Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

mentol_dragon

Użytkownik
  • Content Count

    68
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

50 Świetna

About mentol_dragon

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

298 profile views
  1. Będziesz potrzebował piłeczki fizjo (np Lacrosse). Ja mam taką podwójną, wchodzi też ekstra na mięśnie grzbietu. No i taśm oporowych. Rolowanie: To co nagrałem na filmiku nie wystarczy. Miałem w drugiej ręce aparat. Normalnie trzeba użyć drugiej ręki, żeby docisnąć pierwszą, bo te mięśnie są oporne. Rolujesz wszystkie mięśnie, które uda ci się znaleźć. Pamiętaj też o bicepsie, sposób podobny, tylko trzeba klęknąć przed stołem. Rozciąganie Ja robię tak, że w poniższych pozycja pulsuję ok 10x, a na koniec trzymam w maksymalnym naciągnięciu prez minmum 30sek. Na siedząco, np w biurze można tak: I tak: Rozciąganie bicka: To co pani pokazuje, jest bliskie temu co robię. U mnie różnica jest taka, że dłoń jest cała, płasko na ścianie i jestem odwrócony do ściany plecami. Pokombinuj z wysokością. Taśmy. Tutaj jedziesz najwolniej jak się da w fazie ekscentrycznej. Na filmiku jest nawet nieco za szybko. ok 20 powtórzeń, póżniej możesz zmienić taśmę na trudniejszą lub dodać kolejną serie. Wszystko staram się robić 2-3 razy w tygodniu. Pamiętaj też o drugiej ręce
  2. Mam coś podobnego. Konsultowałem to z ortopedą. Też to zalecam w twoim przypadku. Sam nie jestem lekarzem;) Problemem w moim przypadku jest mysz+klawiatura. I problem jest z przeciążonymi mięśniami przedramienia. Próbowałem zmienić myszkę na pionową, podkładki pod nadgarstki. Niespecjalnie pomogło. Co mi lekarz powiedział to to, że nie ma tak silnych mięśni, które wytrzymają w napięciu cały dzień w jednej pozycji. Zalecił fizjo (masaż plus rozciąganie) i częstą zmianę pozycji, plus podkładkę pod nadgarstek. Musiałem wstrzmać się z treningiem stania na rękach przez jakiś czas przez to. Co u mnie pomaga. -Nauczyłem się obsługiwać myszkę lewą ręką. Na początku koślawo to wychodzi, ale jak nic precyzyjnego nie muszę zrobić to jest spoko. -Częsta zmiana pozycji i myszki ( zwykła, ergo, pionowa) w ciągu dnia -Rozciąganie i rolowanie, także w ciągu dnia w pracy -wzmacnianie mięśni przedramienia na taśmach gumowych -Rozciąganie bicepsa Jak jesteś zainteresowany to mogę wrzucić ćwiczenia o kórych mówię.
  3. Jak definiujesz źródło historyczne i dlaczego Ewangelie nim nie są (pomińmy kwestię boskości Jezusa). Zacznę od tego co już padło. Ewangelie należą do gatunku lieterackiego, który się nazywa kerygmat. Czyli jest to teskt religijny, który ma na celu przekonywanie do wiary, a nie wierne oddanie tego co zaszło. Czyli nawet sama nie pretenduje do takiego miana. Dlaczego Ewangelie nie są wiarygodnym źródłem historycznym. -Sprzeczności w opisie wydarzeń między Ewangeliami są nie do pogodzenia. Nie mówię tutaj o drobnych szczegółach, ale o zasadniczych sprawach -Nie wiemy gdzie, kiedy, przez kogo i w jakim celu zostały napisane. Tytuły Ewangelii ( Mateusza, Marka, Łukasza, Jana) to nazwy, które zostały dodane później i pochodzą z tradycji. Zresztą ewangeliści sami siebie w nich nie identyfikują Najwcześniejsze datowania powstania Ewangelii to 60-90 r. n.e. czyli raczej nie mamy tu do czynienia ze świadkami naocznymi. -Niezgodności z naszą wiedzą historyczną. Na przykład spis ludności, gdzie każdy miał się udać do swego miejsca urodzenia(miejsca skąd pochodzi jego ród) Kryteria jakie musi spełniać źródło historyczne: 1. Kryterium wielokrotnego i niezależnego świadectwa 2. Kryterium niepodobieństwa 3. Kryterium zakłopotania - inaczej sprzeczności interesów 4. Kryterium wiarygodności kontekstowej
