Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Summit

Użytkownik
  • Content Count

    243
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

119 Świetna

About Summit

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

442 profile views
  1. Racja, skorzystam z pierwszej okazji. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem. Kompletnie, nic nie widziałem, i to jeszcze bezmyślnie przed nią ujawniłem. Dziewczyn wokół żadnych, a tu stały, dobry (jak wtedy sądziłem) kontakt. Sam czasami pytałem ją jak działać z kobietami. 🙃 Bądź dobry, interesuj się nią, traktuj jak księżniczkę... ja pie*dole. Nie wiem czy miała mnie w dupie, mogła aż tak grać? może tak rzeczywiście było... Ta cała sytuacja mnie rozerwała, nie zastanawiałem się zbytnio nad tym jak wyjdę w czyiś oczach, a do tego całkowita zmiana środowiska.
  2. Nieśmiałość przeszkadzała mi w nawiązywaniu relacji przez cały okres szkolny, teraz jestem już bardziej towarzyski nie boje się podejść do obcej dziewczyny pożartować, powiedzieć coś kontrowersyjnego itp. Między innymi dziękuje temu forum, ale jedna rzecz mnie trapi od dłuższego czasu. Nie potrafię się zaangażować, pojawia się we mnie strach i nieufność. Utkwiła mi w pamięci taka jedna poznana przez internet. To były czasy liceum, rozmawialiśmy i wkrótce dowiedziałem się, że nie układa jej się z chłopakiem, którego też znała tylko z internetu. Ja potem wyjawiłem że jestem nieśmiały, zamknięty w sobie i ona to zaakceptowała i niby mnie polubiła. Problemy z jej chłopakiem, dostawałem coraz więcej ich przykładów, i uwaga bracia... zacząłem to rozkminiać. Tak dobrze mi się z nią rozmawiało, miałem wrażenie że mnie również słucha. Pomyślałem że pomogę, albo chociaż będę przy niej w razie zgrzytów. Ależ byłem naiwny. Z każdą kolejną informacją miałem coraz większy chaos w głowie, dodatkowo czasami dostawałem od niej niejednoznaczne teksty. Miałem wrażenie, że dostaję nieco troski, ciepłych słów i podziękowań gdy czuła że zbliżam się do odejścia z wyczerpania. Uwaga, wydaję mi się że ten drugi chłopak stosował to samo wobec niej. Potrafiła być bardzo ciepła, a dzień później niesamowicie oschła, niektóre jej słowa mroziły mi krew w żyłach. Twierdziła że ktoś przejmował za nią kontrolę i to pisał. Miałem napady lękowe już, że ona sobie coś w końcu zrobi. W ciągu kolejnych miesięcy oświadczyła mi, że nie mogę już a nią rozmawiać. Pożegnałem się i wytchnąłem. To co przyszło potem to całkowite zobojętnienie i apatia. Obwiniałem się, że może jej jakoś zaszkodziłem. Jest już dużo lepiej, mimo to mijają trzy lata, a ja czasami jeszcze myślę o niej. Miała mnóstwo tematów, różne zainteresowania, czasami bardzo ciepła, czego wcześniej nie uświadczyłem w takim stopniu. Wypracowałem do tego sobie pewien dystans. Jednak to wciąż jak zejście z rollercoastera na ziemie, a wiem że przy największym to ja nawet nie stałem, na szczęście. Pracuje nad poczuciem własnej wartości z czym widzę miałem też ogromny problem, na własną rękę, skupiam się na sobie, ćwiczę, nie wikłam się emocjonalnie w czyjeś problemy. Pozostał mi taki lęk, że poznam kogoś i wejdę w poprzednią rolę. Albo wpadnę w czyjąś grę mimo, że dziś widzę czerwone flagi z daleka, może nawet za daleka. Dlatego choć nieśmiałość pozostała już w minimalnym stopniu, i potencjalnie potrafię zagadać, bezpieczniej jest w ogóle nie podchodzić. Obracam się wyłącznie w męskim towarzystwie, od zawsze tak było. Dochodzi do mnie że nigdy nie byłem w normalnej relacji damsko męskiej, gdzie dwie strony są podobnie zaangażowane. To nie film, i co prawda nie mam już żadnej idealistycznej wizji, zwłaszcza po tym forum. Po tamtych doświadczeniach, przybrałem pozycję defensywną z której ciężko działać. Upłynęło już trochę czasu, i w jakimś stopniu sobie w głowie poukładałem. Życie z rezerwą do samic to jest ten złoty środek? A może przeciwnie, zamykam się na nowe doświadczenia.
  3. Jedna cecha cie opisuje? Jak ktoś ma ci coś napisać konkretnego.
  4. Pewnie że tak. W razie co łatwiej sprzedaż sprzęt za 2500, niewiele taniej, niż jakiś z najniższej półki.
  5. Pamiętaj, po dobrych sygnałach, często przychodzą te gorsze, spadek energii, flatline. Powodzenia.
  6. Też nie za wiele, raz tylko za dzieciaka czy interesuję się tymi sprawami już. Zaprzeczyłem i usłyszałem że w takim razie dziewczyny nie będą mną zaciekawione, wtedy w to nie wierzyłem.
  7. Widziałem na yt parę strzelanek, fajna sprawa. Ważne to znaleźć sobie wcześniej ekipę abyś sam nie biegał z tym kałachem po lesie , przy dużych miastach pewnie jest łatwiej oraz o większe zorganizowane akcje.
  8. Chemia zawsze się wypali, pojawić po czasie też może w niektórych sytuacjach. Tylko czy warto ją uważać za fundament wiedząc jaka to niestałość.
  9. Ale ograniczasz go po to aby mieć go w przyszłości jak najwięcej. I to celowo. Znałem taka jedną co tak reagowała, nie ważne czy w słowach była prawda czy nie. Nic się nie dało przetłumaczyć. Oh man... Z tego co piszesz do tej pory, sądzę właśnie że bliżej temu do obsesji, na fundamentach manipulacji niż miłości. Tylko mnie teraz nie zjedz.
  10. Jak się dowiaduję, że ktoś miał intensywny okres randkowania to już mam problem aby się rozkochać. Zazdrość obcych że masz takiego faceta? Ale oni go nie znają, nie wiedzą kim jest, wygląd tylko mogą dostrzec... no tak.
  11. Jeszcze się tu produkujecie i jej filmy omawiacie, sądzę że tylko chętniej będzie wracać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.