Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

kimball

Użytkownik
  • Content Count

    11
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutralna

About kimball

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dobrym przykładem jest historia Radosława Kałużnego który po 2 chyba rozwodach poszedł pracować jako magazynier w firmie kurierskiej w Anglii.
  2. Najgorzej jak jest dojście do buzi i kobieta idzie "wypluć".
  3. Moze starsi sie wypowiedza i bedzie inaczej/lepiej doradzone. Czy uważasz że zrobiles cos zlego wzgledem jej? Jesli nie to olej. Szkoda prądu.
  4. Jedyna osoba do której warto się porównywać to Ty sam. Z wczoraj. Na samochody i całą resztę bym nie patrzył. Bardzo dobrze widać to po rolnikach którzy dopłaty zamiast inwestować w ziemie/sprzęt czy cokolwiek innego związanego z rolnictwem wydają na nowe Audi czy tam Passata.
  5. Jak zaczynaliśmy to ważyła 65-70. Przez te lata dotarła do 75-80. Też już mam to za sobą. Pomogło na miesiąc dwa a potem powrót do starych nawyków. Tak. Mieszkamy razem od 3 lat. Tak bym tego nie nazwał pracuje po 7-8 godzin dziennie w biurze, pracuję głową, zarabiam 5tys netto(plus często mam premie). Nie jest to jakoś nie wiadomo ile ale też nie jest to jakoś super mało. Kobieta zarabia koło 6-7. Dzięki. Chyba opierdolu mi potrzeba... Trenuję na siłowni od 3 lat. Pisałem że gotować chciała ale ja trzymałem dietę(przepraszam za słabo to podkreśliłem). Te 2 poniższe znam i przeczytałem. Tej nie znam. Chętnie przeczytam. Ogólnie to dobrze piszecie(I dziękuję wam za to). Jestem niedojrzałym gościem który potrzebuje czasu żeby dorosnąć i żeby poukładać sobie w głowie to i owo. Dam znać jak ta moja sytuacja się rozwinęła.
  6. Zapomniałem dodać że ma 178cm wzrostu i nie jest to aż tak mocno widoczne.
  7. Nigdy nie myślałem że będę pisać na forum ale jestem mega rozdarty. Mam 26 lat i od 20 roku życia jestem z młodszą ode mnie dziewczyną (24lata) Ale może żeby prosciej było wam doradzić stwierdziłem że opiszę swoją historię. Zaczniemy od gimnazjum. W gimnazjum panie uznawałem za coś nieosiągalnego. Byłem osobą dość mocno zakompleksioną. Nie miałem najzwyczajniej na świecie jaj. Przy każdej styczności z kobietami miałem jeden wielki strach i nie wiedziałem co się dzieje. Porozmawianie z kobietą dłużej niż 20 sekund było dla mnie ogromnym wyzwaniem. 1 i 2 klasę jakoś przetrwałem. W 2 klasie odwróciłem się od wszystkich znajomych z gimnazjum bo jak to dzieci mi dokuczały i miałem tego najzwyczajniej w świecie dosyć. Tą klasę gdzie byłem sam jak palec przetrwałem dzięki książkom związanym z podrywem kobiet i z ogólnym rozwojem osobistym(sam jestem w szoku jak dużo tego chłamu przeczytałem co dał mi zerową wartość dlatego że za dużo nie rozumiałem z tego wszystkiego) W 3 klasie osoby które mnie obrażały mnie przeprosiły (po roku czasu) i potem znowu się z nimi trzymałem i pojawił się alkohol i narkotyki (maryśka- na szczęście po paru razach jak zacząłem odczuwać wielki pociąg do tego to odpuściłem). Kobiet dalej nie było. Kontakt był znikomy i przeważnie koleżeński w towarzystwie innych kolegów. Poza jednym wyjątkiem. Spodobałem się jednej dziewczynie z gimnazjum. Uroda tak 6,5/10 a nawet można powiedzieć ze 7/10. I bardzo mocno się jej podobałem. Można to było wyczuć w powietrzu(gdzie nie byłem to była i ona, zagadywała, jakikolwiek dotyk z mojej strony był przyjmowany z entuzjazmem, sama nas izolowała od innego towarzystwa) i trzeba by było być