Jump to content

ImTheLiquor

Użytkownik
  • Content Count

    53
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

73 Świetna

About ImTheLiquor

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @gnukij1 bardzo się cieszę, że mój post pomógł Ci się tak ukierunkować i wstrzelić w pasję. Życzę wytrwałości i wielu wartościowych doświadczeń:)
  2. Pytasz obcych ludzi, którzy nie są w stanie ocenić jakości Twojej pracy więc chyba znowu chcesz tylko poklepania po plecach. Może zapytaj pracodawcę, albo współpracowników co im się nie podoba w tym co robisz. Jeśli robisz coś chujowo, to nie widzę powodu, dla którego mieliby to przed Tobą ukrywać. Rozumiem, że można źle trafić 2-3 razy ale jak sytuacja powtarza się notorycznie, to jednak dopuściłbym do siebie myśl, że może to jednak ze mną coś nie tak. Tym bardziej, że branża budowlana boryka się z ogromnymi brakami w ludziach, więc nie rezygnuje się tak łatwo z kogoś kto choć minimalnie roku
  3. Nie rozumiem czemu nie można pozwolić mu w końcu dalej się udzielać pod swoim pierwotnym oryginalnym nickiem. Skończyła by się paranoja i atmosfera podejrzliwości na forum. Ja wiem, że to taki lokalny folklor i wręcz nowa świecka tradycja - kto pierwszy rozszyfruje nową tożsamość Archa:) Ale to w sumie śmieszne i żałosne trochę. Strasznie dużo pary w gwizdek, dodatkowa robota dla moderatorów. Gdyby mógł się udzielać jako Arch to każdy by wiedział od razu z kim ma do czynienia. Kto by chciał to by wchodził z nim w dyskusję a kto nie to by ignorował. Wg mnie są tu obecnie o wiele bardziej toksyc
  4. Chór to wg mnie dobry pomysł. Akurat temat jest mi bliski, bo spotykam się z babką, która w chórze śpiewa i z tego co opowiada, wyłaniają się następujące plusy: - dostęp do ludzi, którzy za darmo mogą Ci przekazać cenne wskazówki - to zazwyczaj amatorzy-pasjonaci. Ludzie, którzy w młodości pokończyli szkoły muzyczne, albo mieli inną styczność z muzyką ale wybrali inną ścieżkę kariery zawodowej, - oswajasz się ze sceną i publicznymi występami ale jednocześnie nie jesteś na afiszu bo w chórze nie występujesz jako solowy artysta tylko w większe grupie, w drugim albo trzecim rzędzie. Wię
  5. Masz ładną, ciepłą barwę głosu i dość dobrą dykcję. To ważne przy takim repertuarze. Natomiast śpiewasz nieczysto, w wielu miejscach nie trafiasz w dźwięk. Ale słychać, że jesteś muzykalny więc na pewno jest to kwestia wyćwiczenia - oddech, postawa (śpiewanie na siedzącą na pewno ogranicza) i kwestia przełamania się. Jeśli chcesz iść w tym kierunku, to zamiast wydawać kasę na podkłady z netu ja bym jednak znalazł kogoś, kto udzieliłby kilku lekcji, pokazał jak ćwiczyć. Ja zawsze chciałem nauczyć się śpiewać, ale jakoś nigdy nie mogłem zmotywować się na tyle, żeby wziąć się za to na poważ
  6. Popieram. Jak mniemam, intencją @marcopolozelmer było tylko i wyłącznie zwrócenie uwagi na radykalizowanie pewnych poglądów na forum, bezrefleksyjne powtarzanie wyświechtanych sloganów i coraz częstsze polowania na czarownice. Niestety sam coraz częściej to zauważam i coraz częściej jestem po prostu zniesmaczony treściami. Tych, którzy zaraz i mnie wyzwą od archów albo trolli odsyłam do credo forum.
  7. Polecam SjCam Sj4000. Używkę idzie wyrwać za 100-150 zł. Nowa niewiele drożej. Bardzo dobry wybór spośród budżetowych kamerek.
  8. Z mojego doświadczenia palcówka sama w sobie nie stanowi jakiejś wielkiej wartości dodanej toteż i nigdy się jakoś na niej nie skupiałem. Jak już to jako dodatek do minetki. A jeśli już pieszczę te okolice tylko palcami to bardziej okolice łechtaczki. Lubię też palca wsadzić w pupę, szczególnie podczas zapinania w cipkę. Wtedy dziewczyna ma taką jakby namiastkę zapiania na dwa baty...tyle, że bez drugiego bata hahahaha
