Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

samiecżeta

Użytkownik
  • Content Count

    102
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

20 Świetna

About samiecżeta

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wczoraj przy wódeczce, rozmawialiśmy z kolegami o tym, jak to tam w naszych związkach się układa. No i jeden(taki trochę kobieciaż i podrywacz) mówi że wszystko było spoko do czasu aż wrócił nad ranem z imprezy. Od tego czasu zero seksu i zaangażowania że strony małżonki. Wyprowadzka do innego pokoju. I tak od 3 miesięcy. On mówi że od tego czasu nie prosił nigdy o sex, nie zabiegał. Żona to samo. O co tu chodzi? Czy to już białe małżeństwo? Czy może ona kogoś ma że od takiego długiego okresu nie chce współżycia, a ta sytuacja była tylko pretekstem? Jak sądzicie? Dla mnie to nienormalne żeby w kilkunastoletnim małżeństwie, nie było sexu z tak błachego powodu jak powrót nad ranem z imprezy.
  2. A ciekawe co jak na taki brak dupy chłop ma wyjebane? Hmm?
  3. Podzielcie się waszymi doświadczeniami odnośnie czasu trwania "bólu głowy" u waszych partnerek. Lub prób karania za jakieś - powiedzmy wasze wyskoki - brakiem seksu. Ile baba może wytrzymać bez bliskości? 🤔
  4. Szczerze mówiąc ja za bardzo czułości nie lubię.
  5. @Tornado kasę mam pod kontrolą. Jakieś pierdoły czy żarcie to nie. Ale np. jak chce sobie kupić ciuchy czy buty to pyta czy może.
  6. @Zdzichu_Waważona też wychodzi sama co jakiś czas. Nigdy nie robiłem jej awantur. Kiedyś dwóch kolegów przyjechało po nią pod dom. Po imprezie odwieźli. No problem.
  7. @Tornado co jakieś 3 miechy tak na ostro się zdarzało. Zazwyczaj po moich wyjsciach samotnych. Ale ja się tym raczej nie przejmuje za bardzo. Terapia to bardziej chciałbym żeby jej trochę przemowili że za mocno odpierdala. Szkoda mi jej trochę.
  8. @Zdzichu_Wawa ja nie powiem że nie jestem zazdrosny. Ale awanturę bym zrobił dopiero jakbym zobaczył jakieś niezdrowe akcje. Natomiast moja? Oceń. Impreza z roboty. Koledzy,koleżanki ale nie widziałem ich z rok bo przenieśli mnie do innego odziału. Wracam o 3. Moja po mnie przyjechała. Wcześniej kolezanka z miejcowości po drodze mojej trasy prosi mnie czy ją odwiozę. Przyjeżdża po mnie moja i widzi że pakuję się z koleżanką i mówię o co kaman. Byłem już zdrowo napity i zaraz po wejściu do auta zasypiam... Następnego dnia awantura. Tydzień cichości i w konsekwencji takie pioruny że mam brać rozwód(ja kurwa 😁) I tak co jakiś czas. Już się trochę przyzwyczaiłem. Myślałem żeby pójść na terapię żeby jej coś wytlumaczyli. Sam nie wiem?
  9. Witam braci! Chciałbym zapytać czy uważacie że kiedy jest się w toksycznym związku, wspólne chodzenie na taką terapię może pomóc naprawić relację? Może ktoś uczestniczył i ma jakieś przemyślenia i coś podpowie? Pzdr!
  10. Wiecie co? Piję z somsiadem koniaczek i gadamy o tym jego "problemie". Miną ponad miesiąc. Mówi mi tak... Zjebał ją jak psa, kiedy była kłótnia( Ty kur..., Ty szmato..., wypierdalaj, itd). Wyprowadziła się do mieszkania po babci w miejscowości o 10km oddalonej od nas. Pierwszy tydzień 0 reakcji z jednej i z drugiej strony. Po tym czasie on stwierdził że przeholował i pojechał ją przeprosić. Ona z pretensjami że się od razu nie zainteresował i fochy i że wnosi o rozwód. Po 2 tyg. to samo. On się wkurwil i do niej nie odzywał, to po następnym tygodniu ona sama chciała się spotkać. Spotkali się na kawie i ona gadka... To co robimy? Czy się dalej męczymy? Czy Ty mężu pójdziesz do psychologa? Bo jesteś psychiczny i takie tam. A ten do niej że on to pierdoli i nigdzie nie idzie, bo nie wierzy w psychologów. I wraca on do siebie a ona do siebie. Po 2 godzinach mówi że ona wraca do domu bo musi zapłacić rachunki. I co się stało? On do niej że jednak pójdzie do tego psychologa i żeby jednak wróciła. I mówi mi tak...że baba do niego. Ty jesteś naprawdę pierdolnięty. 2 godziny wcześniej mówisz że rozwód. Teraz żebym wracała...( potwierdza mi się tutaj teza o rollercosterze). No ale powiedziała mu że narazie nie wróci bo nie może sobie poradzić z tym że gdzieś tam kiedyś jej wpierdolił i ona teraz musi z psychologiem to przepracować 🤔😁 I jak to zrobi to wróci. Niezłe jaja.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.