Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

wolnystrzelec

Użytkownik
  • Content Count

    151
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

129 Świetna

About wolnystrzelec

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

988 profile views
  1. A panowie bracia: No ewidentnie miał. Czy jednak z każdej okazji mamy korzystać jak zwierzęta? Pomijam prawdopodobne weneryczne historie, ale przede wszystkim dziewczyna wspomniała, że jest w związku (!) co dla mnie skutkuje mechanizmem automatic friendzone loading i po temacie. No nie wierzę, że na tym forum popiera się zdradę. Myślałem, że wspieramy się jako faceci i zajęte dziewczyny to świętość, jakiekolwiek by one nie były. Ah shit, here we go again. Dobrze, że tylko takie historie po 9 miesiącach.
  2. Nie ma czegoś takiego, jak typowy chad. Chad to ogólne określenie bardzo atrakcyjnego gościa, który działa na kobiety i jest przez nie pożądany. Te chady mogą być i często są bardzo ogarnięte życiowo, mają dobre pieniądze i pozycję. Hipergamia zakłada wszak, że kobieta szuka partnera będącego w lepszej kondycji (finansowej, fizycznej, społecznej), niż ona sama. Odradzam dowartościowywanie się przez kontrast do chada: „chad to głupek, normik to uduchowiony wrażliwiec”. To stereotyp. Może być zupełnie na odwrót. Nie demonizujmy chadów, a raczej bierzmy przykład z niektórych ich zachowań i nawyków, mogących pomóc także zwykłym facetom.
  3. A co to, portal randkowy? Same here, bro. Tylko pytanie, czy taki stan rzeczy Ci odpowiada? Np. ja nie narzekam na swoją samotniczą osobowość, ona w pewnym sensie chroni przed kłopotami. Nie wpadniesz łatwo w złe towarzystwo, nie wkręcisz się w niechcianego bombelka itd. Nie rób wielkiej rewolucji w sobie tylko po to, by wyrwać laskę. Może się potem okazać, że dusisz się, próbując być innym, niż Twoja natura wskazuje. Poszukaj raczej dziewczyny, która będzie trochę podobna. Może uderz w jakieś nerdówy-gamerki itp. Bardzo dobrze! Tylko pamiętaj, że tu nie chodzi o to, by zmieniać się dla lasek, a dla siebie. Poczuj się dobrze sam ze sobą, postaraj się dostrzec swoją wartość (choćby porównując ze stanem poprzednim), rozwiń pasję, bądź ciekawym człowiekiem tak po prostu. Tu chodzi o cały mindset. Taki, w którym nie stawiasz kobiety na wyższej pozycji od siebie, nie zabiegasz, nie dążysz do jej bliższego poznania za wszelką cenę, ale traktujesz ją jako dodatek do życia. Ciesz się kobietami, poznawaj, gadaj na luzie bez nastawienia „to może być moja przyszła partnerka, ona dobrze rokuje, co powiedzieć? jak zagadać, żeby nie sp***dolić?”. A jak nawet nie wyjdzie, to co się stanie? Niech to nie zachwieje Tobą. Delektuj się obecnością kobiet w swoim życiu, będąc skupionym przede wszystkim na własnym rozwoju.
  4. O sprawie usłyszałem dziś w radiu i od razu zrobiłem głośniej. Sytuacja wygląda tak, że była sobie para - Polka i Belg, mieszkali w Belgii. Urodziło im się dziecko. Gdy się rozstali, matka zabrała bombelka i wywiozła do Polski. Oczywiście bez zgody ojca, w końcu to jej dziecko, a nie ich. Po jakimś czasie matka zmarła, a bombelka przejęła babcia. Ojciec stara się o opiekę nad dzieckiem. Tymczasem polski rząd staje po stronie babci, tłumacząc to dobrem dziecka. Chodzi m.in. o barierę językową. Tyle, że bariera powstała oczywiście dlatego, iż matka samowolnie to dziecko wywiozła. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-06-29/spor-o-4-letnia-ines-ojciec-chce-zabrac-ja-do-belgii-resort-proponuje-mediacje/
