Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Barhar

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    251
  • Donations

    100,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Barhar

  1. No fakt, może pospieszyłem się, jednak to chyba nie zmieni faktu, że chodzi o wewnętrzne granice jakie każdy z nas posiada i chyba w tej dyskusji jedna strona nie ma zbyt wielkich szans na przekonianie drugiej do swojej strony. A te 19 stron przeczytam może jutro jak znajdę trochę czasu.
  2. Kurde 19 stron dyskusji ... nie czytałem całości, bo kiedyś kilka stron przeczytałem, a teraz XX stron jest. Nie rozumiem po co rozkładać to na tak drobne czynniki. Niby ruchacze mężatek wybielają się tutaj pisząc, że to nie oni przysięgali - zgadza się, jednak chyba nie zaprzeczą, że pomagają tej drugiej osobie w zdradzie (w sumie nie ma znaczenia czy kobieta czy mężczyzna, więc chodzi również o ruchaczki żonatych). To chyba tylko kwestia tego jakie ktoś ma zasady moralne wewnętrznie. Ja nie zdradzam i nie zamierzam nikomu w tym pomagać - koniec kropka. Nie kradnę i też innym w tym nie pomagam. Pewnie gdybym zdradzał i kradł to też uważałbym, że pomoc w tym jest jak najbardziej OK i nie ma w tym nic złego. Nie chodzi mi o jakąś złość na kochanka i zwalanie na Niego części winy, po prostu ja tego nie robię i szczerze uważam, że gdyby inni postępowali tak jak ja to świat byłby lepszy Mamy wpływ tylko na swoje zachowanie, obojętnie czy nam się to podoba czy nie. Podsumowując - to obawiam się, że dyskusja tutaj nie sprawi, że komuś się przesuną jego wewnętrzne moralne granice i zacznie myśleć inaczej. Mam kumpla, który ruchał mężatki na potęgę, a po tym jak znalazł swoją kobietę w łóżku z kumplem to wpadł na 3 lata w depresję i nie wychodził z domu ... cóż ... tak też bywa, jednak pewnie nadal będzie ruchał mężatki Tak samo jak zła karma wraca, to i dobra też, więc lepiej odmówić takiej mężatce i zaraz jakaś fajniejsza singielka się pojawi Nie ma co się napalać na łatwą cipkę moim zdaniem ani tym bardziej pochwalać takich zachowań czy wybielać swoje grzeszki.
  3. Na 1 rzut oka: 1. Brak regulaminu. 2. Po wpisaniu "nieprawidłowych" danych do zalogowania za mało konkretna informacja o tym co jest nieprawidłowe. Nieograniczona ilość znaków w polach (prawdopodobnie przy wklejeniu dużego tekstu zawiesi się przeglądarka/strona). 3. Przy niezalogowanym użytkowniku po kliknięciu "łapki" w górę, bądź w dół, nic się nie dzieje - żadnej informacji, tak jakbyśmy kliknęli w puste pole. Jak znajdę trochę czasu to przysiądę i podam więcej info.
  4. Barhar

    Ćwiczenia gadki

    Nie do konca się zgodzę. To nie tak, że unikam small talkow, po prostu też jak autor wątku nie potrafię prowadzić takiej rozmowy. Jednak nie przeszkadza mi to poznawać nowych ludzi i zgłębiać relacje.
  5. Barhar

    Ćwiczenia gadki

    Kurde, po co się spinać. Nie lubisz small talkow, to ich nie prowadzisz. Robisz to co lubisz i to co chcesz. Nie warto uczyć się bycia sztucznym. To Ci nie da pewności siebie. Bądź sobą i polub siebie. Ja też nie przepadam za gładką o pierdolach i jakoś nie narzekam na to.
  6. Barhar

    Jaki kurs tańca?

    @Ksanti Na kurs tańca idź jak celem będzie nauka tańca dla siebie, po to by się nauczyć, bo laski to możesz sobie poznać wszędzie. Jak nigdy nie tańczyłeś to idź zobaczyć jak jest i może Ci się spodoba i celem będzie nauka tańca, a nie latanie za dupami. Jeśli chcesz taniec wykorzystać gdzieś poza kursem lub imprezami typowo latino, to zdecydowanie disco fox, ale jeśli mieszkasz w jakimś większym mieście to zwykle organizowane są imprezy latino w klubach i wtedy już wybierasz sobie którykolwiek z tańców, jak Ci się spodoba to zaczniesz chodzić na więcej. Mi ostatnio niesamowicie spodobała się rueda ... chyba ze wszystkich daje mi najwięcej przyjemności i zabawy, a to przecież o to chodzi. No i nikt nie każe Ci wybierać między Disco Foxem i Bachatą jak napisałeś - idź na oba
  7. Czołem bracia, Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad rozwodem, jednak żona nie chce się rozstawać. Mam takie pytanie - czy trudno w takiej sytuacji się rozstać? Nie mamy dzieci, nie mamy rozdzielności majątkowej, jednak od ok 2 lat mamy nieoficjalnie osobną kasę, mieszkamy wspólnie i uprawiamy seks, a czytałem, że do trzeba powiedzieć przed sądem o trwałym rozpadzie więzi również intymnych. Co w takim przypadku ? Jedyne co mi zostaje to wyprowadzić się na pół roku? Czy wtedy żona będzie mogła wnosić o rozwód z mojej winy? I co w ogóle daje rozwód z winy, któregoś z małżonków?
  8. Barhar

