Jump to content

ogien94

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

19 Dobra

About ogien94

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. U mnie 27 lat , wyglądam spokojnie na 22-24 lata . Znajomości ostatnio wykruszyły mi się znacznie , na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby , z którymi mam jakiś kontakt. Absolutnie nie czuje się staro , natomiast codzienne myśli odnośnie braku pomysłu na życie odbijają się nieco na moim zdrowiu , co da się niestety zauważyć. Przestałem jakiś czas temu zwracać uwagę na to ile mam lat , wyrąbane mam w to . Nie mogę natomiast tkwić w tym umysłowym maraźmie i tak jak w gierce , wcisnąłem ostatnio restart życiu. Wróciłem na siłownię, szukam roboty ( bo też siedzenie juz jakiś cz
  2. Jak najbardziej bracie masz rację . Jestem dorosłym gościem i nie mam zamiaru odpowiadać za jakieś głupie akcje osób trzecich . Ja jestem człowiekiem bezkonfliktowym i nigdy w życiu samemu nie szukałem i nie szukałbym problemów . Napisałem to tylko dlatego , bo zależy mi na tym moim ziomku , bo zawsze był ze mną kiedy inni wywalili na mnie laske . Mam nadzieję bracia , że rozumiecie w jakimś stopniu moją sytuację .
  3. Dziękuję bracia za odpowiedzi . Jedynie chodzi mi o to , jak odbierze to mój przyjaciel . Bo to naprawdę gość do rany przylóż zawsze i wszędzie . A odnośnie jego brata , to całkiem niedawno powiedziałem mojemu ziomkowi co o nim sądzę i że nie mam zamiaru mu w niczym pomagać. Powiedział , że on to rozumie , bo wie jaki jego brat ma zryty charakter . A zdanie reszty osób mi wisi i powiewa . To tylko koledzy , których czasem spotkam na ulicy . Męczące jest po prostu to , że ktoś zamiast żyć normalnie , to wdaje się w jakieś awantury. I zawraca tym głowe innym . Oczywiście w o
  4. Witajcie Bracia Mam pewien problem , z którym się dziś obudziłem. Wczoraj w nocy zadzwonil do mnie moj najlepszy ziomek , że jego młodszego brata (23l ) chcą za coś bić i czy razem ze starszym bratem nie pojadę na bitke z nim i kims pewnie jeszcze. Problem jest taki , że po prostu nie lubię tego jego brata za to jakim jest człowiekiem i że po prostu nie szanuje mnie . W ogóle nie mam z nim kontaktu , a jak się tyłek zapali to do mnie dzwoni czy mu nie pomogę. Ostatnio przywalil fura w mojego sąsiada i zadzwonił do mnie , czy jakoś nie załagodze sytuacji . No i pomoglem mu , ale tylk
  5. Witajcie Bracia Zakładam ten temat , bo mam nietypowy problem . Od jakiegoś czasu trenuje na siłce w celu zbudowania masy mięśniowej . Do tego ostatnio 2 razy w tygodniu pykam z ziomkami na orliku w piłkę . Chciałbym to połączyć , bo obie aktywności kocham w kij i nie mogę bez nich funkcjonować. Natomiast po piłce nie mam kompletnie apetytu . Wracam do domu i przez cały dzień praktycznie nie mogę nic zjeść , bo czuję się pełny i nawet jak widzę żarcie , to mi się zbiera normalnie . Wcisne coś wieczorem na siłę i to tyle. Kompletnie nie kumam o co tutaj
  6. Przede wszystkim bracie więcej optymizmu , bo wiem dokładnie po sobie jak negatywne nastawienie może odbić się na tobie w każdej sferze życia . W życiu chyba chodzi o to aby wyciągać wnioski . Zastanów się , co mógłbys następnym razem jak będziesz w klubie czy gdziekolwiek indziej zrobić inaczej , aby po prostu szło Ci lepiej . Ja dokladnie przeczytałem odpowiedzi braci na mój temat wielokrotnie i staram się wprowadzić te cenne rady w życie . I wczoraj jak byłem w knajpie działy się cuda . Czy jestem jakimś czadem 190 cm ? Nie do końca . Bardziej chudym bykiem , który zrozumiał , że minds
  7. Dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź. Z klubem trafileś 100 % , masz mnie . Poszedłem tam , żeby jakieś poznać , ale za bardzo się spiąłem i w efekcie nic się nie działo. Co do hierarchii to niekoniecznie tak u mnie jest jak piszesz . Brakuje mi takiej zwykłej bajerki z laskami , tego co kiedyś miałem i co mi sprawiało fun . Zawsze lubiłem do klubów chodzić i nadal ten klimat mi odpowiada. Problemem są tutaj moje skille socjalne , które po prostu straciłem i brakuje mi cojones , żeby się przemóc i próbować do tego wrócić . I rzeczywiście , za bardzo porównuje się do kumpli i ludzi , którzy
