Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Maximus

Użytkownik
  • Ilość treści

    30
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Dobra

O Maximus

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam, u mnie rozprawa w maju. Póki co ex zapierd... do nowego bolca, pewnie zakochana. No ale jest z nim dopiero parę miesięcy
  2. Witam. @Still jak podchodzisz teraz po czasie, do tematu gacha i swojego dziecka? Pytam, bo ten temat siedzi we mnie głęboko i nie ma dnia żebym o tym nie myślał. Może jestem zbyt wrażliwy. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Jestem niemal codziennie przygnębiony. Synek ma 9 lat.
  3. Witam. U mnie było inaczej. Konto ex tylko jej, moje oczywiście = nasze. Nigdy nie chciała wspólnego konta. Nigdy nie miałem dostępu do jej zasobów. Nigdy nie chciała nawet mi zdradzić ile zarabia. Każdą podwyżkę przemilczała. Oczywiście jak to w życiu (zasoby ex są tylko - jej, a moje były - nasze.) Ona płaciła rachunki z mojego konta. Gdy mnie zostawiła, zabrała wszystko co było jej potrzebne + samochód, który (jest jej) bo ratę płaciła ze swego konta. Jako, że nie miałem tej wiedzy co teraz, dałem się wydymać. Ciekawe ile kasy odłożyła, skoro było ją stać spłacić auto i mieć na wkład przy zakupie mieszkania (jakieś 42 tyś razem jak sądzę) Ona ma wszystko, a ja gówno i zaczynam od nowa. No cóż przestroga dla innych na forum, aby nie dali się dymać.
  4. Witam. Panowie jak się pozbyć tego myślenia o gachu i swoim dziecku? Jak to przerobić ? We mnie ciągle to gdzieś głęboko siedzi. Jak sobie pomyślę, że nadchodzące wakacje spędzi już w innym składzie, to mnie skręca. Wiem, że nie należy się przejmować rzeczami na które nie masz wpływu, ale ciągle gdzieś mi to po łbie krąży. Dajcie poradę jak Wy sobie z tym tematem radzicie.
  5. @Normalny Witam. Jak teraz podchodzisz do tematy dziecka i gacha ? Jak to uporządkowałeś w głowie ?
  6. Nie przejmuj się tym, moja żona często mi gadała, że jak nie ona, to żadna mnie nie zechce. One już tak mają, że tylko nam chcą dopierd....
  7. @Franek Witam Cię Bracie. Mam podobne uczucia wobec mojej żony, z którą już wkrótce będę po rozwodzie. (Odeszła ode mnie). Chcę Ci tylko dodać, że jeśli jeszcze wpadniesz na pomysł ożenku z ta panią i zrobisz sobie dziecko (bo w sumie do czego ma dążyć ten związek), to tak jakbyś strzelił sobie w łeb. Ja też jestem DDA i wiem jakie uczucia masz w sobie. Wiem, że jesteś z nią bo boisz się być sam. Wiem, że tkwisz przy niej mimo, że traktuje Cię jak śmiecia. Ja tak miałem kilka dobrych lat, a i tak to ona mnie zostawiła. Teraz wiem, że nie mam już jaj. Tylko Ci dodam, że jak mój dzieciak pojawił się na tym świecie, to skamlałem o seks jak pies. Nic jej nie pasowało. Mogłem się starać, a i tak to miała w du.. . I PAMIĘTAJ zabierze Ci wszystko !! A jeszcze większy ból będziesz czuł, kiedy będziesz musiał "rozstać" się z dzieckiem. No i alimenty. Ja jestem świeżak i tak jak Ty potrzebuję pomocy Braci z forum, ale postanowiłem, że kilka słów napiszę. Pozdrawiam Was Panowie.
  8. Witam, Właśnie rozmawiałem z heterą. Była po wizycie u adwokata. Chce polubownego rozwodu i zaje... mi połowę oszczędności mimo, że zabrała auto i wszystko z domu co chciała (pod moją nieobecność i bez informacji). Nie wiem co teraz zrobić? Jak uchronić tą kasę ? PS. Zrobiła myk. 3 m-ce po rozdzielności majątkowej spłaciła auto 21tyś. Rozdzielność mamy od ponad roku. Teraz podobno albo dam jej pół mojej kasy, albo mam spłacić połowę z tych 21tyś, bo to wpłaciła po rozdzielności więc tylko z jej kasy. Auto teraz warte 24 tyś. Jest tu jakieś wyjście ?
  9. Właśnie. Zawsze powtarzałem, że gdyby nam się ruchać nie chciało, to one do niczego nie są nam potrzebne.
  10. Maximus

    Wolność!!!!

