i płytkie. W pracy nie chcę wchodzić w głębsze relacje z ludźmi, bo wiem że to może w przyszłości dać mi tyle dobrego, co i złego. A dla samej praktyki w kategorii relacji społecznych gra chyba nie jest warta świeczki. Mam 20 lat i czuje że coś mnie omija. Gdy inni ćwiczą chociażby relacje z kobietami, mnie to po prostu omija. Moi koledzy z dzieciństwa polecieli w kulki. Ćpają, chleją i są NEET'ami. Praca tak jak już wymieniłem. Randkowanie online odpada, bierze mnie żenada, poza tym tu nie chodzi o kwiat lotosu a o kontakt z ludźmi, taki na żywo, na dziko Często się zacinam, jąkam, ale z tym walczę. Sam zagaduję do ludzi, przeróżnych. Starych, młodych, kobiet, mężczyzn, bogatych, biednych - wszystkich. Ale to i tak zbyt płytkie by mnie usatysfakcjonować. Na forum spotkałem spotkałem się z stwierdzeniem że w życiu zawsze trzeba dawać jakąś wartość. Jaką wartość mogę dać drugiemu człowiekowi? Ciężko siebie samego oceniać. Myślę że jestem w miarę mądry, oczytany, mam swoje specyficzne poczucie humoru, raczej odbiegam od typowego 20latka. U kobiet nie mam powodzenia z racji 1) wyglądu 2) aktualnego statusu społecznego. Jestem pewny siebie i to też pokazuję, choć może to brzmieć niewiarygodnie skoro zakładam taki temat, ale uwierzcie na słowo Faceci? Sam nie wiem, tak szczerze mam jednego kolegę który podziela moje poczucie humoru, jednak z racji kilometrów tylko piszemy. Kurewsko boli mnie to że omija mnie ta nauka życia z drugim człowiekiem, stąd moje pytanie: Czy to we mnie problem? Może mam w sobie jakieś cechy które odpychają ludzi, lub samego mnie od kontaktów, i powinienem się w tym temacie zagłębić? Już to robiłem, ale doprowadziło mnie to do nikąd. Uważam siebie za człowieka wartego kontaktu, rynek mówi że jest inaczej. Zaznaczam też że nie, nie jestem needy, nie narzucam się nikomu. Czy warto ubolewać nad brakiem kontaktów? Jeśli tak, to jak zmienić stan rzeczy? Jeśli nie ten dział, proszę o przesunięcie lub usunięcie tematu.
  2. Prawda jest taka, że jeżeli praca, a raczej odpowiedzialność jaką ta praca z sobą niesie - nie pasują Ci, to automatycznie czujesz się źle. Miałem tak samo jak Ty, dopóki nie rozpocząłem pracować tu gdzie pracuje Mam pod sobą 3 ludzi, którzy beze mnie się nie ruszą i ta myśl bardziej niż pieniądze daje mi motywacje i siłę by w tym wszystkim się grzebać. Poza tym staraj się z pracy (jakakolwiek by ta praca nie była) czerpać jak najwięcej. Ja nawet pracując na kasie potrafiłem, w sumie to nadal potrafię, choć już na 1/4 etatu, czerpać jak najwięcej. Skupiłem się na poprawie dykcji i cieszyłem się z swojego progresu Może Ci coś pomogłem, mam taką nadzieję.
  3. "Przeklinam Cię, żebyś nigdy już żadnej kobiety nie skrzywdził!" - brzmi jak brzmi, ale w akompaniamencie ruchów niczym jakaś wiedźma....
  4. tam jest akat melina tego typu widzowie i fanowie ben ben benc ŁO BABEN!
  5. Bracia, myślę się gdzieś wybrać Gdzie warto się wybrać w łódzkim i wielkopolskim? Kategoria i forma atrakcji dowolna.
  6. Hej, zaś dodaj avatar jak mówi kolega!
  7. Alpha widow? Nie polecam. Raz byłem w związku z osobą która była półsierotą, każdej dysfunkcji w przyszłości tolerować nie zamierzam. Za bardzo to rzutuje na związki, oczywiście negatywnie. Super koledzy, jak chcesz mieć jeszcze wiele takich fajoooooooowych przygód w życiu to trzymaj się z nimi! Będzie super. https://www.youtube.com/watch?v=6XFnTVx02NM Szukanie lepszej gałęzi odc. 9384 Klasyk - "Nie wiem co czuję" Ona już zrozumiała swój błąd. Wreszcie otworzyła oczy, jest jej w otoczeniu taki wspaniały mężczyzna jak TY! TY który zaopiekujesz się nią i będziecie razem żyli długo i szczęśliwie. Bajka. Wydaje mi się że od początku nie widziała Ciebie jako obiekt pożądania, a zatem opcji na stały związek. Chyba zostałeś zaszufladkowany jako beta od samego początku, ale co ja tam wiem. Nie dla psa, dla egoistycznego Pana to Alpha widow v2. Odpowiedz sobie na pytanie jak musiała Cię szanować, żeby wspominać o byłym i to jeszcze w takim kontekście. Ale mi to przypomina mój ostatni związek, wypisz wymaluj. Moja pańcia nie potrafiła zrozumieć jak można nie mieć w pazurach telefonu 24/7/365. Jak to można nie mieć humoru na pisanie o pogodzie o każdej porze dnia i nocy. Nie docierało że miałem słaby dzień i potrzebuje psychicznie odpocząć od zewnętrznego szumu, pozbierać myśli. Tak samo ignoracja moich problemów, ważne jej humory i "to jak ją okropnie traktuje" To musi być troll. Nie jestem w stanie uwierzyć w to że przed chwilą prawie zakończyliście związek, atmosfera raczej nie sprzyjała inicjacji pierwszego razu, a ty wychodzisz z tekstem "zostań na noc, mam prezerwatywy" ..... I to jeszcze do dziewczyny która totalnie nie czuła do Ciebie pociągu. Dobry Boże, jak żenująco musiało to wyglądać XD Szok i niedowierzanie. Zostawiam to już innym użytkownikom, 3maj się.
  8. Racja źle napisałem, chodziło mi o to że spotkałem się z tym w internecie, oczywiście w internecie się "vansellingu" nie praktykuje
  9. Cześć, zwracam się do Was z pytaniem czy może któryś z tu obecnych ma może jakąś wiedzę na temat "vansellingu" ? Spotkałem się z tym pojęciem w internecie, niestety z autorem wpisu nie ma kontaktu, więc nie ma kto wytłumaczyć na czym to polega "na chłopski rozum" Ktoś coś?
  10. O to, to. Znam faceta, a raczej Pana, który swego czasu zarabiał grube siano, wyszedł z biedy itd. z tym że swojego życia szczerze nienawidził. Rodzina, masa pracy, pokazywanie się nie w dresach, a pod muszką bo inny poziom. Uciekał w alkohol. Stracił rodzinę, nadal pracuje i dobrze zarabia, troszkę mniej ale na swoich zasadach. Dziś spotkasz go w pizzerii, na ławce z rówieśnikami w aprobacie browarka. Szczęśliwy, wolny, szkoda tylko że jako alkoholik. Przerósł go obowiązek stworzony przez społeczeństwo, chciał się wpasować ale chyba natura wzięła górę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.