Jump to content

marcopolozelmer

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    749
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2
  • Donations

    0.00 PLN 

marcopolozelmer last won the day on February 5

marcopolozelmer had the most liked content!

Community Reputation

1,788 Świetna

About marcopolozelmer

  • Rank
    Starszy Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na każdym jednym forum kulturystycznym jest masa kolesi wypychających po 300 kilo z pleców i to na sucho bez żadnych sterydów czy anabolików, tylko na samym twarogu i brokułach. Na każdym jednym forum motoryzacyjnym jest masa kolesi objeżdżających swoimi struclami najlepsze seryjne fury, robiąc przy tym piruety na ręcznym, jedząc podwójnego wieśmaca, popijając colę i pisząc esemesy. Jednocześnie. Na każdym forum o tematyce audio jest masa kolesi z systemami stereo za równo milion, na których dokonują odsłuchów kabli elektrycznych, podstawek pod kolumny,
  2. Atrakcyjny mężczyzna w okolicach trzydziestki jest właścicielem dochodowej firmy, domu z ogrodem i kilku fur, a nie gołodupcem waletującym po akademikach i balującym z gówniażerią, gdzie wystarczy polać alko czy posypać kreskę, żeby zaliczyć jakąś głupią siksę, która jeszcze ma sraczkę zamiast mózgu i daje każdemu na prawo i lewo. No ale jak już ustaliliśmy, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tego się trzymajmy, elo
  3. Nie wiem, tylko ja odnoszę wrażenie, że mówimy o tym samym, używając innych słów? Facetów, którzy po 30-tce wyglądają jak studenci, to ja widziałem jedynie w idiotycznych komediach, gdzie cała fabuła filmu kręciła się wokół imprezowania, ćpania, chlania i okazyjnego ruchania co podejdzie. Zdaje się, że dokładnie to samo napisałem na poprzedniej stronie. To nawet nie trzeba udawać studenta, wystarczy bywać w pewnych kręgach, żeby regularnie pukać naspawane małolaty, mając nawet lat 40 czy 50 Tak samo mnie nie dziwi wcale, że niektórzy moi 30, 40, 50 letni koled
  4. Nie poczuje się tym urażony ktoś, kto kuma o co w tym biznesie chodzi. Nie, dobór słów nie jest przypadkowy. Atrakcyjnemu trzydziestolatkowi może się wydawać, że jest atrakcyjny sam w sobie dla takiej gówniary i ma rację. Tak mu się tylko wydaje. W rzeczywistości ta cała jego atrakcyjność sprowadza się tylko i wyłącznie do tego, że w przeciwieństwie do 17-20 letnich gówniarzy, których największym osiągnięciem życia jest wypierdziany golf III, taki 30 latek zwykle już posiada porządną robotę i własną chatę, a więc spełnia dwa podstawowe kryteria wyboru dla niepracującej
  5. To może kurwa najpierw usystematyzujmy dyskusję, żeby było wiadomo o czym w ogóle gadamy. O wiązaniu się młodziutkich atrakcyjnych laseczek z typami w wieku ich ojców (bo ja akurat o tym) czy o przelotnym ruchaniu się młodziutkich atrakcyjnych lasek z typami w wieku ich ojców (pozostali jak mniemam) którzy to rzekomo tym małolatom imponują stylem bycia oraz ogólną zajebistością, a nie tylko marką auta od taty, wolną chatą po babci, ewentualnie dobrze płatną fuchą w urzędzie do spraw zbędnych załatwioną przez mamę. Przy czym mam nadzieję, że wszyscy mniej więcej po
  6. Nie chcę psuć niektórym samopoczucia przy niedzieli, ale w znakomitej większości przypadków, o ile nie w każdym, jest to po prostu nieprawda delikatnie mówiąc, a cała zasługa kolesi z okładek w tym, że wyglądają jak wyglądają, to przypadkowy zbieg okoliczności i zestaw genów, który powoduje, że ich organizm lepiej reaguje na sterydy niż u pozostałych 99% ludzi, którzy muszą dodatkowo jebać po 4 godziny dziennie na siłowni i trzymać sztywną dietę, żeby chociaż się zbliżyć do wymarzonej sylwetki, a przeważnie chuj wielki z tego wychodzi, bo blokuje ich genetyka.
