Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Hubertius

Użytkownik
  • Ilość treści

    18
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

21 Świetna

O Hubertius

  • Ranga
    Kot
  • Urodziny 17.10.2000

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Srock
  • Interests
    Gry komputerowe, jednak nie podzielam większego entuzjazmu dla utworów typu "Fortnite" czy "CS-GO", bardziej od wcześniejszych wymienionych wolę gry strategiczne (serie Total War,"Ultimate General Gettysburg") oraz symulatory typu Arma 3. Interesuję się także mocno historią (II wojna światowa i secesyjna, te głównie okresy działań wojennych skupiają moją największą uwagę).

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Generalnie to zero. W ostatnich latach tylko matce najwyżej... . Tak a propos dzisiaj u nas w szkole też był obchodzony dzień kobiet. Podczas gdy inne klasy latały z bukietami my dziewczynom daliśmy... mopy i środki czystości.
  2. @Siekierka Dobra, może trochę ciebie to zaboli, ale twoja pani nie musi być wcale borderką. Po prostu jest kobietą... tyle albo AŻ tyle. Hipergamia działa, takoż więc będzie szukała cała czas lepszych opcji jeżeli chodzi o partnera płci męskiej. Szczególnie po minięciu haju hormonalnego (a po jej akcjach wnioskuję, że ten haj w jej przypadku już dawno minął). Kobieta nie zna pojęcia wierności i uczciwości (jeżeli mówimy o tym z perspektywy oka męskiego). Teraz zaczyna się okres, gdzie już zaczyna się robić zmęczona swoją "postawą" kameleona. Będzie starała za wszelką ceną zrobić z ciebie swojego pantofla (z korzyścią dla niej, z niekorzyścią dla ciebie). Nic tylko czekać, aż zada ci pytanie z dwoma opcjami wyboru:"Żenisz się, czy wychodzisz?". Chyba nie muszę mówić, która opcja będzie dla ciebie lepsza. Naprawdę chciałbym cię pocieszyć, moje doświadczenie z kobietami jest marne i może dramatyzuje, ale z racji mojej cechy osobowości bycia obserwatorską piątką dużo spoglądam na zachowania kobiet w moim otoczeniu (w szkole, w domu). I na podstawie obserwacji zachowań kobiet jestem w stanie stwierdzić, że będzie już tylko gorzej w tym związku. 😕
  3. Hubertius

    Prawdziwa twarz kobiety

    @zuckerfrei Wiesz, jeszcze tak rok temu byłem białorycerzem po całości (akcje typu startowanie do lasek z wyższym SMV i dostawanie od nich kosza nie pomagały mi oprzytomnieć). Dopiero przypadkowo napotkane audycje Marka Kotońskiego na youtube otworzyły mi oczy. I od tego momentu przestałem odczuwać żal z powodu braku dziewczyny, a raczej ... wręcz zadowolenie z tego stanu (teraz już wiem, że po minięciu okresu haju hormonalnego ta moja "jedyna myszka" robiłaby mi ciągłe shit-testy, których nie mam ochoty znosić, a i z perspektywy prawnej to ja miałbym przerąbane). Nie wiem czy kiedykolwiek wejdę w LTR-a, a co do możliwości z małżeństwem raczej wątpię, bym się ku takowemu skłonił. Nawet z intercyzą to zbyt duże ryzyko w dzisiejszych czasach. 😕
  4. Czołem Bracia, właśnie pragnę zrelacjonować historię, która zaszła dzisiaj u mnie w domu. Siedzę sobie z moim ojcem w kuchni, pijemy herbatę gdy wtem wpada do pokoju matka. Zaczyna gadać o związku mojej siostry ze swoim chłopakiem (gość jak dla mnie całkiem w porządku z zachowania, nic do niego nie ma). Po chwili wspomina coś o tym, że siostra będzie musiała na jakiś czas wyjechać do pracy do Warszawy. I tutaj pada taki tekst: "skoro Agnieszka (moja siostra) wyjeżdża do pracy do Warszawy to może znajdzie kogoś fajnego do ożenku i ślubu". I teoretycznie okej, można byłoby to potraktować jako klasyczne babskie gadanie tylko jest jeden problem... jak wspomniałem wyżej moja siostra jest w związku już z facetem. xD Mimo to będzie radziła Agnieszce, by szukała "zapasowej gałęzi".Tak a propos, myślę, że chce radzić szukanie siostrze dodatkowej "gałęzi", bo widzi, że jej obecny chłopak mimo, że zarabia sporo kasy (jest informatykiem) ma jedną "wadę" . A mianowicie taką, że chyba już troche wie jaka jest natura kobiet (miał już związek z tą "jedyną",jest po rozwodzie) i jak by już miało do czegoś dojść chce małżeństwa z intercyzą. A co do całej akcji to generalnie ojciec tylko mamie przyklepał i walili tekstami typu:"ch**,to nie jest prawdziwy facet, bo boi się odpowiedzialności, nie chce się żenić"(jak dla mnie śmiechu warte, gość już się przekonał czym jest"branie odpowiedzialności" i bycie "prawdziwym mężczyzną"). Co do ojca to ewidentny białorycerz, ostatnio mi zarzucał, że widzi u mnie brak "rycerskiej etykiety" i "szanowania kobiet( mówiąc szanowania miał na myśli chyba pantoflenie się)". W każdym razie ojciec jak widzicie to białorycerz, ale też i niezły głupiec, bo popiera to chore zachowanie matki. Zresztą efekty tego białorycerzenia zbiera cały czas, shit-testów i "babskich dram" u nas w domu pod dostatkiem. Wracając czy matka naprawdę nie widzi tego, że moja siostra zbliża się do 30, z każdym rokiem jej (ujmę to trochę nieładnie) "wartość na rynku matrymonialnym" będzie spadać tak szybko, jak zdolność bojowa Francji do odparcia wroga w czerwcu 1940 roku (nie wspominając o fakcie istnienia "muru", w który walnie koło czterdziestki)? To takie pytanie retoryczne, wiem że nie są w stanie o tym pomyśleć. A wy bracia, spotkaliście się bezpośrednio z takimi sytuacjami w życiu jak opisana przeze mnie powyżej? 😕
  5. Hubertius

