Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

verde

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    479
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

368 Świetna

About verde

  • Rank
    Starszy Kapral
  • Birthday 07/20/1988

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

2275 profile views
  1. To już wiem, dlaczego żadna kobieta na Sympatii odpisuje. Jak naczytają się takich pierdół, to potem mają wymagania z kosmosu.
  2. Do 4 godzin dziennie? Podziwiam. Ja tracę max 30 minut i to nie codziennie i uważam, że to i tak zdecydowanie za dużo. Z góry mówię, że jakieś blokady porno typu K9 nic nie dadzą na dłuższą metę, bo i dłużej będziesz wytrzymywał, tym będą Cię podniecać mniej stymulujące rzeczy. Ja np. kiedy zacząłem to robić, to nie wyobrażałem sobie zwalić do czegoś innego niz porno. Po regularnym robieniu tego kilka lat zdjęcie koleżanki w miniówce czy z dekoltem było już dla mnie wystarczające. Choć dzisiaj jest już trochę lepiej ze mną, bo unikam oglądania stosunków. Już tego parę lat nie widziałem. Jednak też jestem uzależniony i jak tylko znajdę czas w przyszłości, to też zacznę się z tego leczyć.
  3. Jej zachowania nic nie usprawiedliwia, ale to pytanie "Dlaczego jesteś wolna?" też mi się wydaje dziwne. Szczególnie na początku, do kogoś, z kim się w ogóle nie znamy.
  4. Ewentualnie: 3. Pielęgniarka nie przyjmuję pieniędzy i dzwoni na policję. Jesteś w dupie.
  5. @iluwicz nie samobiczuję się, tylko śmieszy mnie, jak odnosisz się do mnie jak do Janusza sprzed telewizora, którego jedyną ambicją życiową jest siedzenie przed telewizorem z puszką piwa. Jednym dojście do pewnego poziomu nie tylko finansowego zajmuje krócej, a innym dłużej. Nie jest powiedziane, że za 5 lat nie będę zarabiał więcej niż ty, nie przewidzisz tego, bo życie się różnie toczy. Jeden umie robić dobrze jedno, a drugi drugie. Nie oceniaj wszystkich swoją miarą i kategoriami, że "w tym wieku powinieneś już mieć tyle", albo "nie zrobiłeś tego i tamtego, bo ci się nie chciało" bo jest to bardzo płytkie podejście.
  6. @iluwicz jak ci ulżyło, to proszę bardzo. Najwyraźniej jechanie po kimś i śmianie się z tego, że nie daje rady tak samo jak ty łechce twoje ego. Winszuję
  7. No widzisz, jak ci się skończyły argumenty to zaczyna się taka reakcja. Jeszcze gdybym siedział na dupie i faktycznie nic nie robił, to bym jeszcze rozumiał, ale w tym przypadku mi też szkoda strzępić ryja na taki całkowity brak zrozumienia.
  8. Ja nigdzie nie napisałem, że się nie da . Po prostu próbuję wam wyjaśnić, że nie ma co każdego przypadku oceniać jedną miarą. Zresztą, nie wiadomo, czy w koncu na to mieszkanie nie zarobię. Po egzaminie inzynierskim albo wchodzę w branżę i zarobki pojdą w górę, albo wyjadę za granicę na kilka lat. Także pogadamy za jakiś czas jak mi poszło. To nie jest wymówka. Po prostu jestem humanistą (ale nie dlatego, ze mi się matmy nie chce uczyć, tylko wszystko na to wskazuje), a to jest ciężki techniczny kierunek i wiedziałem, że nie pracują w tej branzy będę miał ciężko, więc postanowiłem wybrać uczelnie o niższym poziomie. Ktoś kto pracuje w branży może sobie iść na Politechnikę, nie bronię. Uprawnienia na TiRa? A jeśli nie chcę i nie lubię tego robić? Na spawacza mam za słabe zdrowie. Prześwietlenie i badani lekarskie tez chcesz? Na helpdesk