Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

WladomirrrrrrPutin

Użytkownik
  • Content Count

    18
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralna

About WladomirrrrrrPutin

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

297 profile views
  1. Witam, nigdy nie pisałem czegoś takiego co będę próbował złożyć, mam nadzieje że uda mi się wytłumaczyć wszystko, mam 25 lat a napisałem na tym forum ponieważ mam dość swojego życia, wiem że to może się wydawać wyolbrzymione albo dziecinne ale ja już nie wiem co jest. Dzieciństwo w moim domu było piekłem, ojciec chlał a później wyżywał się na rodzinnie bił mnie, raz mało brakowało aby mnie zabił. Z dzieciństwa pamiętam tylko ból i cierpienie, prawdopodobnie przez tę przeżycia w przeszłości mam wadę wymowy. Nigdy nie byłem popularnym dzieciakiem, dręczono mnie w szkole, wyśmiewano, ludzie ze mnie szydzili. Nie byłem całkiem odludkiem miałem znajomych ale zawsze czułem się jak 5 koło u wozu, miałem poczucie że ludzie mnie nie „Lubią” a „Tolerują” a to jest duża różnica. Jestem brzydki, wiem o tym i mówiono mi to prosto w twarz, nigdy nie miałem dziewczyny, były koleżanki ale żadna nigdy się mną nie zainteresowała, żadna nigdy nie patrzyła ma mnie tak jak na innych facetów, całe życie jestem sam, oczywiście sam próbowałem wychodzić z inicjatywą, zawszę kończyło się tak samo - „NIE”. Nie mam znajomych, bliskich. Komórki używam do słuchania muzyki a jedyna osoba która do mnie dzwoni to moja matka, sam spędzałem każde urodziny, imieniny. Zawsze ludzie mnie traktują jak śmiecia, gorszego, trędowatego. Skończyłem studia INŻ. Nie mam pracy w zawodzie bo 99% ogłoszeń „Wymagane X lat doświadczenia na podobnym stanowisku”, tak marzyłem o tym aby robić to co lubię, nawet tego nie mogę osiągnąć. Teraz pracuje w pracy której Nienawidzę z całego serca. Nigdzie nie wychodzę bo nie mam gdzie, nie mam nawet pieniędzy na bilet do kina, jestem sam moje całe życie i jak się nie starałem nic się nigdy nie zmieniało na Lepsze. Jestem żałosnym nieudacznikiem, który ma 25 lat. I nic nie osiągnął w życiu. Dlaczego mnie wszystko ominęło w życiu? Dlaczego ja nie mogę poznać czym jest szczęście?, dlaczego ja nie mogę być szczęśliwy? Gdzie mam widzieć lepsze dni, nie mam motywacji i nadziei na nic, wszystko wydaje się bez znaczenia że cokolwiek bym robił i tak zdechnę sam gdzieś w rynsztoku i nikt nawet nie zapłaczę za mną.
  2. Nikt z moich znajomych o tym nie wiem i lepiej żeby tak zostało. Nie zrozumcie mnie źle, ale przynależenie do Waszego grona jest jednoznaczne z zacofaniem i zaściankiem w oczach większości społeczeństwa. Gdybym komuś o tym powiedział, prawdopodobnie byłbym obiektem drwin i szykan ze strony znajomych... Ciekaw jestem jak to jest u Was - nie macie problemów z tym, czy też się ukrywacie ?
  3. Wydaje mi się, że trochę winy też leży w Nas facetach, bo w końcu większość uzna tę panią powyżej za atrakcyjną... Przecież teraz każda młoda dziewczyna próbuje tak wyglądać. Gdyby faceci wybierali bardziej naturalne dziewczyny, czasem nawet bez makijażu, to by inaczej wyglądało.
  4. popieram, sam bym chciał się porównać :D
  5. czasami były jakieś kary ale ciężko oczekiwać od 5letniego chłopca żeby wiedział że te wzorce są złe; a ja nigdy jakimś łobuzem nie byłem
