Jump to content

Songohan

Użytkownik
  • Content Count

    67
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

24 Świetna

About Songohan

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Średnio. To długi proces. Ostatnio czasy są jakieś napięte w sensie, że na nic nie ma czasu. Praca, zajęcia dzieci po szkole, później lekcje i dopiero późnym wieczorem jest trochę wolnego, a człowiek już pada na pysk.
  2. Wiecie co , może faktycznie temat niepotrzebnie zacząłem. Chciałem się zwyczajnie wygadać, bo się pier*Oli. Ten tv to tylko mały epizod z całości, faktycznie drobnostka. Gdyby w innych kwestiach było ok, to bym pewnie wywalił na to jaja i nie podchodził do tego tak emocjonalnie i nie analizował to tego stopnia. Sorry panowie. Temat do zamknięcia .
  3. Mniej więcej tak jest. Seksu zero. Żyjemy obok siebie. Tv to tylko jeden z epizodów . Dlatego mnie to wkurza. Taki mam plan. Jak się nie uda tu, to na pewno inna okazja będzie . A na pewno ja będę czuł się lepiej , zdrowiej i pewniejszy siebie. Nie czepiam się. Zwracam tylko uwagę , że jest późno i i tak nic nie obejrzy bo zaśnie. Rozumiem chęć odpoczynku przed tv i bezmyślnego klikania w kolejne kanały , jako ucieczkę od codziennego stresu. Każdy tego potrzebuje , ale nie codziennie ... Znam inne metody na rozładowywanie napięcia, a nie tylko magiczna s
  4. Mi sie wydaje to ona mnie unika i tv to tylko wymówka . Gdybym nie miał dzieciaków , które oglądają czasem bajki , to bym "niechcący" rzucił krzesłem w te czarne pudło... Ciekawe jaka wtedy byłaby wymówka . Albo za bardzo wnikam i się przejmuje. Jednak dziwne dla mnie jest , że małżeństwo po 30 tce śpi oddzielnie , jak stare emeryty ...
  5. Cześć. Moja żona dzień w dzień zasypia przed tv. Wkurza mnie to niemiłosiernie, bo od tego jest sypialnia. Rozmawiałem już o tym wielokrotnie i zawsze słyszałem wytłumaczenie ... No bo zasnęłam. Nie będę jej przecież na siłę ciągnął do sypialni , to jest żałosne. Czy wy też macie ten problem ? Lub czy sobie jakoś poradziliście z tym ?
  6. Mam do Ciebie pytanie, czy w obecnych czasach, gdzie rozwija się AI, systemy NoCode warto zaczynać ścieżkę programowania ? Wiele ludzi mówi, że za 5-8 lat maszyny same będą pisały serwisy internetowe itp. Ostatnio zastanawiam się czy nie lepiej zacząć studiować systemy NoCode, cloud computing i tematy pokrewne i odpuścić sobie programowanie lub zacząć naukę Pythona - w końcu dużo AI jest na nim postawione. Sam programowałem kiedyś w C#. Teraz chcę rzucić aktualną robotę, gdzie jestem adminem i myślę nad kierunkiem, który byłby najbardziej optymalny w perspektywie zmian IT w najbliż
  7. Dzięki stary za wiadomość. Widzę, że jesteś ostro ogarniętym gościem. Chłodna analiza to podstawa. Nie chcę Wam tu skamlec , ale u mnie jest nadal chujnia. Czuje jak staczamy się psychicznie po równi pochyłej. Generalnie już podjąłem decyzję o wizycie u psychiatry , bo mi łeb rozsadza. Myślę , że nigdy nie odważę się na takie rozmowy z teściami , zaszczekaliby mnie. Najlepsze w tym wszystkim jest to , że ja czuję się słaby psychicznie , a żona z jej rodzina robią że mnie tyrana i gbura. Faktem jest , że potrafią mnie sprowokować to wybuchu. A potem skwitować pytaniem , dlaczego ja się de