    Seks po rozstaniu

    A co za różnica jaki syf ma dziewczyna w głowie? Za dużo analizujecie moim zdaniem i za bardzo przejmujecie się tym co myśli kobieta. Co chwilę ktoś pyta co ta kobieta myśli... Who cares? Ważne bys Ty zachowywał się jak chcesz i nikogo przy tym nie krzywdzil świadomie. A jak chciałeś wiedzieć co myśli, trzeba było zapytać i potem odwrócić odpowiedź
  9. Cześć Bracia, Ciekawy jestem czy jest tu ktoś poza mną, kto ma afantazję - czyli brak umiejętności wyobrażenia sobie czegoś. Ja stosunkowo niedawno dowiedziałem się, że to się tak nazywa, po prostu byłem świadomy tego, że nie mam wyobraźni wizualnej. Teksty o liczeniu baranów przed snem, czy wyobrażenie sobie siebie na plaży to dla mnie czysta abstrakcja. Dla zainteresowanych kilka linków na ten temat https://psychiatria.mp.pl/aktualnosci/126221,afantazja-zycie-bez-dostepu-do-wyobrazni - krótki artykuł o tym zjawisku https://www.nytimes.com/2015/06/23/science/aphantasia-minds-eye-blind.html - odrobinę dłuższy tekst na ten temat Dość długi post pisany przez osobę, która właśnie ma afantazję i opisuje jak to jest.
  10. Barhar

    Poznana na szybko dziewczyna..

    @Strusprawa1 Najpierw zerwij z jedną, potem bierz się za inne. Tak samo jak nie rucha się zajętych panien, tak samo nie rucha się panien jak samemu jest się zajętym. Ostatnio miałem moment zawahania w kwestii nie ruchania mężatek i byłem bardzo blisko, jednak na szczęście powiedziałem pannie by naprostowała swoje sprawy najpierw z mężem i nie zamierzam Jej puknąć... Efekt ... Na drugi dzień poznałem 24-letnią, seksowną blondynkę z dużymi cyckami Jak widać karma wraca - to dla tych co nie wierzą w karmę. No i żeby nie było - ja mam 38 lat dla tych co nie wiedzą, bo raczej nie wszyscy tutaj śledzą moje wypociny, więc taka dziewczyna dla mnie to coś niezwykłego, bo też nie jestem typem, co wraca z każdej imprezy z laską do domu.
  11. Barhar

    Krótko i mocno

    @Kurylavicz No skoro z tej strony była lipa ... To powiem Ci stary ciesz się z całego serca, że stało się tak jak się stało. Trafisz na dobrą kózkę co będzie drżała pod Tobą, szeptała Ci słodkie słówka do ucha, albo krzyczała Twoje imię - to też się ucieszysz, nie qrewna zniknęła z Twojego życia Ale najpierw zajmij się trochę sobą, na laski przyjdzie czas, nie ma co się spinać na tym punkcie. Nie kobieta ma Ci dać szczęście - sam sobie daj szczęście najpierw, a kobieta niech będzie dodatkiem do Twojego życia, którego nie będziesz się bał stracić. A bycie uczuciowym to nic złego wbrew pozorom, więc nie traktuj tego jak wady.
  12. Barhar

    Krótko i mocno

    @Kurylavicz Chłopaki już wszystko Ci ładnie wyjaśnili. Laska wyjechała, dała innemy, ten Ją zostawił, Ty akurat pokazałeś odrobinę siły nieodzywaniem się, to stwierdziła, że może warto wrócić ... to takie schematyczne, że aż brak słów. Olej ją, nie warto. Będzie ciężko szczególnie na początku, ale potem będzie tylko lepiej ... młody jesteś i masz dużo szczęścia, że tu trafiłeś.
  13. Barhar

    Jak spędzacie tegorocznego Sylwestra?

    @Gaunter o Dimm No kwestia gustu i umiejętności, jak nie umiałem tańczyć to też nie lubiłem Do tego w tańcu to facet prowadzi zawsze, tak jak w życiu, trzeba umieć tańczyć, by dobrze poprowadzić kobietę. Nie znoszę jak tańczę z nieznajomą i kilka razy z rzędu gubi rytm, bo coś sobie wymyśliła zamiast się poddać prowadzeniu I czerpać przyjemność z tańca, a zwracanie uwagi czasem nic nie daje.
  14. Barhar

    Jak spędzacie tegorocznego Sylwestra?