debilem żeby tego nie wykorzystać. Takim debilem jak ja... Pod koniec gimnazjum zacząłem się trochę bawić tą relacją z tą dziewczyną(dziewczyna 2 lata młodsza bo chyba nie powiedziałem) ale jak się wszyscy dowiedzieli ze coś razem kombinujemy to spizdziłem się i dałem sobie spokój(Chryste ile bym sobie ego wtedy podbił a tak to skończyłem teraz ta dziewczyna jest tak 7-8/10) I tak przeszło gimnazjum. Potem przyszło liceum. Do liceum dojeżdżałem autobusem (stare Autosany godzina drogi w jedną stronę) i dojeżdżały nimi też koleżanki z klasy i ze starszych, potem młodszych roczników. Czasem sie zdarzało że wracałem sam z jedną z wielu kobiet. Znałem je więc głupio było nie usiąść i pogadać dlatego dzięki temu nauczyłem się rozmawiać z kobietami. Liceum przyszło i zleciało. Kontaktu z kobietami zero. Tylko relacje koleżeńskie i bardzo powierzchowne. Oczywiście dalej miałem relację z kolegami z liceum i doszli koledzy z liceum. Z facetami relacje koleżeńskie układały się bardzo dobrze i dalej utrzymuje z tymi osobami kontakt. Przyszły studia. W dużym mieście. Relacji z kobietami jak nie było tak nie ma. Pierwszy rok przeleciał mi na zakuwaniu do egzaminów, kolokwiów tylko po to aby przetrwać na politechnice bo byłem średnim uczniem. Drugi rok trochę wyluzowałem i zacząłem coś imprezować. Na imprezach w klubach czy gdziekolwiek szło mi słabo ale był alkohol i generalnie to pozwalało mi w miarę się trzymać. Na przełomie 2-3 roku postanowiłem coś z tym zrobić w końcu bo zbliża się wiek niebezpieczny a ja byłem dalej bez inicjacji seksualnej(presja była przeogromna) tym bardziej ze podobno bylem przystojny. Tym sposobem natrafiłem na książkę Sexcatcher Volanta(nie wiem czy mozna reklamować jesli nie to prośba o ukrycie). W tej książce poznałem kilka podstawowych zasad które pokazały mi jak ten podryw wygląda i o co w nim chodzi bez zbędnego pierdolenia o jakiś ramach, shittestach czy czymkolwiek innym co mnie męczyło(przez czytanie tego w gimnazjum bez zrozumienia). Książka jasno określiła że: - Kobiety lecą na to czy dasz jej bezpieczeństwo. Kiedyś to było zabicie mamuta i zarządzanie stadem, obecnie są to zasoby finansowe(lub potencjał na ich zarobienie dla kobiet które chcą być mniej ordynarne i boją się opinii blacharek) - W relacji miedzy facetem a kobietą na początku jest ostra walka o to kto będzie liderem i jak na początku okreslimy swoją pozycję to juz tak zostaje do końca(czli jak kobieta bedzie tobą pomiatać a ty nie bedziesz jej prowadzić to już po tobie) - Gadanie że wygląd się nie liczy bo jest jedna wielka bujda na resorach - Kobiety też chcą sexu - Jeśli się podobasz kobiecie to najważniejsze żebyś tej relacji nie popsuł. Kobieta którą odrzucisz pała do ciebie większą nienawiścią jakbyś ją wyruchał i zostawił. Jak podobasz się kobiecie to zwyczajnie posuwaj relację do przodu i baw się tym. Ale pamiętaj żeby szła ta relacja do przodu. No i po tej książce jakoś to ruszyło. Dalej byłem pizdą która nie potrafiła sama zagadać do kobiety a nawet spróbować podejść zatańczyć w klubie ale jak znajomi znajomych zapoznali to już szło to jakoś lepiej. Nauczyłem się tańczyć w klubach, rozmawiać, dotykać itd.. I takim sposobem kręciłem jednocześnie z 4 pannami. Z każdą na tych samych zasadach aż powoli coś wyszło z jedną kobietą(4,5-5/10) i dalej z nią jestem. Właśnie zaczyna się 6 rok. Jest to moja pierwsza kobieta i nie mam punktu odniesienia co do innych (poza tym że całowałem i obmacywałem inne kobiety z