  5. "No tak średnio, bym powiedział, tak średnio". Na Badoo masz limit wysłanych wiadomości w ciągu doby. O ile dobrze pamiętam, w wersji bezpłatnej jest to 10 (i to tylko, jeśli konto jest zweryfikowane, bo inaczej 5). Na Sympatii można chyba (w wersji bezpłatnej) wysłać jedną wiadomość na dobę. J e d n ą. Potem zostają Ci już tylko tzw. "oczka", czyli wysłanie emotki ze standardowym tekstem typu "co słychać?". Przy czym należy podkreślić, że wiele kobiet na Sympatii z góry zaznacza w profilu "na oczka nie odpowiadam", bo pewnie dostają tego multum. Tak więc powiedzmy sobie wprost - aby wysyłać wiadomości w tak hurtowych ilościach, potrzebujemy płatnych opcji. Na Badoo dokupienie czatów (też chyba 10, może 20 - dokładnie nie pamiętam) kosztowało mnie ok. 6 zł. Na pewno lepiej się to opłaca w większych pakietach. Jest nawet opcja wykupienia premium na stałe, czyli już bez żadnych abonamentów na wieki wieków - kosztuje to jakieś 400 zł. Na Sympatii w granicach 15 złotych można mieć no-limit wiadomości na miesiąc + w tej cenie widzisz polubienia, odwiedziny itd. Inaczej totalna bida i nawet nie ma co próbować. Nawet z tym premium na Sympatii jest bez szału i trzeba sporo wiadomości wysłać, by dostać jakąkolwiek odpowiedź - mimo iż profil masz sensowny i piszesz do pań kreatywnie. Spotkałem się niedawno z panią z Badoo i rozmawialiśmy na luzie o wrażeniach z tego portalu. Chciałem bardziej zagłębić się w to, jak sytuacja wygląda po drugiej stronie barykady, a nie mam już siły na bawienie się w fejki. Pewnie to żadne zaskoczenie, ale kobiety normalnie widzą, kto je polubił i nie potrzebują do tego żadnego premium, ewentualnie mają premium za sam fakt bycia kobietą (o tym wspominała parę lat temu inna kumpela - wtedy twierdziła, że to chyba jakaś promocja, na co zdziwiłem się mocno, bo nigdy o takowej nie słyszałem). Ja w wersji bezpłatnej mam oczywiście zamazane polubienia - niby mogę, wpatrując się, rozpoznać profil i potem go odszukać na liście, by też polubić, ale nie zawsze jest to łatwe. Dodam, że polubień od kobiet jest, jak na lekarstwo. Gdy ustawiłem, że lubię kobiety i mężczyzn, zaczęły mi wpadać polubienia panów homo/bi i jest tego duuużo więcej, niż od pań hetero. Wspomniana pani z Badoo pokazywała mi na spotkaniu, ile otrzymała polubień (były tego co najmniej dziesiątki) i kręciła przy mnie nosem na większość facetów, naśmiewając się z ich mało profesjonalnych zdjęć w lustrze czy z samochodem typu BMW (sama miała specjalnie zrobioną przez koleżankę sesję). Fakt, tu trzeba przyznać, że faceci, zwłaszcza ci 30+, mało przykładają się do zdjęć. Natomiast widzę wiele fajnych, męskich profili, szczególnie w przedziale 20-30 lat - jest coś o zainteresowaniach, oczekiwaniach, widać gust w kwestii ubrań i przede wszystkim dobrej jakości fotki, czyli młode pokolenie trochę bardziej kuma, o co chodzi. Różne koleżanki z Badoo pokazywały mi też, jakie wiadomości dostają - teksty typu "mam twardego", "cześć, tygrysico", "ale bym cię" to norma. Do tego dochodzą wszelkiej maści fetyszyści i analfabeci. Trudno nie odnieść wrażenia, że panowie sami stawiają się na niższej pozycji i psują "rynek", ale to chyba żadne odkrycie Ameryki. W całym tym zalewie obrzydlistwa mogą się pojawić perełki, ale zwyczajnie nie zostaną zauważone, a kobiety będą już z góry nastawione negatywnie. Musisz przedrzeć się przez mur niechęci, ale najpierw - zostać w ogóle dostrzeżony. Czyli wygląd to podstawa - profil musi się wyróżniać i to mocno na tle większości. Potem pani łaskawie rzuci okiem na opis. Jeśli stwierdzi, że nie jesteś nudny, może raczy przeczytać wiadomość itd. Wracając do hurtowego pisania - spokojnie za free można to robić na GG. Ale tam jest też cała masa imbecyli, przez których Twoja wiadomość ginie w natłoku innych. Z punktu widzenia kobiety trudno nie być negatywnie nastawioną, jeśli codziennie dostaje się dziesiątki albo setki tekstów w stylu "hej, masz ochote pobawić sie zemnom? moge być Twoim niewolnikiem, morzesz mnie wyzywać, a ja bende Ci służył".
