Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

prod1gybmx

Użytkownik
  • Content Count

    69
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

56 Świetna

About prod1gybmx

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    "Życie jest niezdrowe a sufity zawsze są gotowe
    żeby spaść na głowę" 

    "świadome bycie unikatem to rządzenie światem
    posługuj się tym atutem jak granatem
    i rządź, a nie bądź rządzony
    wydobądź pokłady uczucia dla każdej świata strony"

Recent Profile Visitors

232 profile views
  1. Tez tak robiłem jak leciałem na dwa fronty. Uważaj
  2. Nie było czasem tak że biegałeś za pannami bo tak nakazuje instynkt i presja społeczna? Wkońcu poświęcałeś temu tyle czasu i zaangażowania że nastąpił przesyt? Plus to że dostałeś jednak kopa i zabolało? Teraz odciąłeś się na długi czas od kobiet i totalnie nie jesteś na fali. Jeśli unikasz jakieś "czynności" przez długi czas to i forma spada. Nawet w zagadywaniu do kobiet. Wiesz to, wiesz że teraz nie było by tak łatwo jak jeszcze pare lat temu. Może ten strach przed porażka Cie tak paraliżuje? Że musiał byś przyznać sam przed sobą że trochę wypadłeś z formy/obiegu?
  3. @HodowcaKrokodyli Bycie dobrym ma swoje granice. Takie zachowania które wymieniłeś to oznaki braku szacunku. Braku szacunku się nie wynagradza tylko przeprowadza poważna rozmowę i wyznacza granice. Jak panna jest oporna i dalej robi swoje to się żegnamy. Niby w teorii proste, wiem. Zaangażowanie emocjonalne itd. Znam, przerabiałem. Koniec końców, lepiej się czuję wiedząc że działam zgodnie z własnymi przekonaniami i mając do siebie szacunek, niż tkwiąc w toksycznej relacji. Nie było to proste, żeby odejść. Zwłaszcza ze to była moja pierwsza "miłość" i nie kumałem za bardzo o co chodzi. Teraz bym już nie pozwolił na takie zachowanie. Odrazu bym wyjasnił sprawe ,zanim znowu mocno w to "wejdę". Oczywiście kolejny raz chce podkreślić, że za to że relacja staje się toksyczna odpowiadają dwie strony. Nie ma jednej, "tej złej".
  4. Praca nad sobą i kontrolą siebie samego. Nad swoim popędem, emocjami. To procentuje. Nic w życiu nie jest pewne/stałe. Jak kolega wspomniał wyżej. Nabrać dystansu do relacji. Jest to jeden z dość istotnych elementów życia. Ale nadal jest to tylko ELEMENT. Jeśli 80% swojego czasu i zasobów inwestujesz w jakaś osobę, to nie dziw się że ona po jakimś czasie z Ciebie rezygnuje. Staram się rozgraniczać, skupiać na wielu aspektach mojego życia a nie tylko relacji z kobietą. Rozwijać się intelektualnie, swoją wiedzę, jakieś swoje pasje a przy okazji mieć partnerkę która też realizuje jakieś moje potrzeby. Jest 1/10 tego co tworzy moje życie, moją historie. Nie 3/4 mojego życia. Nigdy ,przenigdy nie chciał bym od kogoś usłyszeć że jestem dla niej/niego wszystkim. To dość obciążające. Nie rozumiem jak można czerpać radość z tego jeśli ktoś tak bardzo pokłada w nas swoje nadzieje i opiera swoje szczęscie. To nie jest zdrowe, i podświadomie się tego boimy. Jak i faceci tak i kobiety. Jedziemy na tym samym wózku. Być z kimś a nie kogoś posiadać. Takie podejście może wkońcu sprawi, że ludzie przestaną się bać komuś zaufać. To o czym pisał Morgan. Czyli asertywność, stoicyzm, konsekwencja może zminimalizować szanse na to że partnerka odstawi jakiś numer. Trzeba wliczyć to w "koszta" że tak się może jednak stać. Wiadomo, pewnie będzie ból emocjonaly, rozczarowanie itd. Ale to ludzkie, tego nie da się wyzbyć, jak bardzo byście z tym nie walczyli i temu zaprzeczali. Mimo wszystko wole taką postawę niż kontrole partnerki i strach czy czasem coś się nie stanie bo w porę nie zastosowałem jakiegoś "zaklęcia" w postaci jakieś manipulacji.