  6. Witam Tak jak już wcześniej tutaj gdzieś napisałem wychowywałem się bez ojca co niestety bardzo źle wpłynęło na moją psychikę. Byłem w szkole mocno gnojony bo nie potrafiłem przełamać lęku i się postawić swoim oprawcom. Dzisiaj jest już znacznie lepiej dzięki ciężkiej pracy nad sobą; potrafię w męskiej grupie postawić sie czy odszczekać dzięki czemu mam względny spokój. Jednak jesli chodzi o kontakty z kobietami to czeka mnie wiele lat pracy przed sobą. Matka wpajała mi paskudne wzorce bycia ofiarą, chodzącą pisdą, popychadłem, miłym i dobrym dla kobiet a to działa ale na gruncie koleżeńskim nie partnerskim... Zastanawiam się dlaczego matki tak robią, przecież wiadomo że kobieta podświadomie gardzi słabym mężczyzną. Każda pragnie silnego, zdecydowanego samca alfa, a matka wychowywała mnie na mięczaka. Kto jak kto, ale matka to chyba jedyna osoba, która mnie kocha a wyrządziła mi wiele krzywdy i cierpienia przez paskudne wzorce programowania. Nie wiem może próbowała ze mnie zrobić partnera, którego nigdy nie miała? Nie wiem jak można twierdzić, że ojciec nie jest ważny w wychowaniu dziecka, to tylko rozbija i patologizuje rodziny...
  7. Niech zazna ubogacenia kulturowego w postaci grupowego gwałtu to może jej optyka ulegnie zmianie; chociaż nie - ta Pani pewnie lubi takie klimaty . Nawet mi jej nie żal.
  8. Widać ogólna nienawiść do świata polskich księżniczek uodparnia psychicznie.
  9. Ocieplanie klimatu jest faktem. Najlepszym dowodem obrazującym skalę tego zjawiska jest choćby porównanie zdjęcia lodowców teraz i sprzed 50 lat ( polecam działa na wyobraźnię). To, że klimat ulega ociepleniu jest zjawiskiem naturalnym; natomiast co do przyczyn tego zjawiska nie wypowiem się bo nie są pewne. Jeszcze 5 tys. lat temu Sahara nie była pustynią a trawiastą równiną, być może za lat 50 Grenlandia w końcu będzie zieloną wyspą (dosłownie),a w Polsce przez 9 miesiecy będzie lato. Natomiast ta cała emisja CO2 czy wpływ człowieka raczej nie są powodem ocpelenia a wzmożona aktywność Słońca. Również powszechnym mitem jest to,że drzewa są glównym producentem O2 na planecie - otóż nie; drzewa tak samo jak każdy organizm żywy muszą ODDYCHAĆ a więć w dzień produkują O2 w procesie fotosyntezy a w nocy CO2 w procesie oddychania ( z nielicznymi wyjątkami). Głównym producentem O2 są GLONY - zielenice, krasnorosty, sinice ,etc.
  10. Witam (Jeśli był już kiedyś taki wątek to przepraszam, ale szukałem i nie znalazłem.) Chciałbym nauczyć się jakiegoś drugiego języka obcego. Niestety angielski znam na poziomie B2/C1 i już wyżej nie dam rady się nauczyć bo mi się przejadł i nie chcę sie dalej uczyć. Pytanie wydaje sie dość błahe - mamy przecież tyle języków obcych do koloru do wyboru. Jednak po dłuższym zastanowieniu nie jest to takie proste - większość ( o ile nie wszystkie) języków europejskich odpada z racji utraty znaczenia Europy na świecie. I teraz pytanie który jezyk obcy uważacie za najbardziej perspektywiczny w przeciągu kilkudziesięciu następnych lat ? Mówiąc perspektywiczny mam na myśli taki, który będę wykorzystywał do końca życia czy to zawodowo czy pod kątek ewentualnej przeprowadzki a nawet w którym będą mówić moje dzieci. Tak jak napisałem języki europejskie za kilkadziesiąt lat raczej nie będą mieć znaczenia z racji zmiany światowej geopolityki i demografii : - francuski oprócz francjii mówi nim spora część islamskiej Afryki północnej wiec raczej nie chciałbym się tam osiedlić. - hiszpański tutaj chyba najlepsza sytuacja bo można wyjechać do Ameryki Południowej i Środkowej, które