probowalem się dostać, ale dostałem odpowiedź odmowną, bo się dużo jąkam (pracodawca powiedział, że dużo będzie rozmów z klientami i oni będą się niecierpliwić przez moją wadę). Wiem, że znowu powiesz, że mam wymowki, ale po prostu nie znasz mnie osobiście i nie wiesz, że pewnych rzeczy nie przeskoczę. Żeby zakonczyć ten wątek powiem tylko, że nie siedzę na dupie, nie odpowiada mi moj obecny zawód i zarobki i cały czas myślę nad zmianą. W zeszłym roku byłem w pracy za granicą, gdzie dojeżdzałem do niej w tym czasie kilkanaście km rowerem, wiele osób powiedziało mi, że mnie podziwiają, bo im by się nie chciało. Także nie oceniajcie mnie z góry, nie nazywajcie nierobem i marudą, bo to trochę inaczej wygląda, jak się kogoś nie zna osobiscie.
  9. @iluwicz- nie mogłem iść na uczelnie w Warszawie, bo to był dla mnie za wysoki poziom. Czy tak trudno zrozumieć? Ja nie olewałem zjazdów w przeciwieństwie do ciebie, bo chciałem się czegoś nauczyć. 4 tysiące w branży to podstawa? Na jakim ty świecie żyjesz :))) Jak chcesz, to wyślę ci na priv aktualne oferty pracy zarobku w mojej branży. Może sobie wtedy uświadomisz jak naprawdę jest. Nie, nie mogłem zrobic tych rzeczy taniej, bo nie było taniej. I tak robiłem to po kosztach w Kieleckich klinikach. Nie, nie mogłem odłożyć 100-120 tysięcy. Brałem wszystkie nadgodziny w pracy i dorabialem, kiedy się dało. Koledzy w pracy śmiali się ze mnie "Pojebało cię, ze tyle zostajesz?" I tak oszczędzałem na wszystkim. Wiesz, że samo czesne, to koszt kilkunastu tysięcy przez kilka lat? Odlożyłbym kilkadziesiat, ale musiałbym nie iść na te studia i jeszcze gdzieś w tym czasie dorabiac w weekendy, kiedy moi koledzy z pracy nic nie robili. @iluwicz @Jan III Wspaniały do czego ta dyskusja dąży? Chcecie mi udowodnić, że popełniłem błędy i zmarnowałem parę lat? Tak popełniłem parę błędów, ale nie uważam tego czasu za zmarnowany. Zmarnowany czas byłby, gdybym siedział na wsi na garnuszku rodziców i nic nie robił.
  10. Byłem za granicą kilka razy, pieniądze szły na inne rzeczy. Operacja wzroku, zęby (wcześniej miałem z nimi duże problemy), usuwanie blizn. Nie chciałem wyjeżdzać ze swojego miasta od razu, bo co dwa tygodnie miałem zajęcia na uczelni. Zresztą, w mojej branży w Warszawie nie zarobiłbym dużo więcej. Łudzisz się, że w każdej branży da się zarobić w Warszawie dużo więcej? Z moich obliczen w 2017 roku wychodzilo, że wyszłoby na to samo. Bo codwutygodniowe dojazdy na uczelnie + utrzymanie zjadałoby mi tę wyższą pensję. Wiem, bo teraz jestem w Warszawie i dużych różnic w pensji nie ma. Także posłuchałem twoich rad i od razu jak mi się skończyły zjazdy na uczelni przeprowadziłem się do stolicy. Pewnie powiesz teraz - "To zmien branżę". Wlaśnie po to poszedłem na te studia, które wlaśnie kończę, ale nie wiem czy będę pracował w zawodzie (branża IT). Nie przeskoczę pewnych blędnych decyzji, które podjąłem. Nie przeskoczę tego, że nic dającego ogromny dochód mnie nie interesuje. Mam robić coś na siłę, byleby dużo zarabiac? Ja nie mam ciągle jakichś problemów i wymówek, po prostu wyjaśniam, że w danej chwili nie mogłem nic innego zrobić. Płaciłem więcej za mieszkanie, bo ceny szły w górę i mimo miesiąców poszukiwania nie udało mi się niczego w tym poziomie cenowym znaleźć. Zresztą, nie miałem wtedy samochodu, więc nie miałem zbytniego wyboru jeśli chodzi o szukanie pokoju, ponieważ mój zakład pracy mieścił się pod miastem i z jednej części miasta zwyczajnie nie było dojazdu.