  4. A, sorry, nie zrozumiałem. Już tłumaczę. Wszechświat, prawa nim rządzące, życie bez wątpienia są uporządkowane, dalo się stworzyć język matematyki, dzięki któremu rozwinęliśmy się jako cywilizacja, a to jest dziełem rozumu, inteligencji. To czy nie jest swoistym paradoksem przyjmować założenie, że porządek Wszechświata i jego "rozumowy" charakter pochodzi od bezosobowej przyczyny? Tutaj właśnie mam największy problem. Nie godzę się na wyjaśnienie fizyka, laureata Nobla Stevena Weinberga, który jest zdeklarowanym ateistą i powiedział mniej więcej tak: nigdy się nie dowiemy dlaczego żyjemy we wszechświecie, którym rzadzi taki, a nie inny zestaw praw, oczywiście chciałbym znać odpowiedź na to pytanie, ale już pogodziłem się z faktem, że nie jest to możliwe. Matematyka to jest raczej coś co odkrywamy, a nie stwarzamy. Czy nie uważasz, że sam fakt istnienia paradoksów jest słaby to udowadniania czegoś? Ja też mam zawsze zgrzyt gdy słyszę stwierdzenia zawierające "każdy", "zawsze", "nigdy", "wszędzie". Jednak już przywykłem do tego, że moje reakcje emocjonalne odnośnie jakichś stwierdzeń nie oznaczają, że to prawda lub fałsz
  5. Albo się z nim zapoznałem i uznałem za niezadowalający Jeśli chodzi o ten fragment. To poniżej się do niego odniosę. To czy coś posiada inteligentnego projektanta poznajemy przez porównanie do rzeczy, które wiemy, że zaprojektowano. Słynny przykład z zegarkiem znalezionym na pustyni. Kryterium skomplikowania, unikalności, czy piękna jest zawodne. Bo stosując np. kryterium skomplikowania możemy dojść do wniosku, że kij od siekiery nie miał projektanta, bo jest prosty. Jak dla mnie, z tego samego powodu dla którego obserwujemy we Wszechświecie prawidłowosc zachodzenia przyczyny i skutku. Właśnie, wewnątrz wrzechświata obserwujemy, że prawo przyczyny i skutku raczej działa, czy działa wobec samego wszechświata to nie wiemy. Mi natomiast chodziło jak przeszedłeś od "musi mieć przyczynę" do " ta przyczyna musi być osobowa". Mamy też prawo podejrzewać, że przyczyna i skutek może nie działać nawet wewnątrz wszechświata. No taka będzie hipoteza odnośnie życia na Marsie. A teraz obserwujesz o wiele bardziej skomplikowane formy życia na Ziemi, dlaczego odrzucasz koncepcję inteligentnej przyczyny? Widzisz, ja jej nie odrzucam. Uważam natomiast, że nie ma racjonalnych powodów aby uznać to za prawdę. Jeśli pojawią się działające argumenty za tym, że za powstanie życia odpowiedzialna jest jakaś inteligencja, to ja to przyjmę. Jak napisałem wyżej, kryterium skomplikowania nie jest wystarczające, żeby uznać, że coś miało projektanta.
  6. Religia zajmuje się wszystkim tym co jest nieweryfikowalne. Kiedyś zajmowała, się wyjaśnieniem zjawisk fizycznych, czy biologicznych. Dziś wiemy, że te twierdzenia były nieprawdziwe. Co zrobiła religia? Wycofała się raczkiem i teraz twierdzi, że to przenośnie i metafory. Śmierć kończy biologiczne życie. Twój przykład jest nietrafiony. My wiemy, że forum jest tworem ludzkim.
  7. Dam Ci kolejną zagwozdkę;) Istnieje coś takiego jak przyczyna i skutek ? Nie mnóż bytów ponad miarę. Głosi ludowa mądrość. A dlaczego wielki wybuch musiał mieć przyczynę osobą? Mógł powstawć bezosobowo? Kto zainicjował inicjatora ? Przypisujesz ateistom cechy, które nie mają nic wspólnego z ateizmem. Jeśli na Marsie odkryjemy ślady, o których piszesz, to będzie to dowód przemawiający na korzyść hipotezy, że stworzyła to inteligentna forma życia. I przyjęcie tego nie ma nic wspólnego z ateizmem. Pogrubiłem co ważniejsze fragmenty. Nasze przeczucia czy intuicja często bywają błędne. Przyczyna życia potrzebuje wyjaśnienia, sam chętnie je poznam. Dlaczego zakładasz, że musiało to być dziełem inteligencji ?