    Muzyka klasyczna

    Parę miesięcy temu nie było dnia, żebym nie słuchał tego utworu. :)
  6. @brama85 Stać ją na fochy to w takim razie to ona powinna lecieć spać na kanapie . Jakby już spróbowała kontrować to nie ma, że argument "jestem w ciąży" powinien na ciebie działać. Jak dla mnie próbuje cię totalnie zdominować, nie daj się stary. Tak w ogóle to czyje jest łoże małżeńskie ( z perspektywy włożonych pieniędzy w jego zakup)? Jeżeli twoje to jak coś to tylko ty już masz prędzej prawo do decydowania, czy twoja małżonka za dobre zachowanie jest godna z tobą spać czy nie.
  7. Takie małe pytanie ode mnie do wszystkich. Jestem użytkownikiem od niecałego tygodnia, a nawet ja widzę, że deomi to troll. Jakim cudem nie została wygnana jeszcze z rezerwatu przez administrację?
  8. Hubertius

    ''Konie pociągowe" forum.

    @brama85 Ja sam jestem użytkownikiem forum dopiero od soboty, ale staram się chociaż raz dziennie wypowiedzieć w jakimś temacie. Może mógłbym częściej, ale mam teraz trochę sporo nauki, a i moje doświadczenie życiowe jest trochę za małe, żebym był w stanie się wypowiadać w większości spraw (mam 18 lat). 😕
  9. @dobryziomek Cóz, u mnie w domu to raczej wygląda tak, że przez dwa dni mam spokój, a trzeciego to mam takie jazdy w domu, że aż głowa mała. O co jestem wyzywany? Od pedałów ( bo nie planuje się hajtać, nawet intercyza jest dla mnie mało przekonywalna) I wiesz co jest w tym wszystkim najlepsze? Że ja mam 18 lat. A ta ich patologiczna chęć ożenku polega na tym, że chcą mieć jak najszybciej wnuczęta, bo gospodarka kurł****. Kompletnie gdzieś mają argumenty, jak tak myślę to dla nich jestem chyba drogą do celu ( pojęcia nie mam, pewnie mają nawet sobie nieznane jakieś chore wyobrażenie szczęścia). Jazdy o to co robię, o to czego nie robię. Teksty matki w stylu "bez 2500 zł z roboty się nie pokazuj".Co chwila mi mówią, że "teraz na studia zaoczne i do pracy + robić w gospodarstwie, bo my już starzy i chorzy" ( czyli pomimo częstego zwania mnie i okazywania mi braku szacunku traktują mnie jako ich przyszły bankomat i starają się grać mi na współczuciu). Kompletnie ich nie obchodzi co chcę robić, jaki jestem ( a moim największym marzeniem jest bycie samodzielnym i zdolnym do własnego utrzymywania się). Teraz przede mną matura, a potem idę na studia i do pracy. Jakiejkolwiek, byleby zarobić na jako takie własne utrzymanie. Liczę, że pewnego dnia jak będą mi dalej robić jazdy, nie szanować mnie i obrażać po prostu powiem, że mimo, że ich kocham nienawidzę jak mnie traktują, będę mógł się wyprowadzić, a nie zrobić to co zawsze z czyli zamknąć się w swoim pokoju ( chociaż też nie daję sobie w kaszę dmuchać, ostatnio dostałem określenie od rodziców jakobym był "pyskatym gówniarzem").
  10. Hubertius