  8. Jasne , w zupełności się z tym zgadzam bracie . Nawet te parę lat temu , jak mi w miarę dobrze szło to bałem się . Cholernie . I to za każdym razem . Ale mimo tego robiłem to , działałem . A teraz nie potrafię tego zrobić. Ostatnio ziomek mi powiedział ,że bardzo uwaliłem sobie w głowie ten mój wiek. Że niby te 27 lat to według mnie dużo na podrywanie . I ma dużo w tym racji , bo nie wiedzieć czemu ciągle sobie dopierniczam tym w głowie. Nie ogarniam tego i to jest w tym wszystkich śmieszne . Przecież każdy wiek jest dobry. Jasne, coś w tym jest , ale ja jednak jestem zdania , że trz
  9. Zgadzam się , nawet wczoraj się na tym złapałem. Byłem wczoraj z kumplem nad zalewem popływać i poleżeć na słonku . I tak sobie leże i skanuje otoczenie. I widzę te wszystkie atrakcyjne laski z facetami albo nawet same z koleżankami jak są uśmiechnięte , rozgadane. I jak wróciłem do domu to autentycznie poczułem się gorzej . Taki outsider trochę. Dzięki wielkie za pokrzepiające słowa, nawet sobie człowiek sprawy nie zdawał jak takie słowa potrafią człowiek podnieść na duchu . Alkohol całkowicie odstawiony, kawa też . Jedynie ten cukier jest obecny , bo chciałbym coś tej wagi złapać , ale nara
  10. Dziękuję , tak po prostu za tą odpowiedź. Jakoś poczułem się lepiej. Coś mi ostatnio umysł płata figle i próbuję zadając sobie pytania jak tutaj sobie z tym poradzić , bo chodzę częściej jakiś taki przygnębiony. Dlatego też założyłem ten temat.
  11. Zastanawiałem się nad tym właśnie i jest w tym sporo racji . Ale spośród swojego grona znajomych zauważyłem pewien trend . Moi kumple odkąd są w związkach strasznie się zaniedbali . Jeden ziomek wygląda normalnie w miarę ale reszta niesamowicie się ulała . Chłopaki po 10-15 kg nadwagi , codziennie browar , szybka szama , zupełnie inni ludzie. Obiecałem sobie , że nie dopuszczę do takiej sytuacji , że tak siebie zaniedbam. A wracając do twojej odpowiedzi pewność siebie jest tu kluczem . A ona niestety u mnie jest niziutka na ten moment .
  12. Trzymaj się bracie mocno i mam nadzieję , że z każdym dniem będzie lepiej , bo cholernie warto walczyć. Choćby dla samego siebie. Co do teścia - czytałem , interesowałem się tym , żeby wejść na lekką "bombkę " bo mam problemy z rozbudową masy mięśniowej ( 181 cm , 69 wagi ). Ale zrezygnowałem , bo nie znam się na tym i wolę jeszcze powalczyć z tym w sposób naturalny. Gdzieś ta moja głowa się pogubiła i szukam właściwej dla siebie drogi .
  13. Jasne, w zupełności się zgadzam. Chodzi mi bardziej o to , jak z perspektywy czasu utraciłem skille socjalne. Kompletnie nie miałem na myśli posiadania partnerki , związków. Kiedyś zwykła rozmowa ,jakiś flircik sytuacyjny dawał mi fajną dozę emocji i po prostu sprawiało mi to radość. A teraz to kompletnie nie potrafię tego robić. Myślę o założeniu firmy , wizualizuję sobie jakby to było i inne tego typu pierdoły a ja aktualnie jestem na etapie , że nie potrafię rozmawiać z ludźmi... Także o czym ja w ogóle marzę. Potrzebuję w jakiś sposób zrestartować swoją głowę , ale nie potrafię znaleźć na
  14. Witajcie Bracia Potrzebuje się wygadać , bo trapi mnie dość dziwna przypadłość. Otóż kompletnie straciłem umiejętność poznawania kobiet . Odkąd rozstałem się z byłą gdzieś 2 lata temu nie poznałem żadnej dziewczyny. Poszedłem w sport, zacząłem czytać ,poszerzać horyzonty . Ale kompletnie zaniedbałem tą sferę . Mam 27 lat , ostatnio pierwszy raz od lat poszedłem do klubu i przed samym wyjściem z domu poczułem stres , gule w gardle i czuję poniekąd , że dopadła mnie fobia społeczna. Pobawiłem się ale nie byłem w stanie do żadnej zagadać , bo po prostu się bałem . Kurcze , te 5 lat temu by
  15. Dziękuję wam Bracia za te cenne wskazówki . Jestem wdzięczny za to , że mam u was wsparcie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.