    @PewnySiebie Ja od kilku lat zwykłem chadzać na takie większe bale z tańcami itd. Zawsze dobrze się bawiłem, lubię sobie potańczyć, więc taniec, jedzenie picie. 600 za bal z noclegiem to chyba normalna cena jak za taką imprezę. A w tym roku jeszcze nie mam planów mówiąc szczerze.
  15. Chyba zamiast kolejnego zegarka sprezentuję sobie spluwę Nawet fajnie to brzmi Tylko jeszcze poczytam, poszukam miejscówki w Szczecinie, kapelusz kowbojski, gwiazda szeryfa itd.
  16. Tych Remingtonów trochę do wyboru jest w różnych cenach ... różnią się tylko wyglądem, czy materiały z jakich są wykonane mają duże znaczenie? http://pentagon.pl/product/show/1198.html ten mi się podoba Albo ten https://military-zone.sklep.pl/p5047,rewolwer-pietta-1873-colt-cattleman-peacemaker-kal-44-nikiel-sa73-201.html Ale chyba zanim kupię to jednak trochę poczytam po weekendzie, by dobrze wybrać i za szybko nie zepsuć Strzelać jak rozumiem można tylko na strzelnicach.
  17. Chyba zamiast zegarka kolejnego to na gwiazdkę, albo i szybciej sprezentuję sobie w takim razie jakąś spluwę Co polecacie, by było łatwe w czyszczeniu?
  18. Kurcze wydaje się fajna sprawa. Tylko kompletnie nie znam się na temacie ani chyba nie mam nawet znajomych co się na tym znają, a to zawsze raźniej z kimś iść postrzelać i by ktoś pokazał jak się czyści taką broń, bo z tego co piszecie to trzeba o to mocno dbać. No nic, wygooglam sobie trochę o tym, może jakieś forum miłośników czarnego prochu się znajdzie i coś kupię
  19. Wiadome jest, że jak będzie pomocna dla mnie i będzie potrzebowała jakiejś pomocy ode mnie to nie odwrócę się, nie chodzi mi o wykorzystywanie kogokolwiek - dead-deal jak napisałeś.
  20. Niekoniecznie, wszystko zależy od sytuacji. Ja np teraz specjalnie pokazuję przyszłej byłej żonie słabość, by nie rozmyśliła się nie zechciała chcieć do mnie wrócić, bo wreszcie się zgodziła na rozwód bez walki Poza tym z kontaktu mogą płynąć różne korzyści dla faceta, nie chodzi mi o podbudowywanie sobie wartości tym faktem, a o przydatność takiej relacji ... jak ktoś chce i wie, że mu to nie zaszkodzi ... to ja nie widzę w tym niczego złego. Choć tutaj brat @Error_00 wyraźnie napisał, że Go to pozabudowywuje, i zgodzę się z Tobą, że to nie powinno mieć wpływu na Jego poczucie własnej wartości. Ja nie zamierzam definitywnie zrywać kontaktu z kimś, kto mi może polecić dobrego lekarza w razie potrzeby, czy doradzić z różnymi rzeczami, na których się zna. Nie jestem zwolennikiem palenia za sobą mostów po prostu.
  21. Barhar

    Zabobony

    Ja zawsze jak ktoś mi mówi o przesądach, że coś przynosi pecha to odpowiadam: "Nie wierzę w przesądy, to przynosi pecha".
  22. Barhar

    Jak zostać testerem oprogramowania?

