Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Androgeniczna

Samice
  • Content Count

    1605
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

635 Świetna

About Androgeniczna

  • Rank
    Starszy chorąży
  • Birthday 04/07/1992

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

1555 profile views
  1. Ona go kocha i jemu ufa ale boi sie o swoje dzieci. Dla mnie to zrozumiałe. Partner z dzieckiem z poprzedniego związku w ogóle nie ma więzi. Sam ne chce mu nic zostawiac
  2. Długów alimentacyjnych on nie ma. Płaci terminowo i ustaloną kwote. Tyle ze pracuje na czarno zeby płacić jak najniższa stawkę. Ona z tego co rozmawiałam bardziej boi sie ze np kupia wspólnie mieszkanie beda tam mieszkac cale życie z dziećmi. On umrze koło 70 a ona bedzie jeszcze żyła. Wtedy jego dziecko z pierwszego małżeństwa będzie spadkobiercą i bedzie trzeba je spłacić co moze wiązać sie z eksmisja czy koniecznością zamiasny na dużo mniejsze mieszkanie. Chociaż w sumie w tej sytuacji jeśli ona wezmie na siebie kredyt to nie bedzie takiego problemu. On sie na to zgadza. Czyli w sumie w takim wypadku intercyza jest zabezpieczeniem. Dzieki za odpowiedź.
  3. Mam pytanie odnośnie intercyzy. Co zrobić w pewnej sytuacji. Dotyczy to moich znajomych. On po rozwodzie z dzieckiem. Ona panna. Chcą wziąć ślub oczywiście z intercyzą tylko że... On pracuje ale ukrywa dochody ponieważ płaci alimenty i chce ich płacic jak najmniej. Oprócz tego nic nie ma. Zero nieruchomości, majątku itp. Ona pracuje na etacie. Zarabia kilka tyś. Ma mieszkanie które dopiero po ślubie darowizną przepiszą jej rodzice. Dodatkowo ma jakieś działki i spory majątek rodziców. Oboje boją się że jeśli wezmą ślub i partner umrze to po jego śmierci dziecku z pierwszego małżeństwa należy się spadek, zachowek. Może więc dojść do sytuacji w której ona zostanie zmuszona spłacić syna z pierwszego małżeństwa. Czy da się to jakoś obejść? Czy już się wkopała i niezależnie czy weźmie intercyzę czy nie to i tak będzie tego syna spłacała? Chodzi też o sytuację ich wspólnych dzieci. Będą musiały oddać część swojego spadku. Mam nadzieję że nie za bardzo zawile napisałam :). Jak coś to sprecyzuję.
  4. Oczywiście dlatego to zaznaczyłam że on był wybitny, najlepszy na roku. To była jego pasja.
  5. Przyszły pracodawca nie patrzy czy masz studia zaoczne czy dzienne. Często przyszły pracodawca w ogóle nie patrzy czy masz studia. Chodzi jednak o to że jeśli chcesz zrobić jakiś kierunek i iść później w niego to po zaocznych będzie ciężko jeśli chodzi o psychologie itp. Zazwyczaj studenci dzienni bardziej się angażują i biorą udział w różnego rodzaju pracach dodatkowych, na dziennych również masz szerszy materiał niż na zaocznych. Między innymi dlatego że często studia zaoczne nie dają takich kwalifikacji jak dzienne. Moim zdaniem mijasz się z celem. Takie studia to głównie papierek. Ogólnie mało kogo znam żeby po studiach robił coś w swoim zawodzie. Może po AGH ale to i tak mała część i większość dorabiała kursy. Mam znajome po pedagogice - siedzą w przedszkolach. Nie wiem czy takie coś by Cię satysfakcjonowało. Po psychologi mam kolegę. On był na dziennych (dostał się na medycyne, prawo i psychologię). Poszedł na psychologie. Byl najlepszy na roku. Po studiach zrobił podyplomowe czy jakieś dodatkowe z psychiatrii i pracuje jako psychiatra w szpitalu. Jego znajomi na studiach średnio kończyli. Na tym nie zarobisz ale sie spełnisz. Wybór należy do Ciebie.
  6. Chyba bardziej chodziło o fakt że te kierunki ogólnie nie gwarantują zarabiania pieniędzy. Po zaocznych też ciężko ścieżkę kariery rozwinąć. Zazwyczaj na zaocznych wszyscy pracują i są to tylko dodatkowe studia które nic nie dają. Dzienne, na dobrej publicznej uczelni to już większy gwarant sukcesu
  7. Jeśli chodzi o stosunek do innych osób to nie lubię agresji u męzczyzny. Chyba że staje w mojej obronie i jest agresywny albo w obronie dzieci. Wtedy czuję się bezpiecznie
  8. Nie mam męża wiec nie wiem co zamężne czują. Mi prostytutki sa obojetne. Oczywiście uważam je za niewartościowe osoby i pozbawione szacunku do ciała ale spokojnie mogłabym miec taka koleżankę.
  9. Mi sie to kiedy podobało. Chciałam isc na te studia. Dobrze ze nie poszłam. Jaką po takim kierunku masz prace?
  10. Akurat ja się nie czepiam. Jest mi to obojętne. Mówię tylko jak ja coś odbieram. A co ma moja macica do tego :-)?
  11. Dla mnie tak. Może inna kobieta inaczej to ocenia. Ja nie. Odwróć sytuacje zebys zrozumiał. Jesli kobieta jest ładna i chce na tym zarobić bo po co sie męczyć i starać o dobra prace skoro można wtedy zostać prostytutka i zarabiac wiecej bez trudu. Czy taka kobieta jest dla Ciebie wartościowa? Przyjaźń nie, bycie kolegą Nie moralizuje nikogo. Mówie tylko co ja sądzę. Nie każe nikomu sie zmieniać. Niech każdy jest jaki jest. Nie wiem o jakie akcje Ci chodzi? Raczej nie przypominam sobie zebym zrobiła w życiu coś czego bym po czasie żałował. Więcej jest rzeczy których żałuję ze nie zrobiłam i nie mam na myśli nic seksualnego bo zaraz sobie pomyslisz
  12. Skoro dla Ciebie prostytutki sa wartościowymi ludźmi to czemu córka by nie mogła być? Oczywiście masz racje. Tyle z ja ich zauważam ale nie sa godni podziwu w moich oczach. Tylko tyle. Taki mężczyzna mógłby byc moim kolega ale partnerem już nie. Czy ty chciałbyś partnerke która byla prostytutka? Pewnie nie. Dlaczego? Nie zauważasz jej? Czyżbyś jej nie szanował? Teraz sobie odpowiedz co ja mysle o mężczyznach korzystających z takich usług. Ta sama liga
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.