Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Lambert

Użytkownik
  • Content Count

    178
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

154 Świetna

About Lambert

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

323 profile views
  1. Ok @Morena widzę że trzeba Ci wyłożyć parę rzeczy odnośnie związków. Po pierwsze, nie powinno leczyć się jednej miłości drugą, prawie nigdy to się nie udaje, a szansa na skrzywdzenie tej drugiej osoby jest bardzo wysoka Po drugie, na pytania o byłego, odpowiada się lakonicznie, np, nie utrzymujemy kontaktów, temat jest zamknięty ect. Po trzecie, w przypadku pytań o wyjazdy nie mowi się, że byłaś tam z byłym, znajomi, rodzina to prawidłowe odpowiedzi. W ogóle tematu byłych związków powinno się dość długo unikać. Po czwarte, koleś raczej nie zwrocił uwagi na pierścionek, bardziej mam wrażenie chodziło mu o twoją odpowiedź. Coś musiało być w twoim głosie co go zaalarmowało Ostatnie, w przypadku toksycznych partnerów należy zerwać kontakt w 100% włącza się w to pozbycie wszelkich pamiątek. Zobacz minęło 6 miesięcy a Ty wciąż się nie pozbierałaś. Wciąż mentalnie tkwisz w tamtym związku. Moja porada jest taka, że powinnaś dać chłopakowi spokój, bo wewnętrznie nie jesteś z nim uczciwa. Wciąż myślisz o byłym. Ewentualnie możesz zadzwonić i zapytać co się wydarzyło, jeśli potwierdzi twoje przypuszczenia to mniej honor, przyznaj mu rację, przeproś go i daj mu spokój. Byłem kiedyś po stronie tego chłopaka. Jak mi dziewczyna po 3 miesiącach powiedziała, że nic z tego jednak nie będzie, bo ona wciąż myśli o byłym to uwierz mi, że zabolało i to bardzo.
  2. To jest słowo klucz tego wszystkiego mam wrażenie. Zbyt wysokie, niczym nie poparte ego tego typu Pań i niskie, zniszczone manipulacjami ego tych Panów. Te dwa idące w parze powodują że mamy taką a nie inną sytuację. Jedyne co pozostaje to szanować siebie i (to tylko moja opinia) nie uciekać od konfrontacji.
  3. @Still to już kolega @Libertyn powinien się wypowiedzieć o co mu chodziło. Według mnie obecny stan rzeczy nie jest normalny, za łatwo jest zmienić partnera będąc w LTR/Małżeństwie, nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami. W przypadku atrakcyjnej Kobiety to już przesada, pstryknięcie palcami i jest następny. Powoduje to właśnie takie niezdecydowanie , chwiejne zachowania i ksieżniczkowanie, bo jest przeświadczenie, że jest ktoś lepszy od naszego partnera. A najgorsze jest to, że za wiele w tej kwestii zrobić nie można...
  4. Tak naprawdę to zależy od kobiety i do tego jest mega zmienne. Jednego dnia może chcieć zostać matką twoich dzieci, oddać Ci nerkę i etc, a za miesiąc bedziesz tylko zapychaczem. Kobieta kieruje się emocjami, a jak wiemy emocje są zmienne.
  5. W niedzielę mnie nie było na forum, ale dziś znalazłem ten temat. Boże jaki rak! @Androgeniczna podstawowym prawem każdego człowieka jest wolność do wyrażania własnej opinii. Ty też takie prawo posiadasz. Robisz to jednak w niesamowicie chamski sposób, tak jakbyś z zadartym nosem pouczała głupich, brudnych na twarzy XIX wiecznych chłopów. Żadne racjonalne argumenty nie są w stanie choć na chwilę zmusić Cię do myślenia. Wiem, że piję bezpośrednio do Ciebie, pomimo, że nic mi nie zrobiłaś, ale muszę to powiedzieć: Weź się ogarnij dziewczyno bo robisz tu z siebie pośmiewisko. Serdecznie pozdrawiam. (Więcej się nie udzielam w tym temacie).
