Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Old Soul

Użytkownik
  • Content Count

    13
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6 Neutralna

About Old Soul

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Warszawa

Recent Profile Visitors

88 profile views
  1. Dobrze słuchała i mówiła wszystko co chciałem usłyszeć, rozumiałem ją "bez słów" 😅
  2. W miarę mojego zgłębiania tematu, coraz więcej kawałków puzzli pasuje do układanki..... @WojtekSk Wygląda na to, że można przyciągać pewne rzeczy czy wydarzenia. Niekoniecznie w postaci "chcę wygrać w lotka 21 milionów" i dokładnie tak się dzieje ale manifestuje się to w różny "dziwny" sposób. Wydaje się, że wszystkim steruje podświadomość... Poniżej wkleję wykład gościa, który to tłumaczy, i od strony neurologicznej i ezoterycznej, dla mnie w przekonujący sposób a teraz tylko streszczę... Przyciąganie tak jak np. w książce "Sekret" to manifestowanie się rzeczy i sytuacji, które odpowiadają Twoim dominującym myślom i stanom emocjonalnym (najczęściej dzieje się to podświadomie np. ile razy narzekasz na siebie w myślach a ile razy się chwalisz i traktujesz dobrze? ). Jeśli jesteś w stanie utrzymywać pozytywne nastawienie, pozytywne rzeczy będą się pojawiały, jeśli zamartwiasz się, podświadomość realizuje scenariusz zamartwiania kreując dodatkowe okazje do przebywania w tym stanie a narzędzi do tego ma wiele... Bardzo trudno jest być prawdziwie szczęśliwym i radosnym - pozytywnie nastawionym (nie trenując tego), gdyż system od dziecka trenuje nas w inną stronę: odczuwania nieszczęścia, poczucia winy, negatywnych emocji, to faktycznie staje się nawykowe (nawyk drugą naturą człowieka) + dodałbym do tego jeszcze znajomych... W efekcie dominują raczej mało pozytywne emocje, ciągła walka, wkurzanie się na innych, strach, itd. Włączają się wtedy filtry percepcyjne, które dodatkowo pozwalają zauważać tylko to na czym jesteśmy skupieni - złe doświadczenia. Poniżej poczytasz jak działają filtry percepcyjne z ćwiczeniem. https://michalpasterski.pl/2009/06/dzialanie-filtrw-umyslowych/ Obiecany gość.... zacząłem testować teraz to co on opisuje, za 90 dni napiszę o wrażeniach z mojego eksperymentu Materiał po angielsku, mam nadzieję, że to nie problem.
  3. Przyparł ją do muru, fakt. Musiała być tempa, albo próbowała się rozgrzeszyć, jej chłopak wiedział, czyli już nic nie ryzykowała a chciała się pokazać ze dobrej strony - że jest dobrym człowiekiem i żałuje za grzechy W pierwszej chwili byłem w poważnie zaskoczony...
  4. Nie znalem tego gościa, dobrze gada.... Zastanawia mnie tylko jak to możliwe że ta laska sama się przyznała? Ja spotykałem się tylko z absolutna odmową lub odwracaniem kota ogonem... Tymczasem tutaj jest coś niesamowitego, jak to możliwe?
  5. Wyjaśnione i rozbite na składniki. Natura kobiet = hipokryzja + bezmyślność + pęd do emocji.
  6. A może to miks: hipokryzja i bezmyślność.
  7. @CeranthirMyślę, że to indywidualna sprawa, ze względu na "spostrzegawczość". W moim przypadku, pierwsze ok. 2 tygodnie medytowania 2x dziennie, pozwoliło przyzwyczaić, ciało do bezruchu i relaksu, umysł do tego że może sobie "produkować myśli" bez mojej kontroli, po prostu obserwowałem sobie i nie starałem się ich kontrolować, co najważniejsze nie zasypiając. Wydaje mi się że człowiek, który wcześniej nie ćwiczył takich technik, posiada przyzwyczajenie, że gdy zamyka oczy i relaksuje ciało to sygnał że idzie spać, coś na zasadzie odruchu, bo wcześniej zawsze tak robił. Po czasie gdy opanowałem nie zasypianie, zacząłem obserwować umysł co produkuje i ciało jakie są w nim odczucia. Porównałbym to do np. sali szkolnej i lekcji gdzie wszyscy uczniowie, rozmawiają hałasując a Ty jako nauczyciel starasz się cierpliwie poczekać aż oni się samoistnie uspokoją i chcesz usłyszeć 2 najbardziej wycofanych uczniów z końca sali. Trzeba nauczyć się albo ignorować hałas tłumu uczniów (myśli) albo poczekać aż się zmęczą i sami umilkną. Na tym etapie zaczniesz rozróżniać, różne myśli i emocje. U mnie było to około miesiąca, nie wiem ile trwa to u innych. Po tych kilku tygodniach gdy nauczysz się rozpoznawać a w zasadzie uświadamiać sobie swoje myśli i stany emocjonalne w komfortowych warunkach medytacji, będziesz coraz bardziej ich świadomy w życiu codziennym, a to pozwoli Ci po zauważeniu takiej emocji lub myśli, zwolnić na chwilę i np. postąpić inaczej niż zazwyczaj byś reagował na bodziec odruchowo. Będziesz mógł po jej zauważeniu zastanowić się, postąpić mniej pochopnie, im sytuacja będzie generowała silniejsze emocje tym będzie trudniej, na początku, bo przyzwyczajenie, wzorzec zachowania jest silniej zakorzeniony ale można go zauważyć a to już dużo. Reasumując mi potrzeba było około miesiąca, żeby osiągać pierwsze efekty. Później możesz pracować ze swoimi przekonaniami, osobowością, pewnie i całe życie.