    Witam. Macie wiedzę jakie alimenty czekają chłopa (2500), gdy ex teraz zarabia 5000 na rękę ?
  11. Witam Bracia. Wypisz, wymaluj moja historia życia. Tuż po urodzeniu synka dupa raz na 2-3 tyg, potem jeszcze gorzej. Po roku śpi już z dzieckiem - do teraz z resztą. A ja czy tego chce, czy nie osobny pokój i skamlanie o seks jak pies. Tak jakby pojawienie się malca spełniło ją. Ja na tor boczny. A teraz daje d... innemu na zawołanie, a ze mnie robi przed wszystkimi alkoholikiem, który znęcał się nad nią psychicznie (normalne sprzeczki o seks itp.) i dlatego mnie zostawiła. Tylko czytając tu forum zastanawiam się, czy aby to nie szantaż dupą żeby męża urobić pod siebie. Wpadłem w pętle (obróconą kota ogonem) przez ex. Śmierdzisz browarem - brak seksu. Ja - brak seksu odreagowanie przy browarze w samotności. Jakby mi na tym bardziej zależało niż na rodzinie. Wódy i innych trunków nie piję, Wychodziłem na browar (nie codziennie - weekandy w domu) bo napięcie seksualne, brak kontaktu z żoną, brak rozmowy, przygnębienie, itp. nie pozwalało normalnie funkcjonować. W samotności chciałem te uczucia znieczulić. Do domu wracałem normalnie - nie jakiś najeb.... Zresztą nie wypiję więcej jak 4 browce. (wiecie bracia o czym mówię bo nie ważę 60kg). Masz żonę, a nie możesz jej dotknąć, pocałować, o seksie nawet nie wspomnę. Rozmowy zero. Kiedyś Ex i tu cytat "U mnie seks jest na 10 miejscu". To szkoda, że dopiero teraz o tym mi mówisz. Dziękuję Ci kochają żono. Teraz zarzucam sobie, że może gdybym nie łaził na browar dalej miałbym żonę, a syn kompletną rodzinę? Czasu nie cofnę. Ale ból tyłka mam i cierpienie. Czy ona naprawdę mnie kochała? Raz rozmawiając z nią na te tematy usłyszałem "wyszłam za Ciebie, żeby syn miał formalnie ojca" - zabolało. Byłem dobry, tolerowany jak była na bezrobociu - a ja po 15h zapierd..... . Teraz niezależna z zarobkami 2x większymi, mieszkaniem, nową gałązką. A mnie zostawiła, zabrała prawie wszystko jak huragan. Kiedyś ją zapytałem "czy jakby zarabiała 2,5 tyś na rękę to by się wyprowadziła?", a ona mi "NIE" albo poszłabym do mamy - tu się uśmiechnąłem. 17 lat życia poszło się je.... PS. Tu puścicie bekę pewnie ze mnie ale cóż - nie pomoże nawet robienie żonce śniadanka do pracy i obiadków jak przychodzi. W dupie to miała - nawet pretensje do mnie po co jej robię. Pytam Was bracia czy jestem winny? Męczy mnie to, a chciałbym ten balast raz na zawsze zrzucić z barków. Chociaż wiem, że zawsze wina leży po środku (a przynajmniej tak mi wmówiono)
  12. W sumie ciężko to stwierdzić bo zarabia 2x tyle co ja i to ona trzymała kasę. Jedyne co da się odczuć to wydatek za wodę i prąd (tu wydatki miałem duże). Za to teraz w uj kasy idzie na żarcie, chemię itp. Zobaczymy - jak sądzę macie rację.
  13. @Normalny dziękuję. Jestem tu od niedawna. Przeczytałem co pisałeś i wiem, że masz/miałeś podobne odczucia co do dziecka i gacha. Ja zaczynam powoli stosować się do tego co piszą wszyscy bracia. Tylko dzięki Wam i temu blogowi przeżyłem najczarniejsze myśli. Za bardzo wybiegam do przodu - rozmyślam jak to będzie, gdy syn zacznie za rok lub dwa wychodzić z kolegami i wracać z podwórka do matki i gacha. Do mnie zadzwoni, że może wpadnie w następny dzień lub weekand (może mieliście takie rozkminy). I największy wku.. o to, że zamiast ja mu zrobić śniadanie, kolację itp. będzie to robił inny facio, a ja jeszcze za to będę płacił alimenty.
  14. Maximus

    Piekło rozwodu.

    Witam, RealLife ja nawet jeszcze nie mam rozwodu. Ale wiem, że z orzeczeniem o winie nie wygram.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.