  6. Nie ma się za bardzo nad czym zastanawiać. Dziewczyna chciała Ci zagrać na nerwach i nic więcej. Według mnie zachowałeś się w porządku. A co do moich akcji to było różnie, ale zachowam je w przeszłości i nie będę tracił energii na przypominanie sobie.
  7. @Zendiri a oczekujesz że co Ci niby powiemy? Masz 3 strony komemtarzy odwodzących Cię od tego pomysłu, a Ty wciąż drążysz temat. Widzę, że już podjęłaś decyzję. Zrób jak uważasz, Tobie tak naprawdę i tak zwisa nasza opinia, uczucia męża (którego podobno tak bardzo kochasz) i ogólnie wasz związek. Szkoda mi tylko twojego męża.
  8. @ZamaskowanyKarmazyn No to ładnie. Współczuję, ale pamiętaj żeby wyciagnać z tego wnioski. Usiądź sobie na spokojnie j przeanalizuj całą sytuację od początku do końca. Ważne jest żebyś tego nie zostawił bez jakiegoś krótkiego chociaż podsumowania. Później oddzielasz to grubą kreską i starasz się za wszelką cenę patrzeć z optymizmem w przyszłość. Jeśli chodzi o flashbacki to ktos mi kiedyś poradził, żebym w momencie kiedy zorientuję się, że moje myśli biegną w tym kierunku, natychmiast zajmował swoją głowę czymś innym. Mi takie odwrócenie uwagi pomagało, może też sprawdzi się u Ciebie. Paradoksalnie uważam ze to co się wydarzyło to najlepsze co mogło Cię teraz spotkać. Wchodzisz w dorosłe życie z czystą kartą ale też z nie małym doświadczeniem. Wszystko leży w twoich rękach!
  9. W żadnych! Jeśli myślisz w ten sposób: To znaczy że jednak się nie układa. Doceń to co masz bo możesz mieć gorzej. I to dużo gorzej. A chłop się dowie, prędzej czy później ale się wszystkiego domyśli.
  10. Na pewno nie podchodzi do Ciebie na poważnie. Być może nie jesteś jedynym zaspokajaczem, lub dziewczyna nie chce się wiązać akurat z Tobą (ale chętnie Cię wykorzysta). Wyluzuj, korzystaj sobie z życia a ją traktuj tak jak ona Ciebie. Czyli jako jedną z wielu opcji. Edit. Przeczytałem jeszcze raz. Według mnie właśnie zostałeś spławiony i rozpoczęło się szukanie nowego bolca. Przygotuj się na brak kontaktu, nieodbieranie telefonu i sprawianie problemów absolutnie ze wszystkim. Według mnie to koniec.
  11. Z tym tematem to wyskoczyła po raz pierwszy. A w sytuacji stresowej ma skłonność do histeryzowania, ale to chyba jak każda kobieta. Chyba jest tak jak piszesz. Widziałem się z Nią dzisiaj, wszystko było w porządku. Była czuła, nawet odrobinę bardziej niż zwykle. Seks też tak jak zawsze super. Postaram się! Chcę odrobinę zmienić swój mindset. Dziś trochę myślałem o swoim zachowaniu i stwierdziłem że za bardzo się nakręcam. Odrobinę za mocno mi zależy. W relacji nic nie zmieniam, wbijam sobie tylko do głowy, że ten fajny stan to się kiedyś skończy, trzeba się cieszyć z tego co jest, ale pamiętać, że to nie jest sens mojego życia. No i że partnerka nie warunkuje mojego szczęścia! Dziś już z tym wszystko ok. Po obu stronach.
  12. Zje*ałem i to po całości. Chodzi o mój związek. Z dziewczyną spotykam się od 8 miesięcy. Żeby po krótce nakreślić sytuację: z dziewczyną całkiem nieźle nam się układa. W wakacje zaliczyliśmy w sumie 3 wyjazdy, wszystko płacone po 50% i fajnie spędzony czas. Nie mam z nią jakiś większych problemów, przynajmniej jak narazie. Okazuje mi szacunek, regularnie się widujemy, nidgy nie robi mi z niczym problemów. Za wyjątkiem tego, że tuż przed okresem jest o mnie chorobliwie zazdrosna. Wypomina mi wtedy absolutnie wszystko, ma