  8. @Miner BINGO! Zrobiłeś postęp, w mojej ocenie dotarłeś do punktu w którym, byłeś wstanie odseparować myśli i one ucichły a to znaczy że umysł się "wyłączył". Następnym naturalnym krokiem było właśnie to czego doświadczyłeś, czyli wyciszając myśli, "usłyszałeś" emocje. Emocje to informacje płynące z ciała (w pewnym sensie ciało to podświadomość,) w tym momencie prawdopodobnie dokopałeś się do jakiegoś nieprzerobionego problemu w swojej podświadomości, która właśnie informuję Cię o czymś. O czym dokładnie? To musisz odkryć sam. Tak jak napisał @Gromisekpowyżej spróbuj, obserwuj, zobacz do jakich skojarzeń to Cię zaprowadzi, zadawaj samemu sobie pytania, o czym mnie to informuje, co to znaczy? Odpowiedzi w dziwny sposób same przyjdą. To raczej nie będzie odpowiedź w prost ale coś jakby przeczucie, skojarzenie, może jakieś skojarzenie z związaną z osobą albo miejscem,przeżyciem z przeszłości. Będziesz wiedział, poczujesz to. Kiedyś na wizycie u psychologa zastosował na mnie technikę, dzięki której byłem w stanie komunikować się z moją podświadomością. Wizualizowałem sobie podświadomość jako młodszego, ja 5-6 letniego, może stąd właśnie mówi się, że to wewnętrzne dziecko, w audycjach była o tym mowa - z moich doświadczeń wynika że faktycznie tak jest. Teraz najlepszy moment. W czasie tego "spotkania", zauważyłem bardzo dziwną rzecz, mianowicie gdy próbowałem komunikować się używając słów, tak jak teraz robię pisząc, moje wewnętrzne dziecko/podświadomość, kompletnie nie rozumiała co ja mówię, "stała w bezruchu" czekając na komunikat z mojej strony. Dopiero w momencie, zabrzmi to dziwnie, gdy chciałem tego młodszego ja przytulić, tak jak zrobiłby kochający ojciec, z ciepłem, z troską i miłością, poczułem, że to dziecko odwzajemnia te uczucia tylko 10x silniej, takie emocje poczułem sam, tylko dużo mocniejsze niż sam wygenerowałem. Pamiętam to jak dziś aż zrobiło mi się ciepło. Przeprowadziłem eksperyment i znowu coś "powiedziałem", czyli chciałem przekazać komunikat za pomocą słów/logiki i znowu to samo. Zero reakcji jakbym wcisnął pauzę. Następnie tego młodszego ja, trochę ochrzaniłem, że mnie nie wspiera i w niektórych sytuacjach blokuje, ale znowu najważniejsze przekazałem to używając emocji czyli wygenerowałem, takie delikatne, rozczarowanie, rozżalenie, złość. Reakcja "dziecka" była taka, że poczułem jego smutek tylko znowu 10x mocniej, a mi bezwiednie zaczęły do oczu cisnąć się łży. Wniosek z tego taki, podświadomość komunikuje się emocjami a emocje odczuwasz w ciele i właśnie tego świadomie doświadczyłeś , zauważyłeś ten fakt, objawił się jako ból to jest OK. Nikt nas mężczyzn, nigdy nie uczył jak rozpoznawać emocje i jak sobie z nimi radzić (sławna Inteligencja Emocjonalna) - poza ludowymi mądrościami, czyli wypić pół litra... Używając porównania komputerowego, medytując dostałeś się do swojego biosu . Wyskoczył jakiś komunikat, powiadomienie. Obejrzyj całe a od 2:30 facet opisuje co zrobiłeś i co możesz zrobić z tym dalej . Good luck!