  8. Ciężka i stresująca. Ostatnio miałem dyskusje ze znajomym i strasznie emocjonalnie mnie to wzięło. Przez kilka kolejnych dni Pan analiza mnie męczył. Co bym nie napisał, zawsze będzie kontra i tak do śmierci. Odpuściłem wtedy , bo zmierzało to w linii prostej do awantury . A teraz męczy mnie, że znowu nie powiedziałem co myślę i że stchórzyłem. I znowu wewnętrznie mam mega napięcie z tego powodu plus , nawet z odczuciami somatycznymi . A gość po drugiej stronie debaty na wyje*abe. Nawet gdy nie ma racji , to ma to gdzieś. Chciałbym mieć taką cechę charakterystyczną . :/ Często mam wra
  9. Znam to doskonale. Masz prawo bronić swoich racji, czy swojego zdania. A jak ktoś Ciebie publicznie osądza to masz prawo mu odpalić, żeby spier*****. Niby też to rozumiem, ale potem przychodzi (prawie zawsze) kac moralny, że może za ostro powiedziałem , że może nie mam racji, że byłem nie miły, że ktoś jest przeze mnie smutny. Generalnie prawie za każdym razem przychodzi Pan "Analiza" i męczy, każe się zastanawiać i oceniać swoje postępowanie. Dzieciństwo ma wielki wpływ na to. Ale też nie można wiecznie żyć tym i tłumaczyć się , że to wina ojca/matki. Ok , oni mieli swoje probl
  10. Cześć. Możesz przesłać mi priv z linkiem , nie mogę znaleźć tego wątku , o którym piszesz. Będę wdzięczny. Dzięki Dobra chyba mam.
  11. Z emocjami problem mam taki, że one najsilniej na mnie działają po wystąpieniu jakichś zapalnych dla mnie akcji. Najlepszym działaniem dla mnie na emocje jest jazda na rowerze, długi spacer, wygadanie się komuś. Ale jest to trudne w realizacji , bo bym musiał w ciągu dnia wszystko rzucać , codzienne obowiązki i uciekać na rower. Wygadać też nie zawsze chce za każdym razem , bo raz że mam 3 zaufanych ludzi , a dwa nie chce im beczeć w kajet co chwila , bo mogą się tym zmęczyć i mieć mnie dość. Każdy ma jakiś limit. Terapeutka jest też osoba do której wylewam wszystkie swoje żale i taka te
  12. Niestety sam sobie te pole minowe urozmaicam. Kilka dni temu , miałem chyba epizod z tym autopilotem. Oczywiście alkohol był idealnym wsparciem tego zajścia. Ogólnie zachowałem się paskudnie w stosunku do żony , potraktowałem jak przedmiot i jeszcze zwyzywałem. Pierwszy raz mi się zdarzyło , że tak potrafiłem do niej powiedzieć , właściwie wykląć od najgorszych. Jestem kur*a kłębkiem nerwów, życie mi się pierdo*i i jeszcze dokładam atrakcji. Fakt, że wizja rozwodu mnie bardzo stresuje i dokuje , wręcz chyba trzeba powiedzieć wprost , że jestem tchórzem , bo się jego boje. Z
  13. Jak nie masz nic do dodania to zwyczajnie zamilcz. Co twój post wnosi do mojego problemu ? Wg mnie dajesz tylko ujście swojemu wybrakowanemu ego . Dzięki. Dlatego właśnie tutaj piszę. Bo ostatnio zastanawiam się na ile terapeutka jest obiektywna. Tzn jaki wpływ na jej ocenę ma to że jest kobietą i naturalnie może bronić kobietę. W wielu aspektach jednak dobrze trafia, poczucie winy, samokatowanie się , destrukcyjna samoocena, wewnętrzny kat itp. wskazuje mi te elementy. Więc też ma dobre diagnozy.
  14. News z ostatniej sesji u terapeutki. Ludzie mówili mi , że boje się żony (jej reakcji , dlatego czasem odpuszczam temat), a ja słyszę od żony że jestem tyranem , że wszystko ma być po mojemu, bo inaczej jest źle. Opinia terapeutki : czasem tak może być, gdy ja obawiając się reakcji podchodzę do rozmowy z większym ładunkiem emocjonalnym (fakt stres czuje) i zaczynam atakować od razu, obawiając się ataku żony. Co wy na to ? Z jednej strony mnie to wkurwiło, a z drugiej strony może coś w tym jest , gdy za bardzo się stresuje. Właściwie każde rozmowa z żoną obarczona jest stresem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.