  6. Widzę tu faceta, który nie wyleczył się do końca z poprzedniej partnerki i chciał „czegoś na przeczekanie”. Sam to przerabiałem kilka lat temu - po jednej porażce na miłosnym froncie pojawiła się u mnie chęć zatarcia złego wrażenia nową relacją, z ewentualnym nastawieniem na związek, ale głównie po to, żeby znów poczuć, iż komuś na mnie zależy. Wtedy oczywiście tak tego nie interpretowałem. Błądziłem we mgle, jak dziecko. Cieszę się teraz, że nie pociągnąłem tematu dalej, bo ucierpiałyby obie strony. Miłość na wstępnym etapie to silny haj. A jeśli u tego gościa była naprawdę poważna, mogło nastąpić uzależnienie. I to, co mi nie pasuje w waszym przypadku, to właśnie... brak tego haju. Albo zaledwie jego namiastka. Gdyby była chemia i „to coś”, nie byłoby takiego chłodnego analizowania, zastanawiania się, co druga strona czuje. Albo on nie okazał się do końca pewny, albo Ty. A najprawdopodobniej oboje ten błąd popełniliście. Dla niego na związek było za wcześnie, zaś Ty dobrze czułaś się w niezobowiązującej relacji. Gdy jednak zauważyłaś, że może jej zabraknąć, zaczęłaś się o nią bać. W końcu dostarcza Ci jakichś pozytywnych emocji, a w sumie to już takie przyzwyczajenie, że on zawsze jest i się stara. Jakieś status quo, które nagle śmie się zmienić.
  7. Psychologia ewolucyjna. Natura zadbała o to, żebyśmy kontynuowali gatunek. Gdybyśmy racjonalnie podchodzili do kobiet, nie chcielibyśmy się rozmnażać, może wręcz czulibyśmy odrazę do wielu z nich. btw. co jest tak wspaniałego w klatce piersiowej kobiet? odrobina tłuszczu i gruczoły mlekowe? czysta anatomia, chill out
  8. Inaczej się słucha, gdy Marek o tym teoretyzuje, a inaczej zobaczyć na własne oczy. Jak Tomasz ujrzałem i uwierzyłem. COŚ STRASZ-NE-GO Niezbyt rozumiem reakcje „haha”, bracia. To bynajmniej nie będzie śmieszne, jeśli w którymś przypadku zabraknie nagrania. A weźcie pod uwagę, że pani może sobie coś zrobić będąc w domu, bez was obok. Monitoring 24h? A np. seks nie może być zgodnie z prawem utrwalany bez zgody. I to też spory obszar do nadużyć.
  9. Wierzysz, że te partnerki są w każdym przypadku jedynymi? Mogą być oficjalnymi, ale niekoniecznie na nich zabawa się kończy. Ludzie są ze sobą z różnych względów, nie zawsze pociąg fizyczny to czynnik warunkujący. Pani oficjalna przykładowo może być od tworzenia rodziny, realizowania wspólnych spraw zawodowych, relacji opartej na wieloletnim przywiązaniu i przyzwyczajeniu. A od zaspokajania potrzeb fizycznych może być zupełnie inna. Możliwe, iż za wiedzą oraz w pewnym sensie aprobatą oficjalnej pani, której obecny stan rzeczy odpowiada, bo zapewnia określone korzyści.
  10. W sumie nawet nie wiem, czy mi szkoda tego typa. Skacze, jak taki piesek wokół pańci. Woof woof, proszę, spójrz na mnie, woof woof! I te żenujące, wyuczone teksty: - "dziewczyna z zainteresowaniami? rzadko się zdarza" (skoro takie złe te panny, to może niech przerzuci się na kawalerów? swoją drogą nie wymieniła ani jednego zainteresowania, a on już sobie dośpiewuje, że na pewno ma) - "dobrze mi się z tobą rozmawia" (podczas, gdy panna prawie nic nie mówi) - "o której masz busa powrotnego? - nie wiem - to dobrze, że nie wiesz" - "ale ty masz piękne oczy, gdzieś ty takie dostała?" - "nie znasz tego czarnucha czarnego, dosyć dużego?" XD Poza tym co chwilę gość sypie przekleństwami i ma ton typowego needy beciaka. Dziewczyna mówi mu, że ma chłopaka, a ten zmienia temat i brnie. I jeszcze jest ewidentnie natarczywy, rzuca datami spotkania, na które laska ewidentnie iść nie chce. Dziwię się, że tam stała i w ogóle z nim gadała. TO JEST CREEPY