  9. Ja zacząłem od instrukcji z książki Jeanne Segal - Jak pogłębić inteligencję emocjonalną. Wydanie 1997r . Strona 55-61. Niestety chyba nie mogę wkleić treści ze względu na prawa autorskie, poprawcie mnie jeśli się mylę to zamieszczę, ale opiszę swoimi słowami instrukcję ćwiczenia. Medytacja - to obecnie bardzo szerokie pojęcie, gdy zaczniesz praktykować, zrozumiesz o co to dokładnie jest, bo zaczniesz tego doświadczać. Metod jest wiele ale w gruncie rzeczy chodzi o umiejętność: 1. dostrzeganie swoich emocji 2. nie identyfikowania się z nimi - odkryjesz, że nie jesteś swoimi emocjami Obrazuje to subtelna ale bardzo istotna różnica semantyczna, zazwyczaj ludzie mówią: "ależ jestem ........ (zły,wkurw....,smutny, szczęśliwy, etc.), poprawnie powinno się mówić: "ależ silnie odczuwam..... (złość, wkur....,smutek, szczęście, etc.). To istotne o tyle, że emocja jest informacją z twojego ciała, każdy człowiek nadaje jej indywidualne znaczenie. Same w sobie nie są dobre i złe, są neutralne, to istotne, bo okaże się że wtedy łatwiej nad nimi panować. Cel ćwiczenia: umiejętność koncentracji (obserwowania) na odczuciu/emocji przez kilka kilkanaście minut , bez lęku czy niepokoju. Należy pamiętać iż początki są trudne możesz doświadczać różnych emocji, jeżeli nie robiłeś tego wcześniej, możesz na początku nie mieć rezultatów, ponieważ Ty/twój umysł i ciało nie jest przyzwyczajony i nie umie jeszcze świadomie obserwować sowich stanów emocjonalnych, co może powodować lęk. Przygotowania i przebieg ćwiczenia: I. - początek 1. Zapewnij sobie okoliczności, żeby nikt Ci nie przeszkadzał, zamknij drzwi, wyłącz telefon, itd. 2. Usiądź wygodnie, zdejmij buty, rozluźnij ubranie (np. pasek) - chodzi o to żeby Cię nie uwierało, rozpraszało 3. Ustaw budzik 15/30 minut - na początku jest ogromna szansa, że zaśniesz ( ja zasypiałem przez pierwsze ok 10 dni) 4. W wygodniej pozycji zacznij od napinania i rozluźniania każdej części swojego ciała po kolei, od góry lub dołu, ja wolę od dołu, czyli stopy, łydki, kolana,uda, krocze, miednica, brzuch klatka piersiowa, ramiona, barki, szyja, twarz, czubek głowy. Napnij i rozluźnij np 3 razy każdą z ww. części ciała i idź dalej, jeśli czujesz ze nie jest rozluźniona po 3 razach zastosuj więcej 5-10 zobacz ile potrzebujesz. 5. Oczyści umysł ze wszystkich zewnętrznych myśli, czyli nie myśl o niczym ;), wykonaj kilka głębokich oddechów, Pilnuj aby wydychasz tyle powietrza ile wdychasz. Połóż jedną dłoń na klatce drugą na brzuchu, obie dłonie powinny się poruszać w czasie oddychania, jeśli nie odetchnij pełniej i bardziej się rozluźnij, możesz powtarzać w myślach lub na głos, " rozluźniam brzuch( lub inną cześć ciała jeśli) jeśli chcesz pogłębić rozluźnienie a któraś cześć jest jeszcze spięta - na marginesie to autosugestia 6. Pozwól ciału na to by swobodnie opadło na fotel lub podłogę, jeśli leżysz,rozluźniasz ciało, obserwator cały czas obserwuje Na początku ciężko pozbyć się myśli, same będą wracały do świadomości, jeśli zaczną cię rozpraszać, ponownie skoncentruj się na oddechu, zapewne będziesz musiał wracać do oddychania kilka razy w czasie tego ćwiczenia. II. - środek, gdy się rozluźnisz 1. Skanuj swoje ciało w, żeby stwierdzić gdzie doznajesz najsilniejszych uczuć, zazwyczaj objawia się to, bólem, spięciem, mrowieniem, "dziwnym uczuciem" w jakiejś części ciała, głowa, mostek. 2. Gdy znajdziesz takie miejsce w ciele, skup się na nim, "skieruj oddech w środek tego miejsca", oddychaj wyobrażając sobie, że to miejsce to np. tarcza strzelnicza i starasz się skierować wydychane powietrze w 10. 