są raczej katolickie i mają sporo z naszego kręgu kulturowego - włoski oprócz Włoch w zasadzie niepotrzebny - rosyjski ciekawa opcja bo oprócz Rosji kilka krajów byłego ZSSR jednak Rosja już dawno utraciła status supermocarstwa i demografia raczej niekorzystna - ten kraj wymrze tak jak pozostałe europejskie - niemiecki to może przemilczę -arabski to w sumie ze strategicznego punktu widzenia byłoby bardzo dobre posunięcie ale chyba trudny to jezyk i nie pałam raczej sympatią - chiński tutaj jest to najbardziej rozsądna opcja jednak trudność języka mnie przeraża W sumie to by było na tyle bo nie wiem jakie są jeszcze ważniejsze języki . Tak jak napisałem wcześniej, chciałbym nauczyć się języka pod kątem ewentualnej przeprowadzki do innego kraju i spędzenia tam reszty życia.
  11. dzięki za odp. grunt leży przy samej drodze, sąsiaduje z moim domem, blisko prąd, woda ,ostatnio nawet kanalizacje robili, ziemia klasy V tak wiec warunki do odrolnienia są spełniane z tego co czytałem tak właśnie zastanawiam się co z tą dzierżawą bo te ziemniaki to trochę słabo wychodzi a nic lepszego na razie nie mam, ogólnie to okolica nieciekawa bo z jednej strony nie ma walorów turystycznych, a z drugiej strony ogólnie marazm i tkwienie w komunie mentalnej jeszcze mieszkańców dlatego raczej nie wiąże przyszlości z tą wiochą
  12. Witam Otóż matka odziedziczyła po dziadku jeszcze 1 ha ziemii tuż przy naszym domu. Ziemię oddajemy aktualnie w dzierżawę - dostajemy 10 worków ziemniaków co roku. I teraz tak ostatnio sobie myślałem że chyba marnujemy ,,potencjał'' i szkoda żeby dostawać marne 10 worów ziemniorów za kawałek ziemii. Wiem że to może nie odpowiednie forum ale czy ta umowa dzierżawy jest korzystna czy jednak ten rolnik zgarnia hajsy za dopłaty a my dostajemy ochłapy ? Oraz ewentualnie co można by zrobić z tym kawałkiem ziemii. Można jakoś odrolnić tę ziemie i zrobić z tego 2 działki budowlane po 0,5 ha każda ?
  13. Może macie rację; ze wszystkim należy zachować umiar - także z ostrożnością Ja nie mam problemów z samooceną, po prostu wiem że z wyglądu jestem przeciętny i nie interesuje mnie to za bardzo, podobnie z kasą i umiejętnościami społecznymi. Nie będę przecież sobie wmawiać że wyglądam jak Brad Pitt bo to komiczne będzie; po prostu zastanawiam się co jej się we mnie podoba; chyba tak jak ktoś już napisał wcześniej najprawdopodobniej nie ma nikogo lepsze na razie a nie chce być sama.
  14. Witam Tak ostatnio naszła mnie pewna smutna i nieco brutalna myśl - dlaczego moja dziewczyna jest ze mną w związku ? Kilka miesięcy temu poznałem całkiem atrakcyjną dziewczynę, tak z 8/10 bym jej dał. Ja mam lat 23 ona 19 . Na początku wiadomo euforia, seks, dotyk, czułe słówka i takie tam, ale potem włączył mi się mechanizm obronny i stwierdziłem że coś chyba nie gra... Jak taki chłopak jak ja może chodzić z dziewczyną o 2 poziomy wyżej ? Nie jestem zbytnio przystojny (taki średni), nie jestem wygadany i jakoś szczególnie pewny siebie, nie mam na razie pieniędzy, niby nie jestem głupi i mam rozległą wiedzę ale i tak najczęściej gadamy o byle czym . I teraz zastanawiam sie gdzie tu haczyk; oczywiście ona mówi że chodzi ze mną bo mnie kocha, bo ogólnie jestem inteligentny i takie tam :P Tylko ile w tym prawdy ? Tak się zastanawiam czy ona nie nagrywa przypadkiem naszych miłosnych igraszek żeby potem mnie szantażować...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.