    Ck2, EU 4, victoria 2, hoi4

    Grałem jedynie w Victorię II, od siebie mogę powiedzieć, że to naprawdę mega wciągająca gierka. Szczególnie jak gram z modem Historical Flavour mod ( więcej opcji alternatywnej historii, dodatkowe eventy i lekkie utrudnienie gry). Nie ma to jak zrobić sobie wyzwanie, aby zaczynając grę w 1836 jako Kraków pod wpływami Austriaków odtworzyć państwo Polskie. Efekt? Kończąc rozgrywkę na dzień 31 grudnia 1935 roku posiadałem wschodnią granicę Polski taką samą, jaką i my Polacy mieliśmy w międzywojniu. A na zachodzie to przewaliłem się przez Niemcy tak bardzo, że chyba posiadałem Mecklenburg oraz tereny Schleswigu-Holsztyn. I jak tu się nie cieszyć z takiej gierki i nie mieć ochoty grania dalej?
  11. @Ksanti Osobiście uważam, że bardziej poprawnie gramatycznie brzmiał by tytuł "Francuz zapłodnił sześćset Afrykanek". Ale to nie tytuł jest ważny, a temat. Jak dla mnie pan próbował chyba wpisać się do księgi Guinnessa starając się przebić rekord pewnego listonosza z USA. ;D
  12. Co do punktu 3 to obserwuję tą hipergamie choćby i np. u mojej siostry. Jak kstatnio powiedziałem, że nie ma czegoś takiego jak miłość to zareagowała fochem i mówiła, że to nieprawda. Oczywiście "zakochała" się nie w bezdomnym artyście, a informatyku zarabiającym coś chyba od 10-20 tyś zł. i jeżdżącym drogim BMV. Ale spokojnie, coś czuję, że i tak nie będzie mogła docenić tego co ma, bo jej gadzi mózg prędzej czy później po minięciu haju hormonalnego każe jej poddawać go shit-testom. A skąd to wiem? No cóż, siostra już ćwiczy praktykę na mnie, bo wali tekstami do mnie w stylu "prawdziwych facetów już nie ma" i czeka na moją reakcję. ;D
  13. Hubertius

    Jest do dupy...

    Dziękuję i także życzę dobrej nocy
  14. Hubertius

    Jest do dupy...

    Tak, siostrę i niestety z nią też nie mam najlepszych relacji... o ile to w ogóle są relacje. Praktycznie gdy zawsze jestem z nią w pokoju to robi sobie że mnie "podśmiechujki" i nabija się albo to z moich wyników w szkole, albo z tego,m że nie mam dziewczyny itp. . To już z ojcem mam lepsze relacje, bo mimo że traktuje mnie z wyższością to przynajmniej mogę z nim czasami pogadać jak ojciec z synem. No i przynajmniej mimo czasami pogardliwych tekstów nie puszcza takich wyzwisk jak moja matka powyżej. U mnie to wygląda tak, że jednego dnia idzie z nimi pogadać w miarę po ludzku, a drugiego jest tak jak powyżej. Mimo wszystko wiem, że się nie zmienią i coraz bardziej rozważam wyprowadzkę, bo za 10 lat będę psychicznym wrakiem. A dziękuję za propozycję. :) Kto wie, jeżeli sytuacja po maturze będzie w moim domu taka sama ( co ja gadam, mieszkam z nimi od 18 lat i wiem, że na pewno będzie taka sama) to jak odłożę jakiejkolwiek pieniądze w swojej pracy to coś czuję, że będę musiał bardzo szybko szukać nowego lokum. A dziękuję, już zabieram się za czytanie. :)
  15. Hubertius

    Jest do dupy...

    Wiem, jeszcze do niedawna wypierałem z siebie tą myśl, ale już wiem, iż mimo że to moja rodzina i kocham ich ( i jednocześnie nienawidzę za to co mi robią i jak mnie traktują) to muszę się wyprowadzić, by po prostu nie zwariować, zachować nie zależność w swoim życiu . Jednak cena póki co będzie wysoka (rodzina by się mnie wyparła i zerwała ze mną kontakt, bo potraktowali by to jak zdradę). Na razie przede mną matura, potem muszę iść do pracy i zarobić jakiejkolwiek pieniądze, by mieć jakiekolwiek opcje niż mieszkanie z apodyktycznymi, zaborczymi rodzicami i siostrą, którzy to w Wigilię potrafili mi życzyć wszystkiego najlepszego, a już następnego dnia robili mi to co opisałem wyżej w temacie.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.