3. Najważniejsze w tej części to doświadczenie w ciele doznań fizycznych, kiedy zlokalizujesz miejsce, możesz poczuć skrępowanie lub ciężkość - oswajasz się z blokadą nieodczutych emocji, które uwolni to ćwiczenie. 4. Pozwól aby zlokalizowane uczucie narastało, możesz przy tym odczuwać różne emocje, pozwól sobie na nie, smutek, złość, żal, przerażenie, obserwuj je, nie oceniaj, nie analizuj, odczuwaj. Nie wymuszaj pojawiania się emocji, odrobina za każdym razem jest ok, ja przez ok 2 tyg, nie czułem nic, tak byłem, zblokowany i nie umiałem dostrzec, odróżnić emocji od myśli. III- zakończenie 1. gdy zadzwoni, budzik po prostu otwórz oczy i wróć do świata, możesz jeszcze chwile, poleżeć lub siedzieć 2. w pierwszych dniach tego treningu prawdopodobnie będziesz zasypiał, więc budzik będzie Cię budził, to normalne, następnym razem, staraj się pozostać świadomy przez całą długość, ćwiczenia - nie zniechęcaj się 3. Po takiej kilkunastominutowej sesji, będziesz rozluźniony jak "jasna cholera" - poważnie, jakbyś spał 8 godzin i umysł będzie bardziej ostry. Generalnie, możesz robić tylko pierwszą cześć, czyli rozluźnienie i trwanie w tym stanie " nic nierobienia" i obserwowania, będziesz zdumiony ile wysiłku trzeba włożyć, aby pozostać w tym stanie "nic nierobienia". Gdy to opanujesz automatycznie będziesz chciał więcej, jeśli nie zrezygnujesz nie ma innej opcji, to tak jak w boksie, nie poprzestaniesz zna opanowaniu lewego prostego... Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, wykonaj II część, ona pozwoli zaznajomić się trochę bardziej z emocjami. W mojej ocenie to ćwiczenie wystarczy na kilka miesięcy treningu, jak na siłowni, najpierw podstawowe ruchy, to wg mnie jest podstawa. Powodzenia
  10. Polska A czy B nie ma znaczenia, chyba wszędzie wygląda to podobnie. Z mojej perspektywy powody są dwa: ewolucyjny i społeczny. Ewolucyjny, czyli wszyscy jesteśmy egoistami, ponieważ egoizm w bardzo dawnych czasach był potrzebny do przetrwania, schemat w skrócie, jest następujący : gromadzenie zasobów->wyższy status-> więcej dostępnych kobiet->więcej dzieci ->większy klan/ród -> większa władza . Niestety wraz z upływem czasu i rozwojem cywilizacji, z jakiegoś powodu nie rozwinęła się świadomość lub po prostu wiedza, wszak zasady ekonomi mówią, że większości wypadków opłaca się współpracować a nie walczyć (Teoria przewagi komparatywnej). Ludzie w przytłaczającej większości poddają się pierwotnym instynktom a nie kierują się logiką. Społeczny, tutaj niestety zabory + PRL, wpoiły szkodliwe normy społeczne, które powodują aby poza p.1 dodatkowo nikomu nie ufać, nie wierzyć oraz dbać tylko o swój interes, absolutnie pomijając interes wspólny, np. lokalnej grupy czy wręcz narodu. Nasi przodkowie dostali zestaw wartości w procesie wychowywania i przekazywali go dalej. Duża część elity intelektualnej kraju została wybita w czasie wojny, więc nie miał kto krzewić dobrych wartości, okupantowi na rękę były takie społeczne zachowania (a wręcz była to celowa robota, degenerująca społeczeństwo - obejrzyj na YT "psychological warfare yuri bezmenov"). Teraz cześć młodych ludzi szuka prawdy, zadaje pytania, uczy się i widzi, że coś jest nie tak. Przykład tego forum. Zmiana następuje ale jest to proces bardzo powolny i dużo wody w Wiśle upłynie, bo czas jest tu liczony nie latami ale pokoleniami. Podobno już Marszałek Józef Piłsudski stwierdził "Naród wspaniały, tylko ludzie ku..." a było to 100 lat temu. Daje to obraz w jakiej perspektywie można spodziewać się widocznych zmian...
  11. Dobry wieczór, uprzejmie witam wszystkich Samców.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.