Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

WitaminaD3

Użytkownik
  • Content Count

    66
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

21 Świetna

About WitaminaD3

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Może stworzymy tu listę kryptosłów podając jednocześnie ich prawdziwe znaczenie. Może się to przydać w rozmowach czy nawet przeglądaniu opisów na tinderze. Pewnie każdy spotkał się już z takim tekstem, że facet MUSI być szczodry, męski, hojny. Moja propozycja na otwarcie: szczodry - daje prezenty, hojny - płaci za nią, daje prezenty, honorowy - nie okazuje sprzeciwu nawet jeśli coś atakuje jego interesy bo przecież unosi się honorem i może oddać pół majątku od tak. Czekam na wasze propozycje, definicje, jestem bardzo ciekawy co na to starzy wyjadacze xD
  2. I widzisz, otrzymuję odpowiedź, że która kobieta by chciała, żeby jej facet oglądał, obserwował profile innych kobiet czy jarał się nimi. Raczej otrzymuję feedback, że nie umiem żyć w związku gdzie potrzebny jest kompromis.
  3. To zawsze jest mechanizm przynęty, nie stawiania wymagań, ale jak już wpadniesz to zaczyna się od razu - wczoraj ze sobą nie byliśmy i sobie rób co chcesz, ale minęła jedna noc i ja sobie nie wyobrażam, żebyś robił inaczej.
  4. Witam wszystkich, co jakiś czas umawiam się z jedną dziewczyną, potem mi się odmienia i nie chcę z nią być. Teraz znowu mi się odmieniło, dowiedziałem się od niej, że są rzeczy, które mogę śledzić np. na instagramie, a takie których nie mogę. Przepisy na zdrowe posiłki - ok, spoko, przepisy od fitnesiarek ok - ale zależy jakie jeszcze wstawiają zdjęcia na swój profil, jak bardzo odkryte, wyzywające to już nie powinienem się interesować. Olaboga bo zobaczę kawałek pośladka lub piersi innej kobiety. Bo przecież jeśli chodzi tylko o przepisy to z czym mam problem i jestem nielojalny jeśli chcę patrzeć. Frustruje mnie również przeprowadzony przez nią skan stronek, osób, tagów, które gdzieś są u mnie obserwowane - niektóre bezpośrednio odnoszą się do czerwonej pigułki, mgtow itp. Mam wrażenie, poczucie oskarżenia, że lubiąc jakieś profile nagle stałem się odpowiedzialny za wrzucane przez nie treści i jeśli śledzę ich aktywność to jednocześnie ze wszystkim się utożsamiam. A jest tam swoją drogą mnóstwo bzdur dotyczących podrywu czy podejścia do seksu. Dziewczyna zastanawia się, roztrząsa czy jak jestem sam w domu, w podróży, delegacji to czy oglądam filmy dla dorosłych, czy jeśli się masturbuję to dochodzę widząc inną atrakcyjną kobietę, bo jej wystarcza myślenie o mnie, tutaj zgoda byłoby rewelacyjnie gdyby to tak działało u mnie - jeden stały bodziec, jedna osoba wyzwalająca takie emocje. Nie rozumiem w ogóle dlaczego to stanowi przedmiot rozmów. Oczywiście jeśli zada mi pytania czy oglądam itd. a ja nie odpowiem to jej strategia polega na tym, że skoro nie zaprzeczam to musi tak być. Dla mnie to wymuszone zeznania, zapytam o każdą bzdurę, a jak nie odpowiadasz to będę święcie przekonana, że jest tak jak myślę. Nie jestem święty i chciałbym pochłonąć się w pełni w uczuciach i namiętnościach do jednej osoby, mam wrażenie, że bardzo ciężko mi przychodzi jakikolwiek kompromis, bardzo dużo rzeczy odbieram jako próbę zawłaszczenia i kontroli. Dochodzę do momentu kiedy jest mi wygodniej i bezpieczniej żyć samemu bez takiej odpowiedzialności jaką jest druga osoba.
  5. Na odszkodowaniu ciężko się wzbogacić, nawet jest to zabronione chyba xd Żeby nie było offtop, zjadłem kilka zdrowych posiłków, poćwiczyłem, mam czas na relaks i czytanie, ta kwejkowa herbatka do kocyka.... xD