    @Carl93m Napisz mi na pw. Mam ponad 10 lat doświadczenia w IT, głównie w testowaniu właśnie. Wszystko Ci opowiem i doradzę. Dobrze, że uczysz się właśnie Javy, bo podstawy tego języka są potrzebne do używania selenium webdrivera (może też być python, ale mniej spotykane na rynku). Za kurs ISTQB Foundation nie warto płacić, bo to dość prosty egzamin i łatwo nauczyć się samodzielnie za pomocą materiałów w necie. Tester nie testuje kodu, tester sprawdza funkcjonalność głównie, choć jest cała masa testów niefunkcjonalnych to i tak od tego zaczynasz w pracy. @Karakalla To gdzie Ty pracujesz, że masz tak nieogarniętych testerów? Ktoś te scenariusze w ALMie czy TestLinku bądź innym narzędziu musi napisać ... i to jest cała zabawa i piękno testowania - wymyślanie scenariuszy No niby są podejścia, że tylko exploratory robimy, ale w niektórych środowiskach tego nie widzę, bo jakiekolwiek walidowane środowisko nie pozwoli tylko na testy eksploracyjne, bo to za trudno zwalidować takiemu walidatorowi i potem same problemy przy jakimś audycie. @Carl93m Tylko zdecyduj czy chcesz być testerem czy programistą, bo to 2 zupełnie inne ścieżki kariery ... jak Cię kręci pisanie kodu to zostań programistą, jak Cię kręci szukanie dziury w całym - to zostań testerem. Ja gdy ktoś przychodził na rozmowę na testera w celu zostania potem programistą to od razu miałem zapaloną czerwoną lampkę, mimo, że i tak razem dbamy o rozwój i jakość oprogramowania, które jest tworzone, to i tak starałem się poprowadzić rozmowę tak, by ktoś zaczynał od odpowiedniej dla Niego ścieżki kariery. Ty pytasz o to jak zostać testerem, a nie wspomniałeś o czytaniu sylabussa, a o nauce Javy, więc może to nie droga dla Ciebie ... A może tak ... nie wiem, ludzie mało wiedzą o testowaniu mimo wszystko, więc trudno się określić komuś kto nie jest w temacie. A to, że skończyłeś humanistykę nie jest niczym złym, bo znam zajebistych testerów po historii, czy polonistyce, takich którym do pięt nie dorastają ludzie po informie
  23. @kryss "Wszyscy walczą o pokój, aż się leje krew" to Dezerter śpiewał o ile dobrze pamiętam
  24. Chyba tylko mnie i @Rnexta dziwi to, że rezydenci walczą o kasę, a nie o to by rezydentura była rezydenturą, a nie pracą. A co do tego plakatu, to rezydenci nie mają takiej samej odpowiedzialności co lekarze specjaliści, bo pod ich wypisami podbijają się Ci właśnie specjaliści i w razie konieczności to ten kto się podbija na kwitku jest odpowiedzialny. Problemem głównym jest to, że w szpitalach nie ma kto pracować, więc szpitale robią sobie z rezydentów darmowych pracowników, bo ich pensje nie idą z kasy szpitala, a z ministerstwa za naukę. A młodzi lekarze - rezydenci zamiast protestować przeciwko temu, że robią w szpitalach nie to co powinni - to chcę więcej kasy. Inna sprawa, że faktycznie lekarze powinni zarabiać więcej - nie tylko rezydenci, bo w szpitalach specjaliści też przecież nie zarabiają dużo. Ale ja jestem z branży IT i żądam nowego volvo od pracodawcy .... jak ktoś ma namiary na takiego pracodawcę, to poproszę @Drizzt Elektroniczna służba zdrowia - jak w filmie Idiocracy Choć faktycznie coraz bardziej rozbudowane wytyczne dążą do tego, by lekarze mniej myśleli, a więcej działali wg schematów i algorytmów.
  25. Lekarze rezydenci nie zarabiają dużo jak na pracę jaką wykonują. Nie ma co do tego wątpliwości. W polsce ogólnie zarobki są za niskie i stąd ten problem. Tutaj największą patologią jest to, że rezydentura powinna być szkoleniem, a nie zwykłą pracą na oddziale, a tak właśnie niestety jest. Mogą dorobić na dyżurach i to jest ogromny plus, ale też spory koszt czasu i pracy. Mogą dorabiać w POZ, NPL i innych miejscach, czego większość społeczeństwa nie może zrobić, jednak to znów kosztem czasu. Protest oczywiście jest w 99% po to, by dostać więcej kasy, nie ma co się tu oszukiwać. Gdyby nie chodziło o kasę to protestowaliby w kierunku takim, by rezydentura wyglądała jak ma wyglądać - czyli bardziej edukacyjnie, a nie zwykła praca. Nie wiem czy jest jakiś rezydent, który faktycznie zrobił to co powinien wg programu rezydentury. Chodzą na te staże, ale to też głównie fikcja i podpisanie papierka po prostu. A co do zapotrzebowań i tabelki jaką wrzucił @Rnext to jest tak, że konsultant wojewódzki określa ilu w danym naborze chce ludzi z określonej specjalizacji. Są 2 nabory w roku, jeden koło wakacji i drugi chyba w marcu. W tym pierwszym jest znacznie więcej miejsc niż w drugim. A LEP (teraz już chyba LEK) to z tego co wiem porąbany egzamin strasznie, ale fakt 43 punkty to chyba nawet ja osoba niezwiązana z medycyną bym nastrzelał No i lekarze w zdecydowanej większości to degeneraci moralni, pewnie z racji na otoczenie w jakim się obracają i masę nieszczęść naokoło - takie coś działa strasznie na podświadomość i nie wyobrażam sobie jak można być lekarzem i być prawdziwie szczęśliwym, czy to w ogóle możliwe. Moja przyszła była żona jest lekarzem, więc co nieco temat znam.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.