  8. Flawiusz był historykiem, ale nie dlatego, że nie był chrześcijaninem. Jednym z kryteriów wiarygodnego źródła historycznego jest to, że autor nie miał interesu w opisywaniu wydarzeń. Flawiusz był żydowskim historykiem, więc można domniemywać, że nawet miał interes w niepisaniu o Jezusie. To go uwiarygadnia w jego zapisach o Jezusie. Natomiast. Pojawiają się poważniejsze problemy z jego przekazem. Zacytuj najlepszy fragment Flawiusza, który twoim zdaniem stanowi dowód o istnieniu Jezusa. Wtedy go rozpatrzymy.
  9. Zaczynam wątpić czy dzielimy tę samą rzeczywistość. Napisz mi to wprost. Czy uważasz, że ludzie mogą przechodzić przez ściany? I nie pisz nic o bogu dopóki nie udowodnisz jego istnienia. Ograniczone? Tzn. istnieje coś takiego czy nie? Czy może jest ograniczone tylko dla nas, a dla postaci z twoję książki już nie? Do wiary w boga najłatwiej przekonać małe, łatwowierne, naiwne dziecko, a najtrudniej dorosłą osobę, która ma jakiekolwiek pojęcie o otaczającym świecie i ma niezaburzony przez antyitelektualną indoktrynację aparat poznawczy Komiksy o spidermanie są źródłami historycznymi. Występują w nich szczegóły o mieście Nowy York, zwyczaje, faktyczne miejsca, faktyczne postaci (np burmistrza Nowego Yorku)
  10. Słuchaj no. Miałeś proste zadanie, do którego sam się zgłosiłeś, pokazać działający dowód na istnienie boga. Nie podołałeś. Baczność, Spocznij, Odmaszerować. Wykaż się odrobiną honoru i przyznaj, że nie mialeś racji. Teraz używasz postaci, której istnienia nie udowodniłeś do wytłumaczenia zjawisk, które nie występują w rzeczywistości.
  11. Wg Ewangelii Jezus nie miał ziemskiego ojca. Narodził się z Maryi Dziewicy, co jest powodem nieustannych szyderstw ze strony tzw. racjonalistów. Człowiek z Całunu nie ma pępka. Zdajesz się ignorować to co napisałem. Do trzech razy sztuka mówią. Ewangelie. Nie. Są. Źródłami. Historycznymi. Jeśli mówisz o prawdach duchowych i pępęk jest przenośnią to zignoruj moją dalszą wypowiedź. Jeśli natomiast nie jest ci obojętne posiadanie prawdziwych przekonań i twierdzisz coś o rzeczywistości to czytaj dalej. Żeby powstało nowe życie wewnątrz ciała samicy gatunku homo sapiens, komórka jajowa musi spotkać się z plemnikiem. Autorem komórki jajowej jest ciało matki (kobieta/samica), autorem plemnika jest ciało ojca (mężczyzna/samiec). Plemnik, w dość przyjemnych okolicznościach, spotyka się z komórką jajową dochodzi do zapłodnienia. Teraz uwaga, po co jest pępek i pępowina? Dostarcza pokarm z ciała kobiety do ciała dziecka. Nawet! Jeśli do zapłodnienia doszło w sposób szcztuczny, Czyżbyś na biologii rysował w zeszytach narzędzia służące do dostarczania plemników do komórki jajowej zamiast słuchać co się tam faktycznie dzieje ? A powodem, jak to mówisz szyderstw, jest to, że takie przekonania nie mają ugruntowania w rzeczywistości i są weryfikowalnie nieprawdziwe.
  12. Wykaże. Niech twoje słowa będą komentarzem same za siebie.