tamtych relacji które później zakończyłem jak związałem się z tą obecną) W związku z tą panią po 6 latach: - mieszkam z nią w jednym małym pokoju i nie nażeka, - Oboje pracujemy gdzie ja zarabiam mniej, - Koszty zawsze dzielimy na pół, - Sex mam zawsze kiedy chce i jak chce(włączając w to blowjob, anal pare razy próbowałem ale mi sie nie spodobał) - żyjemy tak jak ja chce (chcialem zebysmy chodzili spac o 22 i wstawali o 6 to nie było ze boli spała ze mna) - kobieta pracuje i jest samowystarczalna (wspiera rodziców gdzie syt. finansowa jest kiepska) Z minusów jakie są to: - W bliskiej rodzinie pojawiła się choroba psychiczna - kobieta mi nie gotuje(aczkolwiek na początku chciała ale ja trzymałem kalorie w ryzach i nie chciałem i tak zostało) - Chce ślubu(a ja nie) - Chce żebyśmy wrócili do małego miasta (dziewczyna ma przepisany dom po rodzicach po ich śmierci) gdzie ja chcę zostać w dużym mieście - kobieta jest jednak mało atrakcyjna dla mnie(po latach uważam że mam dość wysokie smv) - ciągnie mnie do innych Ostatnio poszedłem z kolegami z liceum/pracy (taki mix) na wieczór taki męski. Myślałem że sobie popijemy i tyle ale skończyliśmy w klubie nocnym. Ni stąd ni zowąd tańczyliśmy na parkiecie. Ja dziabnięty zauważyłem że koło mnie i kolegi zakręciły się 2 ładne dziewczyny. Jedna (ta moja) 45-50kg wagi, niska. Ubrana dość skromnie(top z odkrytym brzuchem, ładnie wyrzeźbionym) taka 7,5/10. Nie wiem kiedy i już z nią tańczyłem a w klubie tańczyć w miarę umiem(znam parę tricków żeby się szybko zbliżyć do panny). Po około 30 sekundach już leżała na mnie w pobliskiej loży. Młoda kobieta chudziutka i atrakcyjna (czego nie można powiedzieć o mojej która waży 75-80kg) która dawała olbrzymie oznaki zainteresowania moją osobą(podobno jestem przystojny + w tym tańcu szybko przeszłem do konkretów parę razy ją podniosłem itd.). Oczywiście potem coś we mnie pękło i odpuściłem tą relację i skończyło się na mizianiu (wierny biały rycerz). I teraz mam problem. Ta sytuacja z klubu dała mi do myślenia. Plus mam kolegę świeżo po ślubie który jest w podobnej sytuacji co ja i cały czas chce ruszać na podrywy... Moje pytanie jest takie: Czy mam kończyć tą relację która jest dla mnie dobra i zacząć bawić się życiem(popróbować innych kobiet) czy brnąć w tą relację. Dodam jeszcze że u mnie w domu mam olbrzymią presję aby się deklarować i nie "zaciągać dziewczyny na lata"? Pomóżcie bracia bo ja jestem strasznie rozdarty.
  8. Pani która wyglądem jest dla mnie 11/10 to https://www.instagram.com/ashxschultz/
  9. Nie jestem programistą ale pracuję z nimi(Product Owner). Często doświadczam procesów rekrutacyjnych i widzę co się dzieje na rynku. Obecnie Juniorzy nie mają tak łatwo a szkoły programowania tracą na renomie. Lepiej iść na darmowy staż niż iść na bootcamp. 1. Przerób książkę z js. 2. Zrób ze 3 projekty SAMEMU (nie zadania z książki) 3. szukaj stażu Staż od razu weryfikuje czy się do tego nadajesz czy nie bez straty kasy. Obecnie (przynajmniej w Warszawie) do IT biorą każdego co ma mityczne 3 lata doświadczenia. Ludzi którzy są nowi albo po szkole programowania(junior) to już się zaczynają schody. Najlepiej jest się dostać do firmy która lubi sobie "wychować" programistów.
  10. Cześć, Imię: Szymon Wiek: 25 Dlaczego się zarejestrowałem: Bo przeważnie się zgadzam z ludźmi którzy tutaj piszą. Może kiedyś opiszę swoją historie, mam nadzieję że uda mi się komuś tutaj pomóc.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.