Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tim2049

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    306
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

229 Świetna

About Tim2049

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

483 profile views
  1. @nihilus sex z nią przerywa rozpad małżeństwa, więc nie daj się załatwić! Mieszkanie z ex zablokuje Twoje możliwości i skomplikuje bardzo inne relacje z ludźmi! Trzeba ten czas zminimalizować. Wiem z doświadczenia 😉 Dzieci teraz patrzą na rodzinę dysfunkcyjną, chyba lepiej już jak mieszkają z jednym rodzicem lub naprzemiennie.
  2. Przed sądem daje jej większe prawa. Niestety! Twoje emocjonalne teoretyzowanie nie jest pomocne w osiągnięciu celu jakim jest odejście z toksycznego związku razem z dziećmi i minimalizowanie strat finansowych. P. S. Skoro wg @Posejdon kobieta wychowuje dzieci za karę, bo Pramatka zadała się z Szatanem, to nie dziwię się, że tak dużo madek niechętnie to robi 😉
  3. Bravo! Wygrałeś i będzie lepiej, bo ex będzie układać sobie nowe życie i coraz mniej interesować się dziećmi ze "starego" życia. Kasy którą jej musisz dawać niż żałuj. Pomyśl, że to jest spłata renty za urodzenie Ci dzieci. Dzieci są bezcenne...
  4. @nihilus Trzymam kciuki! Jak masz prawnika to super, bo ja się sam musiałem uporać z rozwodem. Moja ex była jednak subtelniejsza i mniej agresywna. Ja się mocno pilnowalem by nie robić jej scen. Taka chłodna, ale życzliwa postawa dała to że ona nie miała argumentów by coś udowadniać. Oczywiście musiałem potem odreagować, bo przeżywałem to mocno. Wiesz sam... Poprostu trzeba reagować tak jak pasuje do jej zachowania. Ja w pierwszej fazie oddałem jej jeden pokój. Zamykała tam się i miała swoje rzeczy tam. Prosiłem by nie zapraszał tam przyjaciół i się dostosowała. Dzieci miały z nią dobry kontakt, ale coraz mniej matczyny. Tak przetrwalem czas rozwodu, czyli prawie rok. Potem ona sama sobie zorganizowała gdzieś życie. Z chwilą, gdy oswiadczysz jej swoją decyzję nie musisz już organizować jej życia! Ona potrzebowała odemie różnych "przysług" i pieniędzy np. na wyjazdy. Zawsze chciałem od niej za to jakiś ustępstw z dziećmi. To co wychodzi w praktyce nie zawsze da się potwierdzić sądownie. Jednak Twoja żona może wcale nie chcieć mieć opieki nad dziećmi. Komunikuj to co Ty chcesz i patrz na jej reakcje a może pozytywnie się zaskoczysz. Ja mam syna i córkę. Nie wyobrażam sobie wychowania syna przez 2 weekendy na miesiąc. Uważam, że warto ponieść wysoka cenę za opiekę nad dziećmi. Tylko Twoja żona nie może poczuć że to Twój słaby punkt. Podczas procedur rozwodowych jest duuuzo czasu by ona narobiła Ci trudności, więc wykorzystaj to co wiesz o jej charakterze by uśpić jej czujność, że to tylko formalności robisz, że zostaniecie przyjaciółmi bo dzieci, że będziesz jej pomagał itp...
  5. Było w tym dużo szczęścia, bo po pierwsze udało mi się doprowadzić do tego, że ja z dziećmi zostałem w mieszkaniu. Dzieci mają kolegów i szkołę na miejscu. Była nie rozegrała asa jakim są dzieci. Nie wiem czy u Ciebie tak się da. Ja najpierw dałem jej robić to co chce i tak odleciała, że nim się obejrzała argumenty były po mojej stronie. Obyło się bez prawników. Mimo, że w wyroku jest opieka naprzemienna ja mam dzieci większość czasu. Więc licz się z dużym obciążeniem. Praca, mieszkanie i sprawy dzieci będą na Twojej głowie. U mnie ja odpuszczam mieszkanie na czas, gdy jest z dziećmi ex. Dzieci były po mojej stronie emocjonalnie. Chyba dzięki temu, że tak jak w Twoim przypadku angażowałem się też w "kobiece" sprawy rodziny i dużo aktywności, czasu z nimi bez madki. Ja zawsze kontrolowałem finanse rodzinne i administracyjne. To dało duża przewagę. Od chwili ostatecznej rozmowy nie podejmowałem negocjacji. Tylko informowałem, bez emocji. Między etapami rozwodu robiłem kilku tygodniowe przerwy. Przygotuj się, że będzie wybielac siebie. Wiele argumentów słyszałem kilkukrotnie i potem już mówiłem ciągle tą samą jednozdaniowa ripostę do danej jej zaczepki. Skupialem się na sprawach administracyjnych rozwodu i układania życia a emocjonalnym mieleniu żali. Nie dałem argumentów z zakresu przemocy, nawet pasywne, nie szukałem pocieszenia w imprezach i przyjaciółach. Nie miałem nałogów. Nie zostawał em dłużej w pracy. Dużo dało też kontakt z treściami. Nie zrobili mi trudności w ostatecznej rozgrywce. Powodzenia!