  6. Całe szczęście jestem pozbawiony takich projekcji, mam wrażenie, że po prostu trudno wybrać i jestem takim sztampowym przykładem osoby, która nie jest pewna czy wybrała najlepiej - to spotyka masę ludzi stąd tylu singli, wiemy o ogromnej puli potencjalnych partnerów. Nie operujemy na 10 pannach z zabawy na remizie, gdzie kto pierwszy ten lepszy. Wszyscy jesteśmy wybredni. Jak zaznaczyć kwestię płacenia na pół?
  7. Byłem ostatnio w rozjazdach, tydzień w jednym mieście, tydzień w drugim. Cały ten czas miałem zainstalowanego Tindera, w sumie to taki pierwszy poważniejszy krok w powrocie do nawiązywania relacji hm romantycznych. I wiecie, doszedłem do wniosku, że fajnie jest sobie oglądać ładne dziewczyny, wybierać, oceniać, ale jak już odwzajemnią i strzeli match to jest strach potencjalnej straty oraz odrzucenia. Kolejna rzecz, w każdym z tych miejsc były takie pojedyncze osoby na które szczególnie zwróciło się uwagę, mające taki wspólny gen, pewien znajomy błysk, wewnętrznie czułem, że mi odpowiadają, że tak może wyglądać dziewczyna. Do czego zmierzam, zawsze za rogiem może być ktoś ciekawszy i tysiące osób o których istnieniu nie mamy pojęcia. Mam wrażenie, że Tinder utrudnia poznawanie kobiet, wyrabiamy sobie poprzez przeglądanie setek zdjęć pewien profil - same najlepsze cechy, elementy atrakcyjności, ale one są przecież fragmentami wielu osób. Potem jak ktoś się nie wpasowuje to out, tak jak było na kanale ocal siebie - brak kompromisów co do partnera i wyśrubowane oczekiwania. Męczy mnie również fakt, że mając te 21 lat ludzie wchodzą w relacje bez założenia, że już po roku czy dwóch muszą nastąpić zaręczyny, w przypadku dziewczyn 25/27+ ta sytuacja jest zupełnie inna, mam takie wrażenie, że dziewczyny w tym przedziale to skok na głęboką wodę i ekspres do Urzędu SC. Też się z tym spotykacie?
  8. Wrzucę swoje trzy grosze, spotykałem się z pewną szanowną Panią i seks był regularnie, nawet czasem w większych dawkach niż byłem w stanie przyjąć, wszystko bardzo dobrze. Ale co jeśli tego seksu nie mogło być - wyjazd, delegacja, święta itp. Otóż porno nie wchodzi w grę bo to zdrada, a skoro ona nie potrzebuje oglądać to jest to mocno niezrozumiałe dlaczego ja miałbym na to ochotę. Druga kwestia, po co porno skoro mogę sobie wyobrażać partnerkę w różnych sytuacjach i grać pod wspominki z poprzednich spotkań. Właściwie nawet choroba nie byłaby tu wytłumaczeniem, po drugie mając nagie zdjęcia partnerki raczej nie trzeba dodatkowych bodźców, żeby się pobudzić. Mam trochę mętlik w tej sprawie, o ile w stałych, zamieszkałych wspólnie związkach gdzie ten seks jest regularnie to tak fizjologicznie nie ma miejsca na porno, ale co w przypadku początków znajomości czy rozjazdów. Spotkałem się z argumentami Pań, że to pewna forma zdrady - przerzucenie koncentracji na inną kobietę, podziwianie innej, to chyba boli najbardziej. Oczywiście spotkałem się z komentarzem, że właściwie w szczęśliwym związku nie powinny mnie pociągać inne. Zastanawiam się gdzie w tym wszystkim jest pewna rozsądna granica, czym różni się porno gdzie wybieramy sobie aktorkę i pozycję od rzucenia tego samego hasła w czacie na kamerkach gdzie wybrana przez nas strimerka pokaże, zrobi to i owo. Śliski temat.
  9. Specjalnie nie pracowałem tego dnia, szef zleca jakieś nagłe zakupy kwiatków czy czekoladek bo tak trzeba. Mam wrażenie, że zrobiły się z tego drugie walentynki, mężczyźni muszą częściej wychodzić z inicjatywą i na dodatek z intensywniejszym zaangażowaniem, inaczej co to za facet. Kobieta powie. że liczy się gest jeśli chodzi o robienie czegoś dla mężczyzny, ale dla niej trzeba się STARAĆ.