beznadziejny humor i ogólnie te cztery dni w miesiącu są dla mnie bólem głowy. Niby się nie przejmuję, ale z tyłu głowy to caly czas siedzi. Moje podejście do zwiazku: staram się nic za specjalnie nie odpier*alać, do dziewczyny odnoszę się z szacunkiem, ale nie latam jak pies. Nie jadę też twardym red pillem bo poprzednie próby na innych zwiazkach się źle kończyły. W skrócie, ja prowadzę związek, wyznaczam granice, ale tez często mówię że kocham i robię sporo przyjemnych dla niej rzeczy. Okazuje uczucia, ale z rezerwą. Do rzeczy: Ostatni tydzień miałem naprawdę ciężki. Dużo pracy, ciężkie treningi sporo stresu w pracy i poza nią, i naprawdę jestem wykończony. Do tego dziewczyna zmieniała pracę jednak nieskutecznie (nowa firma na odległość pachniała mobbingiem i szkalowaniem pracowników). Wielkimi krokami zbliża się też okres, więc jest nabuzowana. Oboje wiec mieliśmy ciężki tydzień. Widzieliśmy się wczoraj. Od początku humor u nas obojga naprawdę nie tegi, ale kontynuujemy spotkanie. Jako tako to idzie. Seks kiepski, jakoś oboje nie mogliśmy dojść. Wszytsko skończyło się kłótnią w sumie o nic. Ja zamiast powiedzieć, że pogadamy o tym na spokojnie kolejnego dnia i wrócić do domu, to w tym zaćmieniu położyłem się obok niej i chwilę pogadaliśmy, jako tako wyjaśniając najwazniejsze kwestie, w takim stanie zasnęliśmy. Rano zaczeła się dziwna rozmowa. Ona, że chyba to nie ma sensu, że tylko się nawzajem krzywdzimy itp. Klasyk. Myślałem że jestem na to przygotowany. Wiedziałem co mam powiedzieć. Że Kocham, że chcę się dalej z nią spotykać, ale szanuję jej decyzję. No i powiedziałem to. Tyle, że łamiacym się głosem i z łzą w oku. Najgorsze że Ona to wszystko widziała! Niby po chwili powiedziała że też mnie kocha i że nie chce odchodzić i tego nie zrobi. Ale ku*wa! Zachowałem się jak jakiś kompletny piz*uś! Nigdy, przenigdy nie sądziłem, ze mi się coś takiego przydarzy. Teraz to nie wiem jak mam się zachować. Jak do tej pory moja postawa zdawała ezamin i nie chcę za bardzo zmieniać podejścia. Zrywać od razu też nie chcę, bo chcę zobaczyć jak się sytuacja rozwinie. Chyba będę obserwował czy jej zachowanie w stosunku do mnie się zmienia. Wszelkie objawy braku szacunku, będą świadczyły że to koniec i będzie trzeba powiedzieć do widzenia! Muszę się też jakoś ogarnąć i przygotować na kolejną taką rozmowę, niezależnie czy przeprowadzoną przeze mnie czy przez nią. Wszelkie rady i opinie mile widziane.
  13. To podejmij decyzję jak najszybciej. Albo z nią zostajesz, ale starasz się ogarnąć swoje zachowanie, albo kończysz to z honorem. Nie ma żadne "zobaczymy jak się sprawa potoczy"! Decyzja ma być męska! Tu i teraz! Nic mi nie napisałeś odnośnie tego czy ona wie o co Ci chodzi. Jeśli nic jej nie powiedziałeś to ma Cię za ch*ja i sama w końcu z Tobą zerwie, bo będzie się czuła wielce urażona. Musisz jej jasno po męsku zakomunikować co Ci na sercu leży. Krótko i zwięźle, bez emocji.
  14. @yezdziec_apokalipsy A to Ty nie miałeś z nią zerwać w końcu? Powiedz sobie jasno jaka jest decyzja! Czy zrywasz, czy na niej najpierw trenujesz a pozniej zrywasz? Wbrew pozorom to bardzo ważne bo ustawia twój mindset. A zachowanie, no cóż to zależy czy ona wie o co Tobie chodzi, czy to jasno zakomunikowałeś. Z wiadomości które udostepniłeś wnioskuję, że ona za cholerę nie rozumie twojego zachowania.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.