  6. Ja już po rozwodzie, mam dwoje dzieci w wieku szkolnym. Schemat podobny jak u Ciebie. Sprawy poszły do przodu u mnie, gdy zacząłem pokazywać ex jakie będzie miała super życie z dziećmi na głowie, gdy mnie nie będzie. A ona pragnęła żyć jak singiel ponownie. Natychmiast więc zmieniła ton i się polubownie dogadaliśmy. Opieka naprzemienna, finansowo mam co chciałem. Tu nie chodzi tylko o pieniądze ale o czas i tzw. wolność. Ona nie patrzy na rodzinę tak jak Ty. Dla niej dziecko to karta przetargowa. Musisz więc ukrywać swoje uczucia do córki przed żoną i opracować plan wyjścia z toksycznego związku. Doraźnie podzielić się obowiązkami w domu i trzymać ramę. Ona już podjęła decyzję i będzie ciągnąć ten układ aż się wypalisz. A Ty jak chcesz żyć? Chętnie Ci odpowiemy na konkretne pytania jak i co! Ale wpierw musisz podjąć decyzję w która stronę idziesz...
  7. To jest ten moment w życiu, że trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz dalej żyć w związku z tą osobą i na takich warunkach. Śledzenie, zbieranie dowodów zdrady a potem rozgrywane tych spraw jest mocno obciążające dla meskiej psychiki. Zabiera nam energię. Daj znać co planujesz gdy zdobędziesz dowód zdrady oraz czy nie przeszkadza Ci w związku jej rażąca nielojalność!
  8. To chyba dobrze, że się dokształca! Szuka odpowiedzi dlaczego macie inny poziom libido. Nie ma norm co do ilości stosunków na miesiąc. Jednak jeśli jedno z partnerów jest niespełnione trzeba działać. Haj hormonalnych macie już za sobą, więc pozostaje umówić się wprost kto, ile i czego potrzebuje.
  9. Brawo! Fajnie sobie poradziłeś do tej pory. Sobie też rozpisz plan z terminami i kamieniami milowym co chcesz osiągnąć w związku a dokładnie jak ma ten związek wyglądać. Najlepiej na piśmie. Może nawet z podpisami Was obojga lub wysłać jej e-mail z planem. Ona podejmie próby zmiany zasad a taki plan to punkt odniesienia. Będzie mówić, że inaczej się umawialiście a Ty będziesz miał wszystko czarno na białym. Ona podejmie też próbę zajścia w ciążę przed końcem odchudzania. Ona wie, że ciąża to dla niej immunitet od ćwiczeń i Twoje przywiązanie. Możesz od razu wprowadzić gumki w okresach płodnych. To ją zmotywuje i od owi szacunek do Ciebie.
  10. Lepiej nie brać wcale niż brać co jest. Dlaczego? Bo zawsze ponosisz koszty związku, każdego! W toksycznej/niedobranej relacji zawsze jesteś na minusie emocjonalnym. Inwestujesz więcej niż otrzymasz.
  11. Nic nie musisz robić na siłę. Zastanów się dlaczego takie a nie inne tematy stały się osią Twojego życia? Czy żyjesz wg swojego scenariusza czy próbujesz dostosować się do narzuconych programów społecznych? Mam bardzo dobrego kumpla, który w pewnym momencie zamieszkał sam. Nie ma partnerki. Powiedział znajomym, że ma uraz do kobiet przez traumatyczne rozwód jego kuzyna. Ludzie nie pytali go więcej dlaczego jest singlem. Tylko kilka osób zna tego faceta naprawdę dobrze. Ja się z nim przyjaźnie ponad 15 lat i widzę jak stopniowo zmieniło się też grono jego znajomych. W tym wypadku rodzice są zaborczy, ale akceptują syna i jego życie bez robienia presji. Zastanów się jak chcesz by wyglądało Twoje życie, zrób plan jak możesz do tego doprowadzić i małymi kroczkami, naprawdę małymi odzysku siebie...
  12. Poczytaj podobne historie na forum i zapytaj siebie czy chcesz kontynuować tą relację. Czyli jest tak: 1. Skoro się rozstaliście, to był ważny ku temu powód. 2. Jeśli byliście blisko i się rozstaliście, to najlepszym rozwiązaniem dla psychiki mężczyzny jest CAŁKOWITE zerwanie kontaktu. Kobiety mają inaczej.
  13. Zgadzam się z JJ że nie ma powrotu do starych czasów, gdy była duża otwartość na fizyczny kontakt z drugim człowiekiem...
  14. Powrót do PL to trudny temat. Zrób sobie plan działania taki bardziej na spokojnie. Czyli: 1. Znajdzi pracę i mieszkanie w PL blisko dzieci. Przetestuj czy odnajdziesz się w realiach. Zbuduj bazę. 2. Zgromadź dowody, że ex pracuje na czarno. Może detektyw. Użyj to w negocjacjach potem. Zawsze lepiej uzgodnić sprawy polubownie niż z sądem czekać miesiącami. 3. Zacznij brać chłopaków do siebie na niektóre weekendy i jeśli się da niektóre wieczory (odbierasz po przedszkolu i rano zawozisz do przedszkola). Zapisz chłopaków na trening jakiś (np. piłka, karate, gimnastyka) i chodź z nimi. 4. Auto się przyda, mieszkanie z miejscem dla dzieci. Powodzenia!
  15. Większość kobiet które znam walczy o równouprawnienie i zmianę roli kobiety w społeczeństwie. Walczą, a zmiana już się dokonała. Rola kobiety już jest tak bardzo inna niż 50 lat temu. Doznają więc dysonansu poznawczego i zamiast korzystać z historycznie wielkich swobód, możliwości i odpowiedzialności one ciągle są w trybie walki. Nie weszły w tryb budowania po tej wygranej dla nich wojnie. Nie umieją zkeszować sukcesu, bo może ich wygrana okazała się porażką trudną do przyznania się.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.