  7. Sam łysy łeb, to za mało, żeby się podobać. Ważna jest sylwetka, proporcje, kształt głowy, no i sama twarz. Niski koleś w wielką dynią ogoloną na łyso, będzie wyglądał jak troll albo jakiś pokurcz, ewentualnie chory na raka. Ten sam koleś z modną fryzurą i na przykład jeszcze brodą do kompletu, będzie już wyglądał zupełnie inaczej. Nawet ten jego wzrost nie będzie już tak zauważalny, bo zarośnięta morda odwróci uwagę od całej reszty. Mam w robocie samych facetów i nawet sam po sobie widzę całkiem inny odbiór każdego z nich osobno, jako bezstronny, obiektywny i b
  8. Potem jak już będziesz trochę starszy słowo "nauka" zastąpi "praca" ale cała reszta klasycznie, bez zmian 👍
  9. 😂 Wojna Światów z Tomem Cruisem, pamiętam kurwa jak dziś 🙈
  10. Bo one wszystkie zawsze pierdolą to samo. Jak babie zależy, to na cycach stanie, żeby spędzać czas z facetem. A jak ma wyjebane, to ma wyjebane i będzie wymyślać historie niestworzone z których notoryczny brak czasu powodowany jej trybem życia, to jest taki podręcznikowy zestaw pierdów wykutych na blachę do spławiania natarczywych palantów, którzy pełnią w ich życiu rolę "przynieś podaj wynieś" kiedy nie ma nikogo lepszego w zasięgu ręki. Taka laska i owszem, będzie się spotykać, na kolację pójdzie, na wystawę malarstwa, na koncert czy do kina, ale zaraz p
  11. Teoretycznie pewnie mógłbyś ją wyruchać w dającej się przewidzieć przyszłości, kwestia czasu i cierpliwości, ale praktycznie, jeśli szukasz materiału na klasyczny związek, to zapomnij, nie tędy droga. Kiedyś jeszcze myślałem, że tylko młode pindy mają takie fiu bździu we łbie i z wiekiem im to mija, jednak byłem w błędzie, a najczęściej syndrom "nie mam czasu na związek, ale staraj się staraj" występuje u świeżych wdów i rozwódek właśnie, którym po odzyskaniu wolności odpierdala palma, ewentualnie u lasek, które rozstały się niedawno z jakimś palantem, ale cały czas o
  12. Co za przypadek, taka zalatana, tak czasu na nic nigdy nie ma, a tu nagle tadam i następnego dnia spotykasz ją w sklepie. Z 98% prawdopodobieństwem tak właśnie wygląda cała reszta jej wolnego czasu, tylko tobie bzdety i farmazon pociska. Tak zwykle się zachowują laski, dla których jesteś ewentualnie opcją na gorsze czasy. Zaraz będzie lato, wakacje, wyjazdy, znowu będzie zajęta wszystkim, tylko nie znajomością z tobą, no a potem wakacje się skończą, zacznie się szkoła i wiadomo, cały cykl odpierdalania szajsu zacznie się od nowa, nie mam czasu, może kiedyś, teraz nie mogę,
  13. Panowie, ale tutaj nie ma czym się niezdrowo podniecać. Do spotkania został jeszcze tydzień. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że do tego czasu ta lasia zdąży zapomnieć o jego istnieniu, bo wystarczy że wystawi dupę na tinedrze i w ciągu godziny ma setkę napaleńców na jego miejsce, którzy będą do niej pisać i do niej jeździć i tam się prężyć i wyginać. Wystarczy że ją zleje na 2-3 dni brakiem kontaktu i od razu zmiecie go z planszy. Na tym się skończą amory. Nadejdzie termin spotkania, coś tam do niej napisze albo zadzwoni i znowu będzie znana śpiewka: co
  14. Dobra, odwołuję to co napisałem wcześniej. Jak laska już wyjeżdża z jakimś "spacer czy coś" to szkoda w ogóle wachy na jechanie i sranie po krzakach. Spacer czy coś najczęściej oznacza "to wpadnij mnie pozabawiać, a ja sobie popatrzę i wypiję kawę, ewentualnie z chęcią opierdolę coś na ciepło, może być jakaś picca albo spageti, znam fajną knajpkę..." i oprócz hajsu na benzynę wyjebiesz dodatkowo w pizdę siana na miły wieczór, po którym usłyszysz - No cóż, było bardzo miło, ale jak wspominałam rano muszę wstać, więc będę już leciała. To co, do następnego? -
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.