  11. Facet nazwał między innymi mnie leniem i nieudacznikiem, a nie ma pojęcia o mojej sytuacji i wielu takich osób jak ja. Jak tu się nie unosić? Pochodzę w biednej rodziny i biednego regionu, jednego z najbiedniejszych w Polsce, gdzie dużo osób nie miało pracy, kiedy ja ją dostałem w 2013 roku. Kiedy w Polsce był ten duży kryzys musiałem się wyprowadzić z domu, dostałem się na staż, który znalazłem po wielu miesiącach za 1000 zł netto i musiałem wynająć pokój za 400 zł. Co ja wtedy mogłem oszczędzić? Nawet potem jak zarabiałem dwa razy więcej, to płaciłem też więcej za mieszkanie, poszedłem do szkoły policealnej, a potem na studia. Cały czas coś robiłem w kierunku swojego rozwoju. Na kursy (które niektórzy mieli za darmo w pracy) wydałem jakieś 8000 zł, a dzięki temu nie mam problemów ze znalezieniem pracy nawet podczas szalejącego koronawirusa (znalazłem ją dwa tygodnie temu). Też się rzadko tak unoszę, ale po prostu co to napisał mnie strasznie wkurwiło, jest to cholernie niesprawiedliwie tak oceniać kogoś z fotela, to zabrzmiało to jak słowa kogoś, kto nie ma pojęcia o tym, jak żyją miliony ludzi ciężko pracujących w tym kraju. Wkurwia mnie jak ktoś, kto nie zna mojej sytuacji mnie ocenia, że nie mam jeszcze mieszkania. Ja nic od nikogo nie chce, nie żeruję na Państwie. Najwięcej mnie Państwo okrada, bo nie mam żony i dzieci, ale ktoś kto, mówi, że w jak w pewnym wieku nie masz czegoś, to jesteś nieudacznikiem, to po prostu nie wie co mówi.
  12. @Turop - gówniarzu, napisałeś w pierwszym swoim zdaniu "Każdy zdrowy mężczyzna", więc to z automatyzmu była głupota, możesz mnie wyzywać ile chcesz. Ale zanim palniesz coś takiego, to pomysł. A coś jednak było w tym co napisałem, skoro od tylu userów dostałem lajki. Sorry, że nie odniosę się do całości, ale skończyłem czytać jak zacząłeś mnie wyzywać, więc jak widać dupka trochę zabolała po moich slowach
  13. Każdy zdrowy mężczyzna pracujacy w Polsce do 30-tki? Jeśli tak myślisz, to najwyraźniej gówno wiesz o życiu. W wieku 22 lat musiałem się wyprowadzić i wynajmować pokój (sytuacja rodzinna), a przy pensji 1800 zł (2013- 1500, 2014 - 1700, 2015 - 1800, 2016 - 2000, 2017 -2300, 2018 -2500) w województwie świętokrzyskim nawet mimo oszczędzania na wszystkim, nieposiadaniu samochodu, niechodzeniu na imprezy, nie jeżdżeniu na wakacje, nie piciu i nie paleniu - prawie nic nie jesteś w stanie odłożyć. Nikt by mi nawet kredytu nie dał. Dobra, ok, zainwestowałem w tym czasie w studia i kursy, ale niestety okazało się, że to nie moja bajka. Wkurwia mnie takie pie*dolenie gościa, co mało w życiu widział. Da się uzbierać te pieniądze o których mówisz, ale trzeba zarabiać średnią krajową, albo po prostu siedzieć parę lat za granicą.
  14. Ogólnie to kobieta nieźle pier**** w niektórych momentach, ale najbardziej rozśmieszył/zdenerwował mnie ten fragment: " Umarł, odszedł, zostawił nas, nie miał dzieci, nie zdążył założyć rodziny, nie mam bratanków... " Jakby zrobienie dzieci i ożenek był kur** sensem życia.
  15. A myślisz, że faceci nie? Zobacz sobie komentarze facetów pod artykułem o śmierci jakiejś ładnej dziewczyny, a sam się przekonasz.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.