  11. Miiiiś, nie wiem, co czuję! A najprawdopodobniej nic nie czujesz, bo ten facet to właśnie taki miś. Pamiętam, jak koleżanka ze studiów przynosiła mi ciastka i przepisywała notatki. Była milutka, ale nie stanowiła wyzwania pod żadnym względem, po prostu grzeczna i przewidywalna. Umysł domaga się emocji, nawet mój, a jestem facetem. Tym bardziej będzie tak u Ciebie. Dżizas, wyobrażam sobie, jakim desperatem musi być ten facet. Oby trafił na forum, zanim któraś go zaobrączkuje, bo będzie po chłopie.
  12. Owszem, dla rozwoju społeczeństwa intelekt ma ogromne znaczenie. Pytanie, czy równie wielkie znaczenie ma potężny łeb przy dobieraniu się w pary. Czy może jednak ten ekstrawertyczny „wygryw” okazałby się póki co atrakcyjniejszym seksualnie „materiałem” na partnera dla kobiety. Oczywiście inteligentny programista z kupą forsy też sobie znajdzie swoją lady, ale jeśli to typ „w okularkach” i te okularki nie tkwią bynajmniej na ładnej buźce, to raczej będzie bankomatem.
  13. Natura raczej nie przewidziała, że będziemy rozwijać cywilizację w dzisiejszym rozumieniu. Pochodzimy z czasów, gdy liczyło się przetrwanie w trudnych warunkach, upolowanie zwierzaka i otoczenie opieką kobiety, która wydawała potomstwo. W takich warunkach ewolucja musiała preferować facetów typu chad. Może po wielu, wielu latach życia w społeczeństwie znającym już zasady dynamiki i prawo powszechnego ciążenia coś się zmieni, priorytetem stanie się intelekt, a kobiety będą z podniecenia ściągać gumki z penisów podczas stosunków z wątłymi naukowcami. Choć jak patrzę na dzisiejsze społeczeństwo, to nie wiem, czy intelekt ma tu takie priorytetowe znaczenie.
  14. Sprawiasz wrażenie napalonego, a to odstrasza panny. Masz być intrygujący, nieodkryty, a nie, jak taki piesek "psze pani, hau!, psze pani, a widziała pani, hau! zaproszenie? bo wie pani, hau! byłbym zaszczycony, gdyby, hau! zaakceptowała pani moje, hau! zaproszenie, ale to tak, hau! jeśli pani zechce, bo nie chciałbym, hau! się narzucać".
  15. Ja nie widzę problemu. To, że naczytałeś się o redpillu i wiesz, iż kobiety (zazwyczaj) lubią silnych samców o symetrycznej twarzy, nie znaczy, że jest tak w każdym jednym przypadku. Masz na ten przykład mnie - nie pociągają mnie kobiece kobiety, a chłopczyce w szerokim rozumieniu. Mogłeś trafić na kobiety, które lubią delikatność u mężczyzn. Ewenement, ale występuje. Bardziej jednak obstawiałbym coś innego. Typ urody gościa wpisuje się w pewien współczesny, popularny kanon. Popatrz na idoli k-popowych - czy oni z wyglądu są alfami w rozumieniu redpillu? Internetowy ranking wskazał niedawno, że najprzystojniejszym facetem jest Jungkook z BTS. Pamiętasz zapewne akcję z TVN, gdzie wyśmiewali typ urody gościa, po czym robotę stracił jeden z ich reporterów. Do czego zmierzam? Ten typ urody jest, mówiąc nieco przestarzale, "na topie". Kobietom kojarzy się on z pewnego rodzaju "fajnością", byciem nowoczesnym, a jednocześnie, nieco pośrednio, z kasą - jeśli masz kasę, to możesz zadbać o wygląd, ciuchy, pielęgnować siebie, dopieszczać detale swojej aparycji czy nawet robić operacje plastyczne. Znam z instagrama takiego kolesia, ma 20-kilka lat i celowo zrobił sobie co najmniej kilka operacji, by uzyskać bardziej kobiecy wyraz twarzy. Choć jest raczej homoseksualistą, kobiety lgną do niego, co widać po komentarzach. To właśnie panie odpowiadają za największą część aktywności na jego koncie. Nie muszę chyba dodawać, że chłopak bardzo dobrze zarabia, co widać po zdjęciach i instastory, które publikuje. Jego uroda, owszem, jest ciekawa i inna, ale podejrzewam, że wielu kobietom taki ktoś może kojarzyć się z przepustką do innego, lepszego świata. To bardzo specyficzny rodzaj alfy. Mocno działają tu nie tyle geny, co kontekst społeczny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.