  5. Będąc asertywnym i wyznaczając granicę nikt Ci nie wejdzie na głowę . Dlaczego? Bo będziesz konsekwentny. Odstawia szopkę, raz, drugi, trzeci to się żegnamy i tyle.
  6. A gdyby tak wyznawać zasadę. Nie będę traktować kogoś tak, jakbym sam nigdy nie chciał być traktowany/potraktowany. Nawet w kwestii uległości. Podoba wam się panowie , jak kobieta zgadza się na wszystko, mimo że ewidentnie widzicie że nie ma na to ochoty lub robi to tylko po to żeby was nie "stracić"?
  7. Może rzeczywisice ktoś by obejrzał chociaż pierwsze 15min? To złapalibyście o czym ten gość gada. W skrócie. Frajerzy którzy zostali kiedyś "skrzywdzeni" przez jakaś panne uciekają przed zaangażowaniem się w jakaś relacje, bojąc się tego ze znowu w jakiś sposób zostaną wykorzstani. Techniki manipulacyjne jakie stosują działają tylko na chwile. Uczą tych technik innych frajerów/zdesperowanych, którzy są jeszcze w stanie płacić ciężką kasę za te "porady". Sam gdzieś już to pisałem na własnym przykładzie czym było spowodowane to że grałem na kilka frontów. Zresztą... Macie filmik. Wszystko zostało tam powiedziane. Ale jak widzę jak ktoś zobaczy tytuł który MA BYĆ clickbaitowy i na tej podstawie się tylko wypowiada to dostaje galopującej kurwicy.
  8. Film obnaża kilka spraw które są tutaj ,na forum, wałkowane w koło. Nie mówie że to jakieś objawienie. Uważam że warto sobie to jednak CAŁE obejrzeć i przemyśleć. Gość jest niegłupi.
  9. Nie wiem czy dobry dział na takie cuś ale... W dość humorystyczny (przynajmniej dla mnie) sposób ugryziony temat
  10. A nie czasem kwestia budowy ciała? Słyszał ktoś o endomorfikach? Jakby się nie starał to i tak będzie "duży". Nie będzie mieć zwisającego brzucha itd. Ale jednak będzie solidnej budowy. Raczej chodzi tutaj że kanonem "piękna" są osoby raczej szczupłe z budową ciała "ektormorfika". Pewnie zdecydowanej większości osób podoba się raczej ktoś szczuplejszy niż "duży". A co za tym idzie kobity widząc że premiuje się tylko te szczuplejsze mają ból dupy i wciskają na siłe że te "duże" też mogą się podobać. Owszem, mogą. Sam wole jak kobieta ma tu i tam więcej. Ale to wszystko kwestia jakiś własnych preferencji. A że większości jednak podobają się szczuplejsze albo tak dobrze zostało nam to zaprogramowane to już życie... A tak poza tym, wzięły by się kurwa wszystkie za robotę bo robić nima komu a nie po wybiegach ganiać.
  11. @Patton Jednak zachęcam do przejrzenia się terminowi jakim jest prokrastynacja. Z czego wynika ,jak sobie z nią radzić. To nie kwestia chwilowego zaciśnięcia zębów i zmuszania się do pewnych czynności.
  12. Dowiedz się najpierw jak walczyć z prokrastynacją. Bo widzę że co chcesz, ale przy okazji podajesz milion powodów żeby jednak tego nie zacząć od zaraz. I tak do usranej śmierci.
  13. Możesz mieć "wyjebane" kolego. Nawet psycholog kliniczny przybije Ci piątke. Totalnie się odetnij. Nie musisz być uprzejmy jeśli robiła Ci jazdy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.