  10. Jeśli jedna strona czegoś bardzo potrzebuje do spełnienia, a druga jej notorycznie odmawia lub z czasem przestaje się pytać bo odpowiedź jest znana to coś w tym nie tak. Wszystko to kwestia dopasowania, jeśli jedna osoba preferuje biały związek a drugi chce seks każdego dnia to wiadomo, że będą problemy, to samo w sprawie OPa - tylko skala jest inna. Najgorsze jest to odbębnienie 5 minut i wystawianie się, moim zdaniem jest to kwestia chemii lub jej braku, jeśli kobieta jara się tym jaką przyjemność sprawia partnerowi to na pewno będzie dostarczała sobie i jemy takich emocji, jednak jeśli to nie jest przyjemność, zmusza się to będzie tylko unikać. Trzeba o tym rozmawiać, rzucanie szmatami i wystawianie fajki do dmuchania to raczej słabe rozwiązanie, to raczej dawanie argumentów drugiej stronie, że to przywiązanie do blowjoba jest wręcz niezdrowe. Mówiąc o zapachu czy smaku swojego ex wprowadza pewną śmieszność do nowej relacji, jakby ciągle miała tego poprzedniego penisa w ustach. Oczywiście, może być tak, że OP zmienił dietę i jego sperma ma smak/zapach np. czosnkowy, cebulowy czy kiełbasiany, a sam penis nie jest do końca zadbany. Trzeba rozmawiać, ale przede wszystkim skupić się na higienie.
  11. Ok, ale piszesz w czasie przeszłym. Stawiając się w jego sytuacji: 1. nie pociągasz mnie 2. czuję do Ciebie urazę, skrycie obwiniam za coś 3. problemy ze zdrowiem, stres 4. znudzenie tą samą partnerką Nie wiem co jeszcze...
  12. Toż to ich własna broń i pytania słowa jakie by padły gdyby sytuacja się odwróciła.
  13. Warto wystopniować pewne oświadczenia, trudniejsze i boleśniejsze dla niej będzie rozstanie, lepiej zmniejszyć kaliber i powiedzieć, że nie odpowiada Ci życie łóżkowe, co złego może się stać? Będzie jej przykro? Na pewno mniej niż przy rozstaniu, wyprowadzce, podziale rzeczy, tłumaczeniu się przed znajomymi. Istnieje takie ryzyko, że macie inny temperament lub jej wystarcza tak jak jest, sprawa delikatna bo jeśli zacznie to traktować to jako obowiązek to i ty stracisz ochotę. Trzeba jej powiedzieć - słuchaj, jest mi z Tobą źle w łóżku, odrzucasz mnie, odtrącasz, nie angażujesz się i nie czuję żadnego pożądania. Dlaczego się tak zachowujesz? Dlaczego sprawiasz mi przykrość? Czy między nami jeszcze jest co zbierać? I słuchaj. Wyznanie "końca" powinno być trudniejsze do wymówienia niż taka rozmowa, nie wiem dlaczego tak często zamieniona jest kolejność. Podchodząc do sprawy w zaproponowany przeze mnie sposób jesteś fair wobec siebie (dałem jej szansę to wyjaśnić, dowiedzieć się o błędach, naprawić) oraz niej (wie co jest przyczyną i że to ona nawala - jeśli Twoja wersja oczywiście jest kompletna). Nigdy nie będzie dobrego momentu na rozmowy, ale najlepszy dostępny to ten teraz. Możliwe, że będzie płakać całą noc. Jak się rozstaniecie bez takiej rozmowy będzie tylko gorzej, nawet cofnięcie tej decyzji czy słów będzie wtedy trudne - zabrzmią Ci jak szantaż lub sam zostaniesz o to oskarżony. Czekamy na info jak to się potoczyło, weź się w garść.
  14. Nie wiem czy ktoś ma prawo domagać się usunięcia takich rzeczy, jeśli coś jest przerobione i to po prostu część naszego życia to ta druga strona powinna to zaakceptować - była przede mną inna, inne, też spędzaliście razem czas. Tak sobie myślę, że posiadanie tych pamiątek może być pewnego rodzaju kierunkowskazem co robić, czego nie robić, żeby tej kolekcji nie powiększać. Niektóre zdjęcia - te niepozowane, one często najlepiej oddają pewne chwile, zawsze wszystko magazynowałem, zbierałem, archiwizowałem. Problem jest po latach bo mam tego dużo, po różnych relacjach. Ja jestem trochę w tym utopiony, bo niewiele rzeczy robiłem tak naprawdę sam. Należy doceniać własne zainteresowania, swoich znajomych, odrębne grupki, mieć odskocznię. Nie mam zdjęć do których wracam, to trochę dziwne wracać do tego, ale robiłem ostatnio porządki plus rozkminiam jakieś tematy związkowe podczas audycji Marka i podobnych, przypomniałem sobie, że mam sporo takich rzeczy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.