  13. Nie wiem, jaj dużo można udowodnić i co każdy człowiek uzna za dowód. Już o tym pisałem. Ciało Człowieka z Turynu zniknęło z płótna. Pozostawiło nienaruszone skrzepy krwi, bez śladu włosów (!) przyklejonych do owych skrzepów. Zniknęło najpóźniej w 36-40 godzin po śmierci- nie ma śladów rozkładu zwłok i utrzymuje się cały czas stężenie pośmiertne. Zestaw to z tym, co napisałem o niezwykłych właściwościach obrazu na płótnie i wyciągnij sobie wnioski sam. Mądrej głowie dość po słowie. Ja naprawdę czytam twoje posty w całości, Proszę, nie powtarzaj tego co już napisałeś. Dyskusja zaczęłeś od tego, że wykarzeż, że bóg istnieje. I to nie byle jaki, bóg chrześcijański. Pokazujesz dowody, ja pokazuję gdzie ich słabość i tak sobie rozmawiamy kilka stron. Pokazałem ci jakie kroki musiałbyś spełnić, żeby na podstawie całunu dowieść istnienia boga. Sam sobie wyznaczyłeś takie zadanie. Przypomnę Całun jest prawdziwy->ma 2000 lat->obraz na nim przedstawia osobę która zmarła przez ukrzyżowanie->Jezus istniał/osoba na całunie to Jezus->zmartwychwstanie jest możliwe->obraz powstał podczas zmartwychwstania->zmartwychwstanie miało miejsce za sprawą boga->Jezus był bogiem-> zmartwychwstanie miało miejsce za sprawą boga chrześcijańskiego->bóg biblijny jest ojcem Jezusa Nie upieram się, że wszystkie punkty są konieczne, jednak większość z nich jest Część z tych rzeczy założyliśmy, żeby ci pomóc przez ciąg dowodowy. Ty go chcesz skrócić do mniej więcej tego Całun jest prawdziwy->ma 2000 lat->obraz na nim przedstawia osobę która zmarła przez ukrzyżowanie-> bóg istnieje
  14. Nie rozumiem. Napisałeś, że interpretujesz słowa Jezusa inaczej, niż ja, tzn. dosłownie. Cytuję Ci fragment, w którym Jezus jasno określa, że jest z innego świata, więc sądzę, że moja interpretacja jest właściwa. Przepraszam, postaram się jaśniej i bez humorystycznych wtrąceń. Problem w tym, że poruszasz się wewnątrz Bibli i próbujesz zawiłości związane z interpretacją tłumaczyć jej innymi fragmentami. Rozumiem, że Biblia niesie pewne treści mniej lub bardziej uniwersalne, a czasami wręcz szkodliwe właśnie prze podatność na interpretacje. I rozumiem, że możesz w niej szukać wartości duchowych, cokolwiek to znaczy. I jeśli poruszasz się w jej języku pełnym metafor i przenośni czy nawet w "świecie" duchowym to wszystko spoko. Natomiast jeśli na jej podstawie twierdzisz coś o świecie rzeczywistym to ja zawsze będę pytał jakie masz uzasadnienie . Co to znaczy, że ktoś jest spoza tego świat, gdzie jest to miejsce, istnieje w ogóle? Czy potrzebujemy tworzyć takie koncepty jak "świat" duchowy, żeby wyjaśniać sobie odczucia duchowe? Może są lepsze metody, mniej zawodne, może mniej przyjemne dla naszego umysłu, jednak w końcowym rozrachunku przynoszą więcej korzyści?
  15. "Moje królestwo jest nie z tego świata." Aha, no spoko. To ja też wkleję cytat, Uznam, że pasuje "Wiesz – zwierzył się Włóczykijowi – takie to jest miłe, jeśli chodzi o ciebie, że mało mówisz. Wydajesz się niesłychanie mądry, dlatego że się nie odzywasz" Paszczak do Włóczykija. Tove Jansson, Dolina Muminków w listopadzie Zgodna z opisem w mitologii chrześcijańskiej, a nie ze żródłem historycznym, Zdajesz się ignorować ten fakt. Czy tylko Jezus w tych czasach był ukrzyżowany? Czy krzyżowanie nie było powszechną praktyką wtedy? Ba! Nawet zmartwychwstanie w/g opisów biblijnych było powszechnym zjawiskiem. Ale będę hojny - założę, że nawet tutaj masz rację i faktycznie na całunie jest wizerunek tego Jezusa z Biblii. Co dalej ? Pamiętaj co masz do udowodnienia. Jeszcze taka analogia. Posąg Herkulesa np Herakles Farnezyjski, jest zgodny z jego opisem w mitologii greckiej. Na tej podstawie można wywnioskować, że Herkules istniał, że był herosem, że Zeus istniał i był jego ojcem. Znasz jakieś rozbieżności? Ja nie. Zgadza się opis muskulatury, wzrostu. Zastanów się dlaczego akurat ten posąg przetrwał? Ktoś musiał go uznać za niezwykle ważny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.