  9. @Imbryk, niestety życie to nie koncert życzeń. Fajnie, że są miejsca, gdzie można szukać pomocy, ale ostatecznie każdy sam musi ogarnąć swoją kuwetę. Zresztą, co Ci będę pisał - sam też miałeś swoją gehennę:)
  10. @Imbryk, ja właśnie korzystałem z pomocy na NFZ. Nie kosztowało mnie to złotówki, a warunki były bardzo ludzkie. Nawet karmili nieźle:) Moja terapia trwała 6 tygodni choć zazwyczaj standardem jest 8. Myślę, że zdeterminowanemu alkoholikowi to wystarczy. Co innego narkomani, ci od twardych dragów, heroiniści. W monarach pobyt trwa właśnie chyba około roku. Ale prawdziwych narkomanów jest jakiś promil w społeczeństwie i u nich proces wychodzenia na prostą jest jednak o wiele cięższy. Tzn. mechanizmy uzależnienia są te same, ale uzależnienie fizyczne jest o wiele silniejsze i pierwsze tygodnie o
  11. @Siłacz, tak z ciekawości - jakie to są koszty, taki pobyt w prywatnym ośrodku? Jad długo będzie trwała terapia?
  12. @Siłacz, jeszcze dopowiem o czym zapomniałem w poprzednim poście. Dla mnie pobyt w tym ośrodku był pierwszym i oby ostatnim, ale było tam kilku gości, którzy byli prawdziwymi weteranami takich turnusów terapeutycznych po różnych oddziałach więc w wolnych chwilach opowiadali. Pamiętam z opowieści, szczególnie o jednym właśnie przyszpitalnym oddziale psychiatrycznym - to co tam się działo, bynajmniej nie powinno mieć miejsca. Wieczorami terapeuci zamykali się w swoich kanciapach a na oddziale regularna libacja z alkoholem, trawką i ruchaniem koleżanek z oddziału. Dla kogoś, kto trafi
  13. #Siłacz, opowiem Ci jak było u mnie. Jakieś 5 lat temu doszedłem do przekonania, że sam sobie jednak nie poradzę i potrzebuję pomocy, najlepiej w miejscu do tego przeznaczonym. Po szybkim researchu wybrałem całodobowy oddział w Toruniu - Czerniewicach. Mieszkałem wówczas w Kuj-Pom i do Torunia miałem jakieś 50km. Ośrodek ten uchodził za bardzo dobry i mający bardzo wysoką skuteczność w wyprowadzaniu alkoholików na prostą. Nie wiem, może miałem akurat szczęście, ale jak tylko dojrzałem do decyzji, chwyciłem za telefon i zadzwoniłem. Od wykonania telefonu miałem kilka dni na załatwi
  14. @Analconda Po pierwsze - nie wliczam starych dziadów. Opracowanie jest dość świeże i obejmuje cały zakres wiekowy od 20 lat w górę Po drugie - nic nie pisałem o zaruchaniu. te 75% to mężczyźni, którzy pozostają lub byli w regularnych, formalnych związkach, mają jakieś pożycie seksualne (mniej lub bardziej regularne i satysfakcjonujące), mają dzieci, prace, jakieś inne aktywności życiowo-społeczne. Codziennie wychodzą z domu, żeby podejmować wyzwania dnia codziennego. Sex jest jednym z aspektów ich życia. Dla jednych ważniejszym dla innych mniej ważnym. Mieszczą się w og
  15. @Analconda, ty naukowcu od siedmiu boleści, mam dla Ciebie ciekawe badania. Z wiarygodnego źródła. Główny urząd statystyczny. Departament badań demograficznych i rynku pracy. Dokument pdf - Małżeństwo i dzietność w Polsce - opracowanie z 2016. Nie mogę załączyć pliku ale bez trudu można ściągnąć z netu. Jednak, żeby oszczędzić Ci szukania wklejam najważniejszy wg mnie wycinek: Polska jest krajem o silnej tradycji rodzinnej co znajduje odzwierciedlenie w strukturze ludności według stanu cywilnego. W 2011 r. wśród ludności w wieku 20 lat i więcej